Katiuszyn Rewoluty Lepki
Komentarze
Dobra przeczytałem Ferment specjalny i już lepiej rozumiem ten punkt widzenia. Przyznaję, że jest to niesprawiedliwość, ale tu chyba rozwiązaniem powinna być inna polityka tantiemowa, nie zaś kwestia mąki. Albo całościowej innej polityki finansowej państwa (większe nakłady na kulturę, mniejsze na MS ;)).
Ale naprawdę piszecie z chęcią zarobku? Jasne, przyznaję, że to przyjemniej dostać trochę kaski za artykuł, ale znacznie ważniejsze jest to by ktoś go zauważył, polubił, podjął polemikę itd. Same liberty są wg mnie dodatkiem do wirtualnego państwa, nie są czymś niezbędnym. Dlatego nie rozumiem jak fakt, że mniej opłaca się napisać długi artykuł niż poklikać w syriuszu może być decydującym w kwestii tego co wybrać?! No nie jestem w stanie tego pojąć.

I jeszcze raz, jak to "dajcie żyć" w czym przeszkadza mały przychód libertów? Co daje większy przychód?
Haha:D Ej ale dawno temu więc warto obrazek przypomnieć;)
Okej, no to sytuacja nie porównywalna. Ale i tak muszę teraz zapamiętać, żeby sobie w najbliższym czasie sprawdzić, jak zmienia się opłacalność produkcji.
Przy cenie narzędzi 480 (jak w momencie pisanie tego komcia jest) i kołaczy w cenie 90, przy założeniu że na jednorazową produkcję wydaje na szczęście 150 lt (zawyżone) po wliczeniu w koszta podatku, przy 12 wsiach, pracując drugi raz jako robotnik wyłączni fizyczny (pierwszy raz kołacze), pracując w biedaszybach koszt produkcji platyny wynosi po zaokrągleniu w górę 870 lt. Wniosek z tego, że sprzedając je po cenie jaką dyktują magazyny Sarmackie mój zysk wynosi 80 lt za j. surowca. Przy 980 lt jest to już 110lt. Jakim cudem Ojcze Świecki na 41 jarugach znaczy jednostkach tak mało zarabiacie? Która to praca? Jeśli jest tak faktycznie jak mówicie, a ja się nie walnąłem w obliczeniach, to znaczy ni mniej ni więcej, że jest coś z systemem nie tak. Nie może być wzrostu skokowego cen inwestycji przy skokowym spadku opłacalności produkcji. Kompletnie zniechęca do rozwoju!
Nie przeczytałem wszystkim komentarzy, więc może już odpowiedź na to padła, ale mówienie o sprzedaży dumpingowej gdy cena jest w wysokości 66lt jest niepoważne. Proszę sobie obliczyć ile kosztuje wyprodukowanie mąki i dopiero potem rzucać takie oskarżenia. Nie bronię polityki rządu jako takiej, bo też mam do niej zastrzeżenia no ale bez jaj. Rolnicy wciąż zarabiają, ino trochę mniej niż wcześniej.
"kwestia dwóch-trzech tygodni" Optymistyczni jesteście towarzyszu! ;)
Szanowny Jakubie. Z przykrością muszę stwierdzić, że nie zrozumiałeś tekstu.
Nie stawiam tezy, jakoby licytacja łamała Polskie prawo.
Moja teza jest taka, że zgodnie z doktryną fajnego państwa, można łamać prawo w uzasadnionych przypadkach. Uzasadnieniem jest np. ratowanie społeczności.
Wymieniłem trzy główne moim zdaniem zagrożenia dla wirtualnej społeczności i czemu uważam, że się w tej sytuacji te zagrożenia pojawiły. Pojawienie się ryzyka złamania prawa, czy zniszczenia społeczeństwa nie jest jednoznaczne z tym że tak by się stało. Teraz jest czas na dyskusję i sprawdzenie wszystkich możliwości, wszystkich za i przeciw, a w konsekwencji wypracowanie rozwiązań jak podchodzić do tego typu sytuacji.
Nie znam się dostatecznie na prawie Polskim, żeby to orzekać, ale znając różne obostrzenia z jakimi każda firma musi się mierzyć, jestem skłonny przypuszczać, że aby móc na swojej stronie internetowej umieszczać aukcje, trzeba prowadzić firmę i mieć na to zezwolenie. Nie wiem czy oferta przedstawiona przez "Bez pudru" mogła być licytacją w rozumieniu Polskiego prawa, ale jeśli tak, to JKM miał PEŁNE prawo, a nawet obowiązek usunąć taką ofertę. Czym innym jest wymiana libertów na złotówki w ramach prywatnych wiadomości,za którą odpowiadają komunikujący się, a czym innym umieszczanie ich publicznie, za co odpowiada również właściciel serwisu.
Towarzyszu Pupka. Jeśli byś podszedł ze zrozumieniem do usunięcia pornografii, to znaczy że jednak akceptujesz sam fakt nadużywania prawa przez Księcia, a jest tylko kwestią sporną kiedy to prawo można nadużywać. IMHO jeżeli to o czym pisałem w pierwszym akapicie byłoby prawdą, powinieneś również i w tym wypadku przyznać rację JKM i postulować o dalsze regulacje prawne.

Wandystan, z tego co ja pamiętam i co mi się wydawało, to było fajne państwo wirtualne, a nie "państwo prawa", wydaje mi się, że ważniejsza była dobra zabawa, od aktów prawnych, biurokratycznych przepisów itd.
Można się tutaj spierać o zasadność decyzji, ale jak mi się zdaję JKM działał w obronie dobrej zabawy. W jego ocenie licytacja ta zagrażała dobru wspólnemu, zagrażała pomyślności państwa i społeczeństwa. Zgodnie z zasadą fajnego państwa, moim zdaniem, miał prawo zadziałać wbrew prawu PISANEMU, a zgodnie z duchem.

Tu już jest spór ideologiczny, ale moim zdaniem prawo pisane jest tylko wskazówką i drogowskazem, do tego by w sposób Sprawiedliwy oceniać uczynki innych i by Sprawiedliwie je karać lub nagradzać. Nie potrafię się zgodzić na to by litera prawa była ważniejsza od tego co jest, a co nie Sprawiedliwe.
Wszedłem:*

Wyjaśnię tutaj czemu takie nastawienie (pomijając pewne realne odczucia). Nie jestem tego pewien bo nie od zawsze byłem w MW, a i od pojawienia się - nie cały czas. Jednak z tego co pamiętam, w oficjalnych aktach MW występował tylko wandyzm-żenadyzm; winniczyzm-koniecczyzm, zatem pojawianie się niejakiego makrsizmu-leninyzmu, przy jednoczesnym pominięciu innych nurtów (chodzi mi głównie o wspomiany przez tow. Pupkę kimizmu-hodżyzm, ale i za pewne można by inne tego typu dodać). Wydało mi się to nieuczciwe, a wynikające z osobistych poglądów towarzysza PTR
Z niecierpliwością czekam na jakiś konstruktywny konflikt! Towarzyszu PTR, dobrze pamiętam jak Wandna i Wandnie potężna była ZL jak coś tam tworzyliście, jeszcze się tym zajmujecie?