Niepoprawnie politycznie o idei federacji
Seria wydawnicza: RoRy - Roland Rysuje

7haXGsgD.png
Dotacje
500,00 lt
Dotychczasowi donatorzy: Vanderlei àla Triste v. H. dela Sparasan.
Serduszka
7 118,00 lt
Ten artykuł lubią: Orjon Surma, Vanderlei àla Triste v. H. dela Sparasan, Yennefer von Witcher, Laurẽt Gedeon I, Bartłomiej Czapka, Krzysztof Czuguł-Chan, Sławomir von Hohenzollern-Wikidajło, Guedes de Lima, Adam Jerzy Piastowski, Gauleiter Kakulski, Król Patryk I Labacki.
Komentarze
Vanderlei àla Triste v. H. dela Sparasan
Prawie wszystko się zgadza z jednym wyjątkiem - Teutonia chce utrzymywać związek z Sarmacją i stąd idea federacji, ale nie musi. Jeśli Sarmacja nie chce żebyśmy 'bawili się jej bajerami' to nie będziemy. Jakos specjalnie nam na tym nie zależy :)
Odpowiedz Permalink
Konrad Jakub Arped-Friedman
Współrzycie ;_;
Odpowiedz Permalink
Roland Heach-Romański
Kanclerz, nie płacze. Tak miało być. Bo chodzi o współ-rzycie. Rzyć. Groteski mej nikt nie rozumie, bo w hiperbolach macierewiczuję.
Odpowiedz Permalink
Vanderlei àla Triste v. H. dela Sparasan
Chcemy renegocjować nasze warunki funkcjonowania w KS w kierunku pełnej samorządności, suwerenności i możliwości decydowania o własnym losie. Ufamy, że będzie to możliwe w ramach związku z Sarmacją. Jeśli nie będzie - trudno. Byłaby to wielka szkoda i w duza strata dla każdej ze stron, ale cóż - my znamy swoje priorytety.

Natomiast prosiłbym żeby eks-Teutonczycy nie szczuli nas - Teutonii i Sarmacji - na siebie. My się dogadamy - w co wierzę - a Sclavinia niech sie zajmie sama sobą zamiast wypychać innych z KS :)
Odpowiedz Permalink
Roland Heach-Romański
Cytuję:
Prawie wszystko się zgadza z jednym wyjątkiem - Teutonia chce utrzymywać związek z Sarmacją i stąd idea federacji, ale nie musi. Jeśli Sarmacja nie chce żebyśmy 'bawili się jej bajerami' to nie będziemy. Jakos specjalnie nam na tym nie zależy :)

Wy macie jakieś umocowanie, by wypowiadać się za ogół? Pytam z ciekawości. O tym, że Teutonia chce od zawsze być "w, ale jednak poza" Sarmacją wiemy nie od dziś. Nie bez powodu serwisy teutońskie są na odrębnym (fizycznie) serwerze, prawda. Ja natomiast nie odbieram Teutonii prawa do renegocjacji jej statusu w Sarmacji. Pragnę tylko zaznaczyć, że takie negocjacje mają to do siebie, że muszą się zakończyć kompromisem.

Póki co sprawa jest stawiana tak: chcemy być niezależnym podmiotem, na wzór baridajski, ale z tą różnicą, że całkowicie poza jakąkolwiek jurysdykcją Sarmacji (i/lub Księcia). Oczywiście, rozstawać się NIE CHCEMY, ale też secesja jest MOŻLIWA. No i w sumie to nam lotto czy jesteśmy w Sarmacji czy nie. Nie jest nam to potrzebne.

