Park Stołeczny, Guedes de Lima, 17.12.2012 r. o 02:23
Przegląd Polityczny 17/12/12

112dhk8.png


Przegląd Polityczny Nr 121
WŁASNOŚĆ UNICORN MEDIA CORPORATION



1. POWYBORCZYCH SŁÓW KILKA


W dniu 16 grudnia, późnym wieczorem Marszałek Dworu, Julia bnt. von Levengothon ogłosiła oficjalne wyniki wyborów do Sejmu Księstwa Sarmacji XXXIX kadencji. Frekwencja wyborcza wyniosła 96,51% co stanowi świetny wynik. Najwięcej głosów uzyskała Jedna Sarmacja (144 głosy oddane przez 26 wyborców), drugie z kolei miejsce zajął Front Ludowo-Monarchistyczny uzyskując 98 głosów oddanych przez 20 wyborców. Trzecie z kolei miejsce uzyskała Komunistyczna Partia Sarmacji (Wandów) uzyskując 82 głosy oddane przez 14 wyborców. Tuż za podium sklasyfikowany został Ruch dla Regionów na który oddano 55 głosów z rąk 13 wyborców. Najmniejszym zaufaniem cieszyła się najmłodsza z partii Narodowa Sarmacja, która uzyskała 34 głosy zgromadzone przez 8 uprawnionych do głosowania obywateli sarmackich.

W Sejmie XXXIX kadencji zasiądą kolejno, Mikołaj Wiśnicki, Piotr Mikołaj oraz Krzysztof Czuguł-Chan z ramienia Jednej Sarmacji, Michał Hodża Kiełbasa-Krakowska wraz z Goglezem Pajzano z ramienia Frontu Ludowo-Monarchistycznego, Michał Feliks i Michał Michaelus jako posłowie Komunistycznej Partii Sarmacji (Wandów). Skład Sejmu XXXIX kadencji uzupełnią pojedynczny posłowie Ruchu dla Regionów oraz Narodowej Sarmacji, kolejno Karolina von Lichtenstein oraz Andrzej Swarzewski.
Na uwagę zasługuje fakt, iż Królestwo Sclavinii będzie reprezentowane przez Andrzeja Swarzewskiego, który uzyskał mandat poselski z ramienia Narodowej Sarmacji. Gęstego sita wyborczego nie udało się przebrnąć urzędującemu Namiestnikowi, Michałowi Jerzemu Hassowi, Michałowi Augustowi Staropodlaskiemu czy Xian'owi. Wierzymy zatem, iż jedyny przedstawiciel interesów sclavińskich w Sejmie XXXIX kadencji będzie godnie reprezentował krainę Białego Jednorożca i będzie godną wizytówką Królestwa Sclavinii poza Jej granicami.

1. POWSTAŁA ALEJA ZASŁUŻONYCH


Dzięki hojności Ministra Gospodarki Królestwa Baridasu, kawalerowi Xian oraz dzięki powszechnej akceptacji Namiestnika Królestwa Sclavinii oraz ogółu posłów Konstytuanty wystartował projekt długo oczekiwanej Alei Zasłużonych Królestwa Sclavinii!

Aleja Zasłużonych Królestwa Sclavinii w Mieście Stołecznym Eldorat została powołana do życia, aby skupiać życiorysy i informacje o Sclavińczykach, którzy swoją działalnością w szczególny sposób wpłynęli na kształt państwowości sclavińskiej. Jest to instytucja elitarna - aby się tu znaleźć, wymagana jest zgoda Namiestnika i Konstytuanty Królestwa Sclavinii. Z tego powodu członkostwo w Alei jest jednym z najwyższych zaszczytów, jakie Sclavińczyk może otrzymać.

