Park Stołeczny, Mateo von Ruinberg, 28.05.2020 r. o 20:42
Znów to zrobił - czyli artykuł po rozmowie z gościem

Drogi czytelniku,
Na wstępie przeproszę za tytuł, ale musi być chwytliwy. Żyjemy w czasach, gdzie mówi się o globalizacji, o Unii Europejskiej jako super państwie, które z państw członkowskich zrobiło swoje prowincje. Co z tego, że państwa mają swoje rządy, skoro muszą egzekwować postanowienia KE oraz PE. Jakie miejsce w tym tworze zajmują mikronacje? Otóż nikt nie bierze ich mieszańców na poważnie. Po rozmowie z jednym z mieszkańców, dowiedziałem się, że przybył tu tylko w jednym celu - chciał pokazać, że mikronacje to pewnego rodzaju protest wobec globalizacji oraz jednemu super państwu Unii Europejskiej. Zagłębiając się dalej, można dostrzec, że obywatele poszczególnych tworów, ktróre nie są brane na serio na arenie międzynarodowej, są przeciwnikami nacjonalizmu. I wtedy pojawia się kolejne pytanie " Po co być w mikronacji skoro ludzie sceptycznie podchodzą do swojej odrębności?" Otóż takie państwo pozwala na większą swobodę, na zakładanie partii politycznych itp. Stąd można rzec, że mikronacja jest państwem, które pozwala działać, ale jedna zła decyzja i cały wysiłek włożony w budowę tego tworu może pójść w piach. W dzisiejszych dniach można zauważyć rosnące poparcie nacjonalizmu. Dlaczego? Na to pytanie odpowiadał Zygfryd Łamaga " Przez ostatnie lata Europą rządziły osoby, które były o poglądach lewicowych. To one pozwoliły, aby Unia Europejska narzucała swoje zasady każdemu państwu po kolei. W dzisiejszych czasach, gdzie instytucje PE i KE były wystawione na próbę, można powiedzieć, że nie zdały egzaminu. Państwa "członkowskie", a tak naprawdę jedyne co je łączy to PE i KE. Instytucje pokazały, że bronią interesów kilku regionów oraz określonych grup społecznych. W mikronacjach nie powinno być miejsca dla UE, gdyż taka integracja przyniesie podległość Sarmacji wobec PE. Mieszkańcy Europy to zauważyli. Postanowili oni bronić już swoich tradycji, religii. Nie ma zgody na ingerencje innych państw na sprawy lokalne." Jednak nie bądźmy tacy Eurosceptyczni. Są plusy bycia częścią UE - tak drogi czytelniku, chodzi tu o sojusz gospodarczy. Jednak ten sojusz może funkcjonować dalej bez PE.

Drogi Sarmato, jeżeli to czytasz i masz chęć stworzyć ze mną prasę, która skupi się na tym co się dzieje w świecie to napisz. Czekamy na kogoś takiego jak ty!!!

Rejestr zmian

  • Joanna Izabela, dn. 28.05.2020 o 23:36:23: Ukrycie artykułu: Artykuł nie odnosi się do mikronacji
Dotacje
500,00 lt
Dotychczasowi donatorzy: Felix Polon von Sarm.
Serduszka
3 474,00 lt
Ten artykuł lubią: Przez hejt odchodzę, BetelRigSun (Karol von Sarm), Felix Polon von Sarm.
Komentarze
Przez hejt odchodzę
dziękuję Mateo za długą i wyczerpującą rozmowę.
Odpowiedz Permalink
Mateo von Ruinberg
@Zygfryd miło się rozmawiało o poglądach
Odpowiedz Permalink
BetelRigSun (Karol von Sarm)
Ja już mam prasę :)
Odpowiedz Permalink
BetelRigSun (Karol von Sarm)
I chciałbym się dołożyć do kolejnej :)
Odpowiedz Permalink
Mateo von Ruinberg
@BetelRigSun szczegóły ustalimy na dniach
Odpowiedz Permalink
BetelRigSun (Karol von Sarm)
https://www.sarmacja.org/instytucja/profil/S00315
Zapraszam do prasy Betellon! Betel i Polon :)
Odpowiedz Permalink
Felix Polon von Sarm
Za dotowałbym, ale mam mało pieniędzy :-D
Odpowiedz Permalink
Bartosz von Thorn-Janiczek
Serio? Naprawdę aż tak pisanie zaczyna kuleć?
Odpowiedz Permalink
Henryk Leszczyński
ale o czym tu mowa? unią obecnie rządzą nie lewicowcy, ale neoliberałowie, polecam poczytać choćby warufakisa. w kontekście globalizacji i wyzwań środowiskowych [ale i nie tylko] musimy łączyć siły. państwa narodowe są zbyt słabe dziś, by stawić czoła realnym wyzwaniom, oddały pola ponadnarodowym korporacjom i tzw. rynkom.

