Park Stołeczny, Karol Khartoum, 09.03.2012 r. o 06:46
List do Gau

Tekst ten dedykuję Gauleiterowi Kakulskiemu, ale kieruję go do wszystkich Sarmatów, aby przycupnęli na chwilkę gdzieś w kąciku i zadumali się nad poniższymi problemami, które ujrzały światło dzienne właśnie, dzięki mojemu i Gauleitera konfliktowi. Są to luźne przemyślenia, nie mające na celu dopiec komukolwiek, czy kogokolwiek obrazić, bądź krytykować. Charakter instytucji, wbrew pozorom, bardzo odpowiada przekazowi tego tekstu.

Witaj Gau!
Odkąd siedzę sobie z boku i obserwuję sytuację na mapie już nie jako uczestnik, nasunęło mi się kilka myśli. Z dużą ciekawością czytałem wszelkie Twoje teksty, o zemście na agresorach i wymierzaniu sprawiedliwości. Sam, jak mogłeś zauważyć, również trochę się tym pobawiłem. No właśnie, pobawiłem, bo mapa ma być zabawą, prawda? Tak, bezsprzecznie powinna być zabawą, urozmaiceniem życia w KS nas wszystkich. Zapewne miała też zachęcić nowych mieszkańców do tego by zostali z nami na dłużej. Zastanówmy się, czym się stała, dzięki Twojej akcji? Osobiście, przestałem korzystać z mapy, bo po co się bawić w coś kiedy masz 100% prawdopodobieństwo, że każdy Twój wysiłek zostanie zniweczony przez ciągle jedną i tą samą osobę. Nie chodzi tu, w zasadzie, o atak, czy ograbianie, tylko o to, że to się robi diabelnie nudne („o chyba spojrzę ile razy dzisiaj Gau mnie zaatakował, 7, czy 8?”) i o to, że wszelkie moje(zresztą nie tylko moje) działania stają się bezcelowe. Zastanów się, skoro już nastukałeś tych libertów, co dalej? Osobiście, uważam, że rezultatem tego wszystkiego będzie to, że mapa stanie się dokładnie tym, czym są wszelkie inne „biznesy” w KS, tj. 3 osoby biorą wszystko reszta nic. Zero szans dla nowych, bo przecież nie wydadzą pół miliona na uzbrojenie, tak samo jak nie wydadzą 2 milionów na kopalnię. Czy to czasem nie zmniejsza atrakcyjności Księstwa, że nie ma już w ZW miejsca dla nowych? Tworzenie nowych branż raczej nic nie da, bo mamy dużo chętnych z olbrzymimi zasobami gotówki, którzy po tygodniu uzyskają pozycje niekwestionowanych potentatów. Myślę, że potrzebna byłaby zmiana głębsza, mianowicie, jedynym rozwiązaniem, które dałoby szansę nowym mieszkańcom w ZW, byłoby dodanie dodatkowego czynnika, który decyduje o sukcesie przedsiębiorstwa w KS. Dopóki jedynym, co jest potrzebne, są liberty, dopóty nowi nie znajdą dla siebie miejsca w ZW. Być może powinno się wprowadzić czynnik „pracy”, aby to zmienić. Nie taki jak produkcja zboża, autentycznej pracy, a sukces zależałby również od ilości włożonego wysiłku. Oczywiście wiadomym jest, że wymagałoby to olbrzymich modyfikacji systemu (ba… nie wiem, czy w ogóle możliwości techniczne pozwoliłyby na takie rozwiązanie) i w najbliższym czasie nie jest prawdopodobne wprowadzenie takich zmian, dlatego zaznaczam, że to tylko luźne przemyślenia.

