Park Stołeczny, Jurand Swarzewski, 23.05.2013 r. o 11:35
Program wyborczy NS

img_1511_10.png

Witam szanownych wyborców. Mam zaszczyt przedstawić państwu program wyborczy Narodowej Sarmacji. Nie ma sensu się rozwodzić nad tym, co chcieliśmy w nim zawrzeć. Przejdźmy do konkretów. Życzę miłej lektury.

I.Książę

Ostatnimi czasy rozgorzała dyskusja dotycząca kompetencji książęcych, formy jego wybierania a nawet racji jego bytu. Otóż My, Narodowa Sarmacja niezmiennie uważamy, że książę powinien być symbolem władzy, autorytetem który nie potrzebuje wyrafinowanych i rozbudowanych środków mechanicznego wpływu na działanie sejmu. Według nas, Książę powinien potrafić wywierać wpływ za pomocą środków perswazji, autorytet Książęcy w zupełności wystarcza. Trwa dyskusja nad kadencyjnością urzędu Księcia Sarmacji. W takim rozwiązaniu, nie widzimy podstawowych zalet książęcych. Wiedząc, że kadencja się zbliża do końca, można przypuszczać, że nastąpi rozprężenie. Książę nie będzie już tak ochoczy do pracy, a obywatele, nie będą się zbytnio przejmować zdaniem ustępującego Księcia. W kadencyjności, nie ma również ciągłości odpowiedzialności, co według nas jest zupełnym absurdem. My, Narodowi Sarmaci opowiadamy się wręcz za monarchią dziedziczną. Zwiększy to znaczenie rodów, zachęci do ich zakładania, co urozmaica zabawę, a każde urozmaicenie, sprawia, że jest ona ciekawsza. Książę liczyłby się z tym co robi i w jaki sposób, ponieważ odpowiedzialność spływałaby na jego dzieci. Ponadto, Książę powinien móc odbierać tytuły szlacheckie lub arystokratyczne tylko i wyłącznie na wniosek sejmu.

W dalszym ciągu popieramy system równości głosów wszystkich aktywnych obywateli. Będziemy starali się nie dopuścić do ponownego wprowadzenia systemu głosów ważonych.


II Senat

Senat jaki widzimy na dzień dzisiejszy jest izbą upośledzoną. Wszyscy widzimy, że jego funkcjonowanie w obecnej formie nie ma sensu. Narodowa Sarmacja postara się to zmienić. Chcielibyśmy przemianować obecny senat na Izbę Regionów. W jego skład wchodziłyby osoby wybierane raz na 3 miesiące, przez wszystkich obywateli prowincji i krajów korony. Każdy region miałby przynajmniej jednego przedstawiciela w Izbie. Senatorów łącznie byłoby 7. 3 prowincje miały by po jednym i dwie po 2 . Zdajemy sobie sprawę z faktu, że senat ma znikome uprawnienia. Jednak na dzień dzisiejszy proponujemy kadencję próbną. Jeżeli aktywność Izby się dzięki temu zwiększy, nie będziemy widzieć przeszkód do zwiększenia jej uprawnień.


III Kultura

W tej materii mamy wiele pomysłów. Przede wszystkim chcielibyśmy wprowadzić konkurs na region miesiąca. Wybierany byłby on przez Kanclerza oraz ministra do spraw kultury. Braliby oni pod uwagę między innymi aktywność regionu, nowe inicjatywy jakie pojawiły się w danym miesiącu oraz wkład w rozwój kulturowy Księstwa. Pomimo wielu argumentów przeciw, chcielibyśmy również przywrócić konkurs na Sarmatę miesiąca, z tą różnicą, że posiadałby on ścisły regulamin redukujący wpływ „kumplostwa”. Będziemy również kontynuować inicjatywy których nie udało nam się zrealizować w tej kadencji. Przyłożymy starań do reaktywacji strony literatura.sarmacja.org. Postaramy się wprowadzić do niej wyszukiwarkę i lekko zmienić ją w bibliotekę. Pieczę nad nią i nad materiałami tam zamieszczanymi sprawowałaby powołana Naczelna Izba Kultury. W jej skład w drodze plebiscytu wchodziłyby osoby bezpośrednio związane z działalnością kulturalną w księstwie. Finansowana byłaby ona przez radę ministrów, która miałaby prawdo do kontroli Izby.

