Michał Stoyałowski - ku końcowi...

logosih.png

Artykuł Sclavińskiego Instytutu Historycznego z dnia 10.12.2012r.
Opublikowano w Mieście Stołecznym Eldorat, Królestwo Sclavinii.


Michał Stoyałowski - Ku końcowi...
Prezydent wszystkich Sclavińczyków, takim mianem śmiało można nazwać Michała Stoyałowskiego, polityka oraz aktywnego działacza, który swoją inicjatywą w grudniu 2006 roku pośrednio dał początek dzisiejszemu państwu Sclavińskiemu. Swoją działalność polityczną rozpoczął jako jeden z obywateli Wirtualnej Rzeczpospolitej, gry politycznej działającej na przełomie 2006 i 2007 roku. Zasłynął jako założyciel Partii Republikańskiej, będącej największą siłą polityczną ówczesnego państwa oraz kontrowersyjną prezydenturą podczas której zasłynął decyzją rozwiązania wojska, które miało być główną przyczyną wojen spamowych z obywatelami V Rzeczpospolitej, wówczas największego wroga Wirtualnej Rzeczpospolitej.

Właśnie wymieniona prezydentura Michała Stoyałowskiego doprowadziła do wielkiego kryzysu i podziału Wirtualnej Rzeczpospolitej na obozy dążące do idei mikronacyjności, m.in. Michał Stoyałowski wraz z Guedesem de Limą, ówcześnie Fanem byli twórcami obozu demokratycznego chcącego reform i zaprzestania konfliktów z Pięciopolanami. Zdecydowanym przeciwnikiem reform pozostawał niestety ówczesny Game Master Zeus vel Pan, takie decyzje doprowadziły w styczniu 2007 roku do odejścia z Wirtualnej Rzeczpospolitej najcenniejszych obywateli oraz były początkiem pierwszego oficjalnego protoplasty Rzeczpospolitej Sclavińskiej, mianowicie I Rzeczpospolitej Narodów. Pod hasłem w pełni demokratycznie rządzonej mikronacji prezydentem I Rzeczpospolitej Narodów został nie kto inny jak Michał Stoyałowski, który swoim geniuszem i zarazem ambicją doprowadził do przybycia na oficjalne forum I Rz-plity Narodów późniejszych członków Alei Zasłużonych Rz-litej Sclavińskiej, kolejno wymieniając Emila Potockiego (wówczas Edwarda Wielopolskiego), Izaaka Amadeja (wówczas Erazma Efeskiego), Stanisława Gertalda, Michała Sajganika, Daniela Wińskiego, Mariano Silva Barbossę (przyp. AdeX) oraz Marszałka – Premiera Rzeczpospolitej Sclavińskiej, a wówczas Sędziego Sądu Najwyższego Piotra von Cetnarovicha (wówczas Szumel).

Pod swoimi skrzydłami udało się Michałowi Stoyałowskiemu stworzyć scentralizowaną mikronację opartą na aktywności społeczeństwa na oficjalnym forum społecznościowym. Dzięki obsadzeniu najważniejszych stanowisk ministerialnych przez kompetentną kadrę I Rzeczpospolita Narodów stała się prężnie działającym organizmem państwowym otwierając się już nie tylko na współpracę z „państwem matką” Wirtualną Rzeczpospolitą oraz V Rzeczpospolitą (wówczas w silnej opozycji do władz I Rz-plity Narodów) lecz także na istniejące już i prężnie funkcjonujące mikronacje jak chociażby Królestwo Elderlandu. Należy zauważyć, iż współpraca poszczególnych resortów z głową państwa układała się wzorowo, a to ze względu na zasadę pełnego zaufania stosowanego przez Michała Stoyałowskiego do Ministra Spraw Zagranicznych, którego urząd miałem zaszczyt piastować przez okres istnienia zarówno I jak i II Rzeczpospolitej Narodów. Podobnie zaufaniem obdarzony został Edward Wielopolski, którego można by określić zaraz po Michale Stoyałowskim, drugim wielkim patriotą oraz mężem stanu, którego losy miejmy nadzieję, zostaną opisane przez historyków. Dlaczego zatem tak świetnie rozwijająca się wirtualna ojczyzna została przekształcona w II Rzeczpospolitą Narodów? Przede wszystkim plan reform Stanisława Gertalda, m.in. wprowadzających podatki został niechętnie przyjęty przez ogół społeczeństwa w kraju. Ponadto należy uwzględnić fakt, iż wówczas I Rzeczpospolita Narodów oraz jej największe władze z Michałem Stoyałowskim, Edwardem Wielopolskim oraz wówczas mną znajdowały się w obozie ostrej opozycji do zarówno Wirtualnej Rzeczpospolitej oraz jej króla, Zeusa oraz do władz V Rzeczpospolitej, które nawet we współczesnych czasach niechętnie wspominają nazwisko Stoyałowski. Ostatecznego dzieła zniszczenia dopełnił atak terrorystyczny na oficjalne forum I Rzeczpospolitej Narodów po którym podjęto decyzję o odbudowie kraju wolnego od zdrajców, szpiegów oraz ucinając raz na zawsze związek z przeszłością. Niestety pomimo ambicji oraz wielu godzin poświęconych rozwojowi II Rzeczpospolitej Narodów, Nasza ojczyzna nigdy nie odzyskała swego blasku oraz aktywności z czasów I Rzeczpospolitej. Kraj od początku swojego istnienia targany był różnorakimi konfliktami oraz jak później okazało się był inwigilowany przez TW Jana Rokitę (przyp. Taki Nick wówczas na II Rzeczpospolitej Narodów przybrał Marek Borowski, późniejszy również inwigilator Rzeczpospolitej Sclavińskiej jako TW Paweł VI). Co raz częściej dochodziło do konfliktów słownych, między członkami Partii Republikańskiej założonej przez sławetnego Michała Stoyałowskiego, której miałem zaszczyt być członkiem, a władzami Stronnictwa im. Rockwella w którym poza Erazmem Efeskim (vel Izaakiem Amadejem) swoje racje wygłaszali politycy nie mający nic wspólnego z lokalnym patriotyzmem oraz dążący do upadku lub długotrwałego zdezorganizowania II Rzeczpospolitej Narodów. Michał Stoyałowski nie mógł pełnić kadencji prezydenckiej dożywotnio, a patrząc z perspektywy czasu to wielka szkoda. Może gdyby właśnie wówczas stronnictwo republikańskie wysunęło taki projekt uniknięto by marionetkowej dwójki prezydenckiej, począwszy od jedynej pani prezydent w historii Naszej mikronacji – Markizy. Kobieta ta po zwycięstwie w wyborach prezydenckich zniknęła i już nigdy nie dała znaku życia, dlatego ów Markizę można śmiało określić „kobietą widmo”. Następcą pani prezydent został Łukasz Nowocień, który swoje rządy rozpoczął w czasie wielkiego rozkładu mikronacji, która wypalała swoją aktywność oraz idee mogące uatrakcyjnić v-życie. Zdaniem Michała Stoyałowskiego oraz obozu narodowego (przyp. Guedes de Lima, Emil Potocki, Izaak Amadej, Stanisław Gertald) to właśnie Łukasz Nowocień współpracujący z władzami V Rzeczpospolitej pomimo napiętej sytuacji politycznej, stał się przysłowiową kropką nad „i”. Jego nieudolne rządy, nienawiść do władz I i II Rzeczpospolitej Narodów oraz ciągoty w kierunku V Rzeczpospolitej, były definitywnym końcem ery Rzeczpospolitej Narodów.

