Andrzej Fryderyk
Komentarze
Serduszko dam bo znacznie lepiej!
@AFvTD Jak najbardziej

Punkt pierwszy – chyba najważniejszy: światło.
Pomiędzy krawędziami, kolumnami, odstępy są małe. Na tyle małe, że poszczególne elementy zlewają się i wyglądają nieestetycznie. Poprawa tego da naprawdę dużo.

Punkt drugi – oprawa graficzna powoduje, że treści na stronie wydaje się bardzo mało. Nienaturalnie duża stopka, bardzo duża część strony przeznaczona na margines, nienaturalne proporcje rozmiaru tytułu artykułu do jego treści.

Punkt trzeci – ramka. Czarna ramka wokół strony przypomina stylistycznie nekrolog. Ogółem w składzie raczej warto unikać tego rodzaju zabiegów. Owszem – można oddzielić linią nagłówek od artykułu, bądź dwa artykuły na jednej stronie. Części głównej strony nie ma po co oddzielać od niczego.

Punkt czwarty – logo. Herb Wielki Baridasu w odcieniach szarości, o delikatnym rozpikselowaniu… Nie kupuję tego jako zamysł artystyczny. Bardziej wygląda na błąd w składzie.

Punkt piąty – spis treści jest zupełnie nieczytelny. Wszędzie są takie same odstępy pomiędzy liniami. Nie wiadomo, na pierwszy rzut oka czy „str. 4” odnosi się do tego na górze, czy też na dole.

Punkt szósty – ogółem wydaje mi się że tekst jest za duży. Może być to jednak złudzenie ze względu na ogólne jego ściśnięcie w wąskiej ramie strony.

Punkt siódmy – wdowy i bękarty. Ponadto na stronie 3 na koniec pierwszej kolumny widać bardzo niekorzystne przeniesienie – nie wiem w czym składasz, ale obszar tekstu powinien być zawsze prostokątem.

Punkt ósmy – mnie się tytuły niezbyt podobają. Mało się wyróżniają, a zajmują dużo miejsca na stronie.

Punkt dziewiąty – jeśli bawimy się w skład przypominający realną gazetę, może pobawić się w w strony lewe i strony prawe? Plus moim zdaniem nie ma po co dawać wszędzie „str. X”. Sama liczba wystarczy. No i warto pamiętać, żeby nie zatrzymała się na 4 :)

Punkt dziesiąty – nie ma co się załamywać. Parę drobnych poprawek i wszystko będzie wyglądać znacznie lepiej i będzie bardziej zachęcać do lektury. Bo obecnie mi naprawdę ciężko się skupić na tekście.
Popracujcie nad szatą graficzną. Obecnie wygląda to po prostu źle.
@AJPiastowski wiem i żałuję, że tak się ta sprawa przeciąga.
@AJPiastowski TK nie ma problemu z funkcjonowaniem. Aczkolwiek jeżeli nie pojawią się nowi asesorzy to będzie miał.
@SantiVilarte Kiedy rząd działa jak działa (czyli nie robi nic) – tak.

Jeśli jednak chcemy mieć kiedykolwiek jakikolwiek rząd co robi cokolwiek… No to takie rozwiązanie utrudnia.

Ogółem mój problem z tym pomysłem jest taki… Że niezbyt rozwiązuje to problemy. Po prostu kolejna iteracja kosmetycznej zmiany (poprzednią był mandat z listy młodych).

Jasne. Warto próbować. Tylko zadaję sobie zawsze pytanie – w jaki sposób to wniosłoby jakąś innowację, która by obudziła. I po prostu niezbyt widzę w tym tę potencjalną wartość dodaną.
@SantiVilarte
Ale zdajecie sobie sprawę że
1. Skład Sejmu nie bez powodu ma nieparzystą liczbę posłów;
2. Wprowadzenie takiego wolnego elektronu znacząco wpływa na możliwości tworzenia rządowej koalicji?
Tylko że przedstawiciele prowincji mają prawo do uczestnictwa w debatach i inicjatywę ustawodawczą z mocy prawa... Jedynie nie mają prawa głosu...
A nawet nie TIKiem tylko IKTem :)
Nie zgadzam się. TIH zajmuje się głównie badaniem historii. Zadaniem TIKu jest przede wszystkim dbanie o narrację współczesną, obecną. Tworzenie tekstów narracyjnych, opisów do miast itp.

