Liga Snookera IV - ćwierćfinały
Seria wydawnicza: Sport w prowincji

74um08B2.png


Moi Drodzy!

Nadszedł czas, aby przejść do kolejnej fazy rozgrywek! Co prawda jeden zawodnik - Ignacy Chojnacki-Ferski - został wykluczony z turnieju z powodu ciężkiej realiozy - jako Organizator wyrażam głębokie ubolewanie i życzę jak najszybszego powrotu do zdrowia, a jedno spotkanie nie zostało rozegrane z przyczyn technicznych, to jednak fazę grupową mogę uznać za w pełni udaną. Chociaż i tym razem nie ustrzegliśmy się przed przesuwaniem terminu rozgrywania spotkań, to jednak ważne jest to, że gra toczy się dalej!

Poznaliśmy już 8 osób, którym udało się przejść przez fazę grupową i co ciekawe, cała trójka z La Palmy w swoich grupach zajmowała pierwsze miejsca! Jedyna para ćwierćfinałowa w całości sarmacka to ja i nasz Hetman KSZ - Jack von Horn. Przed pozostałymi Sarmatami czekają niezwykle ciężkie mecze o honor Księstwa. Niewątpliwie będą to ciekawe pojedynki, bowiem nasi przyjaciele zza granicy pokazali już swoje umiejętności i niewątpliwie ich gra stoi na najwyższym poziomie.

Poniżej przedstawiam wszystkie 4 ćwierćfinałowe pary:

Rattus Norvegicus-Chojnacki vs Jack von Horn
Wojciech Wiśnicki vs Hugo Miramontes
Calvo Violador vs Sucio Vips
Zbyszko von Thorn-Broniek vs Acondicionado Cerebro

Tym razem czas na rozegranie swoich spotkań upływa z dniem 17.02.2015 roku. 7 dni na jedno spotkanie to bardzo dużo i liczę bardzo na to, że tym razem będzie już bez poślizgów. Swoje mecze można zapisywać na specjalnej stronie internetowej Ligi Snookera, zapraszam do jej odwiedzania oczywiście wszystkich obserwatorów.

Na chwilę obecną niewątpliwie kandydatem do pierwszego miejsca podium jest Senor Acondicionado Cerebro. Znajduje się na szczycie w każdym możliwym zestawieniu fazy grupowej. Pobił także już rekord Sarmacji w kategorii Maksymalny brejk i ustawił poprzeczkę bardzo wysoko, to aż 93 punkty! Do tej pory rekord należał do mnie i wynosił 64 punkty. 29 punktów przeskoku to istna przepaść! Temu nieszczęśnikowi, który będzie zmuszony toczyć z Senorem pojedynek finały radzę zabrać gazetę i coś do picia. Nie wydaje mi się, aby miał zbyt wiele możliwości na grę...

Na dzisiaj to już wszystko, w kolejnym artykule zaprezentuję garść statystyk. Niestety sprawy techniczno-organizacyjne przygniotły mnie i nie byłem w stanie przygotować bardziej szczegółowego tekstu.

Pozostało mi teraz jeszcze życzyć wszystkim powodzenia i niech wygra najlepszy!


Zapraszam raz jeszcze do odwiedzania strony internetowej Ligi.
Dotacje
2 000,00 lt
Dotychczasowi donatorzy: Herman Kolineusz, Calisto Norvegicus-Chojnacka, Zbyszko Gustolúpulo, John Recker.
Serduszka
6 326,00 lt
Ten artykuł lubią: Wojciech Wiśnicki, Acondicionado Cerebro, Calisto Norvegicus-Chojnacka, Zbyszko Gustolúpulo, John Recker.
Komentarze
Wojciech Wiśnicki
Cytuję:
to jednak ważne jednak jest to, że gra toczy się dalej!
2 x jednak :)

A ogólnie widzę, że ciężkie potyczki będą... :)
Odpowiedz Permalink
Laurẽt Gedeon I
Za to gra może być ciekawa :)
Odpowiedz Permalink
Rattus Norvegicus-Chojnacki
@Wojciech, dzięki! Poprawione :)
Odpowiedz Permalink
Konrad Jakub Arped-Friedman
Chyba muszę rozpocząć rozgrywki od następnego sezonu ;)
Odpowiedz Permalink
Rattus Norvegicus-Chojnacki
Koniecznie koniecznie Panie Konradzie :)
Odpowiedz Permalink
Acondicionado Cerebro
Chciałbym nieco sprostować pewne pogłoski jakie chodzą na temat mojej osoby, że ja unieszczęśliwiam osoby ze mną grające. Ma osoba tylko bezwzględnie wykorzystuje niekorzystną dla przeciwnika sytuację na stole.

