Ignacy Urban de Ruth
Komentarze
No cóż - ja proponowałbym następujące nazewnictwo:
Sarmata - dla osoby z wywodzącej się z sarmackiego kręgu kulturowego/obywatela Sarmacji itp. Nazwa czerpana od sarmatyzmu.
Sauromata - dla ów "Narodu Sarmackiego". Nazwa pochodzi od innej wersji słowa "Sarmata" w znaczeniu irańskiego ludu koczowniczego, z którego czerpał Sarmatyzm (podobno :D).
A to IRC działa? :P
Obecnie walczę z chorą zatoką, jednak gdy mi przejdzie chętnie się odezwę.
Jasne, jednak z przyzwoitości i dla tantiem trzeba ayło coś napisać. :-P
Fajnie, ze ktoś od nas się tam udziela :D No i dobrze, ze się u nas promuje, bo kto czyta regularnie Forum Dyskusyjne KD, ten wiedział wcześniej :P
Oj tam, oj tam... Nie gloryfikujmy tego tak - po prostu podczas dyskusji jechałem na emocjach - a potem spostrzegłem skutki, tyle :) W każdym jestem pod wrażeniem szybkości powstawania plotek :D
1) "Niestety jak jest w ten sposób to nie działa czytanie dobrze. Tzn. trzeba słowo po słowie czytać co jest marnotrawstwem czasu:)"
A gdyby tak jedynie rzucił pan okiem na jedno słowo? :)
2) Co do tego języka - to niegłupi pomysł :D
A proszę ;)
Po co ten gruby kaliber? Ja ie uważam Sarmacji za yoyonację i nie rozumiem skąd te zarzuty. Jednakże - nie wszyscy Sarmaci są Sarmatami, ale tez Bariajczykami i Teutonczykami ;)
Tak, ale mimo wszystko jest jakas skala, nie mozna dowolnego spoleczenstwa zrównac v-narodowi. Takim przypadkiem jest pojęcie Sarmaty.
Starałem się maksymalnie utrudnić. :-D
Fajny art, ojcze :-D
Hm... mozna to jakos wykorzystać :)
Ja zaś zaczynam wstydzić się początkowego porównania Plotkary do "The Sun" :)
No i właśnie coś co " polega (..) poczuciu przynależności które wynikać powinno z konkretnego powodu" jest bliższe społeczeństwu.
"Więc chyba jednak nie jest tak jak Pan mówił, że nie można należeć do dwóch narodów."
No jak masz matkę Brazylijkę i ojca Norwega to mozesz być binarodowosciowcem, że tak to nazwę ;)
Czyli twoim zdaniem syn polskiej pary urodzony w Chicago już nie należy do narodu polskiego?
Bo widzisz, to jest właśnie tak, ze on jest Polakiem (w tym przykładzie to nawet bardziej narodowo) i Amerykaninem (bo żyje w społeczeństwie amerykańskim, z Amerykanami się wychowuje itp. itd.)
Dobre :)
]]Pan z tą "zakamuflowaną opcją" to tak na serio? Bo wśród moich znajomych to krąży na prawach dowcipu więc się wole upewnić:)[[
Piszę to na serio, ale nie uważam ich za "zakamuflowaną opcję", uważam ze im się należy :)
]]" Ja np. jestem Sarmatą, ale jako przynależność narodową wskazałbym bez wahania teutońską :)"
Drogi Panie, gdyby nie Sarmacja to Teutonia, by już nie istniała. Po za tym jedno nie wyklucza drugiego[[
Owszem wyklucza - mylisz tożsamość społeczeństwa z tożsamościa narodu.
Nawet przykład śląski wydaje się chybiony w obliczu np. programu RAŚ. Wydaje mi się, że myli Pan, Panie Andrzeju pojęcia, społeczeństwo to nie naród. W żadnym razie. Ja np. jestem Sarmatą, ale jako przynależność narodową wskazałbym bez wahania teutońską :)