Katiuszyn Rewoluty Lepki
Komentarze
Co do ostatniej v-śmierci, o ile chodzi o Sarmację to, chociaż nie wiem czy można to tak potraktować i nie wiem czy odkąd tu nie zaglądam nie było nowych to: http://fc.sarmacja.org/viewtopic.php?p=120068#p120068
Odnowa kulturalna inspirowana libertami? Myślę że wątpię ;)
Element rynsztokowy, zdegenerowane językowo jednostki, hahahaha.
A odpowiadając Kaizerowi. Następnym razem rzucamy stanikami!
"do dupy" jako wulgaryzm lololol <3
@Paviel, króciusieńko skoro mnie wywołano. Moje poparcie dla Helwetyka wynikało z dwóch powodów:
1. Urlop. Wziąłem sobie urlop nie bez powodu, miałem bardzo mało czasu i wchodziłem tylko jak mi ktoś linkował żebym zobaczył. I mi linkowano że o bluzgajo. Więc trochę w ciemno napisałem post wyrażający poparcie mając nadzieję że to uspokoi sytuację. Zamiast uspokoić niestety wzmogło, być może prefekt Helwetyk poczuł się pewniej? Nie wiem.
2. Miałem do pewnego momentu inną opinię od większości Partii na temat walki z idiotyzmem prawa Sarmackiego.
@Czuguś Otóż m.in. ze względu na powyższe i brak odpowiedniego poinstruowania wina spoczywała na mnie. Chciałbym żeby np w Polsce było tak, że jak jakiś minister rządu, swoim nazwiskiem markuje działania swojego zastępcy, popiera go itd, a ten coś spierdoli, to żeby taki minister nie chował głowy w piasek, nie mówił nie, nie to nie ja, to on, tylko wziął jak mężczyzna odpowiedzialność na siebie. Chciałbym żeby tak było i sam chcę taki właśnie być również w działalności mikronacyjnej.

Pzdr. Lepki out.
Króciutko:
Tytuły są wynikiem naszej pracy przez wiele miesięcy. Przez ten czas nadania były przyznawane przez kolejnych książąt, nie jestem pewien ale przypuszczam że towarzysz Ivo zaliczył nawet wszystkich (heheh). Zatem uważam, że odbieranie tego osobiście przez aktualnego księcia jest pomylone. Tytuły są przede wszystkim wyrazem uznania wobec zasług dla państwa, nie zaś za dobre relacje z księciem (przynajmniej taką mam nadzieję), dlatego demonstracyjne rzucanie tytułami nie może być uznane za wymierzone w konkretną osobę. Trzeba to widzę bardzo mocno podkreślić. Tytuły nie są cukierkiem-prezentem od księcia. Tytuły są oznaką że dany obywatel w państwie i społeczeństwie wiele dokonał.
7 osób, 7 bardzo różnych osób, plus dwie najradykalniejsze, które wcześniej zrzekły się tytuły/obywatelstwa. I to raczej, przynajmniej w dużej części, aktywnych, wiele wnoszących do państwa. Dodajmy, że te różne indywidualności nie tylko że wspólnie tak radykalnie zadziałały, ale została zwołana konferencja (swoją drogą prawie nikt nie przyszedł, to też smutne), przygotowany wydaje mi się że nawet artystycznie ciekawy plik audio, no przygotowaliśmy się. A reakcja? "Zachowujecie się jak dzieci", "rzuciliście mi szmatą w twarz", "to jest zachowanie paniusi", "żałosne", "wypierdalajcie stąd jak wam się nie podoba", "to nie jest nic ważnego", "o co wam właściwie chodzi", "obrażacie się o byle co", "nie róbcie z siebie ofiar". I inne. Czy to jest zdrowa reakcja na dość jednak dramatyczną, a przynajmniej skrajną decyzję dużej i aktywnej grupy obywateli? Czy tak państwo i społeczeństwo troszczy się o dobro mieszkańców? Pewnie gdybyście zobaczyli na ulicy człowieka który rozpoczyna głodówkę w jakiejś sprawie to byście sobie pomyśleli co za idiota, do domu lepiej idź, albo NIECH GINIE, albo tak Ci źle w naszym mieście/kraju/łotewer? Rzucasz mi szmatą w twarz!
Serdecznie gratuluję empatii.
Jasne, tak jest łatwiej niż starać się zrozumieć, niż spróbować mediować, niż podjąć pracę nad poprawą sytuacji, nad rozwiązaniami, nad wprowadzeniem zmian. Łatwiej, ale na pewno nie lepiej, nie dla Księstwa.
Jednak wyszło przydługo, cóż wybaczie.
No PTR idzie jedzie troszkę po bandzie, ale w ten sposób też pokazywana jest głupota systemu kar. Po raz kolejny. To tak przy okazji.
1. Ale jaki kontekst? Serio nie widzę tu złego kontekstu. Ktoś mi podrzucił linka do tego archiwalia, potem ja przekazałem reszcie, pośmialiśmy się rzewnie przy lekturze i PTR wrzucił odkopanego kwiatka do NBN i jako art. Tu w ogóle nie ma kontekstu, oprócz pytania czy nie powtórzy się historia.

