O tem, jak odsiecz abvienolheimska przemogła Nowy Kotwicz
Seria wydawnicza: Sztuka Apollina

zOBRH568.jpg

Z
a markiza Abvienolheim chwała i sława,
Obrzmiały pieśni ku czci pana feudalnego,
Ta vickoryja roku pańskiego trwała
Dwa tysiące piętnastego.
Niewierni hansowcy sclavińskie miasto
Oblegali, wyzywając Krucjaty imienia.
Zniszczyli już kamiennych murów potylicę,
A Kawowy przywódca ponaglał posłów wysłania,
Tedy jakoby pierwszy markiz odpowiedział
Na przywódcy błagania i armiję zaczął
Sposobić. Huzarów w kopije uzbroił,
Wici po rycerstwie rozesłał. Najemników kupił.
I tak pod oblegany Kotwicz odsiecz idzie.
Rycerze pod sztandarami,
A markiz we złotej zbroi jedzie na przedzie.

Sztandarami wiatr łopocze, huzarów skrzydła
Niczym archaniołów i cherubinów stroje,
Bo to podąża markiz- zbawiciel dla Kotwicza
Z tą armiją, niczym w anielskim legionije.

Kawowy na granicy zbawienia wypatruje.
I widzi- markiz z rycerstwem podąża przodem,
A za nim szlachta z orszakiem galopuje.
Dwaj mężowie pod Kotwicz maszerują razem.
Już buntownicy odwracają swe oblicza trwożnie.
Starły się pod Kotwiczem wielkije dwie armije.
Teutońska zbroja słońca promienie odbija,
Niewiernych szabla o tarczę bije.
Hansowcy w prawe skrzydło uderzają,
Już ich siły snadnie rycerstwo okalają,
Lecz markiz z wodzów najmędrszy ma już atak.
Huzarów z kopijami już w przódy wysyła,
A poddani Hansa trwożnie spoglądają.
Czy to same archanioły we zbrojach walkę
Z nimi toczą? Cóż to dziwy, dzikie siły?!

Tak wielu rycerzy przeniosło się pod trumnę,
Jakoby świadectwa zwycięstw nam trwałych.
Pod nogi Kawowego i markiza flagi
Są rzucane przez zwycięskie teutońskie rycerstwo.
A to wszystko przyniosło markizowi żołnierstwo.
Leży na polu walki moc naszych i hansowców.
W bitwie jakoby wrogowie zażarci byli,
A po bitwie jak przyjaciele są,
Razem się Sclav i Teuton położyli.

Oto już markiz i Kawowy dumnie wkraczają do Katwiczy.
Pośród pieśni, pochwał słów i gromkich wiwatów.
Skroń ich wiankami z laurów ozdobiono pięknie.
Oto teutońskie rycerstwo na świat wysławione,
Oto sam Kawowy- przywódca przed markizem czoło chyli.
Cały świat markiz i Kawowy razem zadziwili!

Pomnij teraz i ty, skoroś Sclavińczyk prawdziwy.
O chwale swych przodków nie zapomnij, o chwale
Praojców. Gdyż noblesse oblige i ciebie.
Serduszka
5 726,00 lt
Ten artykuł lubią: Marek von Thorn-Chojnacki, Krzysztof St. M. Kwazi, Yutte Pónkrokk, Aleksander Damian von Thorn-Chojnacki, Gotfryd Slavik de Ruth, Adam Jerzy Piastowski, Michał Pséftis, Młynek Kawowy.
Komentarze
Laurẽt Gedeon I
Sclavin - Teuton dwa bratanki i do bitki i do szklanki :)

PS : Pozdrowienia od GiS-owskiego Baridajczyka.
Odpowiedz Permalink
Shilard Fitz-Oesterlen
Nowy Kotwicz przewożą taczkami do Trizondalu, taka technologia, a tu jakieś przemogi się opisywuje. No ja nie wiem czy to jest słuszna linia narracji.
Permalink
Vladimir ik Lihtenštán
To przewożą go do Trizondalu? Ach te zmiany...
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.