Alfred Fabian von Hohenburg Tehen-Dżek
Komentarze
Ja natomiast szerzej odbiorze się jutro, bo dzisiaj już nie dam rady. Powiem tylko, że sam pomysł wydaje się ciekawy
i w większej części popieram myśl zawarta w głównej części artykułu - tylko mam swoje powody, żeby myśleć, że to się nie uda.

Co do planu wyborczego natomiast, nie będę się odnosił w całości, ale moja uwagę przykuł punkt o przekazaniu Starosarmacji pod opiekę Księcia. Do tego też się krótko odniosę, ale też w późniejszym czasie
@GFvH chyba się z poważanym Kawalerem nie zrozumieliśmy. Dosyć dokładnie wyłożyłem, że Polityka Zagraniczna została za kadencji P3Ł przekazana Radzie Ministrów, jednocześnie wiążąc ręce w tym zakresie zarówno Radzie Ministrów (Kanclerz musi wszystko konsultować z Księciem, nie może sam podejmować decyzji), jak i Jego Książęcej Mości - nie ma uprawnienia ustawowego do prowadzenia polityki zagranicznej bo jest to prerogatywa Kanclerza. Dlatego i wilk nie jest syty i owca jakaś pogryziona.

Tak jak utrzymuję natomiast, polityka zagraniczna powinna zostać przekazana Księciowi przez wzgląd na jej stabilność. Jeżeli zostanie ona u kanclerza - skąd mamy pewność, że rozwijane przez obecnego Kanclerza pozytywne relacje z Federacją Nordacką nie zostaną całkowicie zanegowane przez kanclerza następnej kadencji, wręcz sprawiając, że nie będzie możliwe ponowne nawiązanie przyjaźni?

W tym przypadku przewagę ma Polityka Zagraniczna w rękach Jego Książęcej Mości - po 3 miesiącach stałej współpracy Książę raczej nie zmieni kierunku dyplomatycznego ;)

@SantiVilarte będę oczekiwał
Przepraszam, missclick - ale chciałem wytłumaczyć, o co chodzi z przeniesieniem polityki zagranicznej na Księcia. Jego Książęca Mość Piotr III Łukasz wyszedł z inicjatywą przeniesienia polityki zagranicznej stosunkowo wcześnie w trakcie swojego panowania.

Zmianę mającą na celu przeniesienie Polityki Zagranicznej z Księcia do Rady Ministrów zaproponował jeszcze JKW Robert Fryderyk, w porozumieniu z obecnie byłym księciem JKW Piotrem III Łukaszem. http://fc.sarmacja.org/viewtopic.php?f=412&t=26287. Zarówno uzasadnienie do projektu jak i wypowiedzi JKW P3Ł dosyć bezpośrednio wskazują, że jako następca aktywnego w Polityce Zagranicznej Roberta Fryderyka po prostu nie chce zajmować się Polityką Zagraniczną i niejako zrzuca z siebie obowiązek jej prowadzenia. Jednocześnie Książę w myśl przepisów wspiera Radę Ministrów, ostatecznie ratyfikuje umowy międzynarodowe oraz powołuje i odwołuje na wniosek Kanclerza/Ministra Spraw Zagranicznych (nie zagłębiałem się w szczegóły projektu) ambasadorów Księstwa w innych państwach. Następnie projekt został nowelizowany przez ówczesnego Kanclerza, Jego Królewską Wysokość Konrada Jakuba, w Ustawie o Dyplomacji http://fc.sarmacja.org/viewtopic.php?f=412&t=27144

Dlatego też postuluję, aby Polityka Zagraniczna powróciła do Księcia. Prowadzenie PZ bez Księcia jest niemożliwe, natomiast powstał tylko pośrednik pomiędzy Rządem i innymi mikronacjami, a Jego Książęcą Mością. Dlatego też uważam, że powrót Polityki Zagranicznej do kompetencji Jego Książęcej Mości jest bardzo dobrym rozwiązaniem.

