Komunikat Rady Ministrów w sprawie zamknięcia Karczmy
Seria wydawnicza: Komunikaty Rządowe

9HT5tL0y.png
Srebrny Róg, 16 lutego 2018 roku


Szanowni Państwo,

Rada Ministrów chciałaby odnieść się do kwestii “zamknięcia” Karczmy pod Rozbrykanym Kucykiem”.

Komunikaty wystosowane przez autora tekstu wprowadzają w błąd i nie oddają ani części zarówno problemu, jego przyczyn, jak i powodów autonomicznej i pochopnej decyzji polegającej na zamknięciu Karczmy.

Po pierwsze należy sprostować i jasno zaznaczyć, że Rada Ministrów w żaden sposób nie wydała decyzji która przekładałaby się na zamknięcie inicjatywy. Zawieszenie działalności jest wynikiem decyzji autora aplikacji, nie Rządu.

Żeby szerzej nakreślić całą sprawę, postaram się streścić historię relacji między aplikacją a Radą Ministrów.

Z chwilą powstania inicjatywy, od samego początku otrzymywałem jako Kanclerz prośby od autorów, w których sednem było zapewnienie autonomii i swobody w administrowaniu Karczmą. Nie chcę tutaj publikować zapisów prywatnych rozmów, ale na życzenie współautorki, a obecnej Minister Kultury, Rząd miał absolutnie nie ingerować w politykę Karczmy. Jeżeli zajdzie taka potrzeba, będę podpierał się zrzutami ekranów z wiadomości prywatnych z tego okresu, nawet jeżeli byłoby to naruszenie prawa — niestety, ale w tej sytuacji żeby rozwiać wszystkie wątpliwości, być może będę do tego zmuszony.

Ilekroć poruszano między autorami, a Radą Ministrów temat Karczmy, zapewniano i deklarowano jedynie symboliczną i czysto prawną podległość inicjatywy rządowi. Może nie wszyscy pamiętają, ale obejmowałem stery w trakcie afery w której poprzedni Rząd obecnego monarchy nadmiernie ingerował w sprawy Giełdy Papierów Wartościowych. Deklarowałem przed wyborami jak i w expose (co można sprawdzić w odpowiednich artykułach), że będę przyjmował model odmienny i nie chcę mieszać się w sprawy dotyczące inicjatyw które służą nam wszystkim, jeżeli taka jest wola autorów. I tak też się stało.

Mało tego, na prośbę współautorki, mianowałem ją pełnomocnikiem Rządu do spraw Karczmy. Oznaczało to jeszcze większe pogłębienie autonomii i suwerenności autorów Karczmy. Wszystko powyższe jest informacją kardynalną, w porównaniu do zarzutów jakie można znaleźć w obecnym komunikacie, podług których Rząd miał rzekomo “nic nie robić” w kwestii zmiany finansowania Karczmy. Jest to oczywistą nieprawdą i przekłamaniem — Rząd nic nie robił, bo taka była wola autorów inicjatywy.

Uważam za niesmaczne, żeby w ten sposób przedstawiać stosunek Rządu do inicjatywy, w jaki robi się to obecnie. Nie mogę zgodzić się na rolę kozła ofiarnego, bo o problemach z finansowaniem Karczmy autorzy wiedzieli już przynajmniej od marca (czyli prawie od roku). I jak wtedy pisałem — nie chcę ingerować (zgodnie z nieformalną umową) w Karczmę, chociażby dlatego, że autorzy znają inicjatywę lepiej niż ja. W związku z tym rozwiązanie problemów poleciłem właśnie autorom — cały czas podkreślając — bo taka była ich wola.

Dalej, nie jest absolutnie prawdą, jakoby to Rada Ministrów postanowiła zamknąć Karczmę. Jest to wyłączna, autonomiczna, suwerenna i pełna decyzja autorów.

Jak może nie wszyscy wiedzą, obecnie mamy pewne zamieszanie z budżetem. Dlatego w toku dyskusji wśród członków Rządu padły propozycje zamknięcia Karczmy. I jak wyjaśniłem w owej korespondencji, być może w przyszłości będzie potrzeba czasowego zawieszenia działalności Karczmy, jeżeli będą problemy z całkowitym brakiem pieniędzy w budżecie. Podobnie jak wstrzyma się wtedy wypłaty, subwencje i dotacje. Dlatego trzeba podkreślić, że zamknięcie Karczmy było li tylko hipotetycznym scenariuszem na przyszłość i to jedynie z tak prozaicznego powodu, że jeżeli brakłoby pieniędzy i musielibyśmy wstrzymać wszelkie zobowiązania Rady Ministrów, to siłą rzeczy dotknęłoby to i Karczmy.

