AS - Archiwum Sclavińskie: Kulisy powstawania RSiT
Seria wydawnicza: Archiwum Sclavińskie

Dzień dobry
W dzisiejszym wydaniu "Archiwum Sclavińskiego" czyli inaczej pisząc "AS'a" chciałbym przedstawić wam artykuł który w lutym 2009 (czyli jeszcze przed pojawieniem się autora niniejszego opracowania w mikronacjach) ukazał się w regionalnym magazynie "Nasza Rzeczpospolita" a który to dotyczy kulisów powstawania lubianej bądź znienawidzonej przez obywateli w dzisiejszych czasach Rzeczpospolitej Sclavinii i Trizondalu. Zachęcam was do przeczytania niniejszej lektury która brzmi następująco:
Cytuję:
Z informacji, które podaje nasze wiarygodne źródło zbliżone do rządu Rzeczypospolitej Sclavińskiej, wynika, że doszło dziś do nieformalnego “spotkania na szczycie” z udziałem przedstawicieli władz Sclavinii i Trizondalu, razem z nimi obecny był ponoć sam Książę Daniel Łukasz. Można się domyśleć, że temat mógł być tylko jeden- ciąg dalszy sprawy fuzji naszych krajów.

Z dalszych “poszukiwań” dokonanych przez naszą redakcję wynika, że zebrani dyskutowali konkretnie o Traktacie łączącym dwa kraje w Rzeczpospolitą Sclavinii i Trizondalu. Nieoficjalny informator twierdzi, że traktat ten ma być wydany w formie Dekretu Księcia Sarmacji za zgodą szefów obydwu państw. Będzie on zawierał ogólne regulacje dotyczące stosunków na linii nowe państwo- centrala KS, dotyczące takich spraw jak polityka zagraniczna, czy obywatelstwo, oraz sądy. Najprawdopodobniej jednak nie będzie w nim nic o ustroju politycznym państwa, który określi więc pewnie jego Konstytucja.

Jak się wydaje Traktat, jako integralna część prawodawstwa sarmackiego, będzie więc prawem nadrzędnym nad wszelkimi regułami stanowionymi wewnątrz przyszłego państwa, a więc także stanie ponad jego przyszłą Konstytucją. Nie wydaje się, by zostały w nim zawarte jakieś sensacyjne treści, lecz raczej zwykłe, suche, formalno- prawne oczywiste oczywistości, takie jak przydział ziemi, czy polityka zagraniczna prowadzona przez KS. Jedną z niewielu spornych kwestii jest tu chyba, wspomniana już, kwestia sądownictwa, którą- tu nowinka w proównaniu z Traktatem Sclavińsko- Sarmackim, powierza się również centrali. Oznacza to, iż raczej nierealne staje się wprowadzenie ustroju proponowanego przeze mnie na tych łamach w tekście “Twórcze rozważania nad faktem dokonanym” (artykuł ten jest dostępny zaraz pod tym opracowaniem - przyp. red. Archiwum Sclavińskiego). Tak więc, choć tekst Traktatu już podobno jest ustalony, wszystko jeszcze przed nami, bo tak naprawdę o wszystkim (no, może o prawie wszystkim), zadecyduje Ustawa Zasadniczą, którą ratyfikowac muszą przecież obydwa Parlamenty zainteresowanych krajów.

Przed nami więc mnóstwo pracy myślowej, logicznej, prawniczej. Przed nami z pewnością wiele nerwów i wiele godzin, które spędzimy na żmudnych negocjacjach. Warto jednak je poświęcić, by przyszły kraj był rzeczywiście krajem, w którym wszyscy bedą czuć się jak u siebie w domu.
Cytuję:
W piątek zakończyło się sukcesem (przynajmniej tak to wynika z informacji udzielonej nam przez strony) oficjalne spotkanie władz Sclavinii i Trizondalu w sprawie połączenia naszych dwóch państw. O tym, że jestem takiego połączenia zdecydowanym zwolennikiem pisałem już niejednokrotnie, jednak dziś, aby nie było za nudno, pragnę poddać pod wątpliwość słuszność niektórych ustaleń, które na wspomnianym szczycie zostały podjęte… [#]

Na wstępie pragnę jeszcze raz zapewnić, że jestem pod wrażeniem tego, w jak szybki spo0sób, zupełnie nagle, udało się włodarzom naszych krajów dojść do porozumienia. Jest naprawdę budujące, że rozmowy były tak bezproblemowe, myślę że nasi politycy wykazali się tu tym, czym powinni: odpowiedzialnością za własne kraje. Nie o to mi jednak chodzi. Nie należę w tym momencie do władz żadnego z wysokich układających się państw, jestem jedynie świadomym obywatelem jednego z nich, w związku z tym zastanawiam się: czy na pewno wszystkie kroki przy budowaniu nowego organizmu zostały przemyślane?

