Cõrt Aryoar, Konrad Jakub Arped-Friedman, 21.08.2018 r. o 15:02
Przemówienie z okazji objęcia tronu

Artykuł został oznaczony jako Artykuł na Medal.
ihyL78i8.png


Królewskie Miasto Almera, 21 sierpnia 2018 roku


Baridajczycy,
Sarmaci,



M
iesiąc sierpień, w kontekście Sarmacji, stał się od jakiegoś czasu miesiącem kojarzonym jednoznacznie z Baridasem. Niekoniecznie jednak są to skojarzenia pozytywne, chociaż fakt faktem, że Baridas w sierpniu odciska znaczne piętno na życiu całego Księstwa. Nie jest inaczej i tym razem, jednakże teraz, wartości jakie niesie ze sobą głos ludu baridajskiego, są jak najbardziej pozytywne i piękne.

Wybór mojej osoby na tron jest dla mnie osobiście największym dotychczasowym osiągnięciem i wyróżnieniem. Jest tak dlatego, że nie jest to zwykły urząd po którym oczekuje się po prostu wykonania określonego zadania i celu, ale godność, która oznacza powierzenie funkcji reprezentanta, głosu i obrońcy określonej grupy. Wybór na tron, nie oznacza jak w przypadku wyboru na szefa rządu, sparafrazowania zdania “zrób to i owo dla nas”, ale jest przenośnią słów “bądź pierwszym spośród nas”. Jako Baridajczyk i członek królewskiego rodu Arpedów-Muzyków, nie mógł mnie spotkać nigdy większy zaszczyt, niż obsadzenie na tronie, a w dodatku przy jednomyślnej decyzji obywateli.

Dziękuję za te zaufanie i oddane głosy. Szczególne podziękowania kieruję natomiast do ojca Markusa oraz brata Kristiana, a także, również powinowatego, bo szwagra — Laurencjusza.



M
iejsce w którym się znajdujemy jako Baridajczycy, nie jest końcem, ale ledwo początkiem zmian. Nie chodzi o przejęcie samodzielne sterów dla samego ich trzymania, ale o umożliwienie zmiany kursu i osiągnięcia określonych punktów na mapie. Czekają nas miesiące wytężonej pracy.

Zacząć trzeba od naszego ustroju, którego moim zdaniem formuła się wyczerpywała od dawna, a która to ostatecznie dobiegła kresu z chwilą zniesienia unii personalnej z Sarmacją. Do tej pory, król był ledwie łącznikiem między dwoma krajami, gdzie jego realny, codzienny wpływ na losy Królestwa był raczej nikły. Większy ciężar troski o kraj przypadał Wicekrólowi, jako faktycznej głowie państwa oraz Marszałkowi, jako szefowi rządu. Dualizm głowy państwa, w obecnej sytuacji, jest niepotrzebny, a nawet szkodliwy. Jednocześnie wesprzeć należy te kierunki, jakie nakreśliliśmy dawno, jeszcze byłemu królowi — większa demokratyzacja i współudział ludu w sprawowaniu władzy i stanowieniu prawa. Robiąc krok ku tym zmianom, nie możemy jednocześnie stracić z pola widzenia pewnych wyjątków, czy może bezpieczników które stanowiłyby element racjonalizacji tych postulatów.

Patrząc obecnie na bratni naród teutoński widzimy, że przesada w drugą stronę tj. przełożenie obowiązku stanowienia prawa i rządzenia krajem na obywateli, przy braku możliwości ich wsparcia, czy nawet czasami — zastąpienia — przez bardziej stabilne urzędy i organy, kończy się niewydolnością administracji i społeczeństwa. Z sytuacji takich należy wyciągać wnioski.

Dlatego w najbliższych dniach Królestwo przeżyje dużą rewolucję, a ustrój Baridasu zostanie napisany praktycznie od zera. Będzie on spoiwem między udziałem ludu w sprawowaniu władzy a monarchofaszyzmem i absolutyzmem oświeconym; łącznikiem między wciąż licznymi republikanami baridajskimi, a zwolennikami monarchii. Reformy które planuję, są już ukończone i czekają na wdrożenie. Ich założenia były konsultowane w szerokim gronie. Zmiany mają swoich zwolenników, ale i nie ukrywając, są i tacy, którzy podchodzą do nich sceptycznie. Co z tego wyjdzie, zobaczymy po ich wprowadzeniu w życie. Zawsze istnieje opcja ich cofnięcia, jak również będzie istniała możliwość którą wprowadziłem nowym prawodawstwem — odwołania Króla przez Radę.

