Guedes de Lima
Komentarze
Czy są jakieś już projekty?
Minister Kultury i Sportu. (Nie zachowało się jednak nic co jest mi znajome, by to opisać). Działalność Stanisława Gertalda w RSiT można uznać za znikomą. Dlatego też, skupiłem się na tym co najważniejsze. :)
Dziękuję, postaram się przed końcem roku opublikować biografie jeszcze 2-3 wybitnych Sclavińczyków. Resztę zostawię już po Nowym Roku. (Chyba, że w piątek faktycznie będzie koniec świata)
A jak z secesji się rozliczyć? :)
Bardzo dziękuję Pani Kanclerz! Oczywiście pieniążki zostaną odpowiednio spożytkowane - czyli nagroda teraz wynosi 80 tys. libertów!

Panie Kiełbasa-Krakowski, jeszcze raz serdecznie przepraszam. W następnym wydaniu oficjalnie zamieszczę przeprosiny, automatycznie i zgłodniały napisałem Kiełbasa Krakowska. :-D
Haha, przepraszam! ;-)
Smaczny opis, gratuluję TIH! :)
Wierzę, że skoro już Pan Swarzewski znalazł się w Sejmie to będzie ponad interesem partyjnym działał dla dobra Królestwa Sclavinii i Miasta Stołecznego Eldorat.
Mam nadzieję, że Pan Swarzewski będzie godnie reprezentował region Sclavinii w Sejmie.
Czyny, nie obietnice. :)
Kwestia wyboru nowego starosty Eldoratu powinna zostać rozstrzygnięta jak najszybciej. Cierpi na tym aktywność prowincji!
Niesmaczne.
Uważam, że "rozgrzebywanie" nie wywołuje już takich emocji jak kiedyś i dziś możemy spokojnie dyskutować, debatować i budować tym samym aktywność. Powyższa dyskusja jest dowodem na to. :)
Bardzo dziękuję! Wierzę, że jeszcze przed końcem 2012 roku w Alei Zasłużonych pojawią się pierwsze biografie. Będę mocno tą kwestię forsował w Konstytuancie! :)
Byli, udzielali się w miarę możliwości. Nie rozumiem po co zatem negować ich obecność. Pojawiali się sporadycznie ale jednak komentowali (pomijając to, że za moimi gorącymi namowami) ale jednak. A jeśli chodzi o Miotkę, to ja na prawdę nie wiem kim on był w secesyjnej Sclavinii? Nie znałem ludzi, a raczej znałem ich ówczesne nazwiska jak Borgia, Savoia, Raznatovic, Branicki, ale tak na prawdę do dziś nie wiem kto był kto. :)
Nie twierdzę, że porażali aktywnością ale sam osobiście ściągałem Marka Janiszewskiego, Jakuba el Emvera i Pedro Cavalairo na terytorium wspólnej Rzeczpospolitej. Mniejsza jednak z tym, to mało istotne. Postaram się zachęcić Jana do odpowiedzi na komentarze, które tutaj się pojawiły i udzielenia części drugiej wywiadu. :)
Robert Dąbski udzielał wywiadu w Prawdzie. Mustafa udzielał wywiadu w Przeglądzie, a Miotke tak na prawdę to człowiek nie z mojej bajki i jego opinia przyznam szczerze jest tutaj mało znacząca (wg mnie). Faktycznie Marcelu, jeżeli tylko Kanclerz Sarmacji się zgodzi to przeprowadzę z Nią wywiad i nie omieszkam również poruszyć kwestii secesji. :)
Chodziło mi o komentarz do całej sytuacji z perspektywy dzisiejszej. Po takim okresie z mojego punktu widzenia cenną lekturą jest wywiad z Janem Dmowskim y Potockim i uważam, że podobnie ciekawą lekturą byłby wywiad z Emilem Potockim. To jakie już przedstawiają poglądy i jakie mają spojrzenie na tą sprawę to już nie mnie oceniać.
"Co do liczby Sclavińczyków, to ja pamiętam Ciebie, Emila, Jana i Mustafę." Pedro Cavalairo, Marek Janiszewski, Bartek de Lima, Michał August Staropodlaski, Emil, Janek, Mustafa i Jakub el Emver. Link jest nieaktualny, bo przecież część postów zniknęła i działo się pod koniec dużo w departamencie Sclavińskim. Jastrzębiec funkcjonował wzorowo, nowa mapa, itd. Teatr i Filharmonia odżyły.

"A ja bym chciał Guedesie byś na łamach Przeglądu dopuścił do dyskusji i dał wypowiedzieć się nie tylko Sclavińczykom, ale i wszystkim innym pamiętającym tamte czasy. Wreszcie pozwól wypowiedzieć się osobom całkowicie obiektywnym: czy to Kanclerzowi Sarmacji - Karolinie, czy to JE de Brolle, czy to innym osobom, które obserwowały to wszystko."

Do tej pory w internecie od upadku secesyjnej Sclavinii wypowiadali się wszyscy zainteresowani prócz właśnie liderów Frontu Prawicy. Powstało wiele artykułów Twojego autorstwa i większość już to skomentowała. Tak na prawdę nie skomentowali jeszcze Ci przez których mieliśmy to zamieszanie. :)
Nie generalizowałbym, gdyż Sclavińczyków w Rzeczpospolitej Sclavinii i Trizondalu nie było tak mało. Były momenty, gdzie pod koniec wspólnej Rzeczpospolitej było Nas na prawdę sporo. Działalność Frontu Prawicy również nie była określana na początku jako "zbrodnicza". Nie jest prawdą też, że ludzie cały czas pisali jaki to Trizondal jest zły, gdyż po moim powrocie i objęciu funkcji Konsula ta sytuacja zaczęła ulegać zmianie i zaczęły Nas akceptować z powrotem wszystkie mikronacje (również Księstwo Sarmacji). Natomiast z resztą argumentów nie dyskutuję. :-)
Przydałoby się zatem namówić do wywiadu samego Emila Potockiego. Pewnie jego spojrzenie dolałoby oliwy do ognia z czego ja (jako redaktor Przeglądu) byłbym niezwykle zadowolony! :)
Bardzo dziękuję za pozytywne komentarze. Oczywiście, Sclaviński Instytut Historyczny będzie publikował systematycznie kolejne artykuły poświęcone najważniejszym postacią, które kiedykolwiek żyły i budowały Sclavinię! :)
Nie mnie to oceniać. Z racji obecnie pełnionej funkcji nie mam zamiaru się włączać w dyskusję dot. rozpadu RSiT. Natomiast przyznam, że zależało mi po tak długim czasie opublikować wywiad z jednym z dwóch czołowych postaci, które przyczyniły się do powstania secesyjnej Sclavinii. To cenna lektura wg mnie. :)
No i chciałem jeszcze tylko sprostować, że słowa "nie zakłamujcie historii" brzmią bardzo niefortunnie. Redakcja Przeglądu Politycznego nie ponosi odpowiedzialności za zdanie osób z którymi przeprowadzamy wywiad. Gazeta jest apolityczna i nie zajmuje stanowiska w tej sprawie. :)
Życzę powodzenia Michale! :)
"Sclavińczyków nie było w RSiT długi czas" - to akurat przesada, bo Sclavińczycy byli, tylko w zdecydowanej mniejszości, bo większość albo wyjechała albo zakończyła wirtualne życie, rezygnując z różnych powodów.
Ciekawie się czytało. Bardzo dobry wywiad. :-)
Pamiętny klimat Nowego Kotwicza. Wspomnień czar, WKW Danielu Łukaszu. :-)