Anioły z Pucharem SLP
Seria wydawnicza: Puchar SLP - 31 sezon

Artykuł został oznaczony jako Artykuł na Medal.
HjoKBixL.jpg

Jubileuszowa 30. edycja Pucharu SLP już za nami. Finały jak zwykle dostarczyły nam mnóstwa emocji, a losy trofeum ważyły się aż do końcowego gwizdka rewanżowego spotkania.

Finałowy dwumecz zapowiadał się niezwykle emocjonująco. Naprzeciw siebie stanęły dwa zespoły głodne sukcesów. Anioły Grodzisk od czasu przenosin z Anheim i objęcia sterów przez Roberta Fryderyka w 24. sezonie nie zdobyły jeszcze żadnego trofeum. Z drugiej strony Timan Demollari i jego Hrabia Ruhnhoff, 4-krotny mistrz SLP i 2-krotny zdobywca Pucharu. Tyle tylko, że ostatni sukces Teutończycy odnieśli 16 sezonów temu.

ucQDMBSQ.jpg

Pierwszy mecz w Ruhnhoff przyniósł pierwsze duże emocje. Obaj menadżerowie postawili na zdominowanie pomocy. Hrabiowie wystąpili w ustawieniu 3-5-2, a Anioły 4-5-1. Takie podejście do meczu bardziej odpowiadało Grodziszczanom, którzy osiągnęli lekką przewagę w środku pola i posiadaniu piłki (53%-47%) i to mimo kontuzji Atgeirra Nordy'ego w 16. minucie. Do 81. minuty na tablicy wyników utrzymywał się bezbramkowy remis, ale z akcją ruszyli goście. Rodney Hylander wbiegł w pole karne i odegrał piłkę do Floriana Wehnera, który strzałem po ziemi pokonał bramkarza gospodarzy. Wynik nie uległ już zmianie i po pierwszym meczu w lepszej sytuacji znajdowały się Anioły.
Timan Demollari - trener RVT Hrabia Ruhnhoff
Frustracja. To słowo idealnie opisuje moje wrażenia z meczu. Staraliśmy się grać ostrożnie, żeby nie narazić się na rzut karny albo, co gorsza czerwona kartkę. Przeciwnik wprost przeciwnie, niestety sędzia nic sobie nie robił z jego ostrej gry. To samo w sobie było już ogromna dysproporcją i w zasadzie, fakt, że i tak ten mecz był wyrównany, może mnie tylko cieszyć. Nie zmienia to jednak w niczym faktu, że mamy górę do wspięcia, jak to mówią po zagranicznemu. Przed pierwszym meczem dawałem nam 35% szans, teraz może z 15%. Sytuacja jest inna niż liczyliśmy że będzie, ale zakasaliśmy rękawy i wraz ze sztabem opracowaliśmy nowy plan na zdobycie pucharu. Kadrowo jesteśmy w lepszej sytuacji niż przed pierwszym meczem, bo Nordby sam się uszkodził swoja brutalną grą, a do nas już wraca Kulseng. Czy to wystarczy? Wygraliśmy w Czarnolesie, spróbujemy wygrać w Grodzisku. Nie poddajemy się.

UHhv80Im.jpg

Do rewanżu w Grodzisku obie drużyny przystąpiły w takich samych ustawieniach, ponownie walcząc w przewagę w środku pola. Tym razem decydująca okazała się jednak forma obrońców Aniołów, którzy w całym meczu rewanżowym nie dopuścili rywali do ani jednej okazji strzeleckiej. Z kolei gospodarze mieli takich okazji kilka. W 38. minucie Gicu Toican posłał prostopadłe podanie za linię obrony gości, a tam w sytuacji sam na sam z bramkarzem znalazł się Gica Indreica, który nie miał problemów z posłaniem piłki do bramki. Po tym golu Grodziszczanie jeszcze bardziej się cofnęli i wyniki meczu nie uległ już zmianie. Anioły po raz drugi pokonały Hrabiów 1:0, dzięki czemu po raz pierwszy w nowej historii klubu sięgnęły po to trofeum.
Timan Demollari - trener RVT Hrabia Ruhnhoff
Gratulujemy rywalom, bo w obu meczach byli po prostu lepsi. Dość powiedzieć, że w drugim nie stworzyliśmy sobie żadnej sytuacji strzeleckiej. Nie ma co jednak płakać, zaszliśmy dwie rundy dalej niż sądziłem.
Robert Fryderyk - trener KS Anioły Grodzisk
To największe osiągniecie drużyny od czasów objęcia jej przez obecnego managera. Walczyliśmy, rozwijaliśmy się, staraliśmy się, efekt przyszedł niespodziewanie. Złożyło się na niego kilka czynników - w tym, trzeba to podkreślić - szczęśliwy układ drabinki pucharowej.