Osobiście uważam, że mikronacja o tyle jest atrakcyjna dla innych, o ile jest oryginalna. Oryginalność tę może przejawiać w różnoraki sposób, na przykład poprzez wprowadzenie niepowtarzalnego ustroju politycznego. Spójrzmy na przykład na łączące się właśnie w jeden organizm państwowy dwa państwa Teutońskie. Z serwisu GAP możemy się dziś dowiedzieć o niespotykanym wcześniej nigdzie systemie klanowym, który jest w planach założycielskich tegoż aparatu. To jest coś, co może zaciekawić potencjalnych przybyszy. Co do zaoferowania nowym będzie miała Rzeczpospolita Sclavinii i Trizondalu? Całkowicie “zwykłą” demokrację prezydencką, jaka w tym momencie funkcjonuje w Sclavinii (Oczywiście nie mam nic przeciwko takiej demokracji, wręcz przeciwnie tytułuję się wciąż Demokratą, lecz na przykładzie wyżej wymienionego państwa widzimy świetnie, że taki ustrój w obecnej mikroświatowej sytuacji kryzysu nie sprawdza się- nie jest atrakcyjny!).

Więc uważam, że naszym przywódcom zabrakło tym razem nieco inwencji. Chociaż w tym momencie będzie to już z pewnością bardzo trudne, proponuję powtórne rozważenie kwestii ustroju państwa. Czy nie lepiej chwilę się pochylić i wymyśleć coś naprawdę sensownego, konkurencyjnego chociażby dla nowego państwa Teutońskiego, niż za kilka tygodni (względnie miesięcy) znów trąbić na cały v-świat o kryzysie aktywności szalejącym w kolejnym wcieleniu państwa Sclavińskiego i państwa Trizondalskiego?

Żeby nie sprawić wrażenia zrzędzącego starego dziada, lecz do mojego artykułu wpleść nieco konstruktywności postaram się tu przedstawić bardzo wstępny zarys ustroju nowego państwa, który sobie kiedyś obmyśliłem i tylko moim grzechem jest to, że go nie przedstawiłem za wczasu. Postaram się więc teraz, choć w małym stopniu, naprawić to zaniedbanie i przedstawić mój projekt (Z góry zastrzegam, że liczę się z drwinami, bluźnierstwami i krytyką wszelaką).

Propozycja alternatywnego ustroju Rzeczypospolitej Sclavinii i Trizondalu

1.Władza wykonawcza należy do premiera i rządu złożonego z ministrów, powoływanego przez Sejm (zwykła procedura wotum zaufania/ konstrukywnej niefności), oraz do Księcia Sarmacji.

2.Władza ustawodawcza należy do Dwuizbowego parlamentu. Izba niższa- Sejm, jest wybierana w powszechnych wyborach. Liczba posłów do ustalenia. W skład Izby wyższej- Senatu (i tu- uwaga innowacja, mająca na celu zachowanie części zwyczajów z obecnego Trizondalu i obecnej Sclavinii), w skład którego wchodzi Książę Sarmacji, oraz Prezydent Sclavinii i Książę Trizondalu. Procedury, wmktórych ci dwaj ostatni będą zmieniani (bądź niezmieniani), powinny określić państwa tuż przed połączeniem. Senat ma prawo jednomyślnie zawetować ustawę przyjętą przez Sejm, a także jednomyślnie uchwalić ustawę (w obu przypadkach Sejm ma prawo weta kwalifikowaną większością głosów).

3.Władza sądownicza należy do Senatu (Tu konkretne rozwiązania prawne pozostawiam prawnikom.

4.Całą resztę ustaleń (głównie tę dotyczącą stolic), proponuję pozostawić tak, jak w ustaleniach konferencji między rządami.