Druga część listu do Ciebie, Gauleiterze, będzie skupiała się na Twoich działaniach publicznych, związanych z konfliktem. Jak już wspomniałem, czytałem Twe artykuły z zaciekawieniem, na niektóre odpowiedziałem również w formie artykułu lub grafiki. Pisałeś o agresorach, o oddawaniu sprawiedliwości, ochronie niewinnych i karaniu winnych. Czy zastanowiłeś się choć przez chwilkę, czy to rzeczywiście Ty masz być tym, kto wymierza sprawiedliwość? Czy to, że posiadałeś środki do tego potrzebne upoważnia Cię do takich działań? Czy wreszcie, mianowanie Cię na Komendanta MO WO daje Ci władzę sędziego, prokuratora i kata? Być może powinieneś był wystąpić jedynie w roli kata, bo najwyraźniej ta funkcja wychodzi Ci najlepiej :P, a resztę pozostawić osobom do tego umocowanym. Być może powinno się objąć nadzorem prokuratorskim wszelkie wydarzenia na mapie i oddawać ocenę „zbrodni” właściwym sędziom, ale zaraz… chwila „Złota Wolność”- tak brzmi nazwa tego systemu. Wydaje się, że oznacza brak ingerencji kogokolwiek w przedsiębiorczość Sarmatów i ich działania, a także, że w systemie panuje konkurencja. Można wnioskować, mapa jest wolna, wszyscy są tu indywidualnie, choć mogą zwierać wszelkie umowy, bo nic nie jest zabronione. Zarówno, więc sędzia, jak i prokurator, czy kat, nie mają tu co robić, a każdy sąd, każdy wyrok i każda kara jest sprawą indywidualną. Płynie z tego wniosek, że Twój sąd, był niczym innym jak samosądem, a wymierzona przez Ciebie kara, niczym więcej jak zwykłym rozbojem, który na łamach prasy starałeś się legitymizować. Zrobiłeś z mapy „Złotej Wolności” „Wolność jak mnie się tak spodoba”, tak samo jak nasi bogaci właściciele karczm, kopalni i manufaktur zrobili z pozostałymi dziedzinami gospodarczego życia w KS.

Oczywiście, jak napisałem wyżej, nie mam tu zamiaru nikogo piętnować, czy krytykować, ani nie przedstawiam swoich pretensji (raczej patrzę z boku ;) ), mieliście środki to je wykorzystaliście, o to przecież tu chodzi. Jak wspomniałem to jest „Złota Wolność” i każdy ma prawo do tego by czynić co mu w duszy gra. Mnie akurat w duszy zagrało tak, że napisałem ten tekst, bo chciałbym kiedyś zobaczyć, że ta Wolność w KS jest rzeczywiście Złota. Niekoniecznie praworządna i uczciwa, wolność nie zawsze przecież taka jest, ale równa dla wszystkich, nie tworząca barier nie do pokonania dla tych, którzy do tego systemu dopiero wchodzą . Wolność bez ludzi karzących i ukaranych, bez głoszenia sprawiedliwości, której nie ma. Prosta, czysta i naturalna. Oto do czego powinniśmy dążyć i jak powinien być rozwijany nasz wspaniały system! :)

Z pozdrowieniami,
Karol Khartoum
Dotacje
0,00 lt
Nikt jeszcze nie zasponsorował tego artykułu.
Serduszka
0,00 lt
Nikt jeszcze nie lubi tego artykułu.
Komentarze
Gauleiter Kakulski
1. Ciekawe, że mapa była fajna, dopóki nie zaczęliście przegrywać. Wszystko było ok, kiedy to Ty atakowałeś pół mapy. Ja atakuję trzy osoby na krzyż (które doskonale wiedzą za co dostają) i już jest niecacy. "Mamo, on nas atakuje" i "żądam rekompensaty za straty!!!oneoneone", ew. "Zaatakowałem was przez przypadek. Siedem razy, trzy dni z rzędu".

2. Jako wielokrotny agresor na obywateli GiS będziesz zerowany do skutku, aż nie będziesz miał żadnej zdolności do atakowania innych. Jesteśmy o krok od osiągnięcia tego celu. Osiągnięty już został w przypadku Liechtensteina i Bakonyi. Być może będzie mi się chciało dokończyć dzieła z Iwanowiczem, choć wątpię.

3. Zeruję jako Komendat MO WO i jako pierwsza osoba zaatakowana w tej wojnie. Nie przypominam sobie, bym uderzał w sprawiedliwość. Ja formułowałem swoje cele dość wyraźnie - pokazać, że agresja na GiS spotka się z odpowiedzią. Zdecydowaną odpowiedzią. Celem nie jest monopolizacja mapy, która nie daje żadnych konkretnych zysków. Celem jest wyeliminowanie trzech regularnych agresorów na obywateli GiS.