IV Polityka zagraniczna

Polityka zagraniczna dla naszej partii nie jest równie istotna w życiu publicznym, co polityka wewnętrzna, jednak uważamy, że państwo nie prowadzące polityki zagranicznej, nie może nazywać się prawdziwym. Na początek chcielibyśmy oddzielenia MSZ od funkcji Kanclerza, wszyscy widzimy, że to rozwiązanie nie funkcjonuje zbyt dobrze. Nie wiemy co się dzieje za granicą, a skoro tego nie wiemy, to nie ma sensu posiadanie ambasadorów. Narodowa Sarmacja proponuje następujące rozwiązanie. Stworzymy gazetę, w której ambasadorzy comiesięcznie mieliby obowiązek informowania obywateli o sprawach bieżących w obcych państwach. Wynagrodzenie otrzymywaliby dopiero po napisaniu artykułu. Pobudziłoby to ich do baczniejszego przyglądania się ulicom, ze swoich ambasad. Księstwo Sarmacji powinno być przykładem dla każdego innego państwa na polinie. Każde państwo powinno być traktowane przez nas na równi. Ponadto, do tych najmniejszych powinniśmy wyciągać dłoń i pomagać, a nuż wzbogacimy nasze ziemie o kolejne, wspaniałe miasto? Powinniśmy podjąć współpracę kulturową z innymi micronacjami. Zaprosić je na mistrzostwa microświata w piłce nożnej chociażby, lub wspólnie opracowywać międzynarodowe konkursy artystyczne. Jesteśmy częścią Polinu, nie możemy się od niego odcinać.


V. POLITYKA OBYWATELSKA



Narodowa Sarmacja pragnie w sposób szczególny pracować nad dobrymi relacjami z obywatelami. Dlatego pomysły, które będą poniżej są ukierunkowane głównie w Wasz kierunek po to by ułatwić życie w Sarmacji.

- „program stażów” – staże, które planujemy utworzyć miałyby ułatwić wielu Sarmatom znalezienie stałej pracy na atrakcyjnych warunkach z porządnym wynagrodzeniem. Staże powinny odbywać się w instytucjach rządowych, oraz prywatnych. Program będzie ściśle monitorowany przez MSO co ma na celu kontrolę wydawanych pieniędzy.

- planujemy wprowadzić również szkolenia dla Sarmatów z zakresu m.in. prawa w ramach których powstanie cykl szkoleń „Prawa dla każdego obywatela”. Jeżeli taki cykl szkoleń spełni nasze oczekiwania rozszerzymy je o kolejne zagadnienia. Kolejną tematyką szkoleń byłyby finanse naszego Księstwa oraz sposób gospodarowania środkami państwa. Oczywiście szkolenia byłyby bezpłatne i dobrowolne

