Czerwoni zdobywają Purpurowy Wicher!

GMw5dXp8.png

Jeżeli ktoś myślał, że rebelia na Tropicanie skończy się na zwykłych zamieszkach, które zostaną szybko stłumione, to grubo się mylił. W ciągu ostatnich dni zgrupowane w północno zachodniej części wyspy oddziały Wandejczyków i juniorystów sprawnym manewrem okrążyły Purpurowy Wicher i wybiły do nogi dwie broniące miasta brygady Los Soldados Verdes. Mimo ciągnącej od strony Soli odsieczy garnizon nie stawił niemal żadnego oporu. Zdobywcy nie mieli litości dla obrońców i nie dawali im pardonu. Zaraz po kapitulacji wysłane przodem oddziały rewolucjonistów wygoniły ukrytych w domach mieszkańców. Cywile zostali ustawieni wzdłuż ulic, wręczono im przygotowane zawczasu kwiaty, flagi i transparenty oraz nakazano głośno wiwatować. W ten sposób odbyło się triumfalne wkroczenie rebeliantów do miasta. Zrobione podczas niego zdjęcia szybko rozesłano do gazet na całym Mikroświecie. Zaraz po przejęciu kontroli nad Purpurowym Wichrem ukonstytuował się w nim Tymczasowy Trybunał Rewolucyjny, który w trybie przyśpieszonym dokonał pokazowych procesów burmistrza, podejrzanych o kontrrewolucję członków rady miasta, a także lokalnych oficerów Gwardii Pirackiej. Wszyscy zostali publicznie straceni.

Ta klęska to bez wątpienia ogromny cios dla sił rządowych. Rewolucja dała jasny sygnał, że jest dla El Dictatore równorzędnym przeciwnikiem i nie będzie łatwo ją pokonać. Słaby opór obrońców portowego miasta świadczy też o kiepskim morale wojsk rządowych, podminowanym przez wandejską propagandę. Na domiar złego rebelianci przejęli pełne magazyny tropicańskiej floty, czym wypełnili braki w zaopatrzeniu swoich wojsk.

bandera-roja.jpg

Tymczasem na południu trwa koncentracja wojsk, obie strony chcą jak najszybciej doprowadzić swe zgrupowania do jak największej siły. Zupełne inne są jednak poczynania rodu Gustúlopulo. W Puncie trwa ostry kryzys decyzyjny. Diuk Zbyszko postanowił umyć ręce od całej sytuacji i ogłosił, że wyjeżdża poza wyspę na urlop. Odpowiedzialność musiał wziąć na siebie jego syn. Niestety, ruszył w teren w celu przeglądu skromnej armii i... zniknął. Przedstawiciele obu głównych stron konfliktu już obwiniają się wzajemnie o jego zamordowanie, z kolei złośliwa prasa twierdzi, że Paviel uciekł za ojcem, ale nie miał odwagi zrobić tego tak otwarcie jak Zbyszko.

Konflikt tropicański urósł do takich rozmiarów, że zainteresowały się nim również Książęce Siły Zbrojne. Hetman ostrzegł wszystkich zainteresowanych przed atakowaniem bazy KSZ w Puncie i zagroził, że każdy akt agresji spotka się z adekwatną odpowiedzią. Najwyraźniej jednak Księstwo Sarmacji nie zamierza wspierać legalnego rządu Tropicany, gdyż według informacji, do jakich dotarła nasza redakcja, żołnierze książęcy w Puncie siedzą zamknięci na cztery spusty w swojej bazie i wcale nie mają ochoty jej opuszczać.

Na wojnę tropicańską zareagowała również Srebroroska Giełda. Nie wróży ona dobrze kontrrewolucji. Ostatnie notowania są niemal jednolicie czerwone.

do1V12LT.png
Dotacje
0,00 lt
Nikt jeszcze nie zasponsorował tego artykułu.
Serduszka
6 684,00 lt
Ten artykuł lubią: Januszek von Hippogriff-Pałasz, Laurẽt Gedeon I, Timan Demollari, Alfred Fabian von Tehen-Dżek, Guedes de Lima, Ignacy Urban de Ruth, Albert Jan Maat von Hippogriff, Krzysztof Czuguł-Chan, Ryszard Maj, Taddeo von Hippogriff-Piccolomini, Jakub Norbert Führlitz.
Komentarze
Januszek von Hippogriff-Pałasz
Sytuacja musi się zmienić. Trzeba w jakiś sposób zareagować.
Odpowiedz Permalink
Alfred Fabian von Tehen-Dżek
Właśnie! Rewolucjoniści muszą nareszcie obalić reżim El Dictatore oraz zapewnić w kraju ustrój, zgodny z powszechnymi przekonaniami i poszanowujacy prawa człowieka!
Odpowiedz Permalink
Albert Jan Maat von Hippogriff
Wiwat Rewolucja!!!
(Jaka szkoda, że po ich stronie nie stoi nikt poza mną i Alfredem...)
Odpowiedz Permalink
Ignacy Urban de Ruth
Tłustodupo są najcwańsi, jeszcze Was wszystkich powiozą ;p
Odpowiedz Permalink
Remigiusz Lwowski von Hochenhaüser
@AlbertJanMaat Powiedziałbym, że to raczej po stronie rządu nikt nie stoi. Poparcie dla rewolucjonistów wyrazili już @defloriusz @demollari i @Vanderlei, czyli całkiem spora grupa.
Odpowiedz Permalink
Michał Franciszek Lubomirski-Lisewicz
@RemigiuszL to ja postoję ;-)
Odpowiedz Permalink
Albert Jan Maat von Hippogriff
@RemigiuszL A ludzie, którzy piszą o tym artykuły, to monarchofaszyści :-P Socjalistyczna Partia Sarmacji wkrótce ogłosi swoje stanowisko ws. konfliktu.
Odpowiedz Permalink
Defloriusz Dyman Wander
Byłem tam! I wcale nie jest prawdą, że zostałem ranny w lewy pośladek. Nie jest również prawdą, że wręczaliśmy komukolwiek kwiaty i kazaliśmy wiwatować, robili to sami z siebie! Nie jest również prawdą, że na transparentach napisalismy "Nie masz kochasia nad Michasia".
Odpowiedz Permalink
Ryszard Maj
Na rewolucję zwrócił uwagę suderlandzki Resort Spraw Zagranicznych, który uznał sytuację na Tropicanie za niestabilną i niebezpieczną. Tym samym wydał oświadczenie z ostrzeżeniem kierowanym do Suderlandczyków zamierzających spędzić urlop w tym regionie.
Permalink
Remigiusz Lwowski von Hochenhaüser
@Maj Dziękuję za informację. To oznacza, że suderlandzki MSZ działa szybciej niż władze Sarmacji ;D
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.