5992. dzień niepodległości Księstwa Sarmacji
16. dzień regencji
Goniec Czarnoleski, Henryk von Thorn-Leszczyński, 20.12.2017 r. o 08:25:23, tantiemy: 15 020.00 lt
Przygody Diuka Pustego. Odcinek 3.: Nieświadomość
Seria wydawnicza: Przygody Diuka Pustego
Artykuł został oznaczony jako Artykuł na Medal.
vBgS7uyc.jpg
Przygody Jaśnie Oświeconego Diuka Pustego podczas elekcji książęcej spisane dzięki spazmom prokrastynacji i epizodom depresyjnym

W poprzednim odcinku: Diuk Pusty po całonocnej libacji konstatuje, że czeka go audiencja. Z racji awarii instalacji sanitarnej udaje się do łaźni, na ulicy wpada jednak w łapankę na wysokich urzędników państwowych prowadzoną rękami Waffen-OK. Trafia na brutalne przesłuchanie z użyciem artykułów z Parku Stołecznego. Z opresji ratuje go Gellońska Inkwizycja. Nikt nie spodziewa się Gellońskiej Inkwizycji. Jej bronią jest Ciepłe. Jej bronią jest Puchate. Jej bronią jest Ciepłe i Puchate.

B
rutalne przesłuchania mają to do siebie, że są brutalne i potrafią trwać nieprzyzwoicie długo. Szczęśliwie, dzięki interwencji Gellońskiej Inkwizycji...
- Co wy tu robicie?
- Wezwał diuk Powagę? Wezwał. Następnym razem nie mełłcie tyle jęzorem.
- Kto w ogóle mówi „mełłcie”?
- Gellończycy.
...Diuk Pusty miał szansę zdążyć na audiencję. Dla dobra sprawy zrezygnował z tradycyjnej lektyki niesionej przez bialeńskich kastratów na rzecz zwykłej taksówki, dobrej o tyle, że dostępnej od ręki.

***

P
rzed Pałacem Książęcym stał tłum szlachty i arystokracji.
- Co tu się dzieje? - zapytał się głośno Diuk Pusty.
- A to diuku nie wiecie? - zaśmiał się taksiarz.
- Co mam wiedzieć?
- Wy naprawdę nie wiecie – roześmiał się, teraz już szczerze, pełną piersią, jak tylko Sarmata potrafi z głupoty interlokutora.
- No nie wiem, nie wiem – odparł poirytowany Diuk Pusty. - Powiedzcież żeż.
- Wyjmijcie najpierw głowę z dupy – śmiał się taksiarz.
Diukowi brakowało czasu na czcze przepychanki z liberciakiem. Zostawił banknot, starając się, by napiwek był jak najmniejszy i ruszył do pałacu. Tam się dowie, co właściwie się dzieje.