Podsumowując:

  • Wbrew temu co twierdzi się na forum, dnia 16 lutego Rada Ministrów nie wydała żadnej decyzji w sprawie zamknięcia Karczmy. Według autora tych słów, o decyzji został on poinformowany za pośrednictwem Ministra Kultury. Skąd takie informacje miała Pani Minister — tego nie wiem;

  • Kwestia zawieszenia działalności Karczmy była rozpatrywana jako ostateczna ostateczność w przyszłość — i to w ramach zawieszenia wszystkich innych wypłat, czyli również i pensji, subwencji, wynagrodzeń i dotacji. Jest to w zgodzie z logiką i rozumem człowieka — jeżeli na koncie RM zostałoby 0 libertów, to brak funduszy na funkcjonowanie Karczmy to nie wyraz złej woli, tylko naturalna kolej rzeczy. Równie dobrze można by mieć pretensje o to, że woda zamarza w normalnych warunkach w temperaturze zera stopni Celsjusza;

  • Rada Ministrów od samego początku zapewniała o szerokiej autonomii i niezależności Karczmy, w której Rząd praktycznie nie robi nic w kwestii funkcjonowania inicjatywy — ta umowa obowiązywała na wyraźne życzenie autorów Karczmy;

  • Autonomia ta dochodziła do tego stopnia, że pełnomocnikiem Rządu w kwestii Karczmy była współautorka aplikacji.

Dlatego biorąc pod uwagę wszystko powyższe, nie mam sobie absolutnie nic do zarzucenia, ani nie ponoszę ani ułamka odpowiedzialności za zamknięcie karczmy. Całość mogę podeprzeć stosowną korespondencją, łącznie z archiwalnymi wiadomościami sprzed roku.

Nie wiem co spowodowało takie, a nie inne działanie autorów. Prawdopodobnie problem głuchego telefonu, trochę na zasadzie popularnego kawału o tym, jak to Radio Erewań podawało komunikat o rozdawaniu samochodów na Placu Czerwonym. Prawdopodobnie i tutaj doszło do podobnego problemu, gdzie dodatkowo mamy emocje i działanie pod wpływem chwili.

Nic nie stoi na przeszkodzie żeby Karczmę uruchomić chociażby w tej chwili. Proszę stosowne osoby o niewprowadzanie w błąd i nie sugerowanie, że to Rada Ministrów podjęła taką decyzję.

Właśnie ze względu na takie problemy, od samego początku próbowałem odciąć Radę Ministrów od prywatnych inicjatyw. Gdzie dwóch administratorów, tam nie ma żadnego.

Apeluję z tego miejsca o korektę informacji wyświetlanej obecnie w Karczmie. To nie Rząd wydał decyzję o jej zamknięciu i to nie Rząd ponosi odpowiedzialność za negatywne wyniki finansowe Karczmy.

Rząd na wyraźne życzenie autorów zrzekł się możliwości ingerencji w mechanizmy aplikacji, jednocześnie zgłaszał problemy które ukazały się w toku jej działania. Dlatego oprócz przywileju samodzielności i niezależności, pasowałoby przejąć również i odpowiedzialność wynikającą z tego tytułu.

Nie zmieniano warunków niepisanej umowy między Radą Ministrów a autorami aplikacji, dlatego wciąż uważam ją za obowiązującą. Z tego powodu, tak samo jak nie wydawaliśmy nakazu zamknięcia działalności, tak i nie chcemy decydować o tym, czy ma ona zostać wznowiona. Wszelkie pytania prosimy kierować nie do Rady Ministrów, jak jest to sugerowane, ale do autorów Karczmy.

Udział Rządu w tym przedsięwzięciu ogranicza się do zapewnienia niezbędnych funduszy. Jak wyszło w praniu, jest to obecnie ponad nasze siły. O ile w perspektywie długookresowej Ministerstwo Finansów i Gospodarki przygotowuje projekt zmieniający całkowicie obecny system podatkowy (mówiąc skrótowo — obecne mechanizmy fiskalne mają według założeń pójść w całości do kosza), to w perspektywie krótkookresowej, nie możemy być gwarantem dalszej wypłacalności Karczmy. To jednak nie zmienia faktu, że wbrew dotychczasowym informacjom jakie z różnych stron do Państwa napływają, nie zdecydowaliśmy o zawieszeniu działalności inicjatywy.

Jak pisałem do tej pory i cały czas podkreślam — jeżeli zajdzie taka potrzeba, jestem gotów opublikować wszelkie rozmowy i wiadomości jakie odbywały się ze stosownymi osobami, a z których można uargumentować moje twierdzenia. Część z nich to korespondencja służbowa i urzędowa, więc nie powinno być większych problemów z jej ujawnieniem. Z wiadomościami bardziej prywatnymi — zobaczymy. Dobre imię i czyste sumienie to wartości o wiele poważniejsze niż sankcja karna.

Rada Ministrów liczy na pozytywne załatwienie sprawy. Rozumiemy emocje i działania pod wpływem chwili, ale jednak pasowałoby naprostować pewne rzeczy. W razie pytań — jestem do Państwa dyspozycji.




/—/ Konrad J. Arped-Friedman

KANCLERZ
Dotacje
0,00 lt
Nikt jeszcze nie zasponsorował tego artykułu.
Serduszka
9 142,00 lt
Ten artykuł lubią: Andrzej Fryderyk, Wojciech Hergemon, Yupeng Beijin-Zhao, Kristian Arped, Gauleiter Kakulski, Albert Jan Maat von Hippogriff, Julian Fer at Atera, Laurẽt Gedeon I, Michał Pséftis.
Komentarze
Robert Fryderyk
Z dobrej woli i dobrego serca apeluję do pana Kanclerza o niezwłoczne skorygowanie kłamliwych słów, jakobym pełniąc funkcję Kanclerza dopuścił się powstania afery wokół GPW i jakobym w jakikolwiek sposób ingerował w sprawy GPW. To słowa, które nie mają żadnego pokrycia w rzeczywistości i nie wypada Kanclerzowi w taki sposób przeinaczać fakty i dopuszczać się takich pomówień i oczerniających moją osobę określeń. Liczę na cywilną odwagę Pana Kanclerza, przyznanie się do błędu, skorygowanie tych słów, i tym samym polubowne załatwienie tej sprawy.