- aby skupić się na kontakcie z obywatelami chcielibyśmy wprowadzić debaty, które byłyby poświęcone szerokiej tematyce. Podczas takich debat zwykli Sarmaci mogliby zadać otwarcie pytania m.in. namiestnikom miejscowości, ministrom oraz urzędnikom. Chcemy pozostać otwarci na obywateli i współpracować z nimi w miarę możliwości jak najlepiej i najpłynniej!
Dotacje
0,00 lt
Nikt jeszcze nie zasponsorował tego artykułu.
Serduszka
0,00 lt
Ten artykuł lubią: Rihanna Aureliuš-Sedrovski, Tytus Aureliusz-Chojnacki, Maria von Primisz, Jack von Horn, Andrzej Swarzewski, Aleksander Damian von Thorn-Chojnacki.
Komentarze
Ryszard Paczenko
O rany.
I ani słowa komentarza o tym, co ostatnio dzieli obywateli?
Odpowiedz Permalink
Katiuszyn Rewoluty Lepki
A co z libertami?
Permalink
Fryderyk von Hohenzollern
Czyli rozumiem że jesteście za sprowadzenia Księcia jedynie do osoby reprezentacyjnej, pozbawiających go wszelkich dotychczasowych prerogatyw? Z jednej strony piszecie że Książę (w skrócie myślowym) powinien mieć miej narzędzi na nacisk na Sejm, a z drugiej strony piszecie o ustawie czy też prawie dającym możliwość aby Książę odbierał tytuły na wniosek Sejmu. Przepraszam od razu czyli teraz ma Sejm decydować kto zasłużył na dany tytuł? I czy nie widzicie w tym rozwiązaniu pewnego niebezpieczeństwa? Nie będę głośno mówił, bo chyba raczej każdy wie o co mi chodzi.

Patrik przypominam sobie że zaraz po rozpadzie FLM głośno krzyczałeś że głosy ważone powinny pozostać, znów zmiana poglądów. Nie daj Wando co nasz czeka za miesiąc z tak szybką tendencją zmian światopoglądowych:)

A kto z strony NS będzie się zajmował wszystkimi zmianami technicznymi w sensie informatycznym, reaktywacja stron, coś było o wyszukiwarce itd? No i najważniejsze wiadomo coś o nowym systemie czy swoje postulaty opieracie o beta ZW Łataną przez Diuka Athos? Kto miałby stać na czele NIK, na jakich zasadach miałby być powoływany ich szef czy też gremium komisja nią zarządzająca, czy to oznacz że MDN w polityce centralnej nie ma racji bytu czy ma to być jedynie funkcja tytularna?

A tak na marginesie nie lepiej nazwać Akcja poznaj prawo :P .
Odpowiedz Permalink
Fryderyk von Hohenzollern
PS przepraszam zjadło mi nie powinien mieć
Odpowiedz Permalink
Andrzej Swarzewski
"Czyli rozumiem że jesteście za sprowadzenia Księcia jedynie do osoby reprezentacyjnej, pozbawiających go wszelkich dotychczasowych prerogatyw? "
Nie, gdzie Pan to przeczytał?
Uważamy, że to czy i w jakim stopniu Książę jest ważny powinno zależeć od Księcia, od tego jaki autorytet zbuduje wokół swojej osoby i jaki nacisk będzie potrafił wywierać.
"piszecie o ustawie czy też prawie dającym możliwość aby Książę odbierał tytuły na wniosek Sejmu."
Owszem, uważamy, że lepiej, żeby odbierał tytuły na wniosek Sejmu (wniosek oczywiście mógłby rozpatrzyć negatywnie i tytułu nie odebrać) niż z własnej woli, czasem pod wpływem emocji.
"I czy nie widzicie w tym rozwiązaniu pewnego niebezpieczeństwa?"
Nie, nie widzimy.
Co do pozostałych uwag, proszę poczekać na odpowiedź.
Odpowiedz Permalink
Maria von Primisz
"Kto miałby stać na czele NIK, na jakich zasadach miałby być powoływany ich szef czy też gremium komisja nią zarządzająca, czy to oznacz że MDN w polityce centralnej nie ma racji bytu czy ma to być jedynie funkcja tytularna?"
W programie piszemy: "Pieczę nad nią [biblioteką] i nad materiałami tam zamieszczanymi sprawowałaby powołana Naczelna Izba Kultury. W jej skład w drodze plebiscytu wchodziłyby osoby bezpośrednio związane z działalnością kulturalną w księstwie. "

