Goniec Czarnoleski, Henryk Leszczyński, 16.07.2014 r. o 17:01
Niespodziewana wpadka "Represji". Jak Stronnictwo Federalne przejęło rząd

Artykuł został oznaczony jako Artykuł na Medal.
vBgS7uyc.jpg
Roland Heach ze Stronnictwa Federalnego jest nowym kanclerzem. Próba rekonstrukcji rządu przeprowadzona przez NSZZ "Represja" skończyła się spektakularną porażką i przesunięciem politycznego wahadła w stronę federacji. Politycy Represji przyznają, że zaliczyli grubą wpadkę. Jak do niej doszło?

Pod koniec czerwca Mikołaj diuk Torped, urzędujący kanclerz, zasygnalizował członkom NSZZ "Represja", jak to określił, "zmęczenie materiału". Szybko pojawiła się kandydatura Michała Andronika kaw. Bryenniosa. Wydawało się, że rekonstrukcja rządu będzie formalnością. Okazała się jednak spektakularną wpadką.

W Sejmie kontrkandydaturę dla Bryenniosa wysunęło w osobie Rolanda Heacha Stronnictwo Federalne, które jest największym stronnictwem. Represja potrzebowała koalicjanta. Tymczasem Liga Monarchistyczna zawile tłumaczyła, że zadeklaruje poparcie dla kogokolwiek "w odpowiednim terminie", a Towarzystwo Przyjaciół Feru w krótkiej debacie sejmowej w ogóle nie wzięło udziału.

10 lipca nowy Bryennios wygłosił paraexpose, publikując je na stronach Rady Ministrów. Szeroko zarysował plany rządu, od kwestii wandejskiej, przez ranking prowincji, promocję po kwestie administracyjne.

Następnego dnia w Sejmie rozpoczęło się głosowanie, w którym szala nieoczekiwanie zaczęła przechylać się na rzecz kandydata Stronnictwa Federalnego. Ostatecznie dzięki poparciu Stronnictwa Federalnego i Towarzystwa Przyjaciół Feru wygrał Heach. Zebrał 21 głosów, o dwa więcej od przeciwnika.

Wpadka? - pytamy JKW Helwetyka Romańskiego, jednego z liderów Represji. - Tak – ucina. Bardziej rozmowny jest Bryennios, który wybór Heacha określa jako "nieporozumienie".

- Decyzja TPF polegająca na poparciu jego kandydatury była czymś, czego kompletnie się nie spodziewaliśmy – wyjaśnia. - Nasze starania w tej mierze były jednak na tyle duże, że obraziłbym działające w rządzie osoby, gdybym nazwał ich efekt wpadką. Było to raczej zrozumiałe wahanie sił, które dało Stronnictwu Federalnemu bardzo krótkotrwałą i nikłą przewagę. Spójrzmy na to, że gdyby głosowanie odbywało się w dniu dzisiejszym, tej przewagi już by nie było – zastrzega.

Mleko się jednak wylało. Dlaczego Represja nie zabezpieczyła sobie głosów TPF? Nie wiadomo. Jak mówi nam Zbyszko diuk von Thorn-Broniek, szef TPF, nie było żadnych rozmów z represjonistami przed głosowaniem.

- Nic mi o nich nie wiadomo, przynajmniej przed rozpoczęciem głosowania – przyznaje też Bryennios. - W tej kwestii nie miałem wiele do powiedzenia z powodu bardzo krótkiego okresu pomiędzy powołaniem na Przewodniczącego Represji a początkiem rozważania kandydatur. Stosowna propozycja została jednak z odpowiednią chwilą - chociaż, sądząc po wyniku, może nazbyt późno – złożona – dodaje.

Zaskakiwać może także fakt, że liderzy Stronnictwa Federalnego wielokrotnie zapewniali, że władza ich nie interesuje, a swe postulaty będą starali się wymuszać na rządzie Represji jako silna opozycja. - Mnie osobiście w dalszym ciągu interesuje przede wszystkim zmiana prawa, a nie władza. Poprzedni przewodniczący SF miał podobne preferencje – tłumaczy Krzysztof diuk Kwazi, jeden z założycieli SF. - Stronnictwo, jako całość, niedawno wybrało nowego przewodniczącego, który jest gotowy na wzięcie odpowiedzialności za państwo – dodaje.

Co skłoniło TPF do poparcia Heacha? - Nie planowaliśmy mieszania się w politykę na najwyższym szczeblu, jednak program zaprezentowany przez SF był atrakcyjny, a dodatkowo Roland zaoferował nam możliwość realizacji naszych celów – mówi nam von Thorn-Broniek. Jakie to cele? Nie wiadomo, mają być ujawnione w najbliższych dniach.