Owszem. Jest wiele pola do współpracy pomiędzy TIHem i TIKiem. Ale jak najbardziej jest sens prowadzenia tego jako osobna instytucja. Już teraz widzę zaczątki tego co planowałem za swojej kadencji, a nie miałem okazji zrealizować – lista zadań „do zrobienia”. Mamy cel. I to jest świetne!
Jej Królewska Mość ma prawdziwe szczęście, że powróciła i działa u nas tak zaangażowana osoba jak Ty.
@piwniczak i z tym również się w większości zgadzam.
@Marceli a kto powiedział o realiozie? Po prostu nie mam czasu.
@Albert cieszy, że jak sam czasu mam mniej, ktoś mądry się znajdzie, by wypunktować. Podpisuję się całkowicie.
@Arsacjusz nad wywróceniem do góry nogami Kodeksu Sprawiedliwości to myślę ja od dłuższego już czasu.
Lepiej że real psuje mikronacje, niż mikronacje real!
Prostując informacje nieprawdziwe, zawarte w artykule:
– nie było żadnego zgłoszenia dotyczącego naruszenia Konstytucji;
– doniesienie złożenie przez WKW (bo jak domyślam się o nie chodzi) nie było w sprawie poważnej – przestępstwo, które wydało się WKW, że zostało popełnione, jest najniżej karanym przez przepisy przestępstwem.
@Helwetyk niemniej żeby nie było OGÓLNIE zgadzam się co do kierunku zmian. Jednak w szczegółach jest mnóstwo rozbieżności. Jak będę miał wolniejszą chwilę, dorzucę sobie punkt aktywności z szerszą wypowiedzią.
Cytuję:
nie wymagając przy tym od sędziów rzeczy elementarnej — o b e c n o ś c i.

Obecność to coś innego niż punkty aktywności.
Tak tylko.
W ramach przypomnienia.
@ZdrajcaNarodu http://prawo.sarmacja.org/akt,809.html – traktat Unii. Czyli nic się nie zmieniło. Zmieniło się tylko prawo wewnętrzne.
W ostatnim podpisie powinno być 35 i więcej. Za błąd przepraszam.
@Helwetyk myślę że obrazek zobrazuje dużo bardziej niż taka statystyka. Dwa histogramy, na zasadach z 2012:

6d8917RN.png

Wynik pozostawię bez komentarza.
@Helwetyk raczej średnio porównywać dane z histogramu do danych w formie dokładnej. Przy tak małej próbie.
@Helwetyk
1. No nie chciałbym aby osoba niezwiązana z Teutonią była jej Krolem. Są inne modele monarchii elekcyjnej, tutaj wola samorządu.

2. W mojej ocenie takie odebranie obywatelstwa nie skutkowałoby z odebraniem prawa wyborczego dla Księcia. Ze względu na art. 36. Konstytucji.
Pozwolę sobie nie sercować żadnej ze stron. Ponieważ ten artykuł jest ostatni, to tutaj zamieszczę swoje przemyślenia.

Przede wszystkim – rozumiem pewnego rodzaju rozgoryczenie, niechęć Baridajczyków. Nie minął rok od abdykacji. Nie minął rok od lekceważących naród Baridajski wypowiedzi JKW Roberta Fryderyka. I choć konflikt zaistniał na nowo – zdecydowanie widać odmienne podejście do niego przez byłego już, jak i obecnego Księcia. I tutaj muszę oddać Waszej Książęcej Mości wyrazy najwyższego uznania, za spokojne, rzeczowe podejście do tegoż. Mam nadzieję, że bierze WKM też poprawkę na to, że reforma ustrojowa zaistniała w Baridasie niedawno.

Przede wszystkim: bardzo dobrze że konflikt owy zaistniał. Być może rozpocznie on debatę na temat tego, czy prowincję mają wystarczające konstytucyjne możliwości, by chronić się przed politycznym wrogim przejęciem. Moim zdaniem mogą być one zbyt małe.

Rozgoryczenie ze strony Baridajczyków przez część osób jest piętnowane, ze względu na to, że do elekcji zgłosił się Wasza Książęca Mość. Załóżmy, że zamiast Waszej Książęcej Mości, załóżmy startowałbym w elekcji ja, a jako rozwiązanie proponując oddanie korony Baridasu, Królowej Teutonii. Jestem przekonany, że w takiej sytuacji nie byłoby głosów „dajcie zdecydować Baridajczykom”. Z punktu widzenia Baridajczyków jest to wtrącanie się w ich wewnętrzną elekcję, przez osoby spoza ich grona. I jak najbardziej rozumiem powstałe oburzenie.