@PiotrdeZaym
Cytuję:
Silny Książę - tak. Ale ja osobiście wolałbym aby sprawy zagraniczne były wspólną domeną Księcia i Rządu. A już oddanie ich wyłącznie Księciu, bez żadnej kontroli parlamentarnej, będzie oznaczać, że wypadną całkowicie z jakiegokolwiek dyskursu publicznego. Książę będzie coś tam decydował, może powoła kogoś kto będzie jego polecenia realizował, a reszta nawet nie będzie miała tematu do rozmowy, bo po co? Oznacza to wycięcie ważnego tematu z debaty publicznej.

Tak jak wcześniej pisałem, obecnie współdzielenie Polityki Zagranicznej pomiędzy Jego Książęcą Mość, a MSZ jest nieefektywne. MSZ ma częściowo związane ręce, bo nie może bez zgody Księcia podjąć wiążących decyzji (chociażby brak niezależności w prowadzeniu PZ przez MSZ w sprawie Awary i konieczność konsultacji z Księciem). Jednocześnie Książę nie może prowadzić Polityki Zagranicznej samodzielnie, bo jest to domena Księcia. Z drugiej strony Książę ma być przedstawicielem i reprezentantem narodu - to samo z siebie jest wezwaniem do prowadzenia polityki zagranicznej i reprezentowania Sarmacji jako przedstawiciel państwowy poza granicami Księstwa.

@GFvH
Cytuję:
Według mnie akurat sprawą polityki zagranicznej powinien zajmować się Rząd, bo jest pewność, że zawsze będzie aktywny w mniejszym czy większym stopniu.

Pozwolę sobie zaprzeczyć tej tezie. To właśnie od Jego Książęcej Mości oczekujemy, że będzie cały czas - w mniejszym lub większym stopniu. Przekazywanie całości Radzie Ministrów oprócz tego, że wcale nie jest ona tak stabilna, jakby się wydawało (mogę się założyć, że byłbym w stanie znaleźć kadencję, kiedy Kanclerz miał całkowicie wywalone na Księstwo (ostatnia kadencja JKW Konrada Jakuba) ). Dodatkowo, tak jak już pisałem - przekazanie polityki zagranicznej Radzie Ministrów sprawiło, że Polityka Zagraniczna Księstwa uległa załamaniu - a jeżeli w najbliższej przyszłości będziemy co kadencję mieć innego kandydata, to PZ z pewnością nie będzie stabilna.
Mamy SOBOS, w czym problem, żeby z niego skorzystać?
Proponowałbym zablokować możliwość wielokrotnego oddawania głosu w ankiecie, bo obecnie pozwala ona oddać wielokrotnie głos.
@Zombiakov zależy w którym aspekcie. W sprawie polityki zagranicznej - wydaje mi się, że poruszyłem wszystkie najważniejsze kwestie, sprawy wewnętrzne zostaną rozpisane na do najmniej 3:(5) kolejne(nych) ;) możliwe, że będę inicjował również jakaś debatę, kiedy będzie znana już pełna lista kandydatur ;)



@Helwetyk trudno obecnie określić jaki jest stosunek Palatynatu Leocji do Księstwa Sarmacji i opieram wszystko obecnie nie tyle na dogłębnej analizie, co na pobieżnych obserwacjach. Mam nadzieję, że mimo wszystko pomiędzy Leocją, a Sarmacją dojdzie do porozumienia na wyższym poziomie.

@SantiVilarte opiszę sytuację związaną z przeniesieniem polityki zagranicznej z Księcia na Rząd trochę później, bo obecnie nie mam możliwości na zbudowanie aż tak obszernej wypowiedzi o tej porze, powołując się na źródła sejmowe.

Na zadane pytanie w sprawie konkordatu również wypowiem się w dniu, mam nadzieję jutrzejszym, na pewno przed zaprezentowaniem drugiego artykułu związanego z tytułami, orderami i wszystkim, co z tym związane.
@Bocian jako naczelny sarmacki zoolog podejmę się tej sprawy z pewnością :D
Cytuję:
Mam nadzieję, że tematem zainteresuje się jakaś uczelnia wyższa czy akademia nauk..

