Sarmacka Liga Piłkarska, Timan Demollari, 10.06.2017 r. o 22:21
Pierwsza Klasa: Beton liderem, przebudzenie Koni
Seria wydawnicza: 29 sezon

Artykuł został oznaczony jako Artykuł na Medal.
n43KAfFo.png

W czwartej kolejce Pierwszej Klasy SLP najsmaczniejszym kąskiem było z pewnością starcie lidera z wiceliderem. Czekało nas też kilka miłych niespodzianek w postaci powrotu do formy dotychczas słabiej spisujących się drużyn.

Lotos Trizopolis - Łokomotiw Bałmustan 0-3

Mecz sąsiadów w tabeli, którzy mimo niezłej gry znajdowali się przed tą kolejką w strefie spadkowej. Na papierze trudno było wskazać faworyta, ale na boisku rządzili tylko i wyłącznie goście. Już w 19 minucie Zinna dał prowadzenie Brodryjczykom. Tuż przed przerwą własny strzał dobił Bułgakow i było 0-2. Po zmianie stron fatalnie pomylił się Wellenius, zbyt krótko wybijając piłkę z piątego metra. Z prezentu skorzystał Mitterlehner, który przelobował trizondalskiego bramkarza z niemal 40 metra. Nad Lotosem zbierają się czarne chmury, a Łokomotiw na pewno liczy na to, że tym zwycięstwem zacznie marsz w górę tabeli.

FC. ANGSTREM - WKS Rotor Precelurbańsk 2-3

Na brak goli nie mogli narzekać kibice w Angstrem, ale pierwsze skrzypce grał niespodziewanie Rotor. Na przerwę Wandejczycy schodzili prowadząc 1-0, a to dzięki świetnie wykończonej przez Föhrmana kontrze. Tenże Föhrman w 50 minucie podwyższył na 2-0, zaskakując Prinsena strzałem w krótki róg. Nadzieję dał kibicom Angstrem sędzia, dyktując kontrowersyjny rzut karny za rękę Cassarda. Jedenastkę wykorzystał við Hvanndalsá. Rotor nie pozwolił jednak wrócić gospodarzom do meczu — świetnym strzałem głową w 71 minucie popisał się nie kto inny jak Föhrman, komplentując w ten sposób hat-tricka. Norum zdołał jeszcze zdobyć kontaktowego gola, ale na więcej FC. ANGSTREM nie było już stać. Gospodarze nie przestają zawodzić, a bezkompromisowy Rotor (0 remisów) wraca do bezpiecznego środka tabeli.

7yjlx4E5.jpg


Margońskie Konie - Cocodrilos de Punta 3-0

Wandlitwy wysłuchane! Tytus Aureliusz-Chojnacki powrócił, co błyskawicznie przełożyło się na grę Koni. Krokodyle liczyły na szybką przekąskę z koniny, o czym świadczy fakt, że Tropicańczycy wbiegli w dość młodym składzie. Do przerwy goli nie zobaczyliśmy, choć blisko był Możejko, który obił słupek. W drugiej połowie jednak Margończycy udowodnili swoją wyższość — dwa gole zdobył Nadav Baruh, jednego Zdzisiek Szczepański. Trener Paviel Gustolúpulo skomentował krótko: zj****em. Ekipa z Teutonii pokazała, że ma potencjał na szybki powrót do Ekstraklasy, pod warunkiem, że piłkarze nie zostaną pozostawieni sami sobie.