Co się zaś tyczy Karczmy — szkoda, że doszło do tej sytuacji. Liczę na wyjaśnienia zarówno ze strony Kanclerza (nie byłem informowany opcjach wyłączenia karczmy) jak i administracji technicznej. Na Panu Kanclerzu pokładam zaś odpowiedzialność za wyjaśnienie roli Minister Kultury w tym zamieszaniu, bo retoryczne pytania w stylu "Skąd takie informacje miała Pani Minister — tego nie wiem" nie powinny nigdy padać ze strony przełożonego pani minister.
Odpowiedz Permalink
Konrad Jakub Arped-Friedman
@RCA ale prawda jest taka, że nie wiem skąd takie informacje. I możliwe wyjaśnienie przedstawiłem — głuchy telefon który zniekształcił sens rozmowy wewnątrz RM. Z gdybania co może się stać w przyszłości, zrobiła się rzekoma "decyzja o zamknięciu". Zdarza się, nie mam tego pani Minister za złe. Wyszło niefortunnie, ale trudno.
Odpowiedz Permalink
Robert Fryderyk
@KonradFriedman to się proszę dowiedzieć. To pańska rola.
Odpowiedz Permalink
Robert Fryderyk
@KonradFriedman i proszę nie ignorować pierwszej części mojego komentarza.
Odpowiedz Permalink
Prokrust Zombiakov
Ja nie wiem jak było ale generalnie starajmy się żeby temat tego pomówienia/stwierdzenia dot. GPW nie zaciemnił strumienia w którym wyjaśniamy sprawę Karczmy.

W sprawie Karczmy teraz chyba pozostaje poczekać na komentarz Minister Kultury oraz kierownictwa Karczmy.
Odpowiedz Permalink
Wojciech Hergemon
Swoją drogą, mało brakło a i Giełda by kiedyś została zamknięta. Szczęśliwie decydent, nie podając przyczyn, zmienił zdanie. Wspomnień czar:
RCA.jpg
Odpowiedz Permalink
Wojciech Hergemon
Choć krążą plotki, że Kanclerza usatysfakcjonowało wtedy to, że wszyscy pracownicy Giełdy dodali sobie w stopkę podpisu stosowną grafikę.
Odpowiedz Permalink
Konrad Jakub Arped-Friedman
@RCA Nie mogę sprostować słów co do nadmierności ingerencji. Jest to subiektywna opinia każdego z nas, dla jednego jest to ingerencja nadmierna, dla innego prawie żadna. Równie dobrze można próbować wymuszać na kimś, żeby słowa o tym że coś mu się nie podoba, zastąpił stwierdzeniem że podoba mu się bardzo. Jako prezes GPW w SR w trakcie kadencji WKMości odnosiłem wrażenie, że ingerencja w sprawy Giełdy — poprzez wymuszanie nieefektywnych i w naszej ocenie szkodliwych rozwiązań podatkowych w trakcie pisania ustawy o IUS — jest nadmierna. To samo tyczy się słów o aferze — atmosfera była napięta i elektryzowała społeczeństwo; powodowała obustronne oburzenie i dezaprobatę.

Jeżeli WKMość chce iść do Trybunału bo nie podoba mu się taki punkt widzenia, to równie dobrze mogę napisać żeby WKM sprostował informacje, jakoby ta ingerencje nie była nadmierna. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, a próby kastrowania ludzi z własnego zdania i krytycznego spojrzenia uważam za niesmaczne; jest to klasyczny przykład orwelowskiej myślozbrodni. Nie mogę zgodzić się na zakaz podnoszenia pewnych kwestii które są drażliwe dla WKMości, bo jest to ograniczanie wolności słowa. Jako osoba która w jakiś sposób była związana z Giełdą i zna problem od środka, uważam działania rządu JKMości za nadmierną ingerencję, a jeżeli Wam się to nie podoba, to trudno. Prawa do własnego zdania nas nie pozbawicie, a swoboda wyrażania opinii i subiektywnego zdania zawsze będzie mi przyświecała, tak jak i do tej pory.

Mam nadzieję, że nie jest to przyczynek do tyranii w przyszłości i karania osób z własnym zdaniem, wbrew oficjalnej linii propagandowej.
Odpowiedz Permalink
Andrzej Fryderyk
@kaxiu ja też przypominam sobie słowa które padły w wyroku Trybunału, w sprawie dyskredytacji działań GPW i Teutonii:
Cytuję:
Trybunał orzekający w przedmiocie apelacji nie ma też najmniejszych wątpliwości, iż Robert von Thorn, wypowiadając swoje słowa, wypowiadał je z rozmysłem i z pełną świadomością ich wagi, doskonale wiedząc o tym, że przekraczają one granice dozwolonego wyrażania opinii tak dalece i drastycznie, iż z łatwością mogą one zostać poczytane jako zniesławiające – zarówno wobec Wojciecha Hergemona, Giełdy Papierów Wartościowych w Srebrnym Rogu, jak i Królestwa Teutonii.