Oj, zainteresuje zainteresuje :D
Ja, zgodnie z tym co zapowiedziałem na ćwirku - dorzucam 15 tysięcy dla Debiutu Roku
@Seweryn Albo dopiero za 7 patrząc na staż niektórych Książąt-Seniorów :D
@SantiVilarte to już 3 lata, starość nie radość :D
@Zombiakov to jest betonowa zieleń! Przecież: "Beton może być kolorowy!" :D
Statystyki nie wyglądają dla mikroświata dosyć ciekawie, aczkolwiek nadal jest kilka państw, które są gotowe tą aktywność budować. W przeliczeniu na dzień wychodzi ok. 111 postów na jeden dzień. Jeżeli to przeliczyć co prawda na głowę, to wychodzi ok. 1 posta na osobę dziennie - gdyby każdy w mikroświecie utrzymał normę jednego posta, to przynajmniej utrzymalibyśmy zeszłoroczną normę. Tym bardziej, że wiele osób decyduje się na więcej niż jednego posta dziennie, więc nie powinno być aż tak źle. No i w przypadku dużej części mikroświata poza aktywnością forumową jest jeszcze wiele innych miejsc w których aktywność w pewnym stopniu (mniejszym lub większym) jest pobudzana - prasa, Discord itp. :D
@Marceli Oczywiście, przepraszam. Za chwilę zostanie sprostowane :D
Cóż, zajęcie Brugii z pewnością można przypisywać jako objaw imperializmu. Jednakże nie ma Awarry - jest Awara. Tak samo jak nie zgodzę się ze stwierdzeniem o międzynarodowej przestrzeni powietrznej. Oczywiście odpowiednie kroki w celu wyjaśnienia całej sprawy podjąłem.
To ja tylko formą uzupełnienia dodam, że w Eldoracie też już przedstawiłem pierwsze plany - za pomocą orędzia, do którego pobieżnego przejrzenia zachęcam - formatowanie mam nadzieję ułatwia przejrzenie wszystkiego i wyłapanie tego co ważne :)
@Vann @GuedesDeLima @kaxiu Tak, wiem, że nie był to najlepszy dzień na publikację takich esejów, w związku z czym jeszcze raz życzę odpoczynku w gronie rodzinnym. Jednakże, gdybym tego nie napisał właśnie o tej godzinie, to prawdopodobnie nie pokazałoby się coś w tym stylu w ogóle. Musiałem wykorzystać bodziec, który mnie do tego pobudził i który dalej do działania motywuje. A, że o czwartej nad ranem spotkania z rodziną są bardzo rzadkie, w sumie to jedyne jakie mi przychodzą do głowy to te przy kieliszku, to mogłem sobie pozwolić

Co prawda, przez święta jeszcze owoców czy efektów powyższego manifestu widać nie będzie, ale to trzeba rozdmuchać.
Cytuję:
Ze spostrzeżeniami się zgadzam, chociaż niektóre problemy nie są problemami np wakaty w TK i standardy w Prefekturze. Przestępstw się teraz nie popełnia, a TK nie ma czego kontrolować, bo się nic w Sejmie nie tworzy ;). Sejmu też bym się nie czepiał. Sarmaci lubią, jak tam nie ma nic do czytania i gdy przesiadują x kadencję posłowie, którzy nie mają 5 min by wziąć udziału w debacie, tłumacząc się całą kadencję realiozą. Im mniej nowych postów, tym krócej się odświeża forum po kliknięciu "oznacz działy jako przeczytane".

Wakaty i standardy nie są może problemem pierwszego rzędu, ale z pewnością należą one do tych, które jak pozwolimy im się rozrosnąć mogą sprawić zagrożenie. Tak samo, jak nieaktywność w Sejmie - może trzeba to zdusić w zarodku i przedstawić ustawę, która doda więcej kontrowersji? Ciekawe, co by było, jakby się pojawiła ustawa o Republice Sarmacji