Aleja Zasłużonych Królestwa Sclavinii kontynuuje tradycje Alei, która powstała w maju 2007 roku. Początkowo jej istnienie regulowała ustawa, która jednak wraz z dołączeniem do Korony Księstwa Sarmacji straciła moc obowiązującą. Od tego czasu istnienie tej instytucji nie było normowane prawnie. Dnia 19 listopada 2008r. do Laski Marszałkowskiej Sejmu wpłynął prezydencki projekt ustawy o Alei Zasłużonych. Siedzibą wówczas odnowionej Alei stał się Nowy Kotwicz.
Aleja Zasłużonych Królestwa Sclavinii ogłasza konkurs na pakiet grafik , które upiększą i uatrakcyjnią formę publikacji. Kolejno chodzi o zaprojektowanie oficjalnego logo, podłużnego banneru którym posługiwałaby się Aleja oraz userbarów tematycznych. Liczymy tutaj na kreatywność projektantów. W związku z hojnością kawalera Xian, mam zaszczyt poinformować, że na zwycięski projekt czeka nagroda w kwocie 30000 libertów. Projekty prosiłbym nadsyłać jako wiadomość prywatna na forum centralnym na konto Guedes de Lima. Konkurs trwać będzie do 13 stycznia 2013 roku.

1. POWYBORCZYCH SŁÓW KILKA


Wydanie specjalne Przeglądu Politycznego na łamach którego opublikowaliśmy wywiad z Janem Dmowskim y Potockim wzbudził gorącą i co ważne merytoryczną i prowadzoną w kulturalnej atmosferze dyskusję w której uczestniczyli czołowe postaci byłej Rzeczpospolitej Sclavinii i Trizondalu. Korzystając z możliwości publikacji na łamach Przeglądu Politycznego, postanowiłem jako osoba zainteresowana całą sprawę oraz bądź co bądź reprezentująca jedną ze stron skomentować pewne wypowiedzi, które pojawiły się jako komentarze dotyczące słów wypowiedzianych przez byłego Prezydenta Rzeczpospolitej Sclavinii i Trizondalu.
Marcel Hans: "Ja ze swojej strony dodam, że "narastająca niechęć dwóch narodów" to nieprawda. Po pierwsze secesji dokonały trzy osoby: Emil Potocki, Jan Dmowski y Potocki oraz Bartek de Lima i to oni się podpisali pod aktem secesji. Natomiast żaden Trizondalczyk nie miał nic przeciwko Sclavińczykom i niechęci etnicznej nigdy nie było. Była niechęć do tworzenia klonów, do Emila."
Być może niefortunnie zabrzmiały słowa o wzajemnej niechęci obu narodów, aczkolwiek taka niechęć ze strony Sclavińczyków z perspektywy całego okresu trwania wspólnej Rzeczpospolitej była. Objawiło się to już na samym początku istnienia wspólnego państwa w postaci exodusu elit politycznych do Królestwa Baridas. Później wielokrotnie czy to prasa sclavińska czy jednostki rozgoryczone zapewne utratą wypracowanej w latach 2007-2008 pozycji podnosiły głosy o tym, że Sclavinia jest zaniedbywana i pomijana. Oczywiście, było to związane z odpływem mieszkańców oraz brakiem zainteresowania Sclavińczyków (m.in. brak aktywności, brak nowych inicjatyw, etc.) ale Rzeczpospolita była wspólna i wsparcie ze strony innych mieszkańców nie było wystarczająco zadowolające.
Osobiście i komentuję tutaj jako poseł Konstytuanty Królestwa Sclavinii oraz były Konsul secesyjnego Królestwa Emila Potockiego, byłem członkiem Frontu Prawicy, gdyż ideały (nie działalność) tej partii były mi niezwykle bliskie. Popierałem plany rozpadu wspólnej Rzeczpospolitej i odbudowy silnej i samostanowiącej Sclavinii ale jak słusznie zauważyliście nie podpisałem się pod treścią deklaracji o secesji, gdyż to rozwiązanie (byłem pewien), że stanie się czarną kartą w historii krainy Białego Jednorożca. Dlatego też, po powstaniu niepodległego (?) państwa sclavińskiego udałem się do Księstwa Sarmacji, by stworzyć tutaj podwaliny pod emigrację sclavińską. Wróciłem wiele miesięcy później do secesyjnego Królestwa Emila Potockiego, bo mimo sposobu rozstania to była nadal moja Ojczyzna, trudno zatem było się wyprzeć tego wszystkiego całkowicie.