Zdaniem Trybunału, wyżej wskazane standardy zachowania Roberta von Thorn zasługują na wyraźnie potępienie i w sposób oczywisty dyskredytują go jako osobę sprawującą istotne funkcje publiczne.

Działania Roberta von Thorn bezsprzecznie zasługują też na surową karę, choć nie w ujęciu prawnokarnym, a społecznym i politycznym – to zaś nie jest przedmiotem działalności Trybunału.

Na szczęście, pomimo chęci wprowadzenia sankcji finansowych, czy też prób zniesławienia Giełdy, przetrwaliśmy.
Odpowiedz Permalink
Robert Fryderyk
Pan się nie wypowiada w sprawie jako prywatna osoba, a jako Kanclerz. I proszę polubownie pana Kanclerza. Jeśli zaś Pan Kanclerz uznaje, że może w związku z pełnioną funkcją pomawiać swoich poprzedników, to faktycznie będę zmuszony bronić swego imienia przed powołanymi do tego instytucjami. Daję panu Kanclerzowi jednak okazję do przemyślenia swego Kanclerskiego stanowiska, ZAWARTEGO W OFICJALNYM KOMUNIKACIE RADY MINISTRÓW/KANCLERZA, i załatwienie sprawy polubownie.
Odpowiedz Permalink
Wojciech Hergemon
@anglov Tylko dlatego, że Kanclerz RCA był wielkim wsparciem dla Giełdy. Pomyśl co by było, gdyby był przeciw jej działalności...
Odpowiedz Permalink
Konrad Jakub Arped-Friedman
W ramach tej nadmiernej ingerencji mogę podać przykład z niezwykłym czepialstwem się o umieszczanie baneru informującego o finansowaniu GPW przez RM. Doszło do takich kuriozalnych sytuacji, gdzie dla bezpieczeństwa musiałem umieszczać grafikę w podpisie na forum. Mało tego, jako kandydat na Kanclerza, w trakcie kampanii wyborczej, wspominając w jednym z artykułów o Giełdzie, również dla pewności dodałem obrazek.

Dla mnie to jak najbardziej nadmierna ingerencja.

ARePtOvb.png
Odpowiedz Permalink
Konrad Jakub Arped-Friedman
O, przy okazji na skrinie ująłem część argumentów na rzecz właśnie tej ingerencji oraz afery.
Odpowiedz Permalink
Andrzej Fryderyk
@kaxiu nie wątpię, że bez życzliwości Kanclerza RCA, Giełda nigdy nie miałaby szans przetrwać i oferować Sarmatom usług przez tak długi czas.
Odpowiedz Permalink
Wojciech Hergemon
Widzę, że jak zawsze wraca społeczna debata na utarte tory. Autor Sclavińskiej inicjatywy ją zamknął, więc trzeba pomaglować Giełdę, zaraz ktoś krzyknie, że cała ta działalność Giełdy to "szantaż, najniższych możliwych lotów, manipulacja faktami, kierowanie się tylko i wyłącznie własnym interesem, machinacje majątkiem w celu unikania podatków" i dostanie mi się tylko za to, że mam na początku ID T, a nie A.
Odpowiedz Permalink
Konrad Jakub Arped-Friedman
@RCA ale jako Kanclerz mam takie same zdanie, o czym pisałem przed wyborami oraz w expose zaraz po nim i wspominam o tym na każdym kroku od ponad 12 miesięcy. Od roku przecież piszę, że nie zgadzam się z Waszą polityką w tym zakresie.

Za stwierdzenie, że ustawa o IUS nadaje się do kosza, też mnie będziecie targać po Trybunałach? Proponuję się zastanowić nad tym co w tym momencie wyprawiacie. Przecież to jest oczywista oczywistość znana od setek lat, że opozycja polityczna nie zgadza się ze stanowiskiem drugiej strony. I dlatego jako szef rządu nie zgadzam się na kreowanie polityki fiskalnej i sposób podobny do tego za czasów pisania ustawy o IUS w trakcie powstawania Giełdy.

Czyli nie dość, że nie mogę mieć zdania jako osoba prywatna, to jako Kanclerz też nie mogę stosować programu odmiennego niż Wy? A ustawę o IUS mogę znieść, czy to też będzie OFICJALNE SUGEROWANIE JAKO KANCLERZ ŻE KSIĄŻĘ NAPISAŁ ZŁĄ USTAWĘ???///////

A podrapać się mogę czy też nie bardzo?
Odpowiedz Permalink
Robert Fryderyk
@KonradFriedman bezczelność i impertynencja z jaką kierujecie wobec mnie swoje wypowiedzi ma swoje granice. Przekroczyliście je. Dobranoc panu.
Odpowiedz Permalink
Konrad Jakub Arped-Friedman
@RCA Wy przekroczyliście je bezczelną próbą ograniczania prawa do własnego zdania, bo ktoś śmiał podważyć sukcesy polityczne Księcia.
Odpowiedz Permalink
Albert Jan Maat von Hippogriff
Czyli jak teraz będziemy kupować jedzenie? :-o
Odpowiedz Permalink
Albert Jan Maat von Hippogriff
@AlbertJanMaat Rozumiem, że musimy przetrwać na zupie?
Odpowiedz Permalink
Defloriusz Dyman Wander
Czy zamknięcie Karczmy oznacza, że piwo będzie na kartki?