Finałowe spotkania z RVT Hrabia Ruhnhoff były meczami podwyższonego ryzyka. Drużyna prowadzona przez Timana Demollariego zawsze stawiała nam wysoko poprzeczkę, a teraz zmierzyła się z nami po wyeliminowaniu miedzy innymi FC Czarnolas czy Krasnoludów.

Dwumecz zakończył się wygrana Aniołów 2:0 - w obu meczach wygrywaliśmy 1:0, a bramki dla Aniołów zdobyli Gica Indreica (asystował Gicu Toican) oraz Florian Wehner (asystował Rodney Hylander). W obu spotkaniach przeważaliśmy, w obu stworzyliśmy więcej okazji strzeleckich, w obu tez zagraliśmy mocno chroniąc swoja bramkę. W finałowej fazie pucharu odeszliśmy od naszego tradycyjnego już 4:4:2 na rzecz 4:5:1, gdzie doskonała gra defensywy i środka pola dały mur, którego przeciwnicy nie sforsowali ani razu.

W drodze po Puchar pokonalismy 5 drużyn (WM Wedla, Futbólfeaán Auterra, Cocodrilos de Punta, Lotos Trizopolis oraz RVT Hrabia Ruhnhoff). W całych rozgrywkach wygraliśmy łącznie 7 spotkań, zremisowaliśmy 2 i przegraliśmy 1. Strzeliliśmy łącznie 15 bramek, straciliśmy 6.

To wspaniały dzień, wspaniałe uczucie, wspaniałe zwycięstwo. Jestem dumny z moich chłopaków, doskonale się spisali

YNmT9K7o.jpg

To już koniec pucharowych zmagań w tym sezonie, ale to nie koniec rozgrywek. Do końca sezonu pozostały jeszcze trzy kolejki ligowe. Wkraczamy w okres ostatecznych rozstrzygnięć w czterech klasach rozgrywkowych. To także dobry czas by dołączyć do nas i objąć stery w jednym z wolnych klubów. Osoby zainteresowane przejęciem jednego z zespołów proszę o złożenie podania na stronie ligi w X11 http://www.xperteleven.com/?lid=71065 oraz o kontakt ze mną (podanie mikroświatowych danych poprzez PW na stronie Sarmacji lub w X11) - celem weryfikacji mikroświatowego pochodzenia).

Drabinka Pucharu SLP (link do dużej rozdzielczości):

Mt195NnU.png
Dotacje
1 000,00 lt
Dotychczasowi donatorzy: Robert Fryderyk, Timan Demollari.
Serduszka
11 916,00 lt
Ten artykuł lubią: Albert Felimi-Liderski, Guedes de Lima, Vanderlei Bouboulina-à-la-Triste, Robert Fryderyk, Alfred Fabian von Tehen-Dżek, Henryk Leszczyński, Timan Demollari, Laurencjusz Ma Hi at Atera, Juliette Alatriste, Ignacy Urban de Ruth, Bartłomiej Czapka, Remigiusz Lwowski von Hochenhaüser, Erik Otton von Hohenburg.
Komentarze
Albert Felimi-Liderski
Gratulacje dla Aniołów i trenera!
Odpowiedz Permalink
Guedes de Lima
Gratuluję! Brawo również dla ćwierćfinalisty - Beton Eldorat!
Odpowiedz Permalink
Robert Fryderyk
Bardzo bardzo dziękuję i korzystając z okazji raz jeszcze ślę ciepłe myśli i słowa ku @demollari za te finałowe spotkania.
Odpowiedz Permalink
Alfred Fabian von Tehen-Dżek
Gratuluję :) cieszę się, że mogłem zagrać z Aniołami w rundzie I :D
Odpowiedz Permalink
Gotfryd Slavik de Ruth
Gratuluję sukcesu. Ale Hrabiowie pokazali klasę ;) bez nich nie byłby to taki finał :D
Permalink
Erik Otton von Hohenburg
Również gratuluję :)
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.