Piotr de Zaym
Komentarze
@anglov Zgadzam się w 100%.
@anglov WKMość, takie rozwiązanie jest idealne - pełna zgoda! Jednak wobec nastawienia "państw stowarzyszonych" i głosów, że mieszkańcy "Sarmacji właściwej" mogą bez problemu być obywatelami 2. kategorii, trzeba (czasem lewą ręką przez prawą nogę) szukać rozwiązań zastępczych.
Rozmawiać trzeba :) Ciekaw jestem opinii w sprawie przedstawionych przeze mnie pomysłów.
@AJPiastowski Takie dyskusje, nawet, jeśli są trochę emocjonalne - są bardzo potrzebne. Inaczej nasze poglądy się nie zbliżą - a moim zdaniem jest na to duża szansa. Bo w końcu powinniśmy mieć naszą wspólną rację - taką, która będzie najnaszsza ;)
Cytuję:
Stajecie trochę okoniem JO Diuku.
No i bardzo dobrze! Nie może być tak, że wszyscy maszerują zgodnym krokiem ku świetlanej przyszłości ;)
Cytuję:
Może czas, aby KH również dołączyło do grona państw stowarzyszonych... ale nikt tego za was nie zrobi, jeśli sami nie będziecie chcieli i nie znajdziecie odpowiedniego sposoby, aby uczynić krok na przód.
A po co mamy coś takiego robić, jeśli np. możemy uważać, że formuła Sarmacji z prowincjami o określonej autonomii - jest lepsza? Krok naprzód na szczęście nie musi być krokiem w przepaść - a ja jestem zdania, że dla Hasselandu to byłby krok w przepaść.
Cytuję:
A jeśli nie chcecie, to godzicie się być nieuprzywilejowanym państwem, jak to Diuk nazwał.

A to jest czysta demagogia. Nie; nie godzę się na to, by mająca tak wielkie tradycje Sarmacja miała gorsze warunki niż jej eksprowincje, które chcą być uprzywilejowane. Mikronacje nie muszą być grą o sumie zerowej. Ja wolę sytuacje win-win. Ale jak ktoś chce się wywyższać kosztem innych i chce to jeszcze podkreślać, to win-win oczywiście nie będzie.
Mam jednak nadzieję, że TK unieważni nieprawidłowo zawarte umowy międzynarodowe - co za absurd, zawierać umowę międzynarodową z własną prowincją...
Istotnie, bardzo ciekawe. No ale niestety prawo sarmackie jest dziurawe bardziej niż najlepszy szwajcarski ser, a jego stosowanie... ech... nie będę mówił...
Cytuję:
Czy na przykład v-wyznanie rotryjskie jest parodią katolicyzmu?

Nie uważam tego za parodię, ale kwestia odzwierciedlenia religii w mikronacjach to odrębny, skomplikowany temat. Jedyne co mi się - jak pamiętam - podobało i wyglądało autentycznie, było próbą stworzenia parafii prawosławnej. I chyba wcześniej też próba stworzenia gminy żydowskiej. Bo nie było to naśladowanie struktur kościoła czy związku wyznaniowego, ale skupienie się na skromnym, ale jednak, przekazie wiary. Niestety, obie już od dawna nie istnieją.
Cytuję:
Nie chodzi o demonstrowanie niezależności od Sarmacji, tylko niezależności w ramach Sarmacji i uczynienie z tego atutu dla dalszej egzystencji

Hmmm. Jak rozumiem sytuacja, w której państwa stowarzyszone nie mają prawa karnego, bo sarmackie prawo ich nie obowiązuje, jest takim właśnie ewolucyjnym postępem? I niby czemu państwa stowarzyszone mają być uprzywilejowane wobec "Sarmacji właściwej"? Bo są. Są niepodległe, same ustanawiają sobie prawa, a posłowie na Sejm KS z nich wybierani decydują także o sprawach Hasselandu i Starosarmacji. Gdy ja, jeśli bym został posłem - na co się na szczęście nie zanosi - nie mógłbym w taki sam sposób decydować o państwach stowarzyszonych.
Cytuję:
Jest to możliwe tak samo jak możliwy był zamordyzm, piętnowanie, narzucanie własnych racji bo wydawało się komuś, że robi coś w imię dobra ogółu.
Będę bardzo wdzięczny za podanie przykładów sarmackiego zamordyzmu, piętnowania i narzucania swoich racji. Konkrety! I jak rozumiem, ten zamordyzm był bezprawny, bo przecież Konstytucja KS nie wspiera zamordyzmu, piętnowania i narzucania czegokolwiek.
Cytuję:
myśl o stworzeniu jako takiej działającej gospodarki są tematem rozmów głównie w KS.