Ale widze ze to za skaplikowane wiec powiem prościej, NIK będzie się składał z kilku, prawdopodobnie trzech, osob wybieranych na trzymiesieczna kadencje osob ktore sprawowaly by piszcze nad biblioteka archiwizyjac tam roznego rodzaju teksty, bycmoze rowniez zajmowala sie Artykulami na Medal, ale nie wchodzila by w inne kompetencje MDN, czyli konkursy itp. Kontrole nad nikiem sprawowal by dodatkowo oczywiscie MDN pilnujac zeby nie dochodzilo do nadurzyc itp.
Odpowiedz Permalink
Tytus Aureliusz-Chojnacki
Uzupełniając wypowiedź kolegi, kompetencje NIK tak naprawdę zależałyby od MDN, który mógłby powierzać niektóre zadania właśnie temu organowi. Przykładowo tak szanowane w światku kulturowym gremium mogłoby być jury w konkursach organizowanych przez MDN, czy nawet w konkursach niekoniecznie spod patronatu ministerstwa. Uważam, że zobiektywizowałoby to wyniki takowych.
Odpowiedz Permalink
Fryderyk von Hohenzollern
Cytuję:
Nie, gdzie Pan to przeczytał?

Szanowny panie pośle doszedłem do takich konkluzji czytają punk waszego programu odnoszący się co do roli Księcia. Czas, historia, pokazuje że niekiedy sam autorytet nie wystarcza, ponieważ niektóre że tak powiem środowiska wywrotowe czy też rewolucyjne dobitnie pokazały swego czasu jaki mają stosunek do instytucji Księcia. Stąd też Sarmacka Akcja Integralistyczna w swoim programie kładzie nacisk na powiększenie pewnych prerogatyw Książęcych. No z jednej strony chcecie mniejszego zaangażowania Księcia w proces legislacyjnej a z drugiej strony piszecie że widzielibyście zmożoną pracę Księcia na rzecz Sarmacji. Co dla mnie wydaje się trochę dziwne, bo wypływają od was dwie sprzeczne informacje. Raz chcecie żeby Książę pracował na rzecz Sarmacji, a z drugiej strony nie chcecie aby się wtrącał w życie polityczne KS. Więc naprawdę, nie wiem, może nie umie czytać bo pisać to na pewno nie potrafię. Ale, zazwyczaj potrafię poznać kiedy ktoś lub coś nie potrafi jednoznacznie określić swego stanowiska.

Aha, poruszyliście kwestie również rodów, w jaki sposób chcielibyście podnieść ich znaczenie, i proszę o jedno nie przytaczać argumentu odnośnie dziedziczności trony, bo tu troszeczkę brak logiki w tej materii. Raczej chodziło by mi o konkretne rozwiązania, sposób aby pobudzić aktywność rodów, nie wiem jakieś dodatkowe przywileje itd., co by było dość dobrym pomysłem.

Cytuję:
Owszem, uważamy, że lepiej, żeby odbierał tytuły na wniosek Sejmu (wniosek oczywiście mógłby rozpatrzyć negatywnie i tytułu nie odebrać) niż z własnej woli, czasem pod wpływem emocji.

Czyli de facto proponujecie ostracyzm polityczny, i przemienieni roli Sejmu w wyrocznie wskazującą kto powinien stracić tytuł, a kto nie!
Dużo mówicie o autorytecie instytucji Księcia itd., ale chyb tak naprawdę w to nie wierzycie skoro z jednej strony piszecie że Książę być może zabierałby tytuły pod wpływem emocji, hmm jakość za ostatniego panowania nie spotkałem się z takim przypadkiem. Co najwyżej obniżono tytuł na same życzenie danych wnioskodawców jeśli mnie pamięć nie myli, a raczej nie myli.