dlaczego usa odniosły sukces? bo uniknęły wszystkich niemal błędów europejskich państw narodowych, które ostatnie stulecie poświęciły na wojny.

to samo się tyczy sarmacji. 'silne samorządy' oznaczają słabnącą sarmację.

i proszę nie łączyć nieistniejącego reala z wirtualem. a zwłaszcza w nacjonalistyczno-libertariańskim sosie.

tyle, że mam nadzieję, że pan z tych poglądów wyrośnie. sam kiedyś chciałem zaorać zus.
Odpowiedz Permalink
Andrzej Fryderyk
@BvTJ Przecież prefekci nie ukryją bo „wolność słowa”.
Odpowiedz Permalink
Piotr de Zaym
Mieszanie nieistniejącego realu, jakiejś tajemniczej UE, z mikronacjami i Sarmacją - to coś bardzo dziwnego. Obawiam się, że to jakiś bardzo poważny przypadek realiozy parasennej (verumosis genussomnialis). Uleczalne ale z wielkim trudem...
Odpowiedz Permalink
Bartosz von Thorn-Janiczek
@anglov No właśnie nie rozumiem tego... Ja bym robił porządki, jakbym się woźnym urodził...
Odpowiedz Permalink
Felix Polon von Sarm
@anglov
Cytuję:
Przecież prefekci nie ukryją
czemu mieliby ukrywać? każdy Sarmata może wygłosić własne zdanie na jakiś pogląd...
@BvTJ
Cytuję:
Ja bym robił porządki, jakbym się woźnym urodził...
takie komentarze to już pod chamstwo podchodzi

Poza tym nie umiecie uszanować czyjegoś zdania. Narzekacie, że nowi nie przychodzą. A jak przychodzą to ich wykurzacie takim zachowaniem... Kolejny człowiek odchodzi: @Zygfryd
Odpowiedz Permalink
Felix Polon von Sarm
Tak szczerze, jedyną merytoryczną wypowiedzią opozycyjną do autora tekstu jest tutaj wypowiedź pana @leszcz
Szczerze żałuję osobom hejtowanym i mam nadzieję, że niektórzy się ograną!
Odpowiedz Permalink
Andrzej Fryderyk
Bo artykuły w Księstwie Sarmacji nie są miejscem na przemyślenia o rl polityce. Jak ktoś chce dyskutować – jest stosowny dział na forum.

Zresztą nawet ciężko to się czyta. Zbity tekst, gdzie dwóch nowych obywateli prowadzi pseudo rozmowę z samymi sobą.

Nie. Nie rozumiem tego, że nowi zamiast zobaczyć o co w zabawie chodzi, zaczynają od publikacji takich „artykułów”.

Brak jest zdecydowanego działania Prefektów ze względu na zakrzyczenie źle rozumianą wolnością słowa. Brak jest wprowadzenia nowych osób w naszą zabawę. Brak jest wszystkiego.

Więc jak najbardziej. Artykuł nadaje się do ukrycia jako niezwiązany z życiem Księstwa.
Odpowiedz Permalink
Bartosz von Thorn-Janiczek
@FelixPolon Ale kolega szanowny odróżnia pisanie o sprawach realnych od pisania o sprawach mikronacji? To NIE JEST miejsce na wynurzenia o realu. I jeśli niegodzenie się na takie pierdoły, pisane bez poszanowania charakteru KS, nazywamy chamstwem - to oto jestem, cham nad chamy.
Odpowiedz Permalink
Felix Polon von Sarm
@anglov
Cytuję:
Zbity tekst
czemu się wszyscy czepiają stylu pisania? podobnie było z sz.p. Crisem Menago, że nie pisze polskimi znakami
Cytuję:
pseudo rozmowę z samymi sobą
proszę podać chociaż jeden dowód, że jest to jedna osoba
Cytuję:
Brak jest wprowadzenia nowych osób w naszą zabawę.
to może należy im to wytłumaczyć, a nie żartować i wyśmiewać