Po prostu zmywam brudne naczynia pozostawione na stole. :D

Wystarczy się uzbroić w dobry płyn do naczyń, gorącą wodę i brud sam będzie schodził z talerzy. :D

Ja tam bym był uradowany, gdyby ktoś mi pozmywał. :D
Permalink
Zbyszko Gustolúpulo
Ale trafiłem, niech was... :D
Odpowiedz Permalink
Calisto Norvegicus-Chojnacka
No Zbyszko, jeszcze nie przegrałeś! Trzymam za Ciebie kciuki!
Odpowiedz Permalink
Rattus Norvegicus-Chojnacki
Po prostu sprzątaj po sobie i nie zostawiaj brudnych naczyń, to Senor nie będzie miał robić :D

Swoją droga, ciekawe porównanie :)
Odpowiedz Permalink
Zbyszko Gustolúpulo
To żeby było jasne - ja akurat bardzo lubię myć naczynia!
Odpowiedz Permalink
Rattus Norvegicus-Chojnacki
No to niech Ludwik będzie z Tobą! :D
Odpowiedz Permalink
Acondicionado Cerebro
A przepraszam, że zapytam, czy ilość frejmów do rozegrania w ćwierćfinałach pozostaje taka sama jak w fazie grupowej? :)
Permalink
Rattus Norvegicus-Chojnacki
Tak, dokładnie taka sama :) Testowaliśmy system na 5 frejmów i było trochę za długo jak na nasze warunki.
Odpowiedz Permalink
Acondicionado Cerebro
W sumie, mi też by się dłużyło, gdyby przeciwnik był przy kiju. :D
Permalink
John Recker
Mam nadziej, że po skończeniu tej ligi wystartuje następna.
Odpowiedz Permalink
Rattus Norvegicus-Chojnacki
Jeszcze około 2 tygodni potrwa ten turniej, ze dwa tygodnie przerwy i pewnie ruszymy znowu :)
Odpowiedz Permalink
Adunaphel Kovall
Już ćwierć-finały emocje coraz bardziej będą sięgać zenitu ;) Ciekawe kto znowu będzie mistrzem ;3
Odpowiedz Permalink
Krzysztof Czuguł-Chan
Przydałaby się, mimo wszystko, jakaś formuła w której wszyscy uczestnicy mają coś do roboty, bo może nie gramy zbyt dobrze, ale po odpadnięciu do następnego turnieju trzeba czekać w nieskończoność. Nawet jakaś osobna drabinka z przegranych z grup w ramach turnieju. Zawsze to dużo więcej funu i trochę punktów w tabelkach.
Odpowiedz Permalink
Zbyszko Gustolúpulo
I: 60-15, II: 56-89, III: 0-105
Brejki: 20-99
Odpowiedz Permalink
Acondicionado Cerebro
Chciałem raz jeszcze pogratulować Zbyszkowi za jego niezwykłą walkę o zwycięstwo. Nie ukrywam, że zaskoczyła mnie jego bardzo dobra forma - wbijał naprawdę trudne bile i utrzymywał się długo przy kiju będąc konsekwentnym dążył do celu i udało mu się wygrać jednego frejma. W drugim frejmie utrzymywał równie dobrą formę, lecz obudziłem się z oszołomienia wywołanego jego grą i chwyciłem pewnie swego kija krocząc ku zwycięstwu. :)

Chylę czoła przed twym zaangażowaniem w grę i wierzę, że następnym razem będzie jeszcze lepiej tj. urwiesz mi wszystkie frejmy. :)
Permalink
Rattus Norvegicus-Chojnacki
I takie spotkania są najlepsze :)

Odpowiadając natomiast na sugestię diuka, w poprzednim turnieju chciałem zastosować właśnie podobne rozwiązanie, jednak problem pojawia się w rozgrywaniu spotkań. O ile np. wiem, że diuk, obecnie Calisto czy kilka innych osób bez problemu swoje mecze rozegraliby, o tyle w części nie mogę być tego pewien. Poprzednio właśnie jeden mecz został rozegrany, a drugi nie i jest luka. Sprowadza się to do tego, że w tabeli i tak byłyby rozbieżności. Mecze grupowe czy później pucharowe raczej na 100% będą rozegrane, bo toczy się gra o jeszcze wysoką stawkę.

Poprzednio w ankiecie wynik za rozstrzygnięciem dalszych miejsc ułożył się 10 - 4 za właśnie rozstrzyganiem, choć kompletnie nie wiem kto i dlaczego był przeciwny, a szkoda. Odpowiedni argument dałby większy pogląd na sytuacje.

