Gazeta Teutońska, Martes von Padors, 17.04.2015 r. o 10:27
[TLGK] Gwardia się szkoli...

Mgła pojawiła się niespodziewanie...
Szczelnie ukryła Gwardzistów przed okiem przeciwników. Teraz mogli bez trudu zmylić zwiadowców i uciec przed pogonią. Poza tym kto by ich szukał na środku rwącej rzeki.

Płynęli już drugą dobę; w dzień i w nocy. Bez przybijania do brzegu. Łodzie przykryte siatką maskującą ledwo wystawały z wody. Na pokładzie ledwo mieściło się pięć osób z plecakami. Nie ogoleni i w mocno sfatygowanych mundurach przypominali raczej grupę partyzantów niż żołnierzy Gwardii.


foto-011-big.jpg


Nad ranem dowódca ogłosił zmianę przy wiosłach; każdemu wręczył też po kubku bulionu zagrzanego na maszynce na suche paliwo. Gwardziści łapczywie połykali gorący posiłek; boleśnie parząc gardła.
Pomimo iż była wiosna było niemiłosiernie zimno. Potęgowała je wszechobecna wilgoć ciągnąca od wody.
Poza tym wszyscy mieli przemoczone obuwie.Również mundury po porannej ulewie ledwo co podeschły. Zapasową odzież oszczędzali na czarną godzinę; która chyba jeszcze nie nadeszła. Całe wyposażenie biwakowe; karimaty i śpiwory nie były na razie używane.


Zatokę przecięli w poprzek; kierując się wprost na półwysep. Mięli dużo szczęścia; gładka tafla wody przypominała jezioro. Żadnej fali ani nawet odrobiny wiatru. Wiosłowali jak oszalali; by się rozgrzać i jak najszybciej postawić nogę na stałym; suchym lądzie. Drzewca ostrzegawczo trzeszczały przy wbijaniu ich w wodę. Strach pomyśleć gdyby; któreś pękło. Jednak najgorsze było już za nimi czyli przedzieranie się przez zarośnięte zakola. Wtedy w ruch szły saperki i maczety jak podczas wędrówki przez dżunglę. Gdy zaś drogę zagrodziło drzewo sięgali po siekierę. W takiej sytuacji przymusowa kąpiel była nieunikniona.

foto-013-big.jpg


Po dotarciu do brzegu szybko niczym duchy zniknęli w szuwarach.

Tak wyglądały wtorkowe ćwiczenia na poligonie naszych Gwardzistów stale doskonalących swoje umiejętności.
Dotacje
1 000,00 lt
Dotychczasowi donatorzy: Vladimir ik Lihtenštán, Gotfryd Slavik de Ruth.
Serduszka
5 735,00 lt
Ten artykuł lubią: Mateusz Wilhelm, Vladimir ik Lihtenštán, Julian Fer at Atera, Laurẽt Gedeon I, Daniel January von Tauer-Krak, Antoni Rudnicki, Daniel Maksymilian von Schwarz-Saryoni, Gotfryd Slavik de Ruth, Marek von Thorn-Chojnacki.
Komentarze
Julian Fer at Atera
Szkolenie to podstawa, bo im więcej potu na ćwiczeniach tym mniej... i tu wersje są dwie. wszyscy zapewne znają :) Życzę dalszych sukcesów w szkoleniu.
Odpowiedz Permalink
Laurẽt Gedeon I
fajne. Czekam na ciąg dalszy :)
Odpowiedz Permalink
Gotfryd Slavik de Ruth
Ćwiczenia i ćwiczenia to podstawa dzisiejszego szkolenia.
Permalink
Marek von Thorn-Chojnacki
Super to wyszło.
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.