@BvTJ
Cytuję:
Ale kolega szanowny odróżnia pisanie o sprawach realnych od pisania o sprawach mikronacji?
rozumiem, że powinniśmy stawiać sprawy mikronacyjne na pierwszym miejscu, ale nie możemy całkowicie odcinać się od realu
Cytuję:
jeśli niegodzenie się na takie pierdoły, pisane bez poszanowania charakteru KS, nazywamy chamstwem [...]
nie, chamstwem nazywamy żartowaniem sobie z kogoś

Jeśli niektórzy chcą tworzyć mikronację kilkuosobową to nic nie stoi na przeszkodzie na zmienieniu Sarmacji w takie kilkuosobowe pseudopaństwo. Zawsze jest możliwość przekształcenia w państwo w którym rządzi uprzywilejowana kasta ludzi, gdzie nikt nie ma prawa zabrać głosu. Powinniśmy być otwarci na wszystkie działania nowych mieszkańców. Zamiast z nich się wyśmiewać i żartować powinniście powiedzieć, że miejsce na ten temat jest w osobnym dziale na forum... Bez tego Sarmacja będzie tracić nowych mieszkańców.
Nie rozumiem też tego, dlaczego tak boicie się łączyć realu z Sarmacją....
Odpowiedz Permalink
Piotr de Zaym
Spróbuję napisać coś merytorycznie.
Funkcjonowanie mikronacji ma oczywiście związek z realem. Chcielibyśmy mieć coś "swojego", bardziej "swojego" niż to, co mamy w realu. Bo w realu obywatel raz na jakiś czas idzie do urn i wrzuca kartę wyborczą - taki jest jego wpływ na rzeczywistość. W mikronacjach jego wpływ jest dużo większy, przede wszystkim dlatego, że ludzi jest tu mniej. Gdy wyborców jest np. 10 milionów - ma się wpływ o "wadze" jednej dziesięciomilionowej. Gdy jest ich 30 - to już wpływ ma "agę" jednej trzydziestej. I faktycznie - dużo łatwiej objąć jakikolwiek urząd państwowy, a porażka, jeśli boli, to zaledwie przez chwilę.
Ale mikronacje mają zerowy związek z Unią Europejską, Euroazjatycką Unią Gospodarczą i jakimkolwiek innym tworem ponadpaństwowym w realu. Mamy wśród nas zwolenników i przeciwników UE; nad EAUG (zwanej z rosyjska JewrAzES" pewno mało kto się zastanawia, choć spotkałem w mikronacjach osobę przekonaną, że Białoruś jest państwem sukcesu gospodarczego. Nie wykluczam, że osoba ta marzyła o obecności Polski w JewrAzESie. Wszelkie rozważania na temat powiązania obecności w Sarmacji z miłością lub wrogością do UE są moim zdaniem kompletnie nie na miejscu - owszem, może zdarzyć się pojedyńcza osoba, która taki związek widzi, ale cóż, ludzie mogą kochać Łukaszenkę, to i mogą niechęć do Komisji Europejskiej przekuć na aktywność w mikronacjach. Ale to będzie margines marginesu marginesu.
Odpowiedz Permalink
Bartosz von Thorn-Janiczek
Nazywanie rzeczy po imieniu boli. Jeśli ktoś nie umie odróżnić realnego zjawiska jakim jest polityka krajowa/międzynarodowa od zjawiska mikronacji - to znaczy, że nawet nie wczytał się, nie rozejrzał, nie dowiedział - więc nie ma szacunku do miejsca i ludzi. Jak ktoś wchodzący z obłoconymi buciorami do salonu. Więc dlaczego mieć szacunek i edukować kogoś, kto sam nie chce tego robić? I co ciekawe - są to często osoby całkowicie nowe. Które nie przejrzą forum, nie zapytają, nie zagadają - tylko hurra! Publikujmy. Kto sieje deszcz, burzę zbiera.

Sfery językowej nawet nie omawiam, bo to kopanie leżącego, który jest w śpiączce.
Odpowiedz Permalink
Andrzej Fryderyk
@FelixPolon
Cytuję:
czemu się wszyscy czepiają stylu pisania? podobnie było z sz.p. Crisem Menago, że nie pisze polskimi znakami

Przeczytaj akapit mojej wypowiedzi od początku do końca – jest tam to wyjaśnione, dlaczego poruszyłem tę kwestię.
Cytuję:
proszę podać chociaż jeden dowód, że jest to jedna osoba

Proszę przeczytać zdanie które napisałem dokładniej.
Cytuję:
to może należy im to wytłumaczyć, a nie żartować i wyśmiewać
'

Zadałeś pytanie, odpowiedziałem.
Odpowiedź „co jest nie tak” pojawiła się też w innych wypowiedziach pod artykułem.
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.