Piotr III Łukasz
Komentarze
Stosowne postanowienie jest już w Dzienniku Praw, ordery zaś w profilach ich posiadaczy.
Warto sobie od czasu do czasu przypomnieć.
Pamiętam, jak byłem zły na to, że wprowadzono wolną elekcję, jak kłóciło mi się to ze światopoglądem na monarchię. Jednak nie warto być starym piernikiem, który boi się zmian.
Biorąc pod uwagę swoją realową działalność, z chęcią spróbuję się i w wirtualnej :)
Moje gratulacje, w Dzienniku Praw znajduje się już odpowiednie nadanie, w profilach również.
PS: udało się ogarnąć, odznaczenia trafiły do profili Szanownych, gratuluję raz jeszcze, świetna robota Panowie!
Stosowne postanowienie

Słowem wyjaśnienia - w pierwszej chwili chciałem nadać odznaczenia wszystkim, którzy wygrali swą ligę. Ale potem doszedłem do wniosku, że czasami spadkowicze nie mają najmniejszego problemu z dominacją swojej klasy rozgrywkowej i że tym, co należy docenić najbardziej to wynik końcowy Ekstraklasy i zdobycie Pucharu.

Odznaczenia w profilach pojawią się, jak uda mi się to ogarnąć lub poprosić kogoś, kto to ogarnia.
Moje gratulacje!
Mnie, niestety, realioza nie dosyć, że nie pozwoliła ustawić dwóch ostatnich taktyk, to dzisiajszego meczu jeszcze nie widzałem, przedkładając Księstwo nad X11 :)
Jako v-ojciec Piotra Mikołaja i jeden z założycieli Księstwa, odbieram ten artykuł jako dobrą wróżbę.
Ministerstwo Spraw Zagranicznych, powiadacie :)
@HochErik się prowadziło audycje w SarmaVoice, konkursy się robiło, nawet słuchowisko radiowe. To było coś!
No i jeszcze co do karykatur - avatar, avatarem, ale najłatwiej mnie rysować po prostu grubego.
Rozumiem kontekst humorystyczny, jednakże co do pierwszej osoby, to już po rozwodzie, księżna będzie nowa, co do drugiej - jest osobą realnie zmarłą, więc tutaj moje poczucie humoru nieco szwankuje.
Ba!
@KonradFriedman @anglov Panowie, najwyraźniej się nie zrozumieliśmy. Pisałem to w kontekście tego fragmentu:
Cytuję:
Wasze głosy nie zostały zmarnowane. Nie mówię tu o przechodności STV ale o tym, że z uwagą wysłucham głosów swoich kontrkandydatów. Każde z Was, reprezentuje sobą pewną grupę wyborców a nikt nie zostanie zapomniany. Każdy głos zostanie uwzględniony.
Mój wniosek jest taki, że ten akurat kontrkandydat nie zniży się do pogawędek. Tylko i wyłącznie o to mi chodziło.
@KonradFriedman To nie są insynuacje, to są wnioski.
@KonradFriedman
Cytuję:
Przepraszam, co to za zarzut z nie powiem skąd? Czy KKW gdzieś zapowiadała ogłoszenie wyników na jakimkolwiek kanale? Nie każdy ma czas na wchodzenie na kanały, poprzednio też wyniki podawaliśmy jedynie na ćwirku.
Fakt, KKW niczego nie obiecywała. Nie miałem też świadomości tego, że poprzednio również wyniki zostały podane w ten sposób. Jednakże nie tylko ja nie miałem tej świadomości - a wystarczy zajrzeć na Discord aby zauważyć, że dotyczyło to co najmniej kilkunastu osób. Te osoby były wyraźnie zawiedzione. Podobne sygnały dotarły do mnie z IRC.
W związku z czym, nie chcę dopuścić do tego, aby tak się jeszcze zdarzyło.
Proszę też zauważyć, że nazwałem to ogłoszenie kuriozalnym, jednakże nie stawiałem żadnych zarzutów.
Cytuję:
Przeprosiny z mojej strony nieprzyjęte. Ta kampania stała się pod koniec szambem i nic tego nie usprawiedliwia.

