Piotr Paweł I
Komentarze
A jaką mamy pewność, że to zostało wymyślone? A może to jednak prawda? Przecież kosmici istnieją - muszą też istnieć w świecie mikronacji...
Hasselandzka Agencja Kosmiczna prowadzi badania - i już są wstępne szacunki, skąd mikronacyjni kosmici do nas wędrują!
Wzruszyłem się. Byłem Namiestnikiem Gellonii... pieknej, wspaniałej Gellonii...
Popieram! Sam chciałbym mieć różdżkę. Na razie jednak możemy co najwyżej mieć coś takiego... https://www.youtube.com/watch?v=TUDd5lzepgE
W dawnym Hasselandzie był Los, który czasami generował wydarzenia - świetne, dobre, złe i dramatycznie złe. Ale niespecjalnie losowo, przyznam. Tym niemniej taki Los czasem by się przydał...
W Górach Złotego Dzwonu czegoś takiego zrobić nie można, chyba, że ma się baaaardzo silny wzmacniacz prawdopodobieństwa...
Dobra decyzja. Z pewnością nasze prawo nie powinno być nadmiernie sztywne, a być może trzeba wprowadzić rewizję nadzwyczajną?
Przeczytałem z zainteresowaniem, choć przy słabym Internecie zaglądanie do Sarmacji jest nieco utrudnione. Tak to jednak bywa na odległych wysepkach archipelagu Razuri... Będę wnosił do Lorda Szambelana o powszechną internetyzację...
Lista dyskusyjna, pierwszy wpis:

20 czerwca 2001 13:26

Dobrym zwyczajem jest krótkie przedstawienie swojej osoby, aby i inni wiedzieli, z kim mają przyjemność dyskutowac. Nie trzeba podawać prawdziwych nazwisk ani imion, można
posłużyć się wyłącznie pseudonimem. Zaczne od siebie: Mieszkanka Poznania, lat 21, sudentka UAM, stałe łącze z domu (SDI). Zdecydowana bojowniczka o demokrację.
Załozyciel, ovner – administrator wirualnego państwa Demokratyczna Rzeczpospolita Poska.
Pozdrawiam wszystkich i zapraszam do przedstawienia się
Magda Hasse
Świetny test, świetny pomysł, gratulacje dla autora - i dla zwycięzcy, którego zapraszam do Hasselandu, przecież można mieć drugie obywatelstwo prowincjonalne?...
Z pewnością autonegocjacji da się jakoś uniknąć. Ale taka osoba jest zarazem agentem wpływu... czasem agentem wpływu samego siebie, to fakt, ale wg mnie do poziomu samorządu obce obywatelstwo jest OK, wyżej - popieram totalny zakaz sprawowania jakichkolwiek urzędów.
Ja nie mam nic przeciwko - niech Muzeum będzie na serwerze Sarmacji.
W przypadku Hasselandu mamy listę dyskusyjną Hassgovex (Hasseland Government in Exile...) https://groups.google.com/forum/#!forum/hassgovex funkcjonującą w latach 2012-15. Ale dawna lista przepadła, posty z niej były na komputerze w przedprzedpoprzednim moim miejscu pracy, które opuściłem w w 2013 r. Zachowałem niewielką ich część...
@AJPiastowski Będzie więcej! Obiecuję!
Jako założyciel Flotylli Gellońskiej uprzejmie informuję, że Flotylla miała w swym składzie jeden okręt podwodny (nie łódź...) OFG "Feniks" - i nie sądzę, by cokolwiek się zmieniło. http://gellonia.sarmacja.org/izg/flotylla/okrety.html Oczywiście OFG "Słońce Gellonii" to pierwotnie i obecnie OKH "Hasseland".
Tym niemniej jako były Namiestnik Gellonii, zamieszkały w Ferze, mam wielki sentyment do tego miasta! Oby się rozwijało, zachowując swoje wspaniałe tradycje!