Zdaję sobie również sprawę, że wezwanie Księcia do abdykacji nie należy do najbarwniejszych, jednakże jest to stwierdzenie właśnie mocno ogólnikowe. Nie moją rolą jest wypominać, co Książę zrobił źle, a co mógł poprawić. Z mojej strony jest to bezpodstawna krytyka, ale nie dlatego, że tej podstawy nie ma, a dlatego, że niektórzy może są w stanie sami zobaczyć swoje błędy. Jeżeli Jego Książęca Mość nie podejmie się refleksji, tudzież nie postanowi tak, jak zasugerowałem - będę sięgał po kolejne środki konstytucyjne. Więc jeżeli Książę nie widzi swoich grzechów, te zostaną mu wypomniane.
Cytuję:
"Obecnie zdecydowanie lepiej stoi właśnie Dreamland, trzymając nas w pozycji gotowej do checkmate'a. "
powiedziałbym raczej: odpala osobliwe fajerwerki narracyjne, żeby pokryć własne kłopoty wewnętrzne.

Obserwowałem to, co dzieje się w Dreamlandzie tak samo jak obserwowałem to co się dzieje w Sarmacji (co prawda, obserwowałem Dreamland mniej uważnie niż Sarmację, ale jednak wiem jak sprawa wygląda). I chociaż faktycznie pod względem aktywnościowym i narracyjnym faktycznie Sarmacja ma przewagę, o tyle niech Kawaler pomyśli, jak wypadnie Sarmacja przy połączonych siłach Dreamlandu, Bialenii, Federacji Nordackiej i (może) Suderlandu. Do tego można jeszcze próbować doliczyć Rotrię, z pewnością można również pokusić się o dołączenie do tej wyliczanki Magnifikatu. Jeden na jednego z Dreamlandem możemy wygrać - jeden na wszystkich z całym mikroświatem już niekoniecznie.
Cytuję:
Natomiast co do problemów aktywnościowych...Mamy przecież tylu diuków, hrabiów i innych markizów, chyba nie mamy się czego obawiać ;>

Taa... Jasne, z pewnością nie mamy czego się obawiać. Myślę, że możemy sobie spokojnie odłączyć klawiatury od komputerów...
@PiotrdeZaym że słucham? :D przecież pulpingi nie są gatunkiem zagrożonym wyginięciem. W Hasselandzie może i nie są gatunkiem występującym naturalnie, bo występują one głównie na terenach Nordaty Środkowej na terenach należących wcześniej do Brodrii, natomiast obecnie będących OBPP :D

@GuedesDeLima muszę zmartwić, mięso pulpinga nadaje się co najwyżej na tatar, poddane obróbce termicznej staje się twarde, porównywalnie do skorupy orzecha włoskiego :D
@SantiVilarte pomijając dobry ton w trakcie przeprowadzania zmian, to siła oddziaływania Sejmu wcale nie była mniejsza. Zgodnie z konstytucją:

Prawo Księstwa Sarmacji stanowią, w hierarchii ważności: Konstytucja, ratyfikowane umowy międzynarodowe, ustawy, rozporządzenia, prawo samorządów terytorialnych na ich obszarze oraz normy prawa zwyczajowego.

Dlatego też pomijając fakt, że tak po prostu nie wypada, Sejm miał nawet możliwość siłowego narzucenia zmian. Tylko to byłoby niefajne i zniechęcające, tym bardziej że:

Władza w Księstwie Sarmacji należy do Narodu — wszystkich obywateli sarmackich.

A Naród w przypadku Księstwa Sarmacji jest rozproszony po prowincjach
Cytuję:
Gdy Helwetyk chciał przeprowadzić reformę forum, nie miał za sobą żadnej, zorganizowanej siły politycznej. W efekcie przegrał.

Przecież Helwetyk nie przegrał z reformą - w końcu reforma doszła do skutku i teraz mamy to co teraz mamy :D Bajzel się znaczy. No bo reforma doszła do skutku, ale nie została zakończona - nie dlatego, że nie miał za sobą siły politycznej, bo miał i to całkiem sporą (teoretycznie była to większość Sejmowa, a także popierający reformę Kanclerz i Rada Ministrów) więc przykład dosyć nietrafiony.