2. Aktualnie w ramach odwetu za zarzucanie nam wandeizacji, wulgaryzacji Sarmacji itd zechcieliśmy się usunąć w cień, co innego jeszcze można zrobić?
@Ignac przecież tego nie pisał PTR. To jest odkopany starodawny mail. Zresztą odkpany akurat nie przez Wandejczyków ;) Ot taka ciekawostka, trochę jak list Kozaków do Sułtana.
Co do rozwiązywania Unii to ciągle nam się to proponuje nie wiem czemu. Wyrażamy swój protest w taki sposób jaki uznaliśmy za najlepszy. Jeśli zechcemy odejść i uznamy że to będzie najlepsze to to zrobimy, nie potrzeba do tego ciągłego nam sugerowania. No i kurde, nie chodzi o to, że nam jest źle w Sarmacji. Tylko wam z nami takimi jacy jesteśmy. Chcemy być aktywni w Sarmacji na swój sposób - źle bo niszczymy ją i deprawujemy i trzeba się jej wstydzić. Chcemy wyciszyć swoją aktywność, wycofać się - źle bo separatyzm i zrywanie Unii...
Jak żyć? ;)

@MAP, znaczy do mojego wierszyka? Bo chyba tylko tam pada "okupant"? Przecież to żartobliwa przeróbka Roty, taki sobie smaczek. Nie wiem skąd wniosek że to jakoś dosłownie. Jak ktoś zbyt dosłownie coś tu bierze to chyba Wy.

"za ciasne ramki na ego" i uśmiech i brak wulga i profit.
Jedna uwaga,status aktywnego mieszkańca zdecydowanie nie jest wymagany do uzyskania obywatelstwa. Chociaż no sporo zależy niestety od widzimisię rozpatrujacego wniosek.

Także myślę że i bez niego możecie składać wniosek, nawet myślę zaraz bo widać duży potencjał i tylko dureń by taki skarb odrzucił.
Przecież wszyscy wiedzą że dążymy do zwandeizowania Sarmacji. Marzy mi się po nocy jak Młynek Kawowy ******* dosadnie krzyczy na me powitanie ********** towarzyszu Lepki! Ah szczęście pełne i spust obfity.
Cytuję:
Bo to wulgaryzmy... K***a i k***s. Niezależnie od ich stopniowania przymiotnikowego i historii, teraz są wulgaryzmami.

Dzięki Ci za to. Otóż dokładnie, tak jak w linku. Są wulgaryzmami wg słownika języka polskiego PWN. Jesteśmy w mikronacjach, bawimy się systemami politycznymi, konwencjami, narracjami, bawimy się i językiem. Czemu mamy ściśle trzymać się jakichś słownikowych definicji, bo w realu tak jest. A pies lizał mordę realowi. U nas niech wulgaryzmem będzie m***a n*ga! Na przykład. Pomijając już że wulgaryzmy od czasu do czasu to naprawdę nic złego.
Co to obrażania, to można było skazać w takim razie z obrazę tytułów :) Obrazy księcia tam nie było. No i zgodnie z założeniami, powinna być najpierw rozmowa spokojna, że to jest nie dobra rzecz, że łamie prawo, że proszę o ułagodzenie swojego protestu.

Co do obrazy, to no właśnie, od tego jest artykuł, po co to mieszać z wulgaryzmami? Może wolisz obrazę z córami Koryntu, ale to był przykład że jest raczej sprawą dość przypadkową, że wg wielu w Polsce słowa kurwa to wulgaryzm, podobnie z kutasem.

