Piotr de Zaym
Komentarze
Z wielkim zainteresowaniem przeczytałem ten artykuł. Ja zawsze mówiłem, że Sarmacja (jak i inne mikronacje) jest organizacją, rodzajem stowarzyszenia - i podlega wszystkim prawom związanym z funkcjonowaniem organizacji czy stowarzyszeń. Czy Offe ma racje? Zapewne.
Co do sentymentu - cóż, jak widać ja też jakoś jestem tu obecny...
Życzę dokonania dobrego wyboru! I znalezienia dobrego następcy JKM Piotra II Grzegorza, co będzie trudne, bo wg. mnie JKM był znakomitym Księciem.
Gratulacje dla autora artykułu! Znakomite!
1. Proszę o podesłanie.
2. Jak używam peceta to w ogóle nie wiem co zrobić z takim dziwnym, podwójnym przyciskiem. Po kiego grzyba się to rozdwoiło?...
A co jak ktoś nie ma prawego przycisku myszy, bo w Macu jest jeden? ;-)))
Tak czy inaczej, jako b. przewodniczący Rady Miasta Fer jestem oczywiście stuprocentowym przyjacielem Feru, nawet będąc zagranicą...
Ustanawiam niniejszym prywatny Order Brylantowego Pióra Magdy Hasse - i przyznaję go autorowi niniejszego teksty!!!
W imieniu Królestwa Hasselandu dołączam się do życzeń!
Po Szanownym Przedmówcy spodziewałbym się, że dostrzeże ironię. A socjalizm wcale nie jest brzydkim słowem. Dopiero komuniści je zbrzydzili.
Jako stojący z boku powiem tak: program ciekawy, ale brak mi jakoś polemiki z PP (i vice versa). Natomiast zachwyca mnie p. David J., który jak jakiś realowy polityk wyskakuje to tu, to tam, wołając "a moja partia i tak jest najlepsza"! Do takich ludzi należy przyszłość realowej polityki. Zobaczycie za parę lat. Robimy zakłady?...
Etymologia. Nazizm pochodzi od "narodowy socjalizm". Naród to brzmi dumnie! A socjalizm w ogóle wspaniale! Dziwię się więc, że nikt jeszcze nie założył v-partii nazistowskiej czy wprost narodowosocjalistycznej, bo przecież etymologia jest bez znaczenia...
Jako człowiek dziś stojący z boku sarmackiej polityki, powiem tak: PP jest od 125 do 150 razy bardziej konkretny od programu PK. Co nie oznacza, że mi się ten program w całości podoba - np. dobrowolność prowincji oznacza wg. mnie ich likwidację, po po kiego grzyba dobrowolne organizmy o nikłych uprawnieniach? Albo powstaną prowincje rozczłonkowane, jedno miasto na wschodzie, drugie na zachodzie Sarmacji. Nie mówiąc już o tym, że "dotychczasowe osiągnięcia" zawierają wg. mnie sporo poważnych minusów...
Ależ nie wynika. Ja pisałem dośc ogólnie. Mógłbym szczegółowo zanalizować wasz program, ale z rozmaitych powodów tego nie zrobię. Powiem tylko, że program PK trudno nazwać konserwatywnym w powszechnie przyjętym tego słowa znaczeniu. Konserwatyści z reguły chcą "utrzymania jakiegoś stanu rzeczy" lub "powrotu do jakiegoś stanu rzeczy"; zazwyczaj jest to partia prawicowa ideologicznie oraz liberalna-wolnorynkowa. Ja tego u was nie widzę.
Tak z ciekawości: czy PP uważa Hasseland za należący do sarmackiego kręgu kulturowego?...