Osobiście poczekam na propozycje Ruchu na Rzecz Polityki, gdyż sam wcale nie widzę różnicy w życiu politycznym z czy bez (martwych) partii.
Kiedyś, chyba w Federacji Nordackiej, wysunąłem pomysł kart kolekcjonerskich. Co prawda, pomysł ten kiedyś w FN doczeka się mojej osobistej realizacji, ale może ktoś pokusiłby się o realizację w Sarmacji. Coś naprawdę na modłę znaczków czy monet, chociaż niekoniecznie. Nad projektem można trochę pokombinować, może się coś konkretniejszego wyklaruje :D

//Sam czekam obecnie na okazję, żeby zrobić coś z tym pomysłem, ale w trochę innym kierunku :D
Gdzie jest Prefekt!? :'D
Pomożemy!
@piwniczak Zjadł Diuk 'j' ;) mam nadzieję, że było smaczne
Jedno pytanie.
Cytuję:
Chodzi o przyzwolenie na mienie podwójnego obywatelstwa. Jak wiemy są wśród Sarmatów są osoby działające nie tylko w Sarmacji, mające nie tylko obywatelstwo Sarmackie. Chciałbym wprowadzić przepisy pozwalające na bycie funkcjonariuszem publicznym bez przeszkody związanej z mieniem obywatelstwa poza sarmackiego.

Co z wzajemnością dotyczącą tej zmiany?
Cytuję:
Ostatnia emisja miała miejsce ponad miesiąc temu. Dla mnie oznacza to brak funkcjonowania.

Większość znaczków emitowana jest z okazji rocznic oraz świąt - często poruszany był problem inflacji znaczków ;) Nie uważam, aby problemem był brak emisji przez miesiąc - tym bardziej, że czasami nie było znaczka przez 3 i nikt na to nie narzekał
Cytuję:
Program Pracy Społecznej zostanie zastąpiony codziennymi, automatycznymi wypłatami za aktywność w priorytetowych miejscach publicznych na wzór programów obowiązujących w Sclavinii i Starosarmacji. Premiowane będzie tworzenie nowych wątków.

Tak samo jak stary system pracy oparty na już sam nie pamiętam czym, jak i obecny system PPS to systemy, które się sprawdzają w taki sam sposób jak i system, który miał miejsce w Sclavinii i Starosarmacji. Tylko, że... Spróbujmy podejść do tego w sposób ekonomiczny. Starego systemu pracy nie uwzględnię, bo sam już pamiętam go tylko jak przez mgłę i nie jestem w stanie stwierdzić, ile pieniędzy był w stanie wygenerować w skali tygodnia.

Przyjmując natomiast w PPS maksymalny możliwy zarobek - wynosi on 4350 libertów (5000 jeżeli dobrze pamiętam wynosił na samym początku). Mogę się założyć, że codzienna praca oparta jedynie na jednym poście dziennie jest w stanie wygenerować taką ilość pracy, aby odebrać maksymalne wynagrodzenie (w ostateczności również serce pod postem i ćwirkiem/artykułem). Daje to 7 postów tygodniowo.

Jeżeli pójdziemy torem identycznym do toru Sclavinii/Starosarmacji (100 lt za jeden post, 1000 lt jednego dnia maksymalnie) - daje to 7000 lt tygodniowo, przy założeniu, że każdy napisze 10 postów dziennie. Daje to 100 postów tygodniowo. Jednocześnie daje możliwość zarobienia 150% (mniej więcej) obecnej tygodniowej pensji obywatelskiej.

Płace w PPS zostały obniżone na wzgląd niewyrabiania się budżetu RM. Więc chociaż aktywność teoretycznie powinna podskoczyć - czy budżet państwa to wytrzyma. Już raz mieliśmy sytuację, w której pewna osoba zrujnowała budżet RM sercując wszystko co popadnie, więc wcale nie jest on taki stabilny, jak się wszystkim może wydawać.

Z resztą planu zgadzam się i jeżeli zasiądę w ławach sejmowych będę wspierał. Poza radykalną restrukturyzacją forum, bo chociaż problem jest poważny, to jednak nie sposób jest wszystko wyrzucić - sposób to uporządkować to w logiczny sposób. Uważam też, że powinno to leżeć głównie w interesie samorządowym, nie centralnym.