Szczegóły transformacji ustrojowej zostaną wyjaśnione i szeroko omówione w odrębnym, obszernym i szczegółowym opracowaniu które ukaże się wkrótce.



P
oza zmianami ustrojowymi, pójdą z nimi w parze zmiany społeczne. Jak Król, chcę z całego serca wprowadzić w Baridasie to, co planowałem zrobić w Sarmacji jako kandydat na Księcia. Skończymy z fasadową monarchią na papierze, wprowadzimy prawdziwy Dwór Królewski z jego urzędami ceremonialnymi i honorowymi; stworzymy faktyczne życie dworskie, w których współuczestniczyć będzie Królowa Baridasu — nasz kraj stanie się miejscem, gdzie król jest królem, nie prezydentem, a królestwo jest królestwem — nie republiką, do czego mimo obecnej wciąż monarchii, dąży od dawna Sarmacja. Jest to część naszego dziedzictwa i kultury, od której nie będziemy się odwracać plecami.

Stworzyliśmy również grupą osób zręby nowej religii, która stanie się oficjalnym wierzeniem państwowym Baridasu. Po wtórnych i tworzonych na jedno kopyto kolejnych klonach rzymskokatolickich społeczności, zbudujemy silne wierzenie pogańskie na wzór starożytnego Rzymu czy Grecji. Z Panteonem wielu bogów i bóstw, własnymi mitami, kosmologią, kalendarzem, świętami i głęboką integracją z organizmem państwowym. Naszym bogiem nie Wanda, naszą drogą nie Powaga, a naszymi kapłanami nie rotryjski kler — pokładamy ufność i nadzieję w Urusie, którego kult organizuje się w starożytnej osadzie na Wyspie Arped — Málau. Urus z Málau naszym Przewodnikiem i Panem, a Religia Málauska nowym spoiwem i wartością. Głową kościoła stanie się zaś z urzędu Król Baridasu, jako jego Najwyższy Kapłan.



N
ajważniejszą jednak na ten moment kwestią, będzie renegocjacja traktatów z Księstwem Sarmacji i ułożenie naszych stosunków na nowo. Jak mówił lud baridajski, tak teraz powagą urzędu potwierdzam, że Królestwo Baridasu nie planuje ani teraz, ani w przyszłości opuszczać Księstwa. Wierzymy, że nasze losy są na tyle silnie splecione, że zostaną nienaruszone po wszystkie czasy. Rdzę, która je pokryła — usuniemy, a wzajemne zaufanie które zostało naruszone — odbudujemy od nowa.

W dobie kryzysów aktywnościowych, które co jakiś czas powracają do naszych samorządów, a które znowu panoszą się u sąsiednich narodów, Baridas stać się może znowu jasnym punktem i przodownikiem Sarmacji jeżeli chodzi o kondycję i jej zdrowie. Po ponad dwóch latach wegetacji, czas rozruszać zastygłe kości. Ci, którzy nas opuścili, mają wreszcie do czego wracać. Głęboko wierzę w to, że możemy odbudować dawną pozycję i znowu stać się krajem, który wypuścił wiele wartościowych osób, a które to osiągały dużo w Sarmacji i zagranicą.

Dziękuję raz jeszcze za tę drogę którą razem przeszliśmy, za trud i bolączki które nam to wszystko przyniosło. Dziś możemy powiedzieć, że było warto i daliśmy radę. Jak jednak wspomniałem, jesteśmy ledwo w połowie tej drogi, a na początku ścieżki do zmiany naszej sytuacji. Po uwerturze, czas na właściwy koncert.

Niech Urus czuwa nad Narodem i Królestwem oraz pomoże w tym, co nas wkrótce czeka.