Atmosfera, ja tam nie czuję żeby atmosfera była zła z powodu wulgaryzmów czy jakiegoś języka, prędzej wynika ta kiepska atmosfera z intelektualnego zastoju, z wypalenia, z upadku zaufania do siebie. Tego nie spowodowały wulgaryzmy.

Po za tym jak jesteśmy ciężarem, skoro nasze poglądy i kultura są złe czy gorsze, to tym bardziej ja nawet jako umiarkowany przedstawiciel tegoż, nie mogę i nie powinienem zajmować takiego stanowiska.

I jeszcze jedno, och takie straszne że PTR znowu rzucił szlachectwem używając dosadnego języka, katastrofa... Należy mu się paka. A tymczasem za defraudację pieniędzy null, może MOŻE w drugim podejściu coś będzie. Za agitację wyborczą członków Komisji Wyborczej NIC, lub mała przerwa na odsapnięcie i hop na kanclerza. Wreszscie za destrukcję systemu informatycznego KS co było? NIC. Dziękuje za takie kurwa sądy. Sprawiedliwość mać ich... Dupa a nie sprawiedliwość i dupa a nie sądy.
Jak prawo będzie wam skakać do ognia, też skoczycie? ;)
No i kurwa ja pierdole to bluźnierstwo? To tylko pewne wyrazy, wieloznaczne przy tym. Co więcej mamy np stopniowalność pewnych określeń. Dla przykładu: znośny, niezły, całkiem wporzo, dobry, fajny, bardzo dobry, świetny, wybitny, doskonały, zajebisty, wykurwisty, zajekurwabisty (jako najwyższy stopień). Innymi słowy, określenia uznawane przez niektórych za wulgaryzmy są po prostu rozszerzeniem języka, dla przykładu określenie męskiego przyrodzenia. Mamy penisa, mamy członka, mamy kutasa (kutas to taki frędzel), mamy prącie, a czytałem także u kochanowskiego np „korzeń dębowy”, „ogon koci”, „pazur smrodliwy” czy „nogieć wąchawy”. Czysty przypadek zadecydował chyba, że akurat kutas zwykły frędzel, stał się wulgaryzmem. Można się i nad innymi wulgaryzmami zastanawiać skąd są, jaki mają rodowód i czemu właściwe są "wulgarne" gdy inne synonimy nie są.

Można prawo obchodzić, można używać różnych zastępników i np zakrzyknąć o Ty smrodliwy pazurze! Ty korzeniu dębowy! Chyba Cię córy korynckie robiły. Może wejdzie pod obrazę wprawdzie ;) Ale nie ma wulgaryzmów huhaa! Sukces! Czy aby na pewno?
No i jak stopniować np uderzyć? Bo jest uderzyć, pieprznąć, pierdolnąć i zajebać. Ciężko sensowny zastępnik znaleźć, więc czemu ograniczać naszą twórczość i życie?

I przecież nikt nie mówi, żeby dać całkiem "wolną rekę", tylko żeby powrócić do prawa które zabrania tylko nadużywania. Przypomnę, że argumentem za zakazem było ograniczenie flejmów.
Zaznaczam, że nie było na mnie żadnych nacisków, a jeśli chodzi o następcę na stołku Kanclerza to z tego co wiem chciał żebym został. To jest moja decyzja, którą wydaje mi się dość wyczerpująco wyjaśniłem w oświadczeniu.
Artykuł na samym wstępie dość nieprzyjemnie atakuje pewną grupę ludzi wytykając im domniemaną głupotę, i pustkę. A dalej jest jeszcze lepiej.

W drugim akapicie mamy piękną wycieczkę do reala, która jedyne co wnosi to obalenie argumentu, że oh gimnazjaliści wejdą na strony KS, zobaczą wulgaryzmy i się zgorszą(lol!). Bo tak to ziew.

Następnie mamy krytykę czegoś, czego jestem pewien że szanowny autor nie zna. Czyli sztukę wytworzoną przez osoby z kultury wandejskiej, ale też i inne, która to sztuka zawiera w sobie słowa uważane za wulgaryzmy. Innymi słowy przekładacie swoją opinię o współczesny świecie realnym, na życie w mikronacjach co jest kolosalnym błędem.

O dziwo jednak na sam koniec, dostajemy jako ludzi wolni i chcący żyć w wolnym państwie wspaniałe wsparcie. Oto bowiem zwolennik czystości języka, przy tym osoba świeżo po odżyciu, chciałaby tego samego czego chcemy my. Czyli powrotu do prawa, która karze za nadużywanie wulgaryzmów, a nie za wprowadzanie ich jako "smaczków" :) I dzięki Wam za to!