Czy jest szansa, że do jednego litra zupy dodana będzie większa ilość wsadu brukiewnego?
Odpowiedz Permalink
Yennefer von Witcher
Na chwilę obecną, dopóki nie przejdziemy za głębszych rozmów w Radzie Ministrów, karczma została wyłączona ponieważ generuje ona nadmierne koszty utrzymania. O problemie tym wiadomo było od dawna. Z moich wiadomości wynika, iż obecny Książę, a ówczesny Kanclerz Robert Fryderyk, dając zgodę na aplikację oraz dorzucając pomysł ogrodu zobowiązał się do uregulowania cen skupu, zasiewu i podlewania w ogrodzie, czego później nie dokonał. Rzecz spadała na kolejne rady ministrów. I nie jedna próbowała błąd ugryź. Proszę byście zrozumieli, że nie jest to decyzja napawajaca nas radością. Wszak wszyscy lub też większość aktywnych obywateli klikala karczmę. Teraz, gdy karczma jest "zamrożona" Rada Ministrów może na spokojnie przedebatowac rozwiązanie funkcjonowania ogrodu przy karczmie. Bardzo prosimy o spokój oraz o to, byście dali nam teraz jak najszybciej wypracować system funkcjonowania karczmy. Roland jako jeden z powodów, a nawet chyba jako jedyny powód w przypływie emocji napisał, że winny zawieszeniu działalności Karczmy jest zamknięty obieg liberta, z czym sama też się po części zgadzam. Wszak nie jedną inicjatywę on wykończył. O postępowaniu prac będziemy informować na forum centralnym.
Odpowiedz Permalink
Wojciech Hergemon
W obecności Pani Minister nie będę nad niczym debatować. Pani Minister niewątpliwie i tak świetnie będzie realizować własny program działając jako Minister Kultury właściwy ds Finansów i Gospodarki i przekazując stosowne komunikaty i decyzje na zewnątrz.
Odpowiedz Permalink
Julian Fer at Atera
Szanowne Baridajki i Baridajczycy!
W Baridasie zarówno w Almerze jak i w Ciuad de Bravo jedzenia jest w brud i żaden Baridajczyk głodny chodzić po ulicy nie będzie.
(-) Julian Fer at Atera
Marszałek Baridasu
Odpowiedz Permalink
Robert Fryderyk
Rząd mój złożył dymisję dwa miesiące po uruchomieniu Karczmy. Dwa miesiące, gdy ogród jeszcze nie hulal, to za mało by ocenić bilans i dokonywać zmian. Gdy ja byłem Kanclerzem środków na koncie RM przybywało, spadać zaczęło kolejnemu Kanclerzowi. Proszę Panią minister o trochę więcej faktów a nie szukanie kozła ofiarnego, akurat tam gdzie go nie ma. Ilość środków na koncie RM z nałożeniem kadencji kanclerskich bardzo łatwo pokazać, data uruchomienia Karczmy, jak i daty dymisji itd. są publicznie dostępne. Nie reagował na sytuację Karczmy każdy kolejny Kanclerz, pełnomocnik czy minister ds finansów. Mówienie, że to ja się z czegoś nie wywiązałem jest tak daleko idącą bezczelnoscia, że zastanawiam się co Pani w ogóle jeszcze robi w rządzie i dlaczego w wyniku tej afery, która jak wynika że słów MFiG jest Pani autorstwa, nie złożyła Pani jeszcze rezygnacji.

Podkreślam - dwa miesiące od uruchomienia, gdy nie wszystkie funkcjonalności działają czy są w ogóle obecne, zmienia się to i tamto, to nie jest czas podejmowania decyzji bilansowania. Mojemu rządowi środki na rachunku się zgadzały i spinaly.
Odpowiedz Permalink
Robert Fryderyk
Jeszcze to konsultowałem, bo mówimy o wydarzeniach sprzed ponad roku, ale ja pierwsze słyszę by ogród był moim pomysłem. Ja jedynie rzuciłem ogólne hasło by żarcie nie brało się z powietrza, z pomysłem ogrodu wyszedł Twórca, dograliśmy szczegóły poszło. Poszło króciutko przed naszą rezygnacją z funkcji Kanclerza i zaprzestaniem działania w sferze polityki. Piłeczkę ode mnie, 14 marca 2017 roku, i trzymał ją do listopada 2017 roku, przejął KJAF, a następnie od listopada do lutego AFL, i ponownie teraz KJAF. Sugerowanie więc mojej winy gdy od 14 marca, do 16 lutego (11 miesięcy!) nikt nic nie zrobił (a środków na rachunku RM ubywało dość wyraźnie) jest błędem.

