Sarmacka Liga Piłkarska, Timan Demollari, 29.12.2017 r. o 14:50
Wandejsko-teutoński finał Pucharu Sarmacji
Seria wydawnicza: Puchar SLP - 30 sezon

Artykuł został oznaczony jako Artykuł na Medal.
n43KAfFo.png


V9YQ3dQt.jpg

My tu elekcju-elekcju, a tymczasem w środę rozegrano rewanże półfinałów Pucharu Sarmacji. Rywalizacja była niezwykle zacięta, a emocji nie brakowało. Nieco gorzej było z bramkami, ale przecież nie można mieć wszystkiego. Zapraszam na relację.

KS Anioły Grodzisk - Synowie Wandy 0-0, 0-0 (dogr.) k. 2-4

Przed meczem nie sposób było wskazać faworyta w tej parze. Z jednej strony Nieloty mają bardzo dobry sezon, czego efektem jest druga pozycja w ligowej tabeli, a z drugiej dysponujący podobną siłą ognia Synowie są specami od rozgrywek pucharowych, wszak wygrali je ostatnio trzy razy z rzędu.

Przebieg pierwszego spotkania w Grodzisku potwierdził przypuszczenia ekspertów, że będzie to niesłychanie wyrównana rywalizacja. Trener Michaelus desygnował do gry aż piątkę obrońców, co skutecznie ostudziło ofensywne zapędy gospodarzy. W drugiej połowie więcej z gry mieli Synowie, a w 90 minucie Burlett zdołał nawet strzelić gola, który jednak nie został uznany przez sędziego. Mecz zakończył się bezbramkowym remisem, a ten teoretycznie stawiał w lepszej sytuacji Sosnowiczan, którzy rozgrywali rewanż przed własną publicznością. Teoretycznie, bo każdy gol strzelony na wyjeździe przez Anioły miałby też większą wagę.

BgoO86A5.jpg

Świadomi tej sytuacji Świeccy ruszyli do zdecydowanych ataków od początku meczu rewanżowego. Nie wykorzystali jednak kilku dogodnych sytuacji, a zryw widocznie kosztował ich sporo sił, gdyż w drugiej połowie nie stworzyli już żadnej okazji bramkowej. Nieloty wytrzymały napór gospodarzy, ale też brakowało z ich strony klarownych sytuacji strzeleckich. Do wyłonienia zwycięzcy niezbędna okazała się dogrywka. Tu jednak również żadna ze stron nie zdołała zdobyć gola, choć przez 5 minut Synowie grali w osłabieniu po dwóch żółtych kartkach Ioana Husa. Bohaterem serii rzutów karnych został bramkarz Synów Walerij Kobzar, który nie dał się pokonać Laitilii i Kiplingowi, a potem sam wykorzystał decydującą o awansie do finału jedenastkę. Świeccy staną przed szansą na trzecią obronę Pucharu.

RVT Hrabia Ruhnhoff - FC Czarnolas 2-0, 0-0

Odwrotnie niż w poprzedniej parze, tu nie było problemu z wytypowaniem drużyny lepszej. FC Czarnolas prowadzi w lidze, a w rozgrywkach pucharowych rozprawił się z silnymi zespołami Krasnoludów i Republikanów. Z kolei Telewizorki zadomowiły się w strefie spadkowej Ekstraklasy, a ich niezbyt przekonywające zwycięstwa pucharowe z SKSV Loardią czy FC Grodzisk nie mogły wystraszyć nikogo, a już na pewno nie Czarnolesian.

Na tym jednak polega magia Pucharu, magia piłki nożnej, że czasem Dawid zleje Goliata. I tak było właśnie na Ritterstadion w Ruhnhoffie. Hrabiowie wyszli na boisko w ofensywnym ustawieniu z trójką obrońców, czekając na błędy graczy Czarnolasu. Te przyszły w drugiej połowie. W 58 minucie szybką kontrę precyzyjnym strzałem z 20 metrów wykończył Savović. W odpowiedzi goście kilkukrotnie zagrozili bramce Teutończyków, ale wyjątkowo dobrze spisywała sie obrona dowodzona przez kapitana Alexa Neukirchnera. Gdy wydawało się, że mecz zakończy się skromnym zwycięstwem gospodarzy, pechowa próba wybicia piłki przez Krzysztofa Olejnika zakończyła się samobójem. 2-0 to nie był nokaut, ale z pewnością solidny nokdaun.