Tak sobie radośnie stawiacie sprawę na ostrzu noża, licząc że uda się osiągnąć swoje bez ustępstw. I tak serio muszę skwitować, że zawiewa mi scenariuszem wandejskim. A szkoda.
Odpowiedz Permalink
Roland Heach-Romański
Cytuję:
Chcemy renegocjować nasze warunki funkcjonowania w KS w kierunku pełnej samorządności, suwerenności i możliwości decydowania o własnym losie. Ufamy, że będzie to możliwe w ramach związku z Sarmacją. Jeśli nie będzie - trudno. Byłaby to wielka szkoda i w duza strata dla każdej ze stron, ale cóż - my znamy swoje priorytety.

A to zmienia postać rzeczy. Ale to może w prost piszcie, że chcecie konfederacji, bo z federalizacją ma to raczej mało wspólnego.
Odpowiedz Permalink
Bartek Staniszczak
Zabawki Sarmacji zabawkami, ale jakie kapsle na wymianę oferuje Teutonia? :D
Permalink
Vanderlei àla Triste v. H. dela Sparasan
Cytuję:
Zabawki Sarmacji zabawkami, ale jakie kapsle na wymianę oferuje Teutonia? :D

Żar naszych serc.

W sumie to można też spytać, jakie zabawki oferuje nam dzisiaj Sarmacja? Tyle, że jak już wspomniałem wyżej - nie idźmy tą drogą. Współżyjemy ze sobą w tej naszej sarmackiej współrzyci już tyle lat, szanujmy się nawzajem i wsłuchujmy w swoje potrzeby. Chyba jest to możliwe? W przeciwnym wypadku rzeczywiście będziemy nieuchronnie parli w kierunku scenariusza wandejskiego.
Cytuję:
Póki co sprawa jest stawiana tak: chcemy być niezależnym podmiotem, na wzór baridajski, ale z tą różnicą, że całkowicie poza jakąkolwiek jurysdykcją Sarmacji (i/lub Księcia)

No nie. Chcemy by związek między Teutonią a Sarmacją był dobrowolnym związkiem dwóch równorzędnych partnerów i miał swoje źródło w umowie (traktacie międzynarodowym) między tymi dwoma podmiotami. Umowa zaś polega na tym, że ma jakieś warunki, które obie strony respektują (albo i nie, ale zakładam, że jeśli ktoś się na coś umawia, to potem to respektuje). W takim wypadku jasnym jest, że jakaś jurysdykacja, albo może raczej jasno określone ramy funkcjonowania Teutonii w tym związku, będą konieczne (tak samo zresztą jak i w drugą stronę).

Problemem naprawdę nie jest dążenie Teutonii do 'wolnej amerykanki' w relacjach z Sarmacją. Zdajemy sobie sprawę, że współistnienie w ramach jednego organizmu wymaga ustalenia zasad i wypracowania kompromisów. Teutonia nie ma z tym problemu, tak samo, jak nie ma problemu by część swoich suwerennych uprawnień delegować na inny organ (np. sarmacką Radę Ministrów). Chcemy tylko, by stało się to za sprawą naszej świadomej i niewymuszonej przez nikogo decyzji, a nie dlatego, że Grodzisk tak chce.
Cytuję:
Oczywiście, rozstawać się NIE CHCEMY, ale też secesja jest MOŻLIWA. No i w sumie to nam lotto czy jesteśmy w Sarmacji czy nie. Nie jest nam to potrzebne.

No ale co w tym niezwykłego? Jak jesteś kobietą (że już tak nawiążę do komiksowej estetyki ;)), która żyje w długoletnim związku z konkubentem, który chleje, leje po mordzie i jeszcze wydaje kasę na ladaco, zaś pewnego dnia postanawiasz, że dłużej nie będziesz już takiej sytuacji tolerowała, to komunikujesz: "Hej skarbeńku, tak jak do tej pory to już dalej bawić się nie będziemy; szanuję cię i chcę być z tobą, ale żeby tak się stało musisz zmienić to, to, to i jeszcze to, bo jak nie to sorry, ale jest wtedy taka możliwość, że pewnego dnia się obudzisz a mnie już nie będzie - wybieraj". To chyba uczciwe postawienie sprawy, nie?
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.