5Gsm3J2z.png
Wykres wykazujący maksymalną ilość środków na rachunku RM per dzień, począwszy od 1 dnia mojej kadencji (28.11.2016) do wczoraj włącznie. Z podziałem na kadencje i Kanclerzy. Na klik duża wersja. Wyraźnie widać co i jak.
Odpowiedz Permalink
Yennefer von Witcher
WKM, ja w sumie także nie wie co jeszcze robię w rządzie. Kazano mi i Rolandowi obmyślić co zrobić z karczmą, co też przekazałam mu czytając słowo w słowo to, co kanclerz napisał w korespondencji rządowej. Roland podjął decyzję o zamknięciu czasowym aplikacji, jedyne na co nie pozwoliłam i przy czym namieszalam, to niedopuszczenie do zzerowania stanu konta Rady Ministrów poprzez wydatki, jakie Rada Ministrów ponosiła w związku z Karczmą. W związku z czym oficjalnie przekazuje tutaj przy wszystkich na ręce Kanclerza jak i Waszej Książęcej Mości swoją rezygnację ze sprawowanego urzędu, gdyż nie mam zamiaru dłużej batów zbierać za wykonanie kanclerskiego polecenia.

Jeśli zaś rzeczywiście pomyliłam się co do tego, jakie modyfikacje przy działaniu karczmy zostały zaproponowane przez Was, to serdecznie przepraszam. Życzę miłego dnia dla wszystkich.

Najgorsza MK ever,
(–)Yennefer von Witcher
Odpowiedz Permalink
Andrzej Fryderyk
Czy ten skok to kradzież pieniędzy z podatkowe obciążenie samorządów?

No to brawo za analizę. To źródło pieniędzy też się powoli kończy. A relacje na poziomie Samorządy–RM do tej pory pozostały chłodne, a przynajmniej w kwestii finansowej. A niedługo zaczną się pierwsze subwencje.
Odpowiedz Permalink
Robert Fryderyk
@anglov pudło, kolejne. Nowela obejmująca podatkiem samorządy (i słusznie, że objęła) weszła w życie 1 listopada 2016 r., owe skoki widoczne na wykresie to przelewy z konta Urzędu Skarbowego, na który podatki dzienne, na mój ówczesny wniosek, zaczęły spływać, by nie zaśmiecać historii głównego rachunku RM, jak i zapewne także emisje znaczków. A do wypłat subwencji daleka droga. Najdalsza w Baridasie i Starosarmacji, nieco bliżej jest Sclavinia, a najbliżej (ale wciąż niezbyt blisko) Teutonia. Oczywiście jeśli środki zalegające na rachunkach samorządów zostaną uwolnione to dobrze, wtedy niech subwencje płyną, po to je prawo zakłada.
Odpowiedz Permalink
Andrzej Fryderyk
Czyli wykres nie obejmuje wszystkich rachunków RM. Ok, to ważna wiadomość. Zaczęliście się bilansować (5 mln na starcie wykresu, 5 mln na końcu) kosztem samorządów – jak przyznaliście się sami terminem wejścia noweli. Ok. Obecnie rządy nie mają takiej możliwości, bo samorządom coraz mocniej zaczyna brakować pieniędzy, więc i podatki z nich wyciągane są mniejsze. Zatem tymczasowe „rozwiązanie problemu” teraz się odbija.
Odpowiedz Permalink
Robert Fryderyk
Gratuluję twórczej i kreatywnej oceny rzeczywistości :-) to dobrze mieć ciekawą wyobraźnię.
Odpowiedz Permalink
Andrzej Fryderyk
Jak na programistę, cytując za klasykiem.

Wasza Książęca Mość,

jeżeli chcecie wycofać ostatnie przeprosiny, proszę to zrobić wprost.
Odpowiedz Permalink
Robert Fryderyk
Ale lubię wyzwania, aż się pokusiłem o analizę źródła, by móc z czystą satysfakcją i dziką radością obalić tezy @anglov.

Wykres prezentujący sumę pobranych, w okresie od 4 grudnia 2016, do dnia wczorajszego włącznie, podatków dziennych od prowincji. Wykres ten pokazuje skalę złodziejstwa Rady Ministrów i całego mechanizmu. Dla jasności: słupki obejmują okres 14,5 miesięcy. Na klik duża wersja.
BwouwxQQ.png

Drugi wykres pokazuje sumę pobranych podatków w ujęciu miesięcznym, w okresie grudzień 2016-styczeń 2018 (14 miesięcy). Wyraźnie widać jak to, że suma w ostatnich miesiącach wzrasta stanowi wystarczający dowód na to, że podatek w samorządy w najmniejszym stopniu nie uderza, radzą sobie doskonale, środki finansowe na ich kontach wzrastają (zależność jest prosta - więcej środków to większa suma podatku). W tym ujęciu ciekawy wydaje się case Baridasu, nie analizowałem skoków, zostawiam to zainteresowanym. Odstawiając na bok Baridas wyraźnie widać, że w trzech pozostałych samorządach środki finansowe przyrastały. Na klik duża wersja.
VyBo3bmh.png

Chętnie więc posłucham, jak 50 000 (uśredniając) podatków pobieranych od samorządu (przy kwotach posiadanych środków od 1 mln w górę) jest uderzeniem w ich najbardziej żywotne interesy i fundamenty funkcjonowania, przez nie mogą działać tak jakby chciały, itd. itd. Ps. podatki pobrane w lutym przez STS to suma 117 000 lt (oh noes! to TYLKO ponad 60 000 lt więcej niż średnio odprowadzają do RM w miesiącu - obecnie to nieco ponad 40 000 lt!).
Odpowiedz Permalink
Robert Fryderyk
Ps. tak analiza powyższa obejmuje WSZYSTKIE rachunki będące w gestii samorządu. Nie tylko główny.
Odpowiedz Permalink
Andrzej Fryderyk
Czyli pytacie jak pobranie około 700 tys. libertów w rok, w perspektywie tego, że na uroczystości rocznicowe wydaliśmy około 1 mln. wpływa na żywotne potrzeby samorządów?

