5659. dzień niepodległości Księstwa Sarmacji
1465. dzień panowania księcia Tomasza Ivo Hugona
Puls Sarmatów, Rihanna Aureliuš-Sedrovski, 27.08.2017 r. o 00:05:48, tantiemy: 6 984.00 lt
Krwawa Yenn - Śmierć puka do drzwi
Seria wydawnicza: Krwawa Yenn
Moi drodzy!

Po ponad roku kolejna część Krwawej Yenn. Zapraszam do czytania i zapoznania się dwiema wcześniejszymi częściami:

Krwawa Yenn - Zakon Sióstr Zemsty

Krwawa Yenn - Calisto
###

Yennefer leżała na głazie spoglądając w górę. Nie czuła swoich nóg, a przez myśli przelatywało jej wiele wspomnień. Ból, który odczuwała spowodował, że zaczęła tracić przytomność. Widziała, że w jej stronę ktoś nadciąga z gór, ale niestety nie zdążyła zauważyć kim była ta postać, ponieważ całkowicie straciła przytomność. W trakcie swojego snu trafiła do krainy marzeń, w którą mogłoby trafić trzynastoletnie dziecko. Widziała w swoim śnie matkę, biegła w jej stronę, ale nie mogła dobiec. Sen, który miał być odzwierciedleniem jej pragnień, stawał się istnym koszmarem. Matka oddalała się coraz bardziej i bardziej, ale następował krzyk. Nieznany, ale też i znany. Przebudziła się, gdy nad jej głową stał zakrwawiony mężczyzna, który jechał z nią autem.

- Zabiłem je - wydukał z siebie zadowolony. - Chodź za mną - powiedział do Yennefer.

Nie mogę się ruszyć - odpowiedziała mu. Mężczyzna wziął ją w swoje ramiona i ruszył w górę. Niby nie miał nadprzyrodzonych mocy, ale za to z gracją wspiął się po skałach i wkrótce byli już na drodze. Znajdowały tam się ciała zabitych kobiet. Dziewczynka patrzyła na nie z pogardą i jednocześnie z dużym zaciekawieniem. Trupy wzbudzały w niej dziwne pożądanie. Dopóki nie przypomniała sobie o bólu, jaki odczuwała.

- Boli mnie wszystko - wydusiła z siebie i zemdlała. Młody mężczyzna nie wiedział co ma z nią zrobić. Auto miało jednak przebite opony, a wokół były ciała kobiet, które służyły fałszywej Wielkiej Siostrze. Musiał uciekać, ale nie wiedział w którą stronę. Zdecydował się zejść z drogi i szedł w kierunku jakiejś dremlandzkiej wsi. Było tam kilkanaście zabudowań, a w niektórych domach paliły się światła. Pukał do wielu domostw, ale nie otrzymywał odpowiedzi. Dopiero w starym domu na obrzeżach wsi otworzyła kobieta. Miała gdzieś 70 lat, które widać było na twarzy. Piękne złoty włosy opadały wręcz do ziemi. Popatrzyła na nich swym podejrzliwym wzrokiem.

- Kim jesteście, że niepokoicie mieszkańców wsi o tej porze? - zapytała mężczyznę.

- Roland, a to moja siostra. - wskazał na Yennefer. - Mieliśmy wypadek i moja malutka siostrzyczka wypadła przez okno i spadła na głazy.

- Głazy powiadasz chłopcze? Myślisz, że nie widzieliśmy Twojej walki z tymi kobietami. Nie rób z nas głupców. To, że mieszkamy na wsi, to nie oznacza, że jesteśmy ślepi. Kim jesteś chłopcze, jeszcze raz pytam! - krzyczała kobieta, a jej grymas na twarzy stawał się coraz bardziej niebezpieczny.

- Tak jak już mówiłem. Roland, a ta obok dziewczynka to Yennefer. - odpowiedział przestraszony. Myślał, że skoro już widziała, że walczył to może im nie pomóc.

- Rolandzie, dla kogo pracujesz? Takie młode dziewuszki to chyba dla jakiegoś zakonu, co? - zapytała się kobieta, co wprowadziło w zakłopotanie Rolanda.

- Wiesz o zakonie?

- Tak, tak. Wiem o wielu zakonach. Pracowałam niegdyś dla Sióstr Zemsty. Jeśli dla nich pracujesz pokaż sztylet i wpuszczę Was. Może też pomogę. - po chwili Roland pokazał sztylet z symbolem Zakonu Sióstr Zemsty. Trójkąt był przecięty w dwóch przeciwnych miejscach, a ze środka widać było twarz młodej kobiety. Po bokach trójkąta znajdowały się czaszki.

