Adam Jerzy Piastowski
Komentarze
No dobrze widzę, że jakkolwiek byśmy starali się w tej chwili przekonać to chyba nie damy rady. Moja racja jest mojsza, a Twoja twojsza ;) Czas pokaże. Niemniej dziękuję za kulturalną wymianę zdań.
"Piotr
Jak rozumiem sytuacja, w której państwa stowarzyszone nie mają prawa karnego, bo sarmackie prawo ich nie obowiązuje, jest takim właśnie ewolucyjnym postępem?

Nazwał bym to swego rodzaju okresem przejściowym, dostosowywaniem się do nowych reguł. Myślę, że mając doskonałych karnistów w swoich szeregach uda się w niedługim czasie wypracować kompromis. Natomiast to nie jest tak, że państwa stowarzyszone nie mają żadnych praw i szerzy się chaos i anarchia... czy jest wg. Waszej oceny sytuacji?
"Piotr
I niby czemu państwa stowarzyszone mają być uprzywilejowane wobec "Sarmacji właściwej"? Bo są. Są niepodległe, same ustanawiają sobie prawa, a posłowie na Sejm KS z nich wybierani decydują także o sprawach Hasselandu i Starosarmacji.

Stajecie trochę okoniem JO Diuku. Może czas, aby KH również dołączyło do grona państw stowarzyszonych... ale nikt tego za was nie zrobi, jeśli sami nie będziecie chcieli i nie znajdziecie odpowiedniego sposoby, aby uczynić krok na przód. A jeśli nie chcecie, to godzicie się być nieuprzywilejowanym państwem, jak to Diuk nazwał.
@PiotrdeZaym
"Piotr
Ehm. A co to są "państwa nie stowarzyszone"? Sarmacja jest nie stowarzyszona? No nie, bo Sarmacja nie może się stowarzyszyć sama z sobą...A co to jest naturalna ewolucja? I dla kogo jest naturalna? Że niby państwa stowarzyszone to ssaki, a prowincje KS - bo ja wiem? gady albo płazy? A może dinozaury?
Jeśli "naturalna ewolucja" ma polegać na tym, że w Sarmacji będą rządzić ludzie demonstracyjnie podkreślający swą niezależność od Sarmacji, to jest to chyba kierunek ewolucyjny zmierzający donikąd.

Stowarzyszenie dało pewne nowe możliwości i większą niezależność w ramach KS. Sarmacja nie musi się stowarzyszać, bo istnieje dzięki właśnie państwom / regionom/ prowincją (zwał jak zwał w tej chwili) to państwa tworzące Sarmację mogłyby przejść do procesu stowarzyszenia. Ewolucją w tym wymiarze jest przejście Sarmacji do bardziej skonfederowanych układów - ale nie jesteśmy na to gotowi w tej chwili, a postęp wymaga czasu. Chodzi o ewolucję systemu, nie jako tako rozumianej ewolucji na zasadzie doboru naturalnego. Nie chodzi o demonstrowanie niezależności od Sarmacji, tylko niezależności w ramach Sarmacji i uczynienie z tego atutu dla dalszej egzystencji mikronacyjnej. Jest to możliwe tak samo jak możliwy był zamordyzm, piętnowanie, narzucanie własnych racji bo wydawało się komuś, że robi coś w imię dobra ogółu.
Nie zgadzam się z przedstawioną diagnozą.
Piotr de Zaym
Kłótnie mają według mnie jeden, kluczowy powód: brak sarmackiej polityki. Nie mamy tematów do sporów politycznych - w każdym razie tak to wygląda - a więc po prostu się kłócimy.

W polityce jest się o co kłócić, co chwilę wypływają ciekawe wątki tylko zaangażowania w politykę brak. Tematów od samego początku 2020 r było w cholerę i jeszcze trochę, wymieniać?
Piotr de Zaym
Tematy gospodarcze odpadają, a w świecie są kluczowe

Może dlatego, że myśl o stworzeniu jako takiej działającej gospodarki są tematem rozmów głównie w KS. Nawet ostatnio to i można dostrzec pewne światełko w tunelu. Myślę, że na wszystko potrzeba czasu i na wszystko przyjdzie czas. W kwestii gospodarki raczkujemy, ale idzie to w dobrym kierunku. Elementarnym staje się zatem rozszerzenie gospodarcze poza KS, abyśmy mogli mówić o istnieniu tej dziedziny życia.
Piotr de Zaym
Zjadłem zupę. Nawet smaczna, szkoda, że tego nie poczułem.