Oczywiście – w tamtym roku wiele zostało sfinansowane dzięki okazyjnym znaczkom. Slyszałem jednak zapowiedzi, iż ta droga ma być ograniczana, ze względu na problemy finansowe Rady Ministrów. I o ile w tym roku będziemy mieli jeszcze zapas libertów na cele różnych uroczystości, w przyszłym roku będzie możliwe to wyłącznie dzięki zapomogom rządu…

… których może nie być z powodu problemów finansowych.
Odpowiedz Permalink
Marceli z Ossolińskich Bordoński
@Yenn Pani Minister proszę nie działać pod wpływem emocji, proszę swoją decyzję jeszcze przemyśleć...

Chciałbym jednocześnie zapytać czy w korespondencji padły jednoznaczne oczekiwania zamknięcia? Czy rozważanie były inne możliwości zasilenia Karczmy, choćby przez apel o publiczną zbiórkę na ratowanie tej inicjatywy?
Odpowiedz Permalink
Gauleiter Kakulski
@MarcelideBO Panie Pośle, przecież te informacje są dostępne publiczne, z zwraca się Pan Poseł z wnioskiem o debatę w Sejmie.

Nie było korespondencji, była rozmowa przy kolacji. Nie było oczekiwania zamknięcia ze strony RM, było rozważanie przyznania maksymalnego budżetu miesięcznego. Wiemy to od wczoraj, a dzisiaj Kanlcerz upublicznił fragment obrad RM.
Odpowiedz Permalink
Yennefer von Witcher
@MarcelideBO panie Pośle, pod artykułem twórcy karczmy jest odpowiedź na pańskie pytanie. Zapraszam.
Odpowiedz Permalink
Robert Fryderyk
To już zawsze RM będzie miała problemy finansowe? Tak długo nie miała, i teraz nagle mieć będzie? Permanentne? Myślę, że to zbyt dalekie czarnowidztwo.

Wierzę, że 1) RM zbilansuje wydatki, nawet kosztem czasowego ich ograniczenia (do niezbędnego, ustawowego, minimum;
2) co można uczynić szeregiem decyzji będących w gestii RM - jak choćby ujednolicić wynagrodzenie za serce w DSG (choćby serce dawane komentarzom na poczatek i ograniczyć je do wysokości analogicznej jak serce za post na FC czy za ćwirka - stałe 50 lt? już samo to sporą miesięczną oszczędność;
3) balansując, a przynajmniej zbliżając się do modelu zbalansowanego, Karczmy - nie może być po prostu to na bazie dysproporcji 200 wsadu, 500 wycieku, -300 bilansu;

Analizowałem, dla ministra Zaorskiego, dwa miesiące budżetowe. Z budżetem NIE JEST ŹLE. Był źle zarządzany, ale niewiele trzeba zrobić by z tych trudności wyjść. Zapewniam. I akurat to, że są znaczki emitowane na rzecz wnioskodawcy (mówiłem już, że nie musi to być na każdy wniosek!) nie ma z tym nic wspólnego. Tych emisji nie będzie, co w żaden sposób negatywnie, ani pozytywnie, na finanse RM nie wpłynie. Przy tej okazji mogę dodać tylko, że moją decyzją Dwór zrezygnował ze środków jakie winien od RM dostać za emisję znaczka koronacyjnego, dochód ten pozostawiając w gestii RM i dorzucają jeszcze do niego 50000 lt z prywatnej kiesy Księcia. Po to by nie dopuścić do bankructwa RM, i pomóc w inicjatywach, które planowała MK.
Odpowiedz Permalink
Marceli z Ossolińskich Bordoński
@Gauleiter Panie Marszałku z uwagi na realiozę i dostęp z telefonu nie zauważyłem tego drugiego artykułu. Bardzo dziękuję!
Odpowiedz Permalink
Torkan Ingawaar
A czy ktoś mądrzejszy mógłby wytłumaczyć mi - ekonomicznemu analfabecie - jakie byłyby rzeczywiste negatywne konsekwencje dodrukowania pieniędzy przez Radę Ministrów celem uzupełnienia spowodowanego finansowaniem Karczmy deficytu? Rozumiem, że spadek zaufania, hiperinflacja, palenie libertami w piecach, płacenie za znaczki węglem a finalnie dojście do władzy mikronacyjnego Hitera etc., ale jednak w większości gier przeglądarkowych używana w interakcjach z systemem oraz z innymi graczami waluta z reguły generowana jest na bieżąco z powietrza. U nas zaś coraz częściej mówi się, że mikronacje w zakresie infrastruktury informatycznej i rozwiązań systemowych powinny iść właśnie w stronę przeglądarkowych gier, skupiając się tym samym na zapewnieniu graczom dobrej zabawy zamiast jak najwierniejszego odwzorowywania gospodarki realnej.
Odpowiedz Permalink
Wojciech Hergemon
@Torkan Za dodrukiem jest większość sejmowa. Ale dodruk musi być kontrolowany. Jeżeli wprowadzimy zasadę, że każda inicjatywa może drukować ile chce - to faktycznie zasypiemy rynek libertami i też zabawa siądzie.

