5625. dzień niepodległości Księstwa Sarmacji
1431. dzień panowania księcia Tomasza Ivo Hugona
Sarmacka Liga Piłkarska, Michał Michaelus, 27.08.2017 r. o 17:46:06, tantiemy: 9 350.00 lt
Synowie po raz trzeci z rzędu z Pucharem
Seria wydawnicza: Puchar SLP - 29 sezon
Artykuł został oznaczony jako Artykuł na Medal.
HjoKBixL.jpg

Za nami finał kolejnej edycji Pucharu SLP. Doszło w nim do powtórki z poprzedniego sezonu, czyli konfrontacji Synów i Krasnoludów. W poprzednim sezonie o losach trofeum przesądziła seria rzutów karnych. Tym razem kibice także byli świadkami zaciętego starcia.

Obie drużyny w obecnym sezonie Ekstraklasy zawodzą i praktycznie straciły już szanse walki o mistrzostwo. Dlatego finał Pucharu stał się dla obu ekip jedyną szansą na zdobycie trofeum. Synowie w pierwszym meczu w Rantiochii postawili przede wszystkim na defensywę wystawiając aż pięciu obrońców. Krasnoludy postanowiły z kolei zagęścić środek pola desygnując do gry piątkę pomocników. Więcej korzyści przyniosła taktyka Świeckich. Rantiochczcy przez cały mecz nie byli w stanie sforsować defensywy Synów i ani razu nie zagrozili bramce strzeżonej przez Kobzara. Świeccy z kolei skupili się na strzałach z dystansu, trzykrotnie zagrażając bramce gospodarzy. W końcu w 71. minucie Rydberg uderzył z 23 metrów pod samą poprzeczkę bramki Zwaanswijka, zdobywając jedynego gola spotkania. W pierwszym meczu finałowym Synowie wygrali na wyjeździe 1:0.

jc2d2qex.jpg

Przed drugim spotkaniem obrońcy pucharu mieli zatem jednobramkową zaliczkę. W związku z tym w rewanżu Świeccy postanowili ponownie postawić na defensywną taktykę 4-5-1. Krasnoludy postawiły ponownie na zagęszczenie pomocy. Drugie spotkanie finałowe przyniosło kibicom obu drużyn sporo emocji. Obie ekipy stworzyły sobie aż dziesięć okazji bramkowych. Rewanżowe spotkanie lepiej zaczęli Synowie. W 24. minucie Rydberg był faulowany w polu karnym i sędzia wskazał na jedenastkę. Rzut karny na gola zamienił Mosley. W drugiej połowie Krasnoludy ruszyły do odrabiania strat, ale przez długi czas nie były w stanie sforsować defensywy Świeckich. Gdy wydawało się, że spotkanie zakończy się drugim skromnym zwycięstwem Synów, w szesnastce sfaulowany został Kauppila. Svendenius wykorzystał strzał z jedenastki doprowadzając do wyrównania. W doliczonym czasie gry Rantiochczycy postawili wszystko na jedną kartę, jednak nie byli już w stanie zdobyć wyrównującego gola.

G91a9Shr.jpg

Synowie po raz trzeci z rzędu sięgają zatem po Puchar. Dla Krasnoludów był to trzeci przegrany finał z pięciu do których dotarli.
Dotacje
Serduszka
Nie jesteś zalogowany i nie dodasz serduszka
Komentarze
Ten komentarz czeka na serca.
Leszek de Ruth, 27.08.2017 r. o 18:32:15
Gratulacje! :) A będzie podwójna korona po raz trzeci?
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Michał Michaelus, 27.08.2017 r. o 20:00:39
No to raczej nie w tym sezonie. Pięć punktów straty na trzy kolejki do końca. Za duży kryzys nas dopadł zaraz po półmetku sezonu.
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Gotfryd Slavik de Ruth, 27.08.2017 r. o 22:11:42
Ciekawy i emocjonujący finał. Szkoda tylko że Krasnoludy nie dały rady... ale i tak wielkie brawa za udział i szalone emocje. Teutonia jest dumna :)
Dodaj komentarz

Nie jesteś zalogowany