Park Stołeczny, Guedes de Lima, 13.11.2011 r. o 01:03
Wracamy tam, gdzie Nasze miejsce

szu_723.png
[size=150%]Artykuł Przeglądu Politycznego z numeru 114[/size]

Dokładnie 09 listopada 2011 roku w Grodzisku Sejm Księstwa Sarmacji jednomyślnie przyjął ustawę o utworzeniu Królestwa Sclavinii w granicach Księstwa Sarmacji.

Dlaczego tak nisko upaść musiała państwowość sclavińska oraz jak wiele musiano wylać pomyj na piękną tradycję sclavińską, by córka wróciła w ramiona swojej matki i gwarantki stabilności - tego zapewne nigdy nie zrozumie naród sclaviński.

Niepodległe Królestwo Sclavinii stworzone w wyniku następstw po rozpadzie Rzeczpospolitej Sclavinii i Trizondalu przez Emila Potockiego miało nawiązać do najpiękniejszych tradycji sclavińskich rozwijanych i pielęgnowanych w czasach istnienia Rzeczpospolitej Sclavińskiej jako „perły w koronie Księstwa Sarmacji”.

Niestety jednak piękne założenia nigdy nie spotkały się z poparciem elit sclavińskich, które nie godziły się z kultem Emila Potockiego oraz autorytarnym charakterem Królestwa Sclavinii. Nie pomogły powroty kilku znanych postaci, m.in. Mustafy Owskiego czy Pedro Cavalairo.

Według wielu postronnych obserwatorów wiele zaczęło się zmieniać podczas urzędowania Konsula Guedesa de Limy, który zaczął zmieniać wizerunek Królestwa Emila Potockiego poprzez ocieplanie stosunków z Królestwem Trizondalu czy chociażby Księstwa Sarmacji, a odcięcie się kompletnie od mikronacji pokroju Królestwa Wurstlandii.

Niestety heroiczna walka podjęta przez ówczesnego Konsula nie przyniosła spodziewanego efektu. Królestwo Sclavinii nie znalazło poparcia wśród wielu dawnych obywateli sclavińskich oraz nie zmieniło podejścia do życia w mikronacji społeczeństwa zapatrzonego jedynie w slogany ideowe głoszone przez ówczesnego Króla Sclavinii, Emila Potockiego.

Rezygnacja Guedesa de Limy z urzędu Konsula spowodowana brakiem wsparcia oraz totalnym zobojętnieniem większości społeczeństwa wobec działań szefa Rządu Królewskiego doprowadziła projekt niepodległej Sclavinii na samo dno - czego końcowym efektem była najczarniejsza w historii państwowości sclavińskiej karta, mianowicie koronacja Heinricha Glassenapa na Króla Sclavinii.

Mikronacja po wcześniejszym odejściu de Limy oraz opuszczeniu Królestwa przez Emila Potockiego spowodowało totalny chaos i tak rozbitej już Sclavinii z której odpływały kolejne osoby, by ostatecznie w ostatnich dniach istnienia tego jakże nieudanego projektu na forum zastać jedynie v-nazwisko Piotra Borgii.

Powyższe wprowadzenie tylko potwierdza jak bardzo ze swojej godności odarty został sclaviński Jednorożec i jak wiele krzywd zostało wyrządzonych tym wszystkim Sclavińczykom, którzy przez lata budowali swoją wirtualną Ojczyznę na przestrzeni ponad czterech lat!

Wszystko zmieniło się wraz z przybyciem Guedesa de Limy na tereny Księstwa Sarmacji. Wracający po raz n-ty ze swojej wirtualnej emerytury dla Ojczyzny ratowania po krótkim wahaniu dał się namówić Sarmatom na podjęcie się próby odbudowy czegokolwiek na kształt Sclavinii w granicach Księstwa.

