AS - Archiwum Sclavińskie: Czy tak musiało być?

Witajcie!
W dzisiejszym wydaniu AS'a chciałbym przypomnieć tylko jeden artykuł który to pochodzi z trzeciej strony numeru 6/2010 wydawanej przeze mnie za czasów RSiT o nazwie "Kronika" w której to czytamy:
Cytuję:
Decyzja mieszkańców RSiT (chodzi tutaj o odłączenie się tego kraju od Księstwa Sarmacji - przyp. red. AS'a) spotkała się z negatywną odpowiedzią ze strony księcia
Cytuję:
Książe Sarmacji napisał(a):
"Drodzy poddani,
Nie podoba mi się wynik referendum w RSiT na temat rozwiązania unii łączącej Rzeczpospolitą z Księstwem Sarmacji. Bardzo mi się nie podoba.
Nawet bardziej nie podoba mi się- o czym zresztą pisałem- stosunek elit Księstwa do rozwiązania Unii.
Jestem zdecydowanym zwolennikiem jej zachowania. Zgodę na rozwiązanie Unii wyrażę tylko po uzyskaniu zgody od współsuwerena- Narodu Księstwa. Dlatego:
Na mocy art. 19 ust. 2 ustawy konstytucyjnej o Sejmie z dnia 20 kwietnia 2010 r. zarządzam referendum, w drodze którego obywatele Księstwa Sarmacji podejmą decyzję o wyrażeniu zgody – bądź jej braku- na rozwiązanie unii Księstwa Sarmacji z Rzeczpospolitą Sclavinii i Trizondalu.
Referendum odbędzie się za tydzień, w dniach 30 kwietnia- 2 maja br. Obywatele odpowiedzą na pytanie: “Czy wyrażasz zgodę na rozwiązanie unii Księstwa Sarmacji i Rzeczypospolitej Sclavinii i Trizondalu?” Dostępne odpowiedzi: Tak, Nie, Wstrzymuję się.
Odstępując od tradycji nakazującej głowie państwa zachowanie milczenia w przedmiocie wyboru nad urną, oznajmiam, że w tym referendum zagłosuję na “Nie”. I do tego będę Państwa przez najbliższe dni namawiał. Nie ma bowiem we mnie zgody na oderwanie od naszej Ojczyzny dużego obszaru, zamieszkanego przez sporą grupę aktywnych obywateli. Ufam, że znajdę zrozumienie w Narodzie."

Kronika sądzi że opinia księcia mam związek z tym że Sarmacja nie chce ooddawać RSiT traktując ją jak swojego pachołka. A decyzja z referendum w którym może zagłosować połowa mieszkańców RSiT całkowicie oddaje prawdę temu przekonaniu. Referendum organizowane przez księcia ma za nic oczekiwania mieszkańców którzy dążą do niepodległości swojego kraju. Decyzje Sarmacji więc śmiało można nazwać hipokryzją która chce pokazać że RSiT jest tylko marionetką albo szczurem a sama Sarmacja jest wielkim szczurem gotowym pożreć Rzeczpospolitą by ją umieścić w cieniu swoich poczynań i sprowadzić do roli "regionu" Sarmacji.
Ciekawe co będzie jeżeli referendum Sarmacji okaże się klęską - pewnie Sarmacja znajdzie inny sposób by zemścić się na RSiT. Oliwę do ognia dorzuca Marszałek Izby Senatorskiej Sarmacji który złożył wniosek o pozbawienie Prezydenta RSiT tytułów szlacheckich, za “naruszenie Konstytucji” ... za spełnianie woli ludu. W odpowiedzi na ten zarzut kilku mieszkańców RSiT zrezygnowało z tytułów nadawanych przez Sarmację. Według Kroniki to jest dobry z ich strony...
Z perspektywy czasu myślę że odłączenie się RSiT od Sarmacji wcale nie było dobrym rozwiązaniem bo gdyby do tego nie doszło dzisiaj zarówno Sclavinia jak i Trizondal byłyby prężnie rozwijającymi się regionami co oznacza że dzisiaj ten ostatni nie miałby problemów z swoim rozwojem. W tym miejscu chciałbym pochwalić Sclavinię że wyciągnęła wnioski i po jakimś czasie wróciła do Księstwa Sarmacji gdyż ta oferuje jej rozwój przy jednoczesnej stabilizacji. A jak wygląda wasza ocena oddzielenia się RSiT od Księstwa Sarmacji z perspektywy czasu? Zapraszam do dzielenia się swoimi opiniami w komentarzach. Tymczasem AS się odmeldowuje - do następnego razu :)
Dotacje
0,00 lt
Nikt jeszcze nie zasponsorował tego artykułu.
Serduszka
3 230,00 lt
Ten artykuł lubią: Gotfryd Slavik de Ruth, Guedes de Lima, Tomasz Ivo Hugo, Michał Pséftis, Helwetyk Romański, Krzysztof St. M. Kwazi.
Komentarze
Gotfryd Slavik de Ruth
Witam
Właśnie sobie uświadomiłem że byłem w tedy świerzakiem w Księstwie i zastanawiałem się o co w tym wszystkim chodzi; znowu ten oddech historii na plecach :p
Permalink
Guedes de Lima
Chyba każdy zdrowo myślący człowiek w mikroświecie uznałby za bardzo trafny powrót Królestwa Sclavinii w granice Księstwa Sarmacji. Całe szczęście, że ponad 3 lata temu udało się dopiąć wszystko, bo jak mówiłem Sarmacja jest była, jest i będzie gwarantem bytu Sclavinii.
Odpowiedz Permalink
Krzysztof Hans van der Ice
Zgadzam się z pana opinią drogi Guedesie dodatkowo uważając chwilową "niepodległość" Sclavinii za jedno wielkie nie porozumienie i najgorszą kartę w historii naszego regionu.
Odpowiedz Permalink
Guedes de Lima
Nie mam zamiaru z Tobą dyskutować na ten temat. Mam z goła odmienne zdanie na ten temat, gdyż niepodległość była wynikiem rozkładu sztucznego połączenia dwóch narodów, które choć zaprzyjaźnione nie mogły ze sobą współżyć jako jedno państwo. Rzeczpospolita Sclavinii i Trizondalu to najgorsza karta w historii Sclavinii, a nie okres niepodległości.
Odpowiedz Permalink
Michael von Lichtenstein
Warto przypomnieć, że zarówno Sclavińczyków i Trizondalczyków ostrzegałem przed możliwymi następstwami takiego połączenia. To się musiało skończyć źle. Nie pierwszy raz zresztą moje prognozy były trafne.
Permalink
Gotfryd Slavik de Ruth
Witam
Prognozy prognozami a rzeczywistość pisze inne scenariusze, tak już jest. Ocena danych wydarzeń zawsze będzie inna, zależy to głównie od osobistych odczuć osób biorących w danej sytuacji udział. A historię i tak piszą wybrani :)
Permalink
Gotfryd Slavik de Ruth
Korekta
"A historię i tak piszą wygrani "
Permalink
Krzysztof Hans van der Ice
Nie zgadzam się z panem Guedesem w kwestii że RSiT była najgorszą kartą w historii Sclavinii. Osobiście bardzo miło wspominam te czasy zwłaszcza że wtedy rozpoczynałem swoją mikronacyjną karierę między innymi zarządzając miastami regionu. W moim odczuciu najgorszą kartą w historii Sclavinii było nietrafione państwo (powstałe po rozpadzie Rzeczpospolitej Sclavinii i Trizondalu) w którym to afer nie brakowało dlatego też jestem dumny z tego że potem Sclavinia powróciła do Sarmacji.
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.