Panie Martinie dla mnie wiele rzeczy jest skomplikowanych, ale już sobie wyobrażam te staże i kursy które zapowiadacie, skoro podchodzicie w zwykłym dyskursie politycznym do obywatela z taką pogardą. To Wanda wie co będzie jeśli trafi się mieszkaniec który po czterokroć zada te samo pytanie, nawet se nie wyobrażam w jakim tonie mu odpowiecie, jakim tonem, i do jakiego określenia się względem tej osoby posuniecie! Nie mniej dziękuje za ponowną odpowiedź jestem w nią pełni usatysfakcjonowany. Dziękuje również poważanemu Kawalerowi Tytusowi za odpowiedź.

Zastanawia mnie jedno, czemu np MDN nie mógłby tego robić wewnątrz resortu, powołać osoby itd, niekoniecznie z politycznej nomninacji i działać. Pytam się po co kolejna instytucja, kolejna gałąź biurokracji , co to da ? Ta jakby nie można by w ramach samego resortu powołać owej komisji. O jakich nadużyciach mówimy ? Bo nie za bardzo rozumiem, sposób nominacji i gratyfikacji artykułów na medal swego czasu określało rozporządzenie, więc w tej materii sprawa raczej chyba oczywista. Skąd pewność że artykuły na medal będą funkcjonować w nowym systemie? Są już co do tego pewne informacje, wiecie kim są autorzy nowego systemu, i kiedy ujrzy on światło dzienne?

PS: No i czekam na odpowiedź odnośnie spraw technicznych itd....
Odpowiedz Permalink
Fryderyk von Hohenzollern
Wypowiem się jeszcze do kwestii senatu, aby ulżyć sobie na sercu, skoro tera zgodnie z pewnymi aktami prawnymi- włodarze regionów mogą wyrażać swoją opinię w gmachu Sejmu, i jak mnie pamięć nie myli także w Senacie. Po co zmiana taka nic nieznacząca zmiana, jeśli już chcemy zmieniać kształt senatu, to czemu nie uczynić tego w formie jakiej proponuje Sarmacka Akcja Integralistyczna. Powoływanie senatorów z grona arystokratów względem regionów, biorąc po uwagę aktywność danych arystokratów i ich liczbę w danej prowincji czy kraju korony. Żeby to nieco uatrakcyjnić wprowadzić wzorzec liczby w rozumieniu prawa sarmackiego o obywatelstwie, osób identyfikujących się z danym regionem. Na tym wzorze oprzeć współczynnik itd, i wtedy powiedzmy Baridas ma 4 arystokratów , Sclavinia 1, Wandystan 2 itd... kwestia dogadania jedynie. Ale każdą nominację musiał by Książę zatwierdzić, czytajcie powołać. Bo Senat, bez przyczyny nie został powołany, a bezpośrednie wybory do niego przeinaczały by sens jego istnienia, obojętnie jak to nazwiecie! Arystokracja to arystokracja, nie bez przyczyny funkcjonuje w KS, pewien system nagrodowy. A z tego co widzę dążycie do jego zniszczenia,zatracenia pewnej narracji, etc..... Jak sami piszecie Senat, jest izbą refleksji, izbą opiniotwórczą i ona ma służyć Księciu jako ciało doradcze!
Odpowiedz Permalink
Tytus Aureliusz-Chojnacki
Cytuję:
Szanowny panie pośle doszedłem do takich konkluzji czytają punk waszego programu odnoszący się co do roli Księcia. Czas, historia, pokazuje że niekiedy sam autorytet nie wystarcza, ponieważ niektóre że tak powiem środowiska wywrotowe czy też rewolucyjne dobitnie pokazały swego czasu jaki mają stosunek do instytucji Księcia. Stąd też Sarmacka Akcja Integralistyczna w swoim programie kładzie nacisk na powiększenie pewnych prerogatyw Książęcych. No z jednej strony chcecie mniejszego zaangażowania Księcia w proces legislacyjnej a z drugiej strony piszecie że widzielibyście zmożoną pracę Księcia na rzecz Sarmacji
Uważamy, że obecny wpływ księcia na proces legislacyjny jest wystarczający. Nigdzie w naszym programie nie pisze, iż w tym aspekcie chcemy ten wpływ ograniczać. Nigdzie także nie pisze, że książę miałby słabiej zaangażować się w takowy proces. Wobec tego szanowny wicehrabia za daleko jak widać posunął się w swoich konkluzjach dochodząc do rzeczy nieprawdziwych. Mickiewiczami nie jesteśmy, w naszym programie nie ma drugiego dna, jest on prosty na drut :)
Cytuję:
Czyli de facto proponujecie ostracyzm polityczny, i przemienieni roli Sejmu w wyrocznie wskazującą kto powinien stracić tytuł, a kto nie!
Jak napisał poseł Swarzewski, książę nie byłby zobowiązany do zaakceptowania wniosku sejmu. W mojej opinii takie rozwiązanie nawiązywałoby do tradycyjnej wartości tytułu szlacheckiego, który raz nadany, nie mógłby być odebrany, poza wyjątkowymi wypadkami, kiedy zadecydować miałby o naród (czyli jego reprezentant-sejm).
Cytuję:
skoro podchodzicie w zwykłym dyskursie politycznym do obywatela z taką pogardą