***

J
ak to co, abdykował – sekretarka nawet nie uraczyła go spojrzeniem, stukając w klawisze stylowej maszyny do pisania.
- Jak to: abdykował? - Diuk Pusty czuł się coraz bardziej zagubiony. - A gdzie kiry, płaczki, ludzie wsypujący sobie pieprz do oczu?
- Formalnie pięć minut temu. A tę tłuszczę przed drzwiami Jaśnie Oświecony widział? Niektórzy tu od miesiąca koczują, na skwerze przecznicę dalej mają miasteczko namiotowe.
- Ale przecież ja mam audiencję, miesiąc temu zamówioną.
Dopiero teraz sekretarka przestała pisać na maszynie. Powoli spojrzała na Diuka Pustego.
- To wy nie wiedzieliście?
- Co miałem, na litość diuków, wiedzieć?
- Wy naprawdę nie wiedzieliście! - roześmiała się sekretarka, szczerze, pełną piersią, jak tylko plebejuszka potrafi widząc swą wyższość nad arystokratą.
- Dobrze już, nie wiedziałem – rozłożył ręce Diuk Pusty. - Właśnie powinna się zaczynać moja audiencja.
- Ale jak ja teraz Jaśnie Oświeconemu zorganizuję audiencję w tej sytuacji? Przecież abdykował.
- Ale wciąż tam jest?
- Może jest, może go nie ma, grunt, że abdykował.
Diuk Pusty się niecierpliwił.
- Przecież ją zamówiłem, tę audiencję. Mam potwierdzenie na czerpanym papierze, tylko nie przy sobie, bo łapanka była.
- Jaśnie Oświecony Diuku, pan się staje natrętny.
- Proszę pani, ja miesiąc temu zamówiłem audiencję. To jest sprawa najwyższej wagi, to wymaga interwencji najwyższych czynników. A kto jest tutaj najwyższym czynnikiem? Książę. Abdykował, czy nie, jest czynnikiem!
- A w ogóle to pan śmierdzi.
- Słucham?
- Przychodzisz tu pan cuchnący, nieumyty, zioniesz jak zjełczała gorzelnia i oczekujesz pan, że wpuszczę takiego do Jego Książęcej teraz już Wysokości? - zapytała sekretarka. Po chwili zmarszczyła brew. - A może powinnam powiadomić Trybunał Honorowy? Może diuku nie wiesz, ale coś takiego jeszcze istnieje i wbrew pozorom czasem nawet działa, zwłaszcza na takich degeneratów…
Drzwi za jej plecami otworzyły się z hukiem i do sali wpadł Jego Książęca Wysokość w klapkach i krótkich, tropicańskich spodenkach.
- Karolina, co z tym czarterem? - po chwili Książę dostrzegł Diuka Pustego. - Ho, ho, ho! Kogo ja widzę! Widzi diuk? Emerytura! - pokazał gestem klapki i się roześmiał. Od poprzedniego odcinka co rusz ktoś się śmiał, co zaczynało już Diuka Pustego irytować. Tymczasem jednak diuk dodał dwa i dwa, jak rzadko kiedy.
- Zaraz, zaraz. Wasza Wysokość, Waszą sekretarką jest królowa Dreamlandu?
Książę lekko się speszył.
- Karolina, mówiłaś, że cię nie rozpoznają.
- Nie rozpoznał, dopóki nie zacząłeś krzyczeć na cały pałac „Karolina! Karolina!”. Na litość Wandy – załamała ręce Królowa.
- I ona wypomina mi picie! - tym razem to Diuk Pusty się roześmiał. Królowa Karolina spojrzała na niego obrażonym wzrokiem. - Liczcie się ze słowami. Są miejsca, w których za takie odzywki srogo byście beknęli – stwierdziła.
- Tak, tak, wybaczcie – uspokoił się Diuk Pusty. - Wasza Wysokość, byłem umówiony na audiencję.
- Oooo, drogi diuku! Teraz to już tylko z Diukiem Regentem, tylko z Diukiem Regentem. Ja mam urlop, emerytura!
- A gdzie go znajdę?
- Już jedzie do pałacu – włączyła się Królowa Karolina, wracając do roli sekretarki. - Ale nie do tego. Ten jest na forum. Diuk Regent będzie przyjmował najpewniej w pałacu systemowym, w DSG. Tam go szukajcie.
Dotacje
Serduszka
Nie jesteś zalogowany i nie dodasz serduszka
Komentarze
Lubią ten komentarz: Henryk von Thorn-Leszczyński.
Robert Fryderyk, 20.12.2017 r. o 08:34:35
CHCIAŁEM DAĆ 10000 za twist z sekretarką ale mi DSG nie pozwolił! Hańba! :D

DOSKONAŁY DOSKONAŁY DOSKONAŁY ODCINEK! KOCHAM PEŁNĄ GĘBĄ :) HA HA HA!

Heniu, masz flaszkę kukulicy!
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Gauleiter Kakulski, 20.12.2017 r. o 09:21:49
Zwroty akcji, o jakich się nawet scholandzkim fizjologom nie śniło!
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
David de Hoenhaim, 20.12.2017 r. o 10:22:49
Ahahahaha P A D Ł E M!!! Ciekawe co na te doniesienia sama zainteresowana :D Ciekawe, że skoro ona w Sarmacji to która marionetka rządzi Dreamlandem?
odpowiedz
Tomasz Ivo Hugo, 20.12.2017 r. o 10:48:23
Szlag... no tak było... Z jednym wyjątkiem! Wcale się nie speszyłem
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Adam Jerzy Piastowski, 21.12.2017 r. o 14:11:31
Słówko na dziś - Interlokutor ;) Uwielbiam te opowiadania, tyle w nich ciekawych spostrzeżeń z reala i nie tylko :P
odpowiedz
Dodaj komentarz

Nie jesteś zalogowany