Wiem, że pomysł ten może wielu zaskoczyć, wiem że raczej nie zostanie już wzięty pod uwagę, lecz przedstawiam go do wiadomości dla wszystkich zainteresowanych sprawą, głównie Sclavińczyków i Trizondalczyków. Proszę bardzo o ocenę i konstruktywną debatę.
Osobiście jestem zadowolony że wreszcie dotarłem do materiałów które pokazują jak krystalizowała się idea RSiT która w czasach dzisiejszych jest rzekomo uznawana za najgorszą kartę w historii Sclavinii choć ja sam że najgorsze czasy były zaraz po upadku tego państwa aż do unii Sclavinii z KS z powodów które już chyba znacie na pamięć. Odnośnie planu na RSiT pana Stanisława Gertalda (redaktora naczelnego "Naszej Rzeczpospolitej" której to pochodzą powyższe artykuły uważam że był on dobrze zrealizowany - gdybyśmy go wprowadzili w życie i cały czas trzymali w niezmienionej formie to napewno by RSiT nie upadło. A jakie jest wasze zdanie w tym temacie ? Zapraszam was serdecznie do rozmowy w komentarzach jednocześnie dziękując za uwagę - do przeczytania w kolejnym numerze "Archiwum Sclavińskiego" który to ukaże się już niebawem.

Redaktor Naczelny AS'a - Archiwum Sclavińskiego
Krzysztof Hans van der Ice
Dotacje
0,00 lt
Nikt jeszcze nie zasponsorował tego artykułu.
Serduszka
1 342,00 lt
Ten artykuł lubią: Młynek Kawowy, Torkan Ingawaar.
Komentarze
Młynek Kawowy
"RSiT która w czasach dzisiejszych jest rzekomo uznawana za najgorszą kartę w historii Sclavinii"

Wręcz przeciwnie. To moje drugie ulubione wcielenie Sclavinii zaraz po kinderfaszystowskim państwie Potockiego. CWSW! :)
Odpowiedz Permalink
Karolina Aleksandra
Dobrymi intencjami jest piekło wybrukowane. Oczywiście, że przy RSiT były dobre intencje. Tylko nie do końca wyszło z zapałem.
Odpowiedz Permalink
Guedes de Lima
Precz z RSiT.
Odpowiedz Permalink
Ignacy Urban de Ruth
Unia z Trisyfem? Też bym się pochlastał...
Odpowiedz Permalink
Rattus Norvegicus-Chojnacki
Skomentuję to słowami Autora: Nie ma dnia bez Hansa!

Żeby to chociaż było ciekawe i dobrze napisane... A tak to tylko podsyca złość u innych. Niechęć. Oburzenie. Nie potrzeba nam nieumiejętnie i niepoprawnie językowo prowadzonego archiwum. Skończ waść wsytdu oszczędź.
Odpowiedz Permalink
Krzysztof Hans van der Ice
Nie zamierzam rezygnować z czegoś co przynosi mi zarówno satysfakcje jak i korzyści chociażby w postaci gotówki.
W kwestii RSiT dodam że za bardzo kombinowano jak koń pod górę z wyglądem państwa co w efekcie skutkowało wyjściem Sclavinii z jego struktur.
Odpowiedz Permalink
Michael von Lichtenstein
Cytuję:
(...) korzyści chociażby w postaci gotówki.

Ciekawe kiedy zacznie się bojkot i komentarze bez tantiemów :)
Permalink
Rejestr zmian
  • Michał Pséftis, dn. 26.06.2014 o 17:36:42: Edycja: Zauważyłem, to sobie pomyślałem: "A co! Poprawię!" :)
Rattus Norvegicus-Chojnacki
Ja już od dawna daje bez tantiemy ;) A skoro tylko z takich pobudek Pan robi to co robi, tylko i wyłącznie, to jesy to niskie.
Odpowiedz Permalink
Rattus Norvegicus-Chojnacki
Na marginesie, niech Pan popatrzy na dochody innych z artykułów i porówna je ze swoimi. Będzie wniosek odpowiedni, tudzież sam się przynajmniej powinien nasunąć.
Odpowiedz Permalink
Rattus Norvegicus-Chojnacki
Na marginesie, niech Pan popatrzy na dochody innych z artykułów i porówna je ze swoimi. Będzie wniosek odpowiedni, tudzież sam się przynajmniej powinien nasunąć.
Odpowiedz Permalink
Krzysztof Hans van der Ice
Nie tylko z tych drogi Rattusie - przede wszystkim chce na powrót rozkręcić się w tym czym byłem dobry w RSiT i Trizondalu czyli robieniu imprez i pisaniu artykułów.
A co do forsy to jak mówią: grosz do grosza a będzie kokosza :D
Odpowiedz Permalink
Krzysztof Kura
Kiedyś byliście dobrzy w pisaniu artykułów, Towarzyszu?
Wybaczcie, nie mogę się powstrzymać przed pisaniem tych komentarzy.
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.