Z drugiej jednak strony - kolejny już raz – uważam, że głosy niektórych Baridajczyków są aż przesadzone. Tak naprawdę, nie jest ryzykiem dla Baridasu to, że wystartuje Wasza Książęca Mość. Nie byłoby też, gdybym sam zgłosił swoją kandydaturę. Groźnym procederem byłoby to dopiero, gdyby wraz z kandydaturą szły wnioski o obywatelstwa innych członków sarmackiej społeczności, nie związanej z Baridasem.

Domyślam się, że wraz z tą obawą, poszła chęć szybkiej nowelizacji uniwersału. W mojej ocenie jest to zapobieżenie właśnie takim potencjalnym sytuacjom, nie zaś ucięcie kandydatury Waszej Książęcej Mości. Nie ma jednak najmniejszego powodu, by rzucać w Jego Książęcą Mość obelgami. Nie namawia on do przeprowadzania się do Baridasu w celu oddania głosu. Sam oświadczył, że planuje się w elekcji wstrzymać, a jestem przekonany, że wszelkie pomysły naruszania elekcji Króla Baridasu również by skrytykował.

Podsumowując. Rozumiem poruszenie jakie powstało w związku ze startem Jego Książęcej Mości, czy nawet pewną niechęć. Jednakże faktycznie – start ten nie zaburzy wewnętrznej elekcji. O ile w przypadku konfliktu z poprzednim Księciem, mówiłem, iż zarówno Książę, jak i niektórzy Baridajczycy eskalują konflikt w nieodpowiedni sposób… Tak w tym przypadku Książę cały czas zachowuje klasę.
4294967295/10 bo odjąłem o jeden za dużo.
Widzę, że kampania do Sejmu JKW Wandera, choć dość żartobliwa, przyniosła rezultaty. Ktoś zwrócił uwagę na problem.

A zatem kilka faktów – każda z zaproponowanych opcji przez JKM (być może oprócz pierwszej) oznacza degradację tytułów. Zmiana przynależnego tytułu za poszczególne wsie lenne, na zasadzie jakiegokolwiek przeskalowania oznacza – de facto – odebranie danego tytułu i nadania innego, niższego.

Choć pewnie wielu się ze mną nie zgodzi – osobiście uważam to za niedopuszczalne.

Trzeba powiedzieć to wprost – koncepcja wsi lennych, nadawanych za zasługi – choć sprawdzała się na początku – wyczerpała się. Potrzeba innych, bardziej sprawnych mechanik, dopasowanych do obecnej populacji i ilości tytułów.

Nigdy nie ukrywałem, że myślałem nad potencjalnym startem w poprzedniej elekcji. Także i na tę kwestię miałem szkielet pomysłu. Osobiście myślałem o odejściu od mechaniki wsi lennych jako gwarantów tytułów zupełnie, a zamiast tego delegować wskazywanie kandydatur do nominacji przez arystokratów (diuków), którzy opiekowaliby się arystokracją niższą/szlachtą wyższą.

Książę zaś odpowiadałby za rozpatrywanie apeli o nadanie tytułu przez arystokrację najwyższą i doceniałby pracę tejże.

Można oczywiście powiązać to z nadaniami wsi… Ale jestem przekonany, że uznaniowość książęca jest potrzebna, niż nadawanie z automatu. Pozwoli to zabezpieczyć, by diuków-markizów-hrabiów nie było aż tylu.

Dlaczego w ogóle tak zmieniać? By nadać tytułom większy sens. By było wiadomo, że np. człowiek z tytułem potrafi używać tytulatury, a nie do Księcia mówić per „Pan”. By systemowo wprowadzić system mentorowania.

A jak ktoś nie chce? To cóż. Nie musi się w to bawić.

Jedyna moja obawa jest taka, że jest nas za mało. Z drugiej jednak strony mam wrażenie, że wręcz przeciwnie. Właśnie takie rozwiązania pomogłyby wprowadzać skutecznie nowe osoby do naszych realiów.

Oczywiście – jest to tylko luźny pomysł, jeszcze luźniej przedstawiony. Nie wiem, na ile rozwiąże zadany problem. Chcę tylko zauważyć coś, o czym mam wrażenie, że zapomniano: można inaczej.
@AJCartonwhisky może mieć rację. Może warto wrócić? Już nie rządzi tam ten stary... Ciul. Na tron wstąpiła młoda Królowa.