Z drugiej strony awans to forma nagrody za dobrą grę. A i jeszcze pojawia się rozwiązanie, aby nie przeciągać zbytnio fazy grupowej, dzięki czemu turnieje kończyłyby się szybciej i szybciej można by było rozpoczynać kolejny. Rozwiązanie, które od kolejnego turnieju chciałbym wdrożyć. Jeśli ktoś nie zmieści się w czasie, no to ... ma mniejsze szanse na awans.

Dla mnie to nie w zasadzie żadnego problemu, sęk w tym, żeby znowu mecze o dalsze lokaty znowu nie przeciągały się w czasie.
Odpowiedz Permalink
Acondicionado Cerebro
To Ci, co nie udało im się wygrać mieliby jeszcze grać taki dodatkowy tur dla przegranych zdobywając dodatkowe punkty, aby być na równi w sferze punktów z wygranym turnieju? :P

Przecież to jest absurdalna propozycja, ale Jego Ekscelencja Czuguł-Chan jest znany ze śmiesznych powiedzeń. Na przykład, że: "Przy 45 dniach mamy cały miesiąc". :D
Permalink
Rattus Norvegicus-Chojnacki
Kwestia punktów nie jest tutaj problemem. Zawsze można stworzyć dodatkowy ranking zbieranych w fazie "pogrupowej" dla osób, które awansu nie wywalczyły. Nie chciałbym tego nazwać niewłaściwie, ale taki Ranking przegranych począwszy od pierwszego meczu po fazie grupowej. Rozwiązań jest tutaj co najmniej kilka i wbrew pozorom pomysł nie jest taki zły. Więcej gry dla wszystkich, a to zdecydowanie na plus.

Problemem jest tutaj właśnie terminowość.
Odpowiedz Permalink
Acondicionado Cerebro
Przecież okres między jednym turem, a drugim jest zazwyczaj przeznaczony na wzmożone treningi. Na przykład taki Pedzio Opiekun z La Palmy grał niegdyś miernie, a poprzez wzmożone treningi z Gwałcicielem osiągnął dość zauważalny postęp w swej grze, dlatego tym oczekującym proponowałbym treningi wśród tych, co już nie grają bądź grają, aby wypełnić tą lukę czasową, kiedy już się nie gra w turze.

Tworzenie jakiś rankingów "pogrupowych" jest według mnie przekombinowaniem.

Według mnie Jego Ekscelencji Czuguł-Chanowi chodzi przede wszystkim o rozgrywki na punkty uwidaczniane w tabeli. Może następnym razem wprowadzimy rozgrywki w systemie szwajcarskim, aby każdy miał możliwość zagrania z każdym, co ustanowi rozgrywki w sferze punktowej tj. za zwycięstwo 1pkt., za przegraną 0pkt. Remisów w snookerze nie ma, więc 0,5pkt byśmy nie przyznawali.

System szwajcarski jest o tyle dobry, bo daje większe poczucie rywalizacji i większą radość domniemanemu zwycięzcy, że był w stanie zagrać ze wszystkimi i potyczki ze wszystkimi przeciwnikami, które odbył dały mu zwycięstwo. W moim przekonaniu system szwajcarski jest znacznie uczciwszy od europejskiego, bo w europejskim wystarczy wygrać grupę tj. pokonać max 3 osoby, aby znaleźć się w ćwierćfinale, a w systemie szwajcarskim jeżeli mamy 4 grupy to każdy uczestnik musi rozegrać aż 13 meczów, a potem wyłania się tych najlepszych i toczą się rozgrywki o miejsca na podium i poza nim.

Moim zdaniem to jest najlepsze rozwiązanie dla sfery snookera, jeżeli jest aż tylu chętnych. :) Mi to nawet na rękę. :)

System europejski jest i tak oparty na jakimś losie, czyli to wszystko, co uwielbiają Ci przeklęci demokraci...A w szwajcarskim przynajmniej weryfikuje się ten los i się jest pewnym przynajmniej, że dany delikwent/delikwentka jest na tyle dobra/-y, aby sprawdzić swoje umiejętności ze wszystkimi uczestnikami turnieju... Na podstawie systemu szwajcarskiego generowało się przecież mistrzów szachowych.

Sądzę, że każdy uczestnik wówczas by się czuł spełniony, bo tak to musi zagrać tylko 3 mecze, aby się przekonać, czy jest się wystarczająco dobrym, czy też nie, a jestem przekonany, że przedstawiciele grupy A wygrali by z niektórymi przedstawicielami grupy B, C i D, co dałoby im znacznie więcej punktów. :)

Ale pomysł zostawiam organizatorowi do rozważenia. :)
Permalink
Acondicionado Cerebro
Tfu...15 meczów. :p
Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.