Polecam korzystać z karczmy, trochę większy fun, tyle że klikanie może się szybko znudzić, ale obecny RM dąży do poprawy i uatrakcyjnienia karczmy, więc kierunek też dobry.
Piotr de Zaym
Wszelkie dyskusje o obniżeniu podatków o jeden koma siedem (czy jakoś tam) są sztuką dla sztuki, bo posiadanie libertów nic nie daje. A jak nic nie daje, to nie ma się o co spierać.

To fundament podłożony pod przyszłe działania, który został naprawiony i nie był sztuką dla sztuki. Byle tego nie zepsuć w przyszłości i jest pewna podstawa.
Piotr de Zaym
Tematy ustrojowe jakby się przejadły. Owszem, wciąż rozważamy jak ma wyglądać stosunek Sarmacji do państw stowarzyszonych, ale tu pojawia się szczególny problem: obywatele państw stowarzyszonych najwyraźniej chcą zjeść ciastko i mieć ciastko. Czyli chcą być niemal niepodlegli, pozostając nadal w Sarmacji i decydując o Sarmacji. Przypomina mi to znajomą, która zawsze twierdziła, że chce mieszkać w lesie, nad jeziorem - ale w Warszawie obok Pałacu Kultury.

A może to obywatele państw nie stowarzyszonych chcą mieć ciastko i zjeść ciastko pozostając w konserwatywnych przekonaniach i nie chcą poddać się naturalnej ewolucji. Porównywanie reala do virtuala nie ma sensu w tym wymiarze, myślę że łatwo zdać sobie z tego sprawę.

Podsumowując - jakieś takie wieszczenie o wszystkim i o niczym, o początku końca, wyczuwam.

@Prokrustes
Prokustes
Podobnie i teraz poddając traktaty stowarzyszeniowe nie można liczyć na rozsądną debatę. Prędzej na starcie sił i grup interesów.

Można też to nazwać bezpardonowym lobbowaniem na rzecz swoich racji ;) Z pewnością debaty nie będzie kiedy będziemy robić sobie wycieczki do państw stowarzyszonych i komentować w instytucjach publicznych tychże swoje poglądy, w dodatku zajmując najważniejsze stanowisko w RM. No heloł, czasy Piotra Mikołaja mamy już za sobą.
Podoba mi się, kreatywnie!
Awesome!
Posłuchałem tych dwóch dziwnych ludzi, którzy się nagrali, kibicuję i czekam na kolejne nagranie :)
Skoro miały paść propozycję, kogo byśmy chcieli usłyszeć, to chciałbym nominować do challenge - wywiadu... JKM AF.
Bardzo mi się podoba tego typu podejście. Fajnie by było jeszcze rozszerzyć pomysł i na przykład wszystkim mentorom, którym udało się przytrzymać przez np. miesiąc przy aktywności nowego mieszkańca to można by odznaczyć jakimś orderem widocznym w profilu?
Szkoda utracić tak wytrawnego gracza, który potrafi w KaeSy ;)
Kiedy rozpoczynamy Teutońską ekspansję w v-kosmosie? ;)
To była dobra kandydatura. Pozwolę sobie na małe spostrzeżenie, gdybyś jednak zechciał brać czynny udział w codziennym życiu Księstwa, a nie tylko biernie obserwować z pewnością miałbyś dużo więcej zwolenników, którzy byliby w stanie Cię poprzeć na pierwszym miejscu.
No i fajnie! Lubię to :)
Z przyjemnością czyta mi się Pańskie teoretyzowanie, jest to wszystko poparte sporą dawką argumentów, które do mnie po prostu przemawiają. Uważam, że każde pokolenie ma w pamięci czasy, za którymi się tęskni i które uważają za najlepsze. Oczywiście najlepsze w rozumieniu ich doświadczeń i ich życia. Młodość, czasy szkolne, studenckie zazwyczaj wspomina się pozytywnie i to one potrafią nas ukierunkować na kolejne lata. Wydaje mi się, że każde poprzednie pokolenie czy to naszych dziadków, rodziców miało teoretycznie prościej, gdyż mieli jasno postawiony cel w życiu... odbudowanie ojczyzny po wojnie, walka z komunizmem, lata 90 przypadły na transformacje i ukierunkowały młodzież na zdobywanie luksusów. Kiedy wszystko spowszedniało, podróże stały się czymś zwyczajnym, granice państwa zniknęły, a luksusowe towary potaniały oczekiwanie lub ukierunkowanie na sukces również opadł. Nie ma jasnego celu, takiego narodowego, do którego można by dążyć. Oczywiście można dążyć do bogactwa, wiedzy, władzy i stawiać sobie wyzwania osobiście, ale nie widzę w obecnych czasach większego celu, który czuć by było w narodzie, a to jest chyba kluczowe aby nadawać kierunek zmian. Dziś wszelkie zmiany wydają się dużo łatwiej osiągalne, ponieważ jako społeczeństwo wypracowaliśmy sobie całkiem dobre życie, a jak się ma dobre życie to łatwiej osiągnąć sukces. Najzabawniejsze jest chyba to, że dzisiejsze pokolenie "Z" pewnie za kilka lat będzie sobie myślało nad swoimi czasami dzieciństwa, które dla nich także było atrakcyjne. Chcę przez to powiedzieć, że nie ważne kiedy przypada czas dobrych wspomnień dla danego pokolenia / generacji bo i tak każdy zapamiętuje najczęściej swój okres dorastania i dojrzewania jako czasy beztroskie, do których z przyjemnością się wraca pamięcią. Podsumowując uważam, że dziś mamy wszystko podane na tacy, staliśmy się zbyt wygodni, nie potrafimy sobie narzucić takich oczekiwań, o które trzeba powalczyć. Cieszenie się z małych rzeczy i to codziennie, to zdecydowanie dobre i prawidłowe podejście.
Nie mogłem oprzeć się pokusie zredagowania nieco popularnej piosenki na potrzeby tejże kandydatury:

