6022. dzień niepodległości Księstwa Sarmacji
19. dzień panowania Piotra III Łukasza
Sarmacka Liga Piłkarska, Jan Grimknur, 22.05.2016 r. o 09:49:00, tantiemy: 3 530.00 lt
Czarny Las Czarnolas - BP Almera
Seria wydawnicza: 26 sezon
Śmierć, zniszczenie, zagłada, destrukcja, anihilacja. To tylko niektóre słowa, które są w stanie opisać to co się działo w Sarmackiej Lidze Piłkarskiej na naszym boisku. Obie drużyny wyszły do tego meczu (tym razem wyjątkowo bez większych problemów i na trzeźwo), niestety już po reakcjach zawodników było widać, że tylko jedna z drużyn wyszła do tego meczu odpowiednio przygotowana, my.

Wraz z pierwszym gwizdkiem rozpoczął się spokojny mecz, z początku nudny, bez życia. Dopiero w pierwszej minucie spotkania przyszły prawdziwe emocje! Nieznany dotąd zawodnik Agust Vilmarsson zdobył swoją pierwszą bramkę, a trener BP Alemry dosłownie zapadł się pd ziemię (później się okazało, że wpadł do bliżej nieokreślonego tunelu, który od jakiegoś czasu kopią Starosarmaci).

Na pytanie zawodników do trenera, co robić dalej, odpowiedź Grimknura padła szybko, "Grajcie swoje, grajcie swoje, utrzymujcie wynik!". Zadowoleni zawodnicy zawodnicy wrócili na boisko i grali swoje, i utrzymywali wynik do 32. minuty. W tym momencie Czarolesianie strzelili drugą bramkę (Adolf Adaszek), a dziesięć minut później kolejnym świetnym strzałem popisał się ponownie Agust Vilmarsson.

W przerwie nudno, to po piweczku, piętnaście minut przerwy to akurat czasu, by strzelić dwa. Rozluźnieni zawodnicy wrócili na stadion gdzie ponownie strzelili dwa (jednak tym razem już nie piwka, a regulaminowo strzelone gole: 69. minuta Adolf Adaszek i ponownie Agust Vilmarsson w 81. minucie).

Równo z końcowym gwizdkiem, rozległ się huk butelki szampana. Trzy butelki poleciały na boisko, niestety żyleta Carnego Lasu nie do końca zrozumiała trenera, gdy ten krzyknął: "Taki sukces, trzeba walnąć (w oryginale padło inne słowo) szampana!".

Z innych wartych wspomnienia informacji, drużyna przeciwnika nie oddała nawet jednego strzału na naszą bramkę, a po zwycięskim spotkaniu nasza drużyna wskoczyła na miejsce piąte. Ostatnią ciekawostką niechaj będzie, że w końcu mamy dodatni bilans bramek.

Idziemy jak burza!
Dotacje
Ten artykuł dotowali: Robert Fryderyk, Tytus Aureliusz-Chojnacki.
Serduszka
Nie jesteś zalogowany i nie dodasz serduszka
Komentarze
Ten komentarz czeka na serca.
David de Hoenhaim, 19.06.2016 r. o 10:27:54
Tak trzymać!
odpowiedz
Dodaj komentarz

Nie jesteś zalogowany