Zgoda. Ale zaczniemy się spierać politycznie o gospodarkę, gdy zacznie powstawać.
Cytuję:
Polecam korzystać z karczmy, trochę większy fun

Z naciskiem na trochę...
Cytuję:
To fundament podłożony pod przyszłe działania, który został naprawiony i nie był sztuką dla sztuki.
Zgoda, tyle, że dla obywateli KS dziś kompletnie bez znaczenia. Temat dla sporów dla wąskiej grupy ludzi, którzy wiedzą. o co w ogóle chodzi.
Cytuję:
A może to obywatele państw nie stowarzyszonych chcą mieć ciastko i zjeść ciastko pozostając w konserwatywnych przekonaniach i nie chcą poddać się naturalnej ewolucji.
Ehm. A co to są "państwa nie stowarzyszone"? Sarmacja jest nie stowarzyszona? No nie, bo Sarmacja nie może się stowarzyszyć sama z sobą...
A co to jest naturalna ewolucja? I dla kogo jest naturalna? Że niby państwa stowarzyszone to ssaki, a prowincje KS - bo ja wiem? gady albo płazy? A może dinozaury?
Jeśli "naturalna ewolucja" ma polegać na tym, że w Sarmacji będą rządzić ludzie demonstracyjnie podkreślający swą niezależność od Sarmacji, to jest to chyba kierunek ewolucyjny zmierzający donikąd.
Świetnie, szykuję się do tego!
Mogę pomóc, ale jestem dowódcą Flotylli Hasselandzkiej ;)
Jako były burmistrz Feru - gratuluję! Swoją drogą, bardzo jestem ciekaw, co się stało z Flotyllą Gellońską... stacjonowała właśnie w Ferze...
W Hasselandzkiej Akademii Nauk prowadzimy badania nad różnymi v-naukami. Zapraszam więc!
http://fc.sarmacja.org/viewforum.php?f=797
Zgoda. Ale zawsze można mieć nadzieję?... ;)
@GuedesDeLima Poseł Hans ma duże chęci i myślę, że w przyszłości może odegrać sporą rolę w Sarmacji - ale niestety nie każdy rodzi się prawnikiem. Ja też niestety nie, a szkoda, byłbym bogaty ;)
Znakomity pomysł! Jako b. Hetman Polny życzę KSZ wielu zwycięstw!
Dołączam się do gratulacji! Ja pozostaję na uboczu wielkiej, sarmackiej polityki; zresztą, byłem już i Kanclerzem, i Podkanclerzym, i Ministrem - czas, by takie role przejęli inni. Tym niemniej, jeśli mogę być w czymś pomocny - to chętnie pomogę. Proszę na mnie liczyć.
Bardzo ładnie napisane i zrobione. Uwaga techniczna: wiem, że to trudne, ale redaktorowi pisma sugeruję dwie rzeczy. Po pierwsze, unikać pustego miejsca jak w lewej szpalcie na str 2 i prawej na str 3. Po drugie, postarać się, żeby tekst mieścił się w całości albo na lewej, albo na prawej szpalcie. Inaczej będą dziwne przerwy takie jak - "ułatwić kontakt między .................redaktorami a czytelnikami" i w sumie nie wiadomo gdzie koniec tekstu.
Mogę pomóc w znalezieniu prostego programu w którym te trzy strony będą bardziej przypominały "prawdziwą" gazetę.
Cytuję:
Podsumowanie podobnie jak wstęp będzie bardzo krótkie.