Dziś, kiedy dzięki wyciągniętej, pomocnej dłoni Sarmatów, na czele z Jego Książęcą Mością Piotrem II Grzegorzem, Sclavinia odżywa, zachęcając do powrotów najznamienitsze postaci sclavińskiej sceny politycznej, na czele z ostatnim prezydentem Rzeczpospolitej, Michałem Augustem Staropodlaskim, czy prezydentem Rzeczpospolitej Sclavinii i Trizondalu, Janem Azariaszem Dmowskim trzeba wierzyć, iż jest to ostatnie już zawirowanie historii i nigdy więcej żadne demokratyczne rządy sclavińskie nie doprowadzą do zapaści państwowości jaka została opisana w pierwszej części tego artykułu.

Potencjał ludzki, zachowane archiwalia z lat 2007-2011, ambicja oraz wsparcie na które Królestwo Sclavinii może liczyć z wielu stron, musi zostać odpowiednio spożytkowane i przełożone na zbudowanie Królestwa Sclavinii równie pięknego jak Rzeczpospolita Sclavińska w przeszłości.
Dotacje
0,00 lt
Nikt jeszcze nie zasponsorował tego artykułu.
Serduszka
0,00 lt
Ten artykuł lubią: Rihanna Aureliuš-Sedrovski.
Komentarze
Ignacy Urban de Ruth
Witamy PP na pokładzie! :D
Odpowiedz Permalink
Teodozjusz Azoramath-Arped
Super! Reaktywacja!

Śliczny artykuł! :*
Odpowiedz Permalink
Karolina Aleksandra
Miło widzieć Was z powrotem w Sarmacji :)
Odpowiedz Permalink
Michał August Staropodlaski
Świetnie! Aż łezka sie w oku kręci, widząc że powraca przegląd. Powodzenia!
Permalink
Piotr II Grzegorz
Artykuł na najwyższym dziennikarskim poziomie. Aż miło się czyta. TO JEST PRASA!
Odpowiedz Permalink
Piotr II Grzegorz
(i proszę zauważyć, że chwalę to mimo użyciu formy postaci, której nienawidzę, zamiast postacie, którą preferuję)
Odpowiedz Permalink
Ignacy Urban de Ruth
Postaci są lepsze :D
Odpowiedz Permalink
Piotr II Grzegorz
@Ignacy: podpadasz :)
Odpowiedz Permalink
Ignacy Urban de Ruth
Dobra Książę!
Obiecuję poprawę :D
Odpowiedz Permalink
Leszek de Ruth
Syneczku, widzę u Ciebie rozwój "niesforności" ostatnimi czasy. Czyżby "trudny wiek" się zaczynał? Do Jego Książęcej Mości bardziej stosownym byłoby zwrócić się "Jak najbardziej, Wasza Książęca Mość", miast "Dobra Książę". Książęco-dworsko-monarchofaszystowski zamordyzm protokolarny ze mnie wyłazi :D
Odpowiedz Permalink
Ignacy Urban de Ruth
Hm.. To jak siedzisz w Kancelarii W Grodzisku to mnie weź czasami :D

A zwrot był zaczerpnięty z AJota :D
Odpowiedz Permalink
Piotr II Grzegorz
Nie chcę być złośliwy, ale ten strip ma prawie 2 lata
odcinek15.jpg
Odpowiedz Permalink
Piotr II Grzegorz
... szkoda, że nie udało nam się wtedy dogadać:(
Odpowiedz Permalink
Ignacy Urban de Ruth
Było, minęło. Dziś mamy Sclavinię bogatszą. Przede wszystkim o doświadczenia. I z tego się radujmy. xD
Odpowiedz Permalink
Helwetyk Romański
Odpowiedz Permalink
Mustafa Owski
114 numer. Całkiem przyzwoicie :D Teraz jeszcze ja muszę dołączyć do PP i wydać co nieco a wtedy Sclavińska prasa będzie w komplecie :D
Odpowiedz Permalink
Jan de K.
Sclavinia przeszła już swoje. Czas buntu i rozłąki, aby zrozumieć, że był to błąd. No cóż oby historia nie musiała się powtarzać znowu...
Permalink
Guedes de Lima
Ówczesne władze były przekonane, że Rzeczpospolita Sclavinii i Trizondalu będzie trwać wiecznie. Wielonarodowościowe państwo nie mogło przetrwać.
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.