(...)mam do ciebie małą sprawę
nie będę ściemniał chodzi o zabawę
na elekcję chcę zaprosić wyborczym weekendem
jestem gellonem, jestem gellonem
będę cię badał z tyłu i z przodu
pokażę ci tylne siedzenie samochodu(...)
W zasadzie to wychodzę zawsze z założenia, że wole być miło zaskoczonym, niż niemiło rozczarowanym, a zważywszy na koniec kadencji RM, której mam zaszczyt przewodzić i wszelkie wydarzenia w jakie obfitowała ów kadencja, to zdecydowanie czuję się miło zaskoczony. Za to pragnę podziękować w szczególności tym w których wzbudzam zaufanie - to mocno budujące. Ale również i dziękuję wszystkim, którzy mnie zaufaniem nie obdarzyli, zapewne mieli swoje powody.

Poza tym Jul & SOBOS - GJ!
Muszę zauważyć, że całkiem kompetentne szpilki, ale po namyśle wolałbym czerwone.
Jak głosi pewna teoria, którą trochę zredaguję na nasze potrzeby. Istnieje nieskończoność równoległych v-wszechświatów i w jednym z nich z pewnością istnieje taki, w którym jest JKM Krzysztof I Hans. Na szczęście istniej także ten, w którym ta sama osoba jest dość zabawna.
@kaxiu I w tym chyba cały problem, żeby uznać tę zabawę jako grę, a nie jako nieodłączną część codziennego życia. Młodzież wychowywana w internetach myśli innymi kategoriami, niż nieco starsi ludzie, których rozrywką z dzieciństwa było przesiadywanie na trzepaku, lub zabawy (piłka, berek, chowanego) na podwórku. Ale to się jakiś psycholog musiałby wypowiedzieć ;)
@Hugo Jeszcze trochę i JKW się zacznie angażować ;)
To prawda, sam opis ankiety dość suchy, ale jeśli się nie mylę to autor od niedawna cieszy się z bycia w KS, więc mam cichą nadzieję, że małymi kroczkami do przodu.
zombiakov
I Rozbiór Księstwa Sarmacji na wasze konto.

@Zombiakov W tej kwestii już się chyba nie dogadamy, moje argumenty na zmianę są mojsze, a Twoje twojsze kropka.
No tak, ale ja tych właściwych haseł nie zakreślałem, no heloł ;)
@JulianF - Ale proszę nie psuć zabawy, tym którzy jeszcze chcą się pobawić.
Fajnie mieć najważniejsze informacje ze Sclavinii w jednym miejscu, bo wyciągnąć coś wartościowego z pomiędzy licznych wypowiedzi p. Hansa van der Ice z forum jest dość karkołomnym zadaniem.
@Zombiakov Zawsze był za krótki :P
@anglov Ja bym wolał, żeby jeszcze była w całości w języku teutońskim :)