7TIJ42M1.jpg

Rewanż zapowiadał się zatem wybornie, tym bardziej, że w poprzedzającej go ligowej kolejce Czarnolesianie rozbili u siebie Krasnoludy 3-0, a Telewizorki po niezłym meczu urwały punkty Nielotom. Tymczasem na Arenie auf Schwarzwald wiało nudą — próżno było szukać u Czarnolesian tego ognia, który spalił FKK. Hrabiowie z kolei ograniczyli się do przeszkadzania rywalom, a to w efekcie dało nam kolejne półfinałowe 0-0. W finale zagra RVT, co nie jest może sensacją, ale na pewno niespodzianką. Czarnolas na pierwszy Puchar Sarmacji w klubowej gablocie będzie jeszcze musiał poczekać.

Na zaostrzenie apetytu przed środowym pierwszym meczem finału w Ruhnhoffie kilka ciekawostek:

  • Dla Synów to czwarty z rzędu i piąty w ogóle finał. Hrabiowie w finale zagrają po raz czwarty.

  • Poprzednio obie drużnyny zmierzyły się w Pucharze w półfinale w sezonie 28. Ekstraklasowi Świeccy pokonali wówczas grające w Drugiej Klasie Telewizorki 3-1 (1-1, 2-0).

  • Ostatnio wandejsko-teutoński finał miał miejsce w sezonie 27. Synowie Wandy zwyciężyli Margońskie Konie 4-1 (2-1, 2-0).

  • Hrabiowie nie wygrali z drużyną Michała Michaelusa od 18. sezonu. Zwycięstwo Telewizorków 7-1 w 1/16 Pucharu Sarmacji pamiętają pomocnik RVT Babkiewicz oraz Kobzar i Pżepżechowicz z Synów.

  • Spotkanie ligowe pomiędzy Hrabiami i Synami wypada dokładnie pomiędzy mecze finałowe Pucharu.
Dotacje
1 500,00 lt
Dotychczasowi donatorzy: Henryk Leszczyński, Krzysztof von Thorn-Macak, Tomasz Ivo Hugo.
Serduszka
12 859,00 lt
Ten artykuł lubią: Albert Felimi-Liderski, Guedes de Lima, Laurencjusz Ma Hi at Atera, Vanderlei Bouboulina-à-la-Triste, Prokrust Zombiakov, Henryk Leszczyński, Robert Fryderyk, Torkan Ingawaar, Albert Jan Maat von Hippogriff, Alfred Fabian von Tehen-Dżek, Michał Michaelus, Gauleiter Kakulski, Ignacy Urban de Ruth, Krzysztof von Thorn-Macak, Król Patryk I Labacki, Oriel Korniwal, Tomasz Ivo Hugo.
Komentarze
Timan Demollari
Naskrobane w zastępstwie. I bez drabinki, ale to myślę, że Michaelus później wrzuci.
Odpowiedz Permalink
Michał Michaelus
Ciekawostki przebijaja drabinke
Odpowiedz Permalink
Michał Michaelus
A sama drabinke wrzuce najwczesniej przed samym finalem :-/
Odpowiedz Permalink
Krzysztof von Thorn-Macak
Te staty to z vip-a tylko?
Odpowiedz Permalink
Timan Demollari
@Vhris I tak i nie. Z vipem masz łatwiejszy dostęp do archiwalnych meczów, ale można to zrobić ręcznie.
Odpowiedz Permalink
Szymon de Canterville
Znów odpadłem z mistrzami. :)
Odpowiedz Permalink
Michał Michaelus
BTW Beton i Princa z nowymi menadzerami. Powodzenia!
Odpowiedz Permalink
Szymon de Canterville
Paradoksalnie, kto pokona SKSV wygrywa puchar. RVT, gratki. ;)
Odpowiedz Permalink
Timan Demollari
@Nthiefs no, to w tym sezonie ta zasada zostanie złamana. Świeccy są zdecydowanymi faworytami, ja też wolałem grać z Nielotami w finale.
Odpowiedz Permalink
Szymon de Canterville
Zobaczymy;)
Odpowiedz Permalink
Michał Michaelus
Oto i zaległa drabinka (link do dużej rozdzielczości):

2Uu1XIKD.png
Odpowiedz Permalink
Tomasz Ivo Hugo
Czyli przegrałem z finalistą - wstydu nie ma ;-) Powodzenia Diuku @demollari
Odpowiedz Permalink
Timan Demollari
@Hugo dziękuję, przyda się ;)
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.