Karolina von Lichtenstein: "Zresztą, litości, w tej Sclavinii ludzie cały czas pisali, jaki to Trizondal nie jest zły."
Funkcja Konsula Królestwa Sclavinii, którą piastowałem wykorzystałem do maksymalnego znormalizowania stosunków pomiędzy Nowym Eldoratem (ówczesna stolica Królestwa), a resztą mikroświata. Do tego secesyjnego Królestwa Sclavinii zaczęli napływać starzy obywatele jak Pedro Cavalairo, Jakub el Emver czy Mustafa Owski. Niesamowity rozwój przeżył Przegląd Polityczny, który właśnie w czasach secesyjnego państwa opublikował numer setny. Powodzenia Królestwu Emila Potockiego życzyli tacy ludzie jak były Prezydent Rzeczpospolitej Sclavińskiej, Piotr Cetnarovich von Thorn. Znacznie zmalała ilość agresji, kłamstw oraz obelg kierowanych w stronę Trizondalczyków. Odcięto się od przyjacielskich relacji z Królestwem Wurstlandii. Niestety z perspektywy czasu uważam, że brakło czasu i wytrwałości co poniektórych by do końca przeprowadzić pewne reformy to sytuacja w 100% powróciłaby do normalności.
Guedes bnt de Lima,
Redaktor Naczelny Przeglądu Politycznego
Dotacje
0,00 lt
Nikt jeszcze nie zasponsorował tego artykułu.
Serduszka
0,00 lt
Ten artykuł lubią: Fryderyk von Hohenzollern, Maria von Primisz, Piotr II Grzegorz, Helwetyk Romański, Aleksander Damian von Thorn-Chojnacki, Paulus Buddus, Julia von Levengothon, Andrzej Swarzewski, Jurand Swarzewski, Karolina Aleksandra, Markus Arped, Krzysztof von Thorn-Macak, Jack von Horn.
Komentarze
Michał Hodża Kiełbasa-Krakowski
Ktoś taki jak Michał Hodża Kiełbasa-Krakowska nie istnieje. Jest Michał Hodża Kiełbasa-Krakowski, taaak...
Permalink
Julia von Levengothon
Ktoś musiał być bardzo głodny jak to pisał (;
Permalink
Guedes de Lima
Haha, przepraszam! ;-)
Odpowiedz Permalink
Karolina Aleksandra
Zgodnie z moją deklaracją spod poprzedniego artykułu o Alei Zasłużonych, przesłałam na konto 50 tys. lt na nagrodę :-)
Odpowiedz Permalink
Guedes de Lima
Bardzo dziękuję Pani Kanclerz! Oczywiście pieniążki zostaną odpowiednio spożytkowane - czyli nagroda teraz wynosi 80 tys. libertów!

Panie Kiełbasa-Krakowski, jeszcze raz serdecznie przepraszam. W następnym wydaniu oficjalnie zamieszczę przeprosiny, automatycznie i zgłodniały napisałem Kiełbasa Krakowska. :-D
Odpowiedz Permalink
Marcin Sokołowicz-Iwanowicz
Ja do Sclavinii jako kraju nigdy nic nie miałem, nawet po tej secesji. Winni są zawsze ludzie, a nie całe państwo. Nie pamiętam jednak, by jakiekolwiek władze sclavińskie kiedykolwiek przeprosiły Trizondal za ten wybryk, zawsze używano retoryki typu ocieplenie stosunków, rozpoczęcie dialogu, zaprzestanie wyzwisk, ale z secesji nigdy się nie rozliczono. Tylko to mnie smuci.
Permalink
Guedes de Lima
A jak z secesji się rozliczyć? :)
Odpowiedz Permalink
Yupeng Beijin-Zhao
Wpierw to trzeba w ogóle pomyśleć, czy jest sens jakichkolwiek rozliczeń.
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.