Ja nie zamierzam się angażować w sarmacką politykę, będąc poza Sarmacją - ale z sentymentu i sympatii do Sarmacji zaglądam tu regularnie. Byłem zachęcany przez jednego z działaczy PK do jej poparcia. Odpowiedziałem, że jako szef innego v-państwa nie powinienem jednak tego robić, ale i tak przede wszystkim powinienem przeczytać program. Co uczyniłem. Mój komentarz jest obecnie następujący. Wirtualne państwa to dla wielu miejsce uczenia się polityki. Niestety, v-polityka bywa trudniejsza od tej realowej. Dlatego przede wszystkim, że mniejszy jest zakres spraw, na jaki możemy wpływać. W realu jedna decyzja ws. podatków może spowodować znaczący ubytek pieniędzy z portfela, na przykład. W v-państwie obniżenie podatku o 1% niczego nie zmienia. Ale, proszę Państwa, jeśli ktoś deklaruje obniżenie podatku nawet w tak nieznaczący sposób, to oznacza, że wykonał sporą pracę umysłową i doszedł do wniosku - "w realu obniżka podatków jest zawsze mile widziana, w v-świecie to pewnie też zadziała". Problemem wielu v-partii jest to, że z braku pomysłów proponują np. zmianę liczby ministerstw albo serwują ogólniki. Ale to odpowiednik działań wielu partii w realu, tyle, że na naszą v-skalę! Reasumując: dopóki w v-świecie politycy nie zrozumieją, o co właściwie mogą walczyć i co zmieniać, dopóty powstawać będą takie programy jak PK. Mam nadzieję, że po całej tej dyskusji następny program PK - i innych partii - będzie już lepszy. W sumie, taka dyskusja buduje v-politykę, a o to chyba nam wszystkim chodzi?
Do autora komentarza w Fermencie - podpisuję się obydwoma rękami! Świetny tekst! Gratulacje! No - niestety, tak to bywa i w wirtualu, i w realu, że kilku ludzi swym zachowaniem potrafi zepsuć to, co robi kilkadziesiąt czy nawet kilkaset osób. Nie wiem, może mają to we krwi? Jakąś wewnętrzną złośliwość, chęć niszczenia? Zapewne potrzebny byłby psycholog, ja mogę tylko się zastanawiać. Generalnie, takich ludzi trzeba po prostu usuwać, bo zatrują życie wszystkim. Mnie dziwi tylko, że zawsze znajdzie się ktoś, kto pięknymi słowami będzie ich chamstwo uzasadniał. I ich bronił. Mogę tylko się nad tym zadumać. A tak w ogóle to Sarmacja z minuty na minutę staje się trudniejsza do uratowania. Szkoda, wielka szkoda.
Oni obaj są nie do poznania. Zamaskowali się?...
Błędy w gazetach były, są i będą - ale ortograficznych trzeba koniecznie!!! unikać. Najprościej - pisać w programie, który sam je wychwyci i dopiero potem kopiuj-wklej. Plus każdy tekst czyta ktoś drugi. A co do meritum. Senat zlikwidowany, wandyzm jako religia państwowa, czerwono-czerwona koalicja, czego chcieć więcej? Wg. mnie Wandystańczycy przechwycili Sarmację - ot, co. Ja więc pozostanę w swoim Hasselandzie...
Gratuluję znakomitego poziomu. A oto łyżka dziegciu: znalazłem dwa błędy ortograficzne, błeee! Recepta: każdy tekst musi czytać ktoś jeszcze, oprócz autora - oczywiście przed opublikowaniem. No i moja prywatna refleksja po przeczytaniu całości: to już nie jest Sarmacja, a raczej jakaś Wandosarmacja. No, jak Wam to odpowiada, to proszę bardzo; dla mnie to zgroza. Więc będę tylko czasem zaglądać, by utwierdzić się w przekonaniu, że nie mam dokąd wracać.
Ja jestem zwolennikiem teorii, że v-swiat ma kształt sześcianu. Który, rzecz jasna, się powiększa.
Ja też czekam, bo do Feru mam wielki sentyment - mieszkałem w nim ładnych 7 lat! No i pismo jest znakomite, przyznaję. To bardzo dobrze. Jak redakcja zorganizuje prenumeratę z wysyłką do domu (aktualnie - pancernik "Hasseland" w porcie Kaharonea w Surmenii), to zapłacę libertami, a mam ich trochę!