Michał Stoyałowski jako wytrawny i ambitny polityk i twórca mimo dwóch niepowodzeń nie poddał się i już w marcu 2007 roku wspólnie z Emilem Potockim stworzył Królestwo Sclavińskie, które mimo krótkiej historii stało się protoplastą dla istniejącej po dziś dzień Rzeczpospolitej Sclavińskiej. Dlaczego zatem dziś tak wielkiej postaci w polskim v-świecie nie ma razem z Nami? Chcę jako bliski przyjaciel prezydenta Michała Stoyałowskiego napisać, iż pamięć o Nim pozostanie tak długo w v-świecie jak długo trwać będą mikronacje. Wyrażam głęboką nadzieję, iż naród Sclaviński nie zapomni o swojej tożsamości wywodzącej się z I Rzeczpospolitej Narodów. Niech historia nie zostanie zatarta, rzetelne informacje o wszelkich konfliktach i animozjach muszą przetrwać, by kolejne pokolenia doceniały czas i walkę o niepodległą mikronację jakiej dokonał założyciel Sclavinii, Michał Stoyałowski.
Wyd. WBN, Eldorat, 27 październik 2008r.
Dotacje
0,00 lt
Nikt jeszcze nie zasponsorował tego artykułu.
Serduszka
0,00 lt
Ten artykuł lubią: Irmina de Ruth y Thorn, Piotr II Grzegorz, Rihanna Aureliuš-Sedrovski, Fryderyk von Hohenzollern, Julia von Levengothon, Karolina Aleksandra, Markus Arped, Szymon Chojnacki de Ruth, Andrzej Swarzewski, Maria von Primisz.
Komentarze
Irmina de Ruth y Thorn
Guedesie jestem zachwycona, że archiwa SIH wreszcie ujrzały światło dzienne. Znakomita narracja sprawia, że tekst przyjemnie się czyta. Gratuluje :)
Odpowiedz Permalink
Guedes de Lima
Dziękuję Irmino. Zakulisowo dodam, że w miarę możliwości postaram się w ramach SIH opisać wszystkie najwybitniejsze postaci. Wszystko rozbija się o źródła. Spróbuję. ;-)
Odpowiedz Permalink
Irmina de Ruth y Thorn
Guedesie bardzo mnie to cieszy :) jestem niezmiernie ciekawa jak ten opis wyjdzie. Wierzę w Twoje możliwości, bo są naprawdę niesamowite :) jeszcze raz gratuluje i czekam na dalsze opisy.
Odpowiedz Permalink
Gotfryd Slavik de Ruth
Witam
Faktycznie po kolejnym artykule widać z jaką łatwością autorowi przychodzi w tak dostępny sposób przekazywanie informacji :)
Mogę tylko pozazdrościć takiej łatwości pisania.
Permalink
Andrzej Swarzewski
Jak zwykle świetny artykuł. :)
Odpowiedz Permalink
Guedes de Lima
Zapraszam do polubienia profilu SIH i dziękuję za miłe komentarze! Motywują do pracy. :)
Odpowiedz Permalink
Maria von Primisz
Wspaniale się czyta.
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.