Było negatywnie, to przyznaję. Natomiast nie było w tym nieprawdy. Było przyczepianie się, było zauważanie rzeczy, których np. Pan z pewnością wolał nie zauważać. Ale nazywać to szambem? Jak Pan sobie życzy, proszę jednak zwrócić uwagę na to, że z pewnością znajdzie się ktoś, kto oceni Pańskie zachowanie. Będzie Pan miał sporo szczęścia, jeżeli nie użyje Pańskiej skali. Bo nazywając to, co ja pisałem, szambem, myślę, że ocena mogłaby sięgnąć znacznie głębiej.

Skoro nie przyjmuje Pan przeprosin, to trudno. Nie każdy w ogóle uznałby za stosowne przepraszanie za to, że pisał prawdę. Jednakże, widząc pewne oburzenie, zdecydowałem się na ten krok. Pan go odrzuca - w porządku!
Liczę jednak na to, że przeprosi Pan za to swoich wyborców, których mógł Pan reprezentować, ale najwyraźniej przedkłada Pan nad swoich wyborców swoje ambicje. Smutne to, ale nic na to nie poradzę.
@defloriusz I tę nutę czarnego humoru też cenię! Ale pogrzebu nie planuję, wręcz przeciwnie, mam nadzieję, że uda nam się wyprowadzić Księstwo ku Jutrzence
@anglov ja bardzo rzadko odczuwam złość, trzeba się naprawdę postarać, wirtualnie jest to praktycznie niemożliwe. A dobry żart - zawsze w cenie! Do reszty podchodzę raczej obojętnie :)
@RemigiuszL Och, są bazgroły i bazgroły, akurat Lascaux jest bardzo wyjątkowe, taki Luwr jaskiń ;) ale większość...
@RemigiuszL czemu nie, bazgroły z jaskiń też badają całe życie. Niekoniecznie trzeba badać wysoką sztukę, można przecież badać ogólną kulturę. Ktoś o disco-polo (ale Sławomira to ty szanuj, wiem, wiem, i tak nie szanuję) też pisze prace naukowe :)
Oj tam, będę się trzymał wersji, że zmieniał je również w widzie alkoholowym. No i fakt, że pisał, jak pisał - nic im nie ujmuje, ja akurat Hemingwaya cenie bardzo, ale to bardzo.
W odróżnieniu od Mickiewicza, którego serdecznie nie znoszę i nie cenię.
Rozumiem osiągnięcia, cele, cenienie w epoce i chwilę potem.
Ale obiektywnie... Nie.
Ale jest co pomacać :)
Hemingway pisał dzieła wielkie, ale przemyślane to one raczej nie były - prędzej objawione widem alkoholowym. Tym niemniej jest to dowód na to, że można napisać coś wielkiego, nie myśląc o tym.
Powiem więcej - chyba większość prawdziwych arcydzieł to nie były dzieła przemyślane.
A Mickiewicz to grafoman, proszę Pana :)
@Zombiakov Chciałbym podziękować za zaufanie i zapewnić, że nie zostanie ono zawiedzione - co obiecałem, tego dopełnię.
A skąd mnie wiedzieć, komu pomoże, komu nie? Mnie to zadeklarował, więc się ucieszyłem. Natomiast, w odróżnieniu od Pana, nie ustawiam się na pozycji wiedzącego co inni myślą i z jakich pobudek działają.

Ja na przykład nie wiem co Pan myśli. Ale jak patrzę na to, co Pan pisze, to bardzo się z tego cieszę.
@KonradFriedman A, i jeszcze jedno. Jego Książęca Wysokość pisał swój system i mapę gdy, och, co za niespodzianka, był Księciem...
Ano, nie trzyma się, jak cały program.
Ale to drżenie, gdy ktoś przedstawił program i lepszy i z konkretami, jest - przyznaję - satysfakcjonujące. I już pobudziło aktywność.