Prosty przykład, oczywiście przerysowany. Dajemy wolną rękę dla inicjatyw, żeby drukowały.

1) Powstaje inicjatywa C, przykładowo polegająca na podlewaniu paprotki i zbieraniu jej kwiatów. Jak się w kółko podlewa to dziennie są 3 kwiatki i za każdy inicjatywa płaci 50.000 lt. Czyli klikając paproć dostajemy 150.000 dziennie.

2) Prawie nikt więc już nie traci czasu na inne inicjatywy, np Giełdę, bo po co się męczyć za kilkanaście tysięcy miesięcznie, jak można dostać 150.000 dziennie. Wszyscy idą klikać paproć.

3) Jako Giełda, przecież też mam dodruk. Zmieniam więc parametry w pizdu, usuwam limity. Wszystko rośnie, można dziennie zarobić 500.000. Każdy debil zarobi.

4) Atrakcyjność paprotki spadła, bo trzeba cały dzień klikać żeby dostać 150, a na Giełdzie starczy raz na tydzien kupić i zgarnia się po 500. No to chyba oczywiste co się dzieje z paprotką.

5) Na klikaniu paprotki dziennie zarabia się 5.000.000. Każdy kto zarobi 5.000.000 na paprotce przelewa je do Giełdy. Czyli tygodniowo wrzuca 35.000.000 na Giełdę. Na giełdzie nadal jest dzienny zysk rzedu 25%. Czyli dziennie z 9.000.000 za nic z tego co się wzieło z paprotki. Ludzie olewają paprotkę.

6) Paprotka się nie poddaje. 100.000.000 dziennie za klikanie. Giełda na chwilę przymiera, ale po tygodniu, każdy na Giełdzie ma miliard i zarabia po 250.000.000 dziennie.

7)
332075_1434103296_4737_p.jpeg

Jak widać - inflacja w wirtualu też jest możliwa. Jeżeli damy aplikacją możliwość druku według widzimisię twórcy to zaczną one konkurować ze sobą nie atrakcyjnością merytoryczną, tylko rozdawaniem liberta. A nie o to chodzi.

Kasę można w gospodarkę pompować. Nie tylko ja tak uważam. Ale nie w taki prymitywny sposób.

Oczywiście możemy zrobić tak, że tylko Karczma drukuje, a reszta inicjatyw ma się bilansować. Ale to jest tworzenie monopolu państwowego i zniechęcanie innych do własnych aplikacji.
Odpowiedz Permalink
Torkan Ingawaar
@kaxiu Ok, ma Wasza Arcyksiążęca Mość rację. Miałem raczej na myśli potraktowanie całej mikronacji jak gry przeglądarkowej, a więc centralnie sterowany dodruk na konto Rady Ministrów i subwencjonowanie z niego aplikacji lub - ewentualnie - zezwolenie na samodzielny, kontrolowany dodruk aplikacjom z sensownie ustawionymi i zatwierdzonymi przez RM parametrami. W ten sposób nie doszłoby do sytuacji opisanej przez Waszą Arcyksiążęcą Mość w komentarzu wyżej.

Swoją drogą, jak rysował się problem domknięcia obiegu w odległej przeszłości, tj. w czasach Syriusza i Złotej Wolności? Z tego co pamiętam, pisana bodajże w pierwszych tygodniach funkcjonowania ZW publikacja naukowa o wirtualnych systemach gospodarczych autorstwa Waszej Arcyksiążęcej Mości w ogóle tej kwestii nie porusza. Czy w systemach gospodarczych sensu stricto (bo DSG obecnie jest w głównej mierze systemem ewidencji mieszkańców i prasowym) możliwości wydawania pieniędzy zapewniały płynność finansów publicznych bez potrzeby zwiększania podaży liberta?
Odpowiedz Permalink
Wojciech Hergemon
Różnie to jest w różnych systemach. Nie pamiętam jak było w Syriuszu. Natomiast w ZW z tego co pamiętam system emitował pieniądz na bieżąco. Tak samo jest we wszystkich Daciach. Również Dacia Aero (mechanizm Giełdy) w ramach samego siebie emituje pieniądze - stąd znaczne rezerwy na koncie - na pokrycie.
Odpowiedz Permalink
Gauleiter Kakulski
Dlatego, że MFiG ma rację, uważam, że model dodruku poprzez finansowanie 1/10 serc z drukarki oraz jakiś lekki dodruk do wkładów na kontach aplikacji/IUS jest suboptymalny. Jest aktywność (zapotrzebowanie na pieniądz) - jest dodruk. Aktywność maleje, dodruk podąża w ślad za nią.
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.