4. Nie zeruję "nowych", jeżeli nie są na tyle... ekstrawaganccy, by napadać Premiera GiS. Tym się różnimy, że ja mam określone cele na mapie, Wy kosiliście kogo popadnie;) Jak dotąd zgłosiły się do mnie dwie osoby, które uważają, że zostały przeze mnie zaatakowane niesłusznie. OBU wskazałem, że przyczyną ataku był wcześniejszy atak na obywatela GiS lub mnie osobiście.

Tyle w temacie.
Odpowiedz Permalink
Gauleiter Kakulski
Dodam jeszcze, że nudna jest ta rozlazłość. Mieliście jaja wywołać ten konflikt i atakować pół mapy, miejcie jaja go przegrać.
Odpowiedz Permalink
Karol Khartoum
Ja dodam, że nie zrozumiałeś o co mi chodziło, m.in. dlatego, że a) wbrew temu co mi zarzucasz nie skrytykowałem Twoich ataków jako takich b) nie mówię nie rób tego, nie karzę Ci przestać, nie proszę daj żyć na mapie c) nie usprawiedliwiam swoich ataków- to były takie same rozboje jak Twoje tylko bez tej całej otoczki i właśnie w tym jest rzecz d) nie wywołałem żadnego konfliktu, wmawiasz to ludziom i chyba sobie e) nie uderzasz w sprawiedliwość, tylko ośmielasz się ją wymierzać wg. własnego widzimisię, bez żadnego prawa i umocowania (nikt Cię nie obwołał obrońcą "uciśnionych" mieszkańców GiS sam to zrobiłeś, zostałeś jedynie Komendantem MO WO, ale to chyba nie równa się "napieprzaj każdego kto atakuje mieszkańców GiS"?).
Permalink
Karol Khartoum
Poza tym, chodziło mi raczej o konkretne rozwiązania systemowe, które wymagają jednak, doszlifowania i na które trzeba zwracać uwagę, odniosłem je jedynie do ostatnich wydarzeń, co potraktowałeś jako atak na siebie.
Permalink
Gauleiter Kakulski
Nie wymierzam sprawiedliwości, tylko gniotę w pył wrogów nastających na interes mojej prowincji.
Odpowiedz Permalink
Karol Khartoum
Ojj... zaleciało patosem ;P, wiesz co, różnimy się podejściem i to znacznie. Dla mnie tam, na mapie, jest KS i mimo tych różnych kolorków, dzielących ją na strefy nie wyróżniam Teutończyków, Baridajczyków, Sclavińczyków, czy mieszkańców GiS. Tam są Sarmaci, którzy "polują", "łowią", "łapią", atakują się nawzajem itd. Dla mnie, nie ma znaczenia kto jest skąd, bo każdy zmieniał pewnie swoją prowincję "macierzystą" po kilka razy. Traktuję mapę jako zbiorowość jednostek, a nie grup. Samorządy mają dla mnie znaczenie w innych dziedzinach życia w KS, nie na mapie. Tak samo jak, osobiście, nie widziałem tam czegoś takiego jak interes prowincji, raczej "każdy sobie rzepkę skrobie". Dopiero, gdy zacząłeś szopkę z "gnieceniem wrogów" pojawiły się grupy interesu i podziały. Jak masz problem, z tym, że zerwałem umowę między nami to mnie tłucz, ale nie wycieraj sobie gęby GiSem i Teutonią, nie pozwolę Ci na zarzucanie mi, że nastaję na interes GiS. Gdy to naprawdę było istotne działałem zgodnie w wolą ówczesnego rządu w celu zachowania integralności TerKoru, mimo, że oznaczało to upadek Morwieńca i powolne zacieranie jakichkolwiek śladów prowincji, z której się wywodzę w KS, więc proszę Cię pohamuj się z takimi tekstami.
Permalink
Gauleiter Kakulski
A ja owszem, z powodu pełnionej funkcji.
Odpowiedz Permalink
Karol Khartoum
Dobra, wprost, są w ZW elementy, które trzeba poprawić (w przypadku kopalń system ten był już poprawiany, ale ciągle jest coś do zmiany), a po drugie, po prostu nie podoba mi się ta narracja, którą dodałeś do konfliktu, a muszę w niej siedzieć, bo "gra się tak jak przeciwnik pozwala"... Bez narracji korzystanie z mapy było, przynajmniej dla mnie, przyjemniejsze.
Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.