Archethyck, Alfred Fabian von Tehen-Dżek, 20.02.2018 r. o 17:19
[O tytuł ciężko] Nuda?

Szanowni Sarmaci

Od dłuższego czasu robi się coraz nudniej. Czym dłużej jestem w Księstwie Sarmacji, tym bardzej zastanawiam się w co włożyć ręce. Niby mam teraz zobowiązania - chociażby mam za zadanie zredagować poradniki. Powolutku to robię, jednak nie jest to coś, w co chciałbym angażować cały swój wolny czas. Z studiów w Akademii Sclavińskiej zrezygnowałem to też wiadomo. Pogodzono to z faktem objęcia teki MEN. Ale wcale tak nie było. Zrezygnowałem ze studiów, bo nie miałem dalszego pomysłu. Na pracę naukową, na opisy. Zabrakło weny twórczej - czyli coś, co zdarzyć się nie powinno. Zajmowałem się wieloma różnymi rzeczami. Pisałem opisy zwierząt. Tworzyłem budowle. Pisałem marną poezję. Próbowałem reaktywować Ciuad de Bravo. Byłem posłem, pisarzem dworu królewskiego, przez pewien czas nawet przewodniczącym Rady Królestwa Baridasu. Jestem współtwórcą Klubu Sarmackiej Strategii. Mam 2 drużyny piłkarskie - jedną w SLP (Baridajską), drugą w LK (narazie jeszcze Muratycką, ale prawdopodobnie ona także zmieni siedzibę i znajdzie się w Baridasie).

W Baridasie trwają rozmowy nad nowym uniwersałem o porządku obrad Rady Królestwa. Powinienem się w nich udzielać, ale nie mam już własnego zdania i zagubiłem nitkę, której trzymać się powinienem. Sam zgubiłem się w tej rozmowie. A najgorsze jest to, że nie chce zwijać tej nitki, żeby znaleźć jej koniec. Poza tym, podkreśliłem swoje zdenerwowanie faktem, że mój projekt pomimo wymaganego poparcia, nawet nie został do końca sprocedowany. Pomysł z Republiką był swoistym fejkiem, mającym jedynie obudzić Baridajczyków z letargu. Widać nie udało się, nadal jedynym tematem jest Uniwersał. Na pewno spróbuję jeszcze wybudzić jakoś społeczeństwo - może niedługo zaproponuję kolejną narrację. Natomiast jak widać, nie widać nic. Nie ma żadnej baridajskiej narracji na horyzoncie.

Jak jednak wygląda sytuacja na innych frontach? Wskaźniki w SISS twierdzą, że dobrze. Z tym nie ma co się kłócić. Czy jest to aktywność górno czy dolno lotna? Nie mnie to oceniać. Nie można jednak stwierdzić, że te samorządy mają pomysł na dalszą aktywność. Akademia Sclavińska, Zyriusz... To są dwa motory napędowe Sclavinii i Starosarmacji. Ale w natłoku tych motorów nie można nie zauważyć również innych wątków, odgałęzień narracyjnych.

Wielokrotnie spierają się dwa różne poglądy - jeden, że nie ma różnicy jaka to aktywność - byle była. Drugi, że lepiej, żeby tej aktywności nie było, niż miała być bezwartościowa. Przez długi czas należałem do pierwszej grupy. Nadal uważam, że lepiej, jeżeli aktywność jest, nawet jeżeli jest płytka, jednak coraz mniej podoba mi się ten fakt. Fakt, że jest tyle płytkiej aktywności. Wskaźniki w SISS zdobyły górę, a tak samo, demontujący wysoką jakość jest ranking aktywności na tle międzynarodowym. Wszyscy chcieliby być najlepsi. A co się teraz dzieje z publicystyką, co się dzieje z kulturą? Coraz mniej jest wspaniałych twórców, którzy swoimi tekstami zachwycają, podnoszą na duchu lub wprawiają w zadumę.

Gdyby ilość postów była odwrotnie proporcjonalna do ich jakości - to Baridas byłby samorządem najwyższej jakości. Faktycznie, przedstawiane teksty w samorządzie mają sporaśne rozmiary, wnoszą sporo do dyskusji, ale jest to tylko jedna dyskusja. Jedna dyskusja dotycząca uniwersału. To samo ze Sclavinią - wynikałoby, że to oni sieją beznadziejną jakość - a tak też nie jest. W końcu spod skrzydeł Sclavińczyków wychodzą wspaniałe, dzieła. Ale nie wypada też podkreślić co jest kulturalną stolicą Księstwa. Tak naprawdę, wskazać miasto byłoby nie na miejscu - ale chodzi mi o Teutonię. Dlaczego? Sam sobie teraz odpowiedzieć nie potrafię, ale gdyby został ogłoszony podobny plebiscyt, jestem prawie pewien, że właśnie Teutonia zwyciężyłaby.

Jeszcze te +/- 3 tygodnie temu miałem się przeprowadzać. Mentalność jednak zatrzymała mnie w Almerze. Czy to był błąd, czy wolałbym teraz mieszkać w Sclavinii? Sądze, że nie. Sclavinia przechodzi teraz, rozkwit. I pomimo, że teraz jest to kraina mlekiem i miodem płynąca, sądzę, że nie miałbym nic do roboty. To też jest cecha charakteru - może trochę niekorzystna - lubię dołączać do przegrywającej drużyny, grać w drużynie słabszej i prowadzić ją do zwycięstwa. Nie zawsze jest to możliwe, ale w przypadku Baridasu, na pewno jesteśmy w stanie sobie poradzić. Do tego też będę dążył.

