Gazeta Teutońska, Karolina Aleksandra, 27.06.2012 r. o 12:56
Czy leci z nami Kanclerz?

publicystyka.png
Pytanie w tytule, choć mogłoby się zdawać banalne, jest sprawą wagi państwowej. Kanclerz, jak wiadomo, jest jedną z najważniejszych osób w Księstwie. Reprezentuje on państwo, koordynuje pracę Rady Ministrów i ogólnie – powinien się on pokazać.

Jak większości wiadomo, nasz obecny Kanclerz – Ronnie Grigorij Karakachanow – miał problemy techniczne. Jest to jak najbardziej zrozumiałe. Jednak, co jest ciekawe, osoba śledząca miejsca publiczne w zasadzie do dzisiaj nie wie, czy Kanclerz naprawił tę ładowarkę, czy nie. Niby się trochę udziela na forum, niby zatwierdza wnioski o dotacje za nieobecnego ministra Czugałę, ale... jest pewien niedosyt.

Współpraca trójkoalicji FLM-PP-SKR, tak jak i w zeszłej kadencji, układa się bardzo zadowalająco. Mimo różnicy zdań w niektórych kwestiach, udaje nam się uzyskać konsensus i wspólnie wdrażać zapowiadane reformy. – powiedział redakcji Kanclerz Grigorij.

Ktoś powie, że mniejsza o ładowarkę, najważniejsze jest to, że władza żyje, a koalicja ma się dobrze – jak informuje zresztą Front Ludowo-Monarchistyczny.
Taaa, zmiana cyferek, zmiana cyferek i projekt napisany przez Marszałka Sejmu bez konsultacji z Rządem... koalicja ma się dobrze? Chociaż nie wciskajcie ludowi kitu – krytykuje pod artykułem FLM Krzysztof Czuguł-chan, członek Rządu. Ale nie, nie będziemy pisać tutaj o koalicji. Za to uczepię się tej ładowarki. Ba, zawołam nieco patetycznie – to symbol! Symbol polityki informacyjnej Rządu!
dyskusja na forum
Zbyszko von Thorn-Broniek: Cały Rząd chyba śpi :)
Jack von Hornik: Panie Zbyszko troszkę niesprawiedliwe stwierdzenie :o.
Zbyszko von Thorn-Broniek: Moja wina, że nic nie widać? :D
źródło [1]

O ile stwierdzenie, że nikt z Rządu nie pracuje, byłoby zwyczajnie niesprawiedliwe, o tyle nie można się pozbyć pewnej myśli – a mianowicie, że pewni członkowie gabinetu pracują na maksymalnych obrotach, a inni z kolei nie robią wiele ponad codzienne kliknięcie w „sprzedaż” na ikonce zboża. Pewnie powiecie, że nie mogę wiedzieć, jak pracuje Rząd – bo w jego pracach nie uczestniczę. Pewnie powiecie, że jest przecież wydawany Biuletyn Informacyjny, z którego dowiadujemy się o postępach naszych ministrów.

Tak, to wszystko to prawda. Nie mam dostępu do legendarnej grupy rządowej na pewnym popularnym portalu społecznościowym, nie wiem, o czym tam rozmawiają, itd. Tak, już przerabialiśmy politykę informacyjną na przykładzie obaw przed uroczystością z okazji dziesięciolecia Księstwa. To wtedy Kanclerzowi wytknięto kompletny brak informacji, to wtedy zaczęto wydawać Biuletyn Informacyjny. I to jest na plus.

Naprawdę nie mogę powiedzieć, że tacy osobnicy jak Ivo Karakachanow czy Krzysztof Czuguł-Chan nie pracują. Wręcz przeciwnie, widać ich bardzo dużo, widać, że robią wszystko na najwyższych obrotach, i za to mogę ich tylko chwalić. Ale pracy innych nie widać. Być może wynika to z natury ich ministerstw, a może z braku owej pracy. Wiem tylko – z racji osobistej współpracy z Ministrem Promocji Avrilem Levengothonem – że coś w tym ministerstwie piszczy. Wiadomo mi też o wysiłkach Simona Vilee. Ale to wszystko wynika z personalnych kontaktów, nie zaś oficjalnych informacji. A to znaczy, że reszta Sarmatów – prócz tych wybranych – nie ma takiego szczęścia wiedzieć o tym wszystkim.

Na marginesie, popatrzmy na Baridas. Właśnie przygotowują się do obchodów swojego dziesięciolecia pełną parą. Zaczęli od konkursów, ale w zanadrzu mają jeszcze wiele innych atrakcji. I wcale nie ukrywają, że chcą swoim rozmachem prześcignąć sarmackie obchody majowego święta. A może im się to udać. To, co dla nas było w maju dobre, teraz zaczyna słabo wypadać w porównaniu z czerwcem. Już nie ustalimy, czyja to konkretnie wina – bo i nie ma sensu, lecz warto zastanowić się nad tą sprawą.

Do redakcji dochodzą jednak niepokojące sygnały, jakoby Kanclerz w ogóle nie panował nad swoim gabinetem. Przecieki z Rządu mówią, że nie można się z nim dogadać, zaś większość spraw odkłada na bok i załatwia je bardzo późno.