Dość jednak powiedzieć, że dwóch z pięciu członków nowego gabinetu to politycy Towarzystwa. Niektórzy sugerowali wręcz, że SF ma zbyt krótką ławkę i problemy z obsadzeniem stołków. - Członkowie SF stanowią silną rezerwę kadrową dla nowego rządu i będą go wspierać niezależnie od zajmowanych stanowisk – zapewnia diuk Kwazi. Warto jednak przypomnieć, że choćby diuk von Thorn-Broniek znany jest w Gellonii i Starosarmacji z nagłych i ciężkich ataków realiozy. Może to negatywnie wpłynąć na prace rządu, w którym został podkanclerzym.

Interesujące jest także, że stronnictwo wywodzące się, przynajmniej formalnie, z rdzennej Sarmacji, staje po stronie federalizacji. Jak dotąd politycy z Gellonii i Starosarmacji kojarzeni byli raczej z tendencjami unitarnymi. - Realizacja naszych celów oznacza, że sarmackie miasta na pewno skorzystają z tej współpracy – zapewnia von Thorn-Broniek.

Wczoraj nowy kanclerz wygłosił expose, w którym skupia się na kwestiach prawno-administracyjnych, w znacznej mierze odwracających reformy poczynione przez poprzedni rząd i zwiększające uprawnienia prowincji.

Represjoniści zarzucają Stronnictwu Federalnemu ignorowanie promocji, kultury i kwestii nowych mieszkańców. - IES i pomoc nowym jest na tyle oczywistym zadaniem RM, iż uznałem, że elity sarmackie przyjmują fakt istnienia takiego zadania w planie działania RM za coś... oczywistego – odparował nowy kanclerz.

O komentarz prosiliśmy też wczoraj Rolanda Heacha, jednak nie uzyskaliśmy dotąd odpowiedzi.
Dotacje
0,00 lt
Nikt jeszcze nie zasponsorował tego artykułu.
Serduszka
12 507,00 lt
Ten artykuł lubią: Krzysztof St. M. Kwazi, Michał Pséftis, Tytus Aureliusz-Chojnacki, Calisto Norvegicus-Chojnacka, Krzysztof Kura, Guedes de Lima, Rattus Norvegicus-Chojnacki, Ignacy Urban de Ruth, Rihanna Aureliuš-Sedrovski, Krzysztof Czuguł-Chan, Mikołaj Torped, Andrzej Fryderyk, Paulus Buddus, Percy Nightshadow Barbescu-Liberi, Markus Arped, Zbyszko Gustolúpulo, Młynek Kawowy, Helwetyk Romański, Daniel Chojnacki, Yutte Pónkrokk, Michel von Vincis-d’Agnou.
Komentarze
Calisto Norvegicus-Chojnacka
Artykuł fajny. Mam nadzieję, Heniu, że będziesz pisał częściej. Co do meritum, nie komentuję, bo po sarmacku się nie da, a po wandejsku nie wypada.
Odpowiedz Permalink
Krzysztof St. M. Kwazi
Nie krępuj się.
Odpowiedz Permalink
Guedes de Lima
To jest dziennikarstwo. Tantiema.
Odpowiedz Permalink
Rihanna Aureliuš-Sedrovski
Bardzo mi się podoba artykuł. Konkretny i bezstronniczy, a przecież to jest najważniejsze.
Odpowiedz Permalink
Ignacy Urban de Ruth
*beztronny
Odpowiedz Permalink
Andrzej Fryderyk
Muszę przyznać, że artykuł bardzo przypadł mi do gustu. Jest napisany z zachowaniem profesjonalnej formy i odpowiedniego dla dziennikarstwa języka. Co bardzo ważne – w sposób wystarczający zachowano pozór bycia bezstronnym.

To jest dziennikarstwo – jak już zostało tu powiedziane. I właśnie takie artykuły w prasie pożądamy.
Odpowiedz Permalink
Zbyszko Gustolúpulo
To ma być rzetelne dziennikarstwo? Heniu, sugerujesz, że tylko GiS, a przecież cała Sarmacja zna doskonale moje napady realiozy! :-)
Odpowiedz Permalink
Zbyszko Gustolúpulo
A artykuł rzeczywiście bardzo profesjonalny, Goniec w tradycyjnej formie na poziomie!
Odpowiedz Permalink
Michael von Lichtenstein
Heniu jak zwykle klasa :)
Permalink
Mateusz Korecki
Wpadka... Życie
Odpowiedz Permalink
Marek von Thorn-Chojnacki
Nawet najlepszym sie zdarza.
Odpowiedz Permalink
Teodozjusz Azoramath-Arped
W ogóle moim zdaniem, bo zwołaniu sejmu walnego, rząd powinien był podać do dymisji.
Odpowiedz Permalink
Daniel Chojnacki
Goniec jak zawsze na poziomie.
Odpowiedz Permalink
Yutte Pónkrokk
Swietnie napisany artykół. Gratuluję.
Odpowiedz Permalink
Tomasz Liberi
Artykuł świetnie napisany. Kiedy następny
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.