Jednak czy to jest właśnie meritum moich marnych rozwazań? Wolałbym, żeby to nie była prawda. To ja decyduję - prawda? A więc jedynym, czym chciałem się podzielić pisząc ten tekst, to prośba. Do Baridajczyków - zróbmy coś z tą naszą aktywnością. Nie stójmy w miejscu. Nie możemy ponieść porażki, nie teraz, nie po 15 latach. Natomiast do pozostałych samorządów - nie dajcie teraz swojej aktywności spaść, ale szlifujcie ją, aby liczba postów w jak największym procencie wyznaczała posty wysokiej jakości.


Z wyrazami szacunku
Chyba w lekkim amoku
Jihymed Niezyd.

P.S. W ostatniej chwili miałem wątpliwości, czy opublikować, ale jednak lepiej spróbować, niż nie.
Dotacje
500,00 lt
Dotychczasowi donatorzy: Fryderyk von Hohenzollern.
Serduszka
5 976,00 lt
Ten artykuł lubią: Fryderyk von Hohenzollern, Piotr III Łukasz, Albert Jan Maat von Hippogriff, Guedes de Lima, Bartłomiej Czapka, Vanderlei Bouboulina-à-la-Triste, Michał Pséftis.
Komentarze
Fryderyk von Hohenzollern
W zasadzie dobrze rozumiem tą frustrację, niekiedy jest tak że człowiek chce złapać dwie sroki za ogon, a po fakcie okazuje się że budzi się z nocnikiem w ręku. Nie mniej w Baridasie nigdy jako tako nie było jakiejś jednolitej i spójnej stricte narracji. Taką jedynie tworzyła rodzina Karakachanow w granicach Republiki Południowej Baridasu. W chwili obecnej narracja w Baridasie (|Północnym czy też centralnym) jest monarchistyczna patrz Tytulatura, tradycje urzędów, zasada ordnung muss sein(chociaż przy obradach nad obecnymi poprawkami do uniwersały również powoli zostaje zapominana).

Myślę natomiast że pomysł z Respubliką, Republiką nie był z waszej strony fejkiem, po prostu zostaliście skarceni, i się wycofaliście za miast walczyć o waszą wizję Baridasu. Mi nic do tego, również z wielu projektów się wycofywałem. Najbardziej radosną wieścią jest że pozostajecie w Baridasie, i Baridas nie jest przegraną drużyną, pamiętajmy olimpiada to swoisty maraton a nie sprint :)
Odpowiedz Permalink
Piotr III Łukasz
Napiszę coś, co może się Panu nie spodobać. Nie wiem czy tak będzie, ale... Z Księstwa zostałem deportowany w 2012 roku o ile dobrze pamiętam. Czyli po 10 latach istnienia. Wie Pan, ile razy bywały kryzysy aktywności? Przestoje? Tak średnio raz na kwartał. Raz na pół roku - większy. A raz na rok - gdzie większość wieszczyła, że to już po Księstwie i zróbmy coś.
Niech ktoś.
I to wszystko przeżyliśmy. Po paru latach nieobecności widzę, że chociaż na tym polu nic się nie zmieniło, tylko narzekające twarze jakby nowsze :) Fajnie, że duch w narodzi nie ginie.
Tak więc zróbmy coś :D
Odpowiedz Permalink
Marceli z Ossolińskich Bordoński
Badania nad chemią Polinu czekają - może się doczekają... :)
Odpowiedz Permalink
Eradl Adrien Marcus Pius da Firenza
Nuda jest twórczym zajęciem.
Odpowiedz Permalink
Yupeng Beijin-Zhao
@MarcelideBO Aż zdałem sobie sprawę, że sam żałuję rezygnacji ze studiów.

@Jihymed Trzeba odpoczywać, kombinować i nie traktować działalności w Sarmacji jako pracy.
Odpowiedz Permalink
Marceli z Ossolińskich Bordoński
@Zhao Jest czas rezygnacji i jest czas powrotów... :)
Odpowiedz Permalink
Guedes de Lima
Eee tam, przesadzacie kolego. ;) Trochę wiary. :)
Odpowiedz Permalink
Alfred Fabian von Tehen-Dżek
@MarcelideBO tak myślałem, żeby wrócić, ale chyba nie do chemii, a do tego czego jestem w sobie całkowicie pewien - do zoologii.

@LukaszN wierzę, że tak było, wiem że tak jest i zgaduje ze tak będzie przez jeszcze wiele lat istnienia mikronacji.
Odpowiedz Permalink
Marceli z Ossolińskich Bordoński
@Jihymed to do dzieła! :)
Odpowiedz Permalink
Alfred Fabian von Tehen-Dżek
@MarcelideBO tym razem zrobię to w sposób inteligentny. Przygotuje pracę magisterską, przed przyjsciem do Akademii :D
Odpowiedz Permalink
Marceli z Ossolińskich Bordoński
@Jihymed nie żebym naciskał czy pospieszał, ale mamy vacat na stanowisku dziekana Wydziału Nauk Przyrodniczych... 8)
Odpowiedz Permalink
Prokrust Zombiakov
Na nudę jest prosty środek. Zostać Księciem i to Księciem z dość silną opozycją w postaci rządu i jednej lub nawet dwóch prowincji :)
Odpowiedz Permalink
Eradl Adrien Marcus Pius da Firenza
Tak BTW. Zrobiłem herbatę (czyli coś robię!) Aż popełnie balladę o końcu... normalnie :)
Odpowiedz Permalink
Gotfryd Slavik de Ruth
Zawsze przychodzi taki moment zniechęcenia i człowiekowi nie wiele się chcę. To normalne i nie ma co się dziwić; zawsze po takim monecie przychodzi ten lepszy. A wtedy zawsze ma się lepsze pomysły na następne dni :)
Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.