Długich dni i przyjemnych nocy.
To jest szkalowanie Narodu Sarmackiego! Spotkamy się w sondzie!
No to dosyć zgrzytliwe. Ja bym inaczej to "załatwiał", tylko wydaje mi się, że to było już w momencie mocnego napięcia nerwowego, więc jestem w stanie zrozumieć. Choć oczywiście, uważam że powinno się najpierw napisać priva.
@Młynek, tylko nadmienię, że naszą/moją frakcję tłumaczy się na skrót Ugodowa Partia Socjalistyczna -> UPS, co wciąż oczywiście daleko pozostawia nas w tyle za ANALem, ale tak tylko dla porządku ;)

@Leszek nie zgadzam się, zwłaszcza że wcale żadnej linii jeszcze nie ustaliliśmy. Metoda walki ze złym prawem, polegająca na ignorowaniu i łamaniu tegoż jest niefajna, niedemokratyczna, niewandna.
Restrykcji można też nadużywać, a prawo naginać, czy też korzystnie interpretować. Więc nie jest tak prosto Jack ;)
Przyznaję, że ja bym najpierw zagadał do Leszka czy by nie mógł tego wulgaryzmu jakoś schować i bym go przekonywał że trzeba. Niemniej ocenzurowanie jednego słowa jest chyba lepsze niż zdjęcie artu z głównej, lub karanie grzywną czy karą zatrzymania? Nie wydaje mi się, żeby ustawa pozostawiała jakieś pole do wątpliwości. Można czasem na coś przymknąć oko, ale zasadniczo wszystko co w danym obszarze miejsca publicznego jest uznawane za ogół, czy większość jako wulgaryzm, nie może się pojawiać. Koniec kropka. To jest w mojej ocenie prawo zbyt restrykcyjne, ale takie ono właśnie jest. A skoro bawimy się w państwo i w demokrację, należy używać dostępnych nam środków by takie złe regulacje zmieniać.
Prefekt Helwetyk ma pełne moje poparcie. Jeśli chcecie go odwołać, to tylko razem ze mną. Zresztą akurat myślę że Prefekt Helwetyk odetchnął by z ulgą. Pilnowanie porządku nie jest jakoś szczególnie bardzo przyjemne. Postawcie się na naszym miejscu, mamy prawo, a wy je nagminnie naruszacie, czy naprawdę nie możecie powstrzymać palców? Jest tyle innych możliwości do wyrazania emocji i mysli niz wulgaryzmy... mi one nie przeszkadzają i też nie sądzę by brak wulgaryzmów szczegolnie nam pomógł, ale na miłość Wandy! Szanujmy prawo, które zostało wprowadzone przez DEMOKRATYCZNY sejm...
Dla takich wytworów artystycznego ukrywania wulgaryzmów w różny sposób warto było wprowadzić ten zakaz ;)
Wybitne!

>Komentarz z tantiemą< ;)
Prefektura przestrzega przed:
Popełnianiem wykroczeń (wykroczeniami są np używanie wulgaryzmów, oraz uporczywe niepoprawne formatowanie wiadomości)
Insynuacjami, obrażaniem, bezsensownym feljmowaniem
Unoszeniem się emocjami.

Upominam zatem dyskutantów by zluzowali poślady. Zwłaszcza Fryderyka bo widać duże niepotrzebne emocje, ale również Iva, bo ciągnięcie dalej tej dyskusji jest bezsensowne - lepiej odpuścić.

EDIT: Tomasz Jener Barbescu-Liberi jest Prefektem Księstwa Sarmacji, dlatego proszę z szacunkiem dla urzędnika. Bo będziemy pałować w tyralierze.
@Fryderyk, przyznam że wcześniej nie przyglądałem się waszemu avatarowi, zniesmaczenie wzrosło. Ale tak swoją drogą... Anakin to ciekawy gość, zdradził wszystkich i wszystko, nie był wierny niczemu. Wprawdzie to przez nowe odcinki tak jego postać zepsuli (powód przejścia na ciemną stronę taki żałosny...).
StareWarsy wykorzystane przez monarchofaszystów?! Nic gorszego już nie może mnie spotkać...
A do PO nikt nie chce? :(