Dla jednych szkoła się skończyła. Dla innych szkoła się nie kończy, albo w ogóle nie chodzi o szkołę ;) W moim przypadku jest to dość skomplikowane, ale ponieważ realu nie ma, nie będę wchodził w szczegóły...
Jedno jest pewne: ja nie, bo nie kandydowałem ;)
Spacer - ta, zarówno przed wszystkim jak i po wszystkim...
@defloriusz Ale decentralizacja jest chyba rzeczą dobrą? Demokratyczną?
@Helwetyk Przyjrzę się co z tym nickiem. No to ja będę formalnie proponował wprowadzenie sędziów pokoju. Wyjdzie - OK, nie wyjdzie - nic złego się nie stanie.
@Helwetyk No niekoniecznie. Proste zabezpieczenie: jeśli sędzia pokoju nie rozpozna sprawy w 3 dni, lub przynajmniej nie rozpocznie rozpoznawania, to przechodzi ona do TK. W Hasselandzie sędziego pokoju znajdziemy bez trudno.
Proponuję sprawy drobne oddać sądom prowincjonalnym, o ile takowe powstaną (tzn. jak np Hasseland zechce mieć taki sąd, np. Sąd Okręgowy w Angemont, to OK; jak nie zechce - to trudno, sprawy idą do TK). Co do reszty - zgoda.
Świetny pomysł, gratulacje!
Uffff. Okazuje się, że jednak nie jestem najstarszy ;) Nie, to żart... No cóż, znam osobiście jednego Sarmatę starszego ode mnie, a jeszcze jednego poznałem jakiś czas temu...
Problem polega na tym, że Sarmacji tak naprawdę mogą by dwa rodzaje nagród: odznaczenia i tytuły. Dopóki libert nie będzie mógł zostać wydany na coś naprawdę ciekawego, to czy ktoś dostanie tysiąc, czy milion, nie ma znaczenia. Skoro tak, trzeba więcej zróżnicowanych nagród, na poziomie lokalnym (np. w Hasselandzie mamy własne tytuły - i bardzo dobrze) i centralnym. W PRL dodano stopni wojskowych - i choć PRL może nie jest wzorem do naśladowania, to zrobiono słusznie. Trzeba dodać tytułów - i będzie lepiej. I przekształcić Sarmację w Wielkie Księstwo, tak, by był Wielki Książę - oraz książęta. Bo sytuacja w której można zostać diukiem - i koniec (tzn. wiem, można być diukiem-hrabią itp., ale to brzmi dziwnie) nie jest wystarczające. Jak kiedyś było kilku diuków, to OK, ale teraz jest ich więcej.
@Piccolomini Przecież już o tym napisałem: podwójne obywatelstwo to podwójna lojalność. W przypadku zwykłego obywatela bez większego znaczenia - w realu chodzi zwłaszcza o kwestię poboru do wojska, bo przecież nie można być w dwóch armiach naraz. W przypadku osoby piastującej jakiś urząd, to ma duże znaczenie, bo nie można np. jednocześnie ustanawiać praw dla dwóch różnych państw, nawet, jeśli to państwa wirtualne. I nie można ryzykować, że np. minister będzie się zastanawiał, czy coś zrobić korzystnego dla Sarmacji, jeśli będzie to niekorzystne dla jego innej mikronacji.
Cytując klasyka, to oczywista oczywistość.
Generalnie popieram. Ale startować nie będę.
Polecam ten tekst:
https://muzeumhasselandzkie.wordpress.com/2013/10/11/casus-macius-czuba/
Sprawa jest stale aktualna. Naprawdę, trudno być VIPem w dwóch mikronacjach, jeśli nie ma stosownej umowy między nimi, bo skończy się jak z Maciusiem Czubą. BTW ktoś go zna i wie co się z nim teraz dzieje?...
Na takim poziomie to ja dyskutować nie zamierzam.
Jak widzę WKMości się ten poziom podoba, bo ani się dziwi, ani oburza. Gratuluję. Sami się wybierajcie, sami sobie wyłaniajcie rząd, sami się nawzajem wyzywajcie i obrażajcie. Powodzenia.