Może Grigorij stara się być dobrym Kanclerzem, lecz nie widać tego po nim – powiedział nam anonimowy członek Rządu. – Brak mu systematyczności i odpowiedzialności. Czasem mam wrażenie, że przewodniczy tylko dlatego, że ktoś mu kazał. Ale na szczęście jest Ivo, który podtrzymuje to wszystko.

A co na to Kanclerz?

Będę szczery, swoją aktywność uważam, za dosyć nikłą, świat realno-towarzyski, Euro 2012 i początek sezonu snookerowego, nie polepszają tego stanu rzeczy – przyznaje Kanclerz Karakachanow Jr. – Ale o ile Wanda da, postaram się to zmienić dla dobra rządu i Księstwa – dodaje.

Oby. Został jeszcze miesiąc i dwa tygodnie, aby wykazać, że powołanie Karakachanowa Juniora na stanowisko Kanclerza nie było błędem. Zatem, czy wypada rzec... do roboty?

linia.png

[1] Zacytowana wypowiedź odnosi się do pracy Rządu Gellonii i Starosarmacji, ale moim zdaniem, można by równie dobrze określić nią pracę Rządu centralnego.
Dotacje
0,00 lt
Nikt jeszcze nie zasponsorował tego artykułu.
Serduszka
0,00 lt
Ten artykuł lubią: Rihanna Aureliuš-Sedrovski, Zbyszko Gustolúpulo, Irmina de Ruth y Thorn, Yupeng Beijin-Zhao, Goglez Pajzano, Michał August Staropodlaski, Markus Arped.
Komentarze
Zbyszko Gustolúpulo
Sprytnie zmanipulowane cytowane komentarze z małą adnotacją na końcu tekstu, że odnoszą się do tekstu GiS. :)
Odpowiedz Permalink
Zbyszko Gustolúpulo
A co do Rządu - w tej chwili przynajmniej Kanclerz (czasem) jest, a wcześniej nie było go w ogóle co już samo w sobie jest jakimś postępem!
Odpowiedz Permalink
Konrad Hohenstauf
Właśnie. Lepszy niepracujący Kanclerz niż żaden. Po za tym Kanclerz pracuje pełną parą. Sam wczoraj widziałem jak haratał w snookera ;D
Permalink
Michał August Staropodlaski
oj nie oszukujmy się taka jest pora. Dodatkowo koniec roku. Oczywiście stanowiska zobowiązują, sam mam wiele rzeczy do nadrobienia, jednak kryzysu nie ma, a kanclerza i ministrów też należy zrozumieć.
Permalink
Michael von Lichtenstein
Problem w tym, że Kanclerz jest nieaktywny niemalże od samego początku kadencji. Co innego, gdyby naprawdę innych kandydatów nie było - problem w tym, że Księstwo ma pokaźny zasób aktywnych osób, które poradziłyby sobie na stanowisku :)
Permalink
Zbyszko Gustolúpulo
@Trizonik: Poradziły, a mialy czas i chęci... I jeszcze trzeba być posłem! :D
Odpowiedz Permalink
Markus Arped
Najważniejsze jest to, że w zamian za Kanclerza działa Podkanclerzy. ;-)
Odpowiedz Permalink
Michael von Lichtenstein
@ Zbysiu :) Zawsze można złożyć dymisję. Przyśpieszone wybory to też opcja :)
Permalink
Zbyszko Gustolúpulo
My to wiemy, ale czy inni? ;-)
Odpowiedz Permalink
Ivo Karakachanow
Zibbi jako wzór pracowitości. razem z Diukiem "moje drugie imię to dożywotni stołek MSZ". Padam.
Odpowiedz Permalink
Zbyszko Gustolúpulo
Żaden wzór pracowitości, ale kanclerza jak nie było tak prawie dalej nie ma. Nie muszę być wzorem pracowitości, żeby to stwierdzić. :)
Odpowiedz Permalink
Piotr Belina - Książczak
Chociaż nie wydaje mi się, żeby Kanclerzowi wypadało przejawiać tak małą aktywność, sam ostatnio nie udzielam się zbyt często...
Permalink
Ivo Karakachanow
Wszystko działa? Działa. Na bieżąco wykonywane są działania administracyjne? Są wykonywane. Trójkoalicja zgłasza projekty ustaw? Zgłasza. Ministerstwa działają? Działają. To czego ty do cholery chcesz, żeby Kanclerz codziennie opisywał co robi? Żeby tańczył na stole z bananem w rzyci żonglując płonącymi żagwiami i wyśpiewując gellońskie pieśni ludowe? Czy pisał na forum w każdym wątku o tym jak to bardzo jest działającym Kanclerzem?
Odpowiedz Permalink
Ignacy Urban de Ruth
Niech śpiewa teutońskie. Reszta OK.
Odpowiedz Permalink
Zbyszko Gustolúpulo
@Ivo: Ja widzę, że Ty działasz, a nie Griguś.
Odpowiedz Permalink
Ivo Karakachanow
@Cokolwiek nie robiłem jako podkanclerzy było konsultowane z Kanclerzem, pozostałe rzeczy to bieżąca koordynacja działań rządu - jak ja byłem kanclerzem podobną rolę spełniał PMK i jakoś nikt nie płakał, że nie pracuję
Odpowiedz Permalink
Piotr Belina - Książczak
W to konsultowanie działań mogę uwierzyć- Karakachanow Karakachanowowi oka nie wykole...
Permalink
Zbyszko Gustolúpulo
Konsultantem to ja też potrafię być. :-)
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.