Nie porównujmy debaty politycznej z rozmową z nowym obywatelem wicehrabio. Rzekłbym wskazany jest wyższy ton wypowiedzi w rozmowach takiego typu. Notabene Pan także go stosuje, więc nie rozumiem ataku.
Cytuję:
Pytam się po co kolejna instytucja, kolejna gałąź biurokracji , co to da ?

Uważam, że dzięki temu powiększy to aktywność wewnątrz księstwa. Więcej ludzi zwyczajnie będzie miało co robić. Ponadto- jaka biurokracja? Jeżeli podległą MDN Naczelną Izbę Kultury, która obiektywnie sprawowałaby nadzór na sarmacką kulturą nazywa Pan rozwinięciem rządowej biurokracji to pozwoli Pan, ale nie zgodzę się. Nasza społeczność jest pełna ludzi, którzy znają się na sztuce, podziwiają ją i chcą w kierunku jej uświetnienia działać. Naczelna Izba Kultury im to umożliwi.
Odpowiedz Permalink
Fryderyk von Hohenzollern
Uważamy, że obecny wpływ księcia na proces legislacyjny jest wystarczający. Nigdzie w naszym programie nie pisze, iż w tym aspekcie
Cytuję:
chcemy ten wpływ ograniczać. Nigdzie także nie pisze, że książę miałby słabiej zaangażować się w takowy proces. Wobec tego szanowny wicehrabia za daleko jak widać posunął się w swoich konkluzjach dochodząc do rzeczy nieprawdziwych. Mickiewiczami nie jesteśmy, w naszym programie nie ma drugiego dna, jest on prosty na drut [/qute] ]

Przepraszam , bardzo zawiłe i pokrętna manipulacja słowami , jak dla mnie to za dużo. Zapytam się wprost jesteście za umocnieniem prawnym insytucji Księcia? Tak, albo nie = i to jest proste jak drut, jesteście w stanie odpowiedzialni odpowiedzieć prosto na te pytanie ?
Odpowiedz Permalink
Fryderyk von Hohenzollern
Cytuję:
Uważam, że dzięki temu powiększy to aktywność wewnątrz księstwa. Więcej ludzi zwyczajnie będzie miało co robić. Ponadto- jaka biurokracja? Jeżeli podległą MDN Naczelną Izbę Kultury, która obiektywnie sprawowałaby nadzór na sarmacką kulturą nazywa Pan rozwinięciem rządowej biurokracji to pozwoli Pan, ale nie zgodzę się. Nasza społeczność jest pełna ludzi, którzy znają się na sztuce, podziwiają ją i chcą w kierunku jej uświetnienia działać. Naczelna Izba Kultury im to umożliwi.[/qute]