/—/ Cõrad Iácub

ARYO BARIDASA



Serduszka
21 293,00 lt
Ten artykuł lubią: Joanna Izabela, Severin von Verwaltung, Baszar Svensson at Atera, Tomasz Ivo Hugo, Kristian Arped, Laurẽt Gedeon I, Julian Fer at Atera, Juliette Alatriste, Ignacy Urban de Ruth, Eradl Adrien Marcus Pius da Firenza, Markus Arped, Bartłomiej Czapka, Zbyszko Gustolúpulo, Stanisław Mostowicki, Aaron Nerling, Andrzej Fryderyk, Yennefer von Witcher, Artur Kardacz von Hohenburg , Leszek Roskohard-Wespucci, Fryderyk von Hohenzollern, Alfred Fabian von Tehen-Dżek, Adrian Maksymilian Józef Alatriste, Cudzoziemiec 1, Michał Franciszek Lubomirski-Lisewicz, Torkan Ingawaar, Vladimir ik Lihtenštán, Cudzoziemiec, Piotr III Łukasz, Łukasz Kwiatkowski, Emanuel Śmigło, Król Patryk I Labacki.
Komentarze
Severin von Verwaltung
Piękna przemowa. Czytałem z zapartym tchem. Życzę dużo zapału i jak najmniej przeszkód w drodze do realizacji zamierzonych celów. Baridas już odżył.
Odpowiedz Permalink
Piotr Paweł I
Najlepsze życzenia dla Baridasu i jego Króla - od Hasselandu!
Odpowiedz Permalink
Remigiusz Lwowski von Hochenhaüser
Cytuję:
wprowadzimy prawdziwy Dwór Królewski z jego urzędami ceremonialnymi i honorowymi
Cytuję:
Po wtórnych i tworzonych na jedno kopyto kolejnych klonach rzymskokatolickich społeczności, zbudujemy silne wierzenie pogańskie na wzór starożytnego Rzymu czy Grecji
<3
Nie kuście, bo przeniosę Tropicanę do Baridasu :P

Przy okazji, gratulacje i najlepsze życzenia dla WKM!
Odpowiedz Permalink
Ignacy Urban de Ruth
Zaszczyt jest baridaninem i członkiem rodu A-M? Szkoda, że nigdy mnie nie spotkał :C
Odpowiedz Permalink
Ignacy Urban de Ruth
BTW dobry pomysł z tym orłem (na górze arta). W zasadzie to teraz wygląda dużo lepiej, niż w normalnym herbie. Może zmienić herb na taki właśnie? Tylko dodałbym pięć gwiazd, jak na fladze :)
Odpowiedz Permalink
Krzysztof Czuguł-Chan
Jak ktoś Kościół Diuczej Wiary nazywa wtórnym, tworzonym na jedno kopyto kolejnym klonem rzymskokatolickiej społeczności, to najwyraźniej brakuje mu Mądrości i Rozsądku.

Pozostaje życzyć królowania równie owocnego, jak kariery kanclerskiej, i tylu samu, jeśli nie wielu więcej, osiągnięć.
Odpowiedz Permalink
Konrad Jakub Arped-Friedman
@piwniczak racja, jak spotkam kogoś kto tak nazywa KDW to przekażę.
Odpowiedz Permalink
Stanisław Mostowicki
Powodzenia, WKM!
Permalink
Albert Felimi-Liderski
Powodzenia!
Odpowiedz Permalink
Baszar Svensson at Atera
Wasza Wysokość Królestwa Baridasu życzę powodzenia w prowadzaniu regionu jakim jest nasz Baridas oby nowe ordynanse WWKB przyniosły zamierzone efekty.
Odpowiedz Permalink
Ivan von Lichtenstein
Nie popieram pomysłu WKW z religią.
Odpowiedz Permalink
Erik Otton von Hohenburg
Kanclerz i Rada Ministrów życzą powodzenia nowemu Królowi Baridasu!
Odpowiedz Permalink
Cudzoziemiec
Raz jeszcze, WKM, najlepsze życzenia sukcesów.
Odpowiedz Permalink
Mateusz von Thorn-Chojnacki
Powodzenia i wielu dobrych decyzji!
Odpowiedz Permalink
Gotfryd Slavik de Ruth
Vivat Król, bardzo interesująca i rzeczowa przemowa. Powodzenia i gratuluję wyboru.
Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.