Beton Eldorat - RVT Hrabia Ruhnhoff 1-0

Hit kolejki okazał się smaczkiem raczej dla koneserów niż niedzielnych kibiców. Obie drużyny w ustawieniu 3-5-2, obie nastawione na batalię w środku pola, obie z żelazną defensywą. Takie starcie mogły rozstrzygnąć tylko decyzje trenerów. Górą w tym pojedynku Mustafa Owski, który odgadł, że Demollari zmieni właśnie na ten mecz swoje sprawdzone 4-5-1, a ponadto w porę ściągnął swojego rozgrywającego Barkemo, ściśle obstawionego przez zawodników Hrabiów. Nawet jednak te świetne decyzje nie wystarczyłyby do zdobycia trzech punktów, gdyby nie pech Cześka Pindy. Młody Teutończyk w 80 minucie nieszczęśliwie wybił piłkę głową w taki sposób, że zupełnie zaskoczył bramkarza Vajdę. Telewizorki nie zdołały odpowiedzieć i poniosły pierwszą porażkę, jednocześnie oblewając pierwszy poważny sprawdzian. W Eldoracie nikt już nie pamięta o pechowym remisie w Bałmustanie na początku sezonu, Sclavińczycy mogą coraz śmielej myśleć o trzecim awansie z rzędu.

9Fdui049.jpg


Piraci z Feru - MKS Sailor Fer 1-1

Piraci liczyli na łatwą zdobycz w postaci opuszczonej łajby Marynarzy. Derby jednak rządzą się własnymi prawami. Gospodarze wyszli na boisko zbyt pewni siebie, ale rywale, nie mając nic do stracenia, zagrali zupełnie bez respektu i zdominowali rywala. Nie przełożyło się to jednak na gole. W drugiej połowie podopieczni Zbyszka Gustolúpulo oddali jedyny celny strzał w tym meczu i od razu trafili do siatki. Strzelcem niezawodny Hubert Le Menn. Marynarze szybko wyrównali za sprawą Apicharta i mogli nawet wygrać, ale Kronman drugi raz nie dał się pokonać. Piraci mają nauczkę, że w tej lidze nikogo nie wolno lekceważyć, bo kończy się to bolesną stratą punktów. A Marynarze? Jak co tydzień muszą liczyć, że Suszek-Chojnacki następnym razem wpadnie do klubu po coś więcej niż zgubioną garderobę.



W tabeli większy ruch niż ostatnio. Beton zmienił na szczycie Hrabiów, a na trzecie miejsce mimo straty punktów awansowali Piraci. W środku tabeli tzw. ścisk, natomiast do strefy spadkowej wraca FC. ANGSTREM. Tabelę zamyka Lotos Trizopolis, który traci już cztery punkty do bezpiecznej lokaty.

Z94YW171.png
Dotacje
1 500,00 lt
Dotychczasowi donatorzy: Tytus Aureliusz-Chojnacki, Henryk Leszczyński, Tomasz Ivo Hugo.
Serduszka
11 924,00 lt
Ten artykuł lubią: Robert Fryderyk, Thimoteus ik Hohentsolern, Eradl Adrien Marcus Pius da Firenza, John Rasmusen, Paviel Gustolúpulo, Gauleiter Kakulski, Yupeng Beijin-Zhao, Remigiusz Lwowski von Hochenhaüser, Tytus Aureliusz-Chojnacki, Fryderyk von Hohenzollern, Henryk Leszczyński, Laurencjusz Ma Hi at Atera, Mustafa Owski, Sławomir von Hohenzollern-Wikidajło, Guedes de Lima, Król Patryk I Labacki, Michał Michaelus, Tomasz Ivo Hugo, Albert Felimi-Liderski.
Komentarze
Paviel Gustolúpulo
Podtrzymuję.
Odpowiedz Permalink
Remigiusz Lwowski von Hochenhaüser
Świetna relacja. Szkoda tylko, że i Tropicańczycy i ferscy Piraci tak kiepsko :(
Odpowiedz Permalink
Tytus Aureliusz-Chojnacki
Konie znów są trzymane za wodze :)
Odpowiedz Permalink
Guedes de Lima
BETON nie gęstnieje, brawo!
Odpowiedz Permalink
Tomasz Ivo Hugo
I znowu klasa relacja!
Odpowiedz Permalink
Albert Felimi-Liderski
Szanuję za te relacje :)
Odpowiedz Permalink
Gotfryd Slavik de Ruth
Smuci przegrana Hrabiów ale cieszy postawa Koni.
Sezon przed naszymi drużynami jest jeszcze długi ;)
Zobaczymy jak dalej będzie sie naszym drużynom grało...
Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.