A ja pozwolę się nie zgodzić wystarczy spojrzeć na samorządu, na miasta, same stanowiska nie zastąpią aktywnego działania. I taka prawda kawalerze! Jeśli nie ma chęci, narzędzi, i intuicyjnej komunikacji nic się nie zdziała, nawet jak to wypływa od dobrej woli !
Odpowiedz Permalink
Tytus Aureliusz-Chojnacki
Cytuję:
A ja pozwolę się nie zgodzić wystarczy spojrzeć na samorządu, na miasta, same stanowiska nie zastąpią aktywnego działania. I taka prawda kawalerze! Jeśli nie ma chęci, narzędzi, i intuicyjnej komunikacji nic się nie zdziała, nawet jak to wypływa od dobrej woli !
Uważam, że w aspekcie kulturowym chęci są, dobra wola jest, co widać, bo co by nie mówić, ale akurat ta dziedzina życia Księstwa Sarmacji rozwija się nadal. Te chęci, tę wolę NS chce spożytkować, a NIK zrobi to w sposób satysfakcjonujący. Przecież w kupie siła, mówi stare powiedzenie. Dlatego lepiej tworzyć organ kolegialny, który organizowałby kulturę KS, niż pozostawiać to samemu MDN.
Odpowiedz Permalink
Tytus Aureliusz-Chojnacki
Przepraszam, zapomniałem o odpowiedzi na pierwsze pytanie
Cytuję:
Przepraszam , bardzo zawiłe i pokrętna manipulacja słowami , jak dla mnie to za dużo. Zapytam się wprost jesteście za umocnieniem prawnym insytucji Księcia? Tak, albo nie = i to jest proste jak drut, jesteście w stanie odpowiedzialni odpowiedzieć prosto na te pytanie ?

Pisałem wcześniej. Uważamy, że obecna sytuacja prawna księcia jest dla nas zadowalająca. Dążymy do pewnych zmian (dziedziczność monarchii, odbieranie tytułów na wniosek sejmu), które jednak nie zmieniają praw samego organu jakim jest książę do tego stopnia by stwierdzić, czy zostały one umniejszone, czy zwiększone. Dlatego odpowiadam- jesteśmy zadowoleni z obecnej prawnej pozycji księcia.
Odpowiedz Permalink
Fryderyk von Hohenzollern
Cytuję:
Te chęci, tę wolę NS chce spożytkować, a NIK zrobi to w sposób satysfakcjonujący.

Tak a w jaki sposób ? Czyli biurokracje uważacie za coś , co zastąpi tożsamość osobową bo na tym polega kultura! Na wyrażeniem swoich myśli i tym czym się intersujemy! Powiem wprost nie szukajcie narzędzi żeby coś pogorszyć, ograniczać itd..

Co do archiwizacji w pełni popieram, ale tam się powinno znaleźć każde dzieło z podziałami na kategorie, bo wszyscy tworzymy tą wspólnotę.

A jak wam na tym nie zależy, chcecie se połechtać czymś czym nie jest w waszym włądaniu, no to gratuluję! Podpis, zawsze zastąpi stricte działania kulturalne.

Poważany Kawalerze darzę wasz szacunkiem, ale zacznijcie coś tworzyć (tak wiem tworzyliście, pamięć mam dobrą ) w sensie stricte narracyjnym, kulturowym jakbyście to powiedzieli. A dopiero potem zajmujcie się poprawą sytuacji ! I szczerze abstrahuje już o tym co powiecie pod tym komentarzem !
Odpowiedz Permalink
Fryderyk von Hohenzollern
Cytuję:
Nie porównujmy debaty politycznej z rozmową z nowym obywatelem wicehrabio. Rzekłbym wskazany jest wyższy ton wypowiedzi w rozmowach takiego typu. Notabene Pan także go stosuje, więc nie rozumiem ataku.
Ale widzicie kawalerze , debata publiczna powinna odcisnąć pewien wzorzec na nowym mieszkańcu, na tym kształtuje się jego podejście do instytucji i do człowieka. Jeśli z góry jest dany a nie inny przykład , to wybaczcie - nie jest potem dziwnym że mało kogo to obchodzi! A tym bardziej szacunek jest nikły.
Odpowiedz Permalink
Fryderyk von Hohenzollern
Cytuję:
Pisałem wcześniej. Uważamy, że obecna sytuacja prawna księcia jest dla nas zadowalająca. Dążymy do pewnych zmian (dziedziczność monarchii, odbieranie tytułów na wniosek sejmu), które jednak nie zmieniają praw samego organu jakim jest książę do tego stopnia by stwierdzić, czy zostały one umniejszone, czy zwiększone. Dlatego odpowiadam- jesteśmy zadowoleni z obecnej prawnej pozycji księcia.

