Piotr III Łukasz
Komentarze
Dziękuję.
Mnie jest bardzo ciężko wyprowadzić z równowagi.
No, ale jak się już uda, to zaczynają się kłopoty :-)
Z jednej strony jest to mym pragnieniem, z drugiej prowadzi do zalewu mojej skrzynki odbiorczej (bez konsekwencji) i artykułu (z konsekwencjami w postaci tantiem), więc ciężko się zdecydować.
Tak, oczywiście.
Jaśnie Oświecony ma żonę i zmuszony jest Damom odmawiać, proszę o wybaczenie.
Tak, zwycięzca jest znany - ale zamierzam napisać dokładne uzasadnienie swojej decyzji i przedstawić prawidłowe rozwiązanie.
No, to mówi się trudno.
Ja jestem egoistą i egocentrykiem, więc to czy ktoś nienawidzi moich zachowań jest mi raczej obojętne. Przykro mi.
Jaśnie Oświecony a nie jaśnie pan :-)
No mogłem, ale wynik jest mocno skomplikowany - stąd problem i moja niechęć do dłuższych tekstów.
Za co przepraszam.
Przepraszam, po prostu nie obudziłem się - miałem wstać o 5 rano i popracować. Mam nawrót choroby i bardzo źle się czuję.
No :-)
Wiem :-)
Po prostu nie lubię się spieszyć.
Ale uwaga, teraz będzie poważnie - tej nocy to się stanie. Jutro rano zwycięzca ujrzy światło dzienne.
No, ja akurat nic nie mówiłem, aby ktoś robił losowania.
Tylko zestawiłem różne wypowiedzi.
To raz.
Dwa - napisałem "powiedzmy, że do piątku, albo do końca tygodnia" - więc proszę nie przekręcać moich słów. Dodatkowe zgłoszenia oznaczały właśnie przesunięcie wybrania zwycięzcy do końca tygodnia.
No i zwycięzca został wybrany.
No jest sobota wieczór, jest.
Będę wdzięczny za niepopędzanie, dziękuję.
Jak już Nowicki, to J.O., proszę. Jesteśmy w Księstwie Sarmacji.
Właśnie się zastanawiam.
To nie będzie losowanie, wybór...
I to nieciekawy :/
Spokojnie, kolejność też się liczy.
Przypominam o konkursie - nic nie ryzykujecie, a wygrać można :-)
No właśnie tego jakoś nie ogłosiłem - powiedzmy, że do piątku, albo do końca tygodnia - jeżeli do piątku nie pojawi się więcej odpowiedzi.
Dziękuję. Nie to, żebym nie doceniał, ale raz, że nie jestem ciekawy za bardzo (ludzkich nieszczęść) a dwa - że mam sporo styczności z osobami w różnym stopniu i na różny sposób niepełnosprawnymi.
Żadna to dla mnie nowość ani powód do ekscytacji.
Proszę mnie nie odbierać jako "zimnego skur**syna" ani nawet cynika. Ot, znam trochę życie.
Muszę przyznać, że przyjął Pan ciekawą metodę.
I nawet ma Pan jakąś szansę na wygraną, skoro inni się nie kwapią z odpowiedziami...
Tantiemy zdecydowanie się należą - miło popatrzeć :-)

A żeby była większa...

W 1861 udało się uzyskać pierwszą trwałą fotografię barwną fizykowi Jamesowi Clerkowi Maxwellowi.
W 1907 Bracia Lumiere wprowadzili na rynek pierwsze płyty do fotografii barwnej, Autochrome. Były one wyprodukowane na bazie barwionej skrobi ziemniaczanej.
W 1935 został wprowadzony do sprzedaży pierwszy współczesny, trójwarstwowy film barwny, Kodachrome.
Większość współczesnych filmów barwnych, oprócz Kodachrome, wykorzystuje technologię stworzoną dla filmu Agfacolor w 1936.
Od 1963 jest dostępny natychmiastowy materiał kolorowy firmy Polaroid.
Gratuluję :-)
Tylko, jeżeli mogę coś zasugerować - proszę nie wyjaśniać JAK tylko DLACZEGO oraz JAKI MA TO SENS. Tzn. taka a nie inna, przyjęta przez Pana metoda.
Ale tutaj nie chodzi o model ekonomiczny, tylko o jego odwzorowanie - jaki by nie był. Metody odwzorowania, prognozowania i szacowania.
Pan np. wyliczył tzw. wartość akcji. Ale co to jest - a przede wszystkim DLACZEGO TAK A NIE INACZEJ jest to liczone - to już Pan nie wyjaśnił.
I w tym leży problem.
Akcje to towar bardzo specyficzny.
Ależ ja nigdy nie zarzuciłem Państwu stronniczości.
Li tylko nieudolność i brak profesjonalizmu.
A zapewniam Pana, że wiem co mówię - choć oczywiście nie musi Pan mi wierzyć, a mnie się nie chce wdawać w przepychanki na ten temat.
Powiem tylko tak: czy prowadzenie przez 15 lat firmy o profilu ściśle ekonomiczno-rachunkowo-statystycznym i kilka certyfikatów w tym takie wydawana nie w Polsce, wystarczą?
Jeżeli nie, to nie. Jeżeli tak, to tak. Po prostu wyraziłem swoją opinię. I prowokuje mnie Pan do stworzenia konkurencji :-) Choć może to zdrowe...
Dziękuję za tantiemy :-)
Mówimy o statystykach pana, który do niedawna nie potrafił odróżnić przychodu od dochodu, tak? A akcje kupuje się na miesiąc, tak? Przypomnę może "Wartość akcji jest wyliczana na podstawie wyniku finansowego z poprzedniego miesiąca".
Każdy oczywiście wierzy w to, co chce i w to, co jest mu wygodne.
W każdym razie zapraszam do plagiatu naszych kolejnych akcji :-)
Tak, dokładnie to miałem na myśli - przepraszam :)
Niech się Wasza Książęca Wysokość nie martwi, to nie pierwsza nasza promocja :-)
BŁAGAM: czy w Ministerstwie Kultury nie dałoby się ominąć słowa "miesiąca" jeżeli potem wymienia się miesiąc? Precz z pleonazmami. Z góry dziękuję.
Hm... A ja powiem, że jestem zaskoczony. Naprawdę.
Nie popełniłem żadnej kampanii wyborczej, nigdy nie startowałem wcześniej w wyborach - a tu proszę. Trzy osoby, cztery głosy. I to, uwaga, pomimo tego iż sam na siebie nie głosowałem - i zabroniłem robić to żonie. Zresztą to, że sam na siebie nie głosowałem jest oczywiste - musiałoby być co najmniej pięć głosów przy trzech osobach.
Dziękuję swoim wyborcom :-)
Tego to ja się spodziewam.
Tylko spodziewałbym się, że nie mając informacji na dany temat, nie będzie ich podawał wcale, nie?
Nie ma sprawy.
Ja tylk w kwestii formalnej.