Krótka piłka 3/2019
Seria wydawnicza: Krótka piłka

2Pa45.jpg


D
awno kochani nie pisałem, bo nie miałem czasu, ale też nie miałem o czym. Niemniej teraz w związku z wyborami temat się pojawił. I dlatego też pragnę wbić szpilę w tyłek (choć szpila jest krótka, stąd krótka piłka) autorów i zwolenników normy prawnej, która pozbawia biernego prawa wyborczego do Sejmu funkcjonariuszy publicznych innych mikronacji. Dlaczego w dzisiejszych czasach, gdy aktywnych mikronautów jest tak mało, gdy mikronacje odchodzą do lamusa utrzymuje się takie kretyńskie wręcz ograniczenia? Dlaczego nie zezwalamy udzielać się obywatelom w wielu krajach? Ja zawsze uznawałem siebie za mikronacyjnego kosmopolitę, ponieważ udzielałem się w wielu krajach i do każdego starałem się coś wnieść od siebie. Myślę sobie teraz - spróbuję rozkręcić kampanię, uaktywnię się politycznie, dostarczę sobie kolejnego bodźca do działania, żeby mikro zaczęło mnie z powrotem bardziej rajcować. I co? I nic, bo nie mogę, gdyż w Państwie Kościelnym Rotria jestem przykładowo Wikariuszem Generalnym. Zastanówmy się czy takie ograniczenia są nam potrzebne. Czy czasy nie wymagają zmian.

A
teraz czekam na bulwersy i hejty pod artykułem, że po pierwsze za krótki, a poza tym takie ograniczenie ma sens itp. Niemniej właśnie taki jest mój cel - wywołać dyskusję. Pozdrawiam ciepło!
Dotacje
0,00 lt
Nikt jeszcze nie zasponsorował tego artykułu.
Serduszka
4 510,00 lt
Ten artykuł lubią: Taddeo von Hippogriff-Piccolomini, Andrzej Fryderyk, Peter West, Januš Allan von Hippogriff, Adam Jerzy Piastowski, Ivan Darvish.
Komentarze
Piotr Paweł I
Polecam ten tekst:
https://muzeumhasselandzkie.wordpress.com/2013/10/11/casus-macius-czuba/
Sprawa jest stale aktualna. Naprawdę, trudno być VIPem w dwóch mikronacjach, jeśli nie ma stosownej umowy między nimi, bo skończy się jak z Maciusiem Czubą. BTW ktoś go zna i wie co się z nim teraz dzieje?...
Odpowiedz Permalink
Henryk Leszczyński
żeby zjeść ciastko i mieć ciastko trzeba otwierać pacjenta. a i wtedy ciastko będzie już nie to.
Odpowiedz Permalink
Leszek de Ruth
Wszedłem. Nie ma nic o piłce. Wychodzę.
Odpowiedz Permalink
Taddeo von Hippogriff-Piccolomini
@LCdR co do piłki, to Lwy Ruhnhoff wygrało 2:0 z Tigers Elrat. Następny mecz z FC.ANGSRTEM ;)
Odpowiedz Permalink
Ludwik Tomović
Artykuł po pierwsze za krótki, a poza tym takie ograniczenie ma sens itp.
Odpowiedz Permalink
Piotr III Łukasz
Artykuł, po pierwsze za krótki, a poza tym takie ograniczenie ma sens itp.
Ale przynajmniej osiągnął swój cel - wywołał dyskusję :D
Odpowiedz Permalink
Michelangelo Piccolomini
Dyskusja jest, ale nikt mnie nie przekonał, że to ograniczenie ma sens.
Odpowiedz Permalink
Helwetyk Romański
Odpowiedź na postawione w artykule pytanie jest prosta: oczywiście, że zezwalamy obywatelom na aktywność w innych mikronacjach. Ograniczenia dotyczą jedynie najważniejszych urzędów w państwie, ponieważ ustawodawca stoi na stanowisku, że w odniesieniu do centralnego konstytucyjnego organu władzy, jakim jest Sejm, nie powinno być wątpliwości odnośnie do tego, czyje interesy reprezentują posłowie — Księstwa Sarmacji czy innych mikronacji, których są obywatelami.

Wyjątek dotyczy Królestwa Trizondalu, z którym mamy podpisany stosowny traktat, mający pierwszeństwo przed przepisami ustawy. (Zakładając, że Trizondal jeszcze żyje).
Odpowiedz Permalink
Piotr Paweł I
@Piccolomini Przecież już o tym napisałem: podwójne obywatelstwo to podwójna lojalność. W przypadku zwykłego obywatela bez większego znaczenia - w realu chodzi zwłaszcza o kwestię poboru do wojska, bo przecież nie można być w dwóch armiach naraz. W przypadku osoby piastującej jakiś urząd, to ma duże znaczenie, bo nie można np. jednocześnie ustanawiać praw dla dwóch różnych państw, nawet, jeśli to państwa wirtualne. I nie można ryzykować, że np. minister będzie się zastanawiał, czy coś zrobić korzystnego dla Sarmacji, jeśli będzie to niekorzystne dla jego innej mikronacji.
Cytując klasyka, to oczywista oczywistość.
Odpowiedz Permalink
Michelangelo Piccolomini
Tylko te sytuacje są wyjątkami i można ustanowić normę, która w sytuacji konfliktu wyłącza taką osobę spod podejmowania ex lege.
Odpowiedz Permalink
Roland Heach-Romański
@Piccolomini można też uszanować tradycję państwa, zrozumieć takie, a nie inne uwarunkowania i ewentualnie namawiać tych, którzy popierają stan obecny, że można go zmienić, a nie odwrotnie :)
Odpowiedz Permalink
Michelangelo Piccolomini
Oczywiście, taki był cel artykułu. Skłonić do refleksji.
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.