To jest oficjalne stanowisko Narodowej Sarmacji ? Pytam się, bo nie kiedy , bywa tak że oficjalowie wypierają się danej opinii!
Odpowiedz Permalink
Tytus Aureliusz-Chojnacki
Cytuję:
Tak a w jaki sposób ? Czyli biurokracje uważacie za coś , co zastąpi tożsamość osobową bo na tym polega kultura! Na wyrażeniem swoich myśli i tym czym się intersujemy! Powiem wprost nie szukajcie narzędzi żeby coś pogorszyć, ograniczać itd..
Nikt nikomu niczego nie ma zamiaru utrudniać. Znowu doszukuje się Pan czegoś, czego tutaj nie ma. NIK ma pomóc, nie ograniczać kulturową tożsamość. W jaki sposób miałaby ją zresztą ograniczyć? Myślmy poważnie, w v-świecie nie jest to możliwe.
Jeżeli w idei NIK-u dopatruje się Pan czegoś złego to naprawdę nie widzę u Pana chęci ulepszenia naszej kultury. Gremium artystyczne, którego przedstawiciele w drodze konkursu zasiądą w NIK-u nie może przeszkodzić, zniszczyć, generalnie nie może zaszkodzić naszej kulturze, ale jedynie jej pomóc. Pisałem wcześniej konkretnie w jaki sposób...
Cytuję:
Poważany Kawalerze darzę wasz szacunkiem, ale zacznijcie coś tworzyć (tak wiem tworzyliście, pamięć mam dobrą ) w sensie stricte narracyjnym, kulturowym jakbyście to powiedzieli. A dopiero potem zajmujcie się poprawą sytuacji ! I szczerze abstrahuje już o tym co powiecie pod tym komentarzem !
Nie mam zamiaru wchodzić z wicehrabią w dysputy nt.: mojej osoby i mojego zaangażowania w kulturę KS, bo to nie ma sensu. Okulistą nie jestem.. niestety..
Ostatnie zdanie szanownego Pana uważam za żałosne i nieprzystające do przewodniczącego partii.
Cytuję:
Ale widzicie kawalerze , debata publiczna powinna odcisnąć pewien wzorzec na nowym mieszkańcu, na tym kształtuje się jego podejście do instytucji i do człowieka. Jeśli z góry jest dany a nie inny przykład , to wybaczcie - nie jest potem dziwnym że mało kogo to obchodzi! A tym bardziej szacunek jest nikły.
Wzorzec czego? Debaty? Nie zgodzę się. Uważam, że właśnie debata to miejsce gdzie wskazane jest podnoszenie głosu, wskazywanie na swoją rację, co zresztą SAI bardzo dobrze robi. Miejscem na luźną rozmowę, pokazywanie wzorców i tego, że poza polityką potrafimy się dobrze dogadać (czego obaj jesteśmy Kaizer przykładem) jest IRC, na pewno nie debata.
Cytuję:
To jest oficjalne stanowisko Narodowej Sarmacji ? Pytam się, bo nie kiedy , bywa tak że oficjalowie wypierają się danej opinii!
Tak! I daj waść spokój z insynuacjami, bo nie godzi się Panu...
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.