- Widzę, że jesteś z Zakonu. Wchodźcie. - wskazała na drzwi. Roland wszedł do ciepłej chaty zadowolony z tego, że ktoś pomoże mu i Yennefer.
###

Fałszywa Wielka Siostra siedziała na tronie w siedziby Zakonu Sióstr Zemsty. Rozglądała się po wielkiej sali. Czekała na wysłanniczki, mając nadzieje na dobre wieści. Wiedziała, że jeśli wszystko rozegra się nie po jej myśli, siostry dowiedzą się prawdy i odbiją wcześniejszą siostrę, która przebywała głęboko w lochach, strzeżona przez magię. Nie zdążyła jeszcze przemyśleć kilku spraw, a do sali wbiegła Tristine. Była to może 20 letnia ruda kobieta, której włosy sięgały do ramion. Miała błękitne oczy i małe usta. Na jej twarzy malował się wyraz przerażenia, co zdążyła dostrzec Calisto.

- Wielka Siostro! Znaleziono je martwe!

- Kogo znaleziono martwego? - zapytała zaskoczona.

- 5 sióstr z naszego zakonu. 100 km od Dreampolisu.

- Jak to? Co się z nimi stało? Jakichś wypadek?

- Żaden wypadek. To potworne morderstwo. Ktoś na nie napadł.

- Weź dwie siostry i pojedź w tamte okolice. Spróbujcie się czegoś dowiedzieć od miejscowych.

- A jak tam mordercy nadal są? - zapytała się Tristine

- Mam Ci przypomnieć kto tutaj jest Wielką Siostrą? Ja Ci rozkazuje. Masz tam się pojawić i sprawdzić o co chodzi. Nie może być tak, że giną nasze siostry.

- Dobrze Wielka Siostro - odpowiedziała wyraźnie zasmucona. - Wybiorę sobie dwie siostry i nad ranem wyruszę.

- Oby, bo inaczej źle dla Ciebie to się skończy.

- O ile się nie skończy - pomyślała i wyszła z sali. Calisto pozostała w środku. Była wściekła. Jak Roland mógł zabić 5 jej najwierniejszych wojowniczek. Czy Yennefer mu pomogła? Nie wiedziała co o tym sądzić, ale wiedziała, że najlepszym sposobem na myślenie jest kolacja, więc poszła do swojej jadalni zjeść to co na nią czekało.
Dotacje
Ten artykuł dotowali: Tomasz Ivo Hugo.
Serduszka
Nie jesteś zalogowany i nie dodasz serduszka
Komentarze
Konrad Jakub Arped-Friedman, 27.08.2017 r. o 00:06:24
A któż to wraca!
odpowiedz
Rihanna Aureliuš-Sedrovski, 27.08.2017 r. o 00:10:51
Rozkręcam się :)
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
John Rasmusen, 27.08.2017 r. o 00:36:32
Jakby Krwawa Yenn tak się spóźniała realnie, to by szanowna konsul już budowała domek na Malediwach z 500+ :D
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Yennefer von Witcher, 27.08.2017 r. o 07:37:43
@JohnRasmusen proszę, skończ nim zacząłeś...
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Emil Potocki, 27.08.2017 r. o 08:39:35
Ale żeby tak wysyłać kobiety do inwestygacji? Może jeszcze w kuchni, ale poza nią nie spodziewałbym się efektów. :/
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Yennefer von Witcher, 27.08.2017 r. o 09:43:05
No i w końcu, po takim czasie jest kontynuacja :D Kiedy kolejna część?
odpowiedz
Rihanna Aureliuš-Sedrovski, 27.08.2017 r. o 11:00:53
Wkrótce. Ale takie ze w przyszłym tygodniu :D
odpowiedz
Yennefer von Witcher, 27.08.2017 r. o 11:35:03
Mam nadzieję, bo znów rok czekać to lekka przesada :P
odpowiedz
Lubią ten komentarz: Arcadio Norbert Deliart von Witcher.
Rihanna Aureliuš-Sedrovski, 27.08.2017 r. o 16:54:30
Gwarantuje że tym razem znacznie szybciej. Zobaczysz go szybciej niż Wichry Zimy MarTina xd
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Gotfryd Slavik de Ruth, 27.08.2017 r. o 22:08:44
Dobrze i przyjemnie się czyta; a i akcja jest fajna i ciekawa. Brawo
Dodaj komentarz

Nie jesteś zalogowany