Podsumowanie jest trzy razy dłuższe od wstępu!...
Co do meritum, choć pewno będę powtarzać za innymi: albo jest się państwem, albo prowincją. Oczywiście, może być jak w USA, gdzie stany to tak naprawdę państwa ("states") które się zjednoczyły, a w konsekwencji ujednoliciły, ale tak naprawdę pozostały samodzielne - poza polityką zagraniczną, obroną i częściowo sądownictwem.
Polecam np https://r.uek.krakow.pl/jspui/bitstream/123456789/1759/1/170656511.pdf
Problem z FB polega na tym, że większość obecnych w mikronacjach chce być anonimowa. W efekcie może lajkują, ale nie będą raczej udostępniać postów - a są w Sarmacji oraz np. tu https://www.facebook.com/Hasseland/ Pojawił się pomysł jakiejś zbiórki pieniędzy i zrobienia promocji na FB, ale szanse oceniam na skromne.
Co do banku, to najpierw trzeba wymyślić na co wydawać pieniądze - a potem zachęcać ludzi pieniędzmi. W rankingu dusigroszy jestem na miejscu 2 - i co mi to daje? Sugeruję skupić się na myśleniu, co można oferować za liberty.
Nieźle zrobione, uwagi merytoryczne prześlę na priv - w prezencie od Instytutu Dziennikarstwa HAN ;)
@Zombiakov Cóż, ja już więcej nic nie będę komentował pod tym artykułem....








...i zastanawiam się czy w ogóle jest sens cokolwiek w Sarmacji pisać.
@CarmenLaurent Jakże to miłe wytknięcie mi mojego wieku ;) No tak, to rzeczywiście niesłychanie kulturalne i uprzejme. Czyli Szanowna Pani uważa, że osoby w moim wieku nie może się niczego nauczyć? Proszę rozwinąć ten temat? Starsi są źli? Czy mam to rozumieć jako zachętę do wyniesienia się z Sarmacji, bo tu jest miejsce tylko dla młodych? Będę ogromnie wdzięczny, Tak na marginesie dodam, że po przeczytaniu postu Szanownej Pani naprawdę odechciewa mi się tu być i w ogóle cokolwiek robić. Nie wiem, może jestem naprawdę za stary. Pocieszę Panią, że skoro jestem stary, to zapewne wkrótce umrę - i będzie Pani miała kłopot z głowy.
@CarmenLaurent Nie nie wiedziałem. I nie, nie poprawię, bo uznawanie "skośnookiego" za obraźliwe jest dla mnie bez sensu. Poprawność polityczna bywa bez sensu. Słownik Języka Polskiego który jest dla mnie ważny, nie uznaje tego słowa za niewłaściwe https://sjp.pwn.pl/slowniki/sko%C5%9Bnooki.html Także tu tego nie ma https://pl.glosbe.com/pl/pl/sko%C5%9Bnooki I niestety skoro nie ma nieobraźliwego synonimu, to nie ma jak tego zmienić. Od czasu gdy sporo lat temu byłem w USA i tam w formularzach byłem "Caucasian" choć z Kaukazem nie mam nic wspólnego (poza tym, że to piękny region - widziałem od strony Gruzji i od strony Czeczenii), politpoprawność traktuję hmmmm z przymrużeniem oka. Czarnoskórych też nie ma? A jakby żyli w Sarmacji, to jak byśmy ich nazwali? Afrosarmaci? Czy mam Razuryjczyków nazywać "rdzennymi mieszkańcami"? Czy raczej przejąć kanadyjskie "First Nations"? Tak czy inaczej, absurdalnej politpoprawności mówię NIE!
Wyjaśniam: po pierwsze, "skośnooki" nie jest dla mnie słowem obraźliwym i dziwię się, jak dla kogoś może być. Po drugie, starałem się unikać pisania "Azjata", bo Azjaci są różni (Hindusi i Pakistańczycy też są Azjatami), a nie chciałem konkretnie wskazywać na Chińczyków, Wietnamczyków czy Japończyków. Bardzo proszę - będę wdzięczny za wskazanie ładnego słowa którym można bez problemu określić ludzi Chin, Wietnamu, Laosu, Kambodży, Korei i Japonii. "Krzaczki" - cóż, dla mnie to słowo też nie jest obraźliwe. @CarmenLaurent i nie zamierzam się czepiać, ale obraźliwe to jest pisanie "azjaci" małą literą ;)
@kaxiu Bardzo trudno byłoby zrobić takie badanie bez wysyłania indywidualnych kwestionariuszy konkretnym osobom. A wówczas tajność byłaby zerowa.
@BrunonKrasnodebski Dopiero teraz zobaczyłem na Ćwirku. Tym niemniej - czy da się stwierdzić, kim byli ankietowani, w sensie - skąd są, bo to wydaje się ciekawe.
Bardzo fajne badanie - gratulacje. Czy są jakieś dane, z jakich części Sarmacji byli ankietowani? Bo np. mnie nikt o nic nie pytał.