Park Stołeczny, Daniel Chojnacki, 27.05.2015 r. o 10:37
Słoniki: Towarzyskie zwycięstwo przed startem ligi

YK Słoniki Sodomia odniosły kolejny triumf przed początkiem sezonu. Zwycięską passę Słoniki utrzymały ogrywając na własnym stadionie Synów Wandy 3:1 po golach Frosta, Henryssona i Ochotoareny. Zawodnicy nie kryją optymizmu.

Starcie z drużyną trenera Michaelusa nie mogło należeć do najłatwiejszych. Słoniki po spadku do Średniej Ligi, ponownie wchodząc do czołówki sarmackiego futbolu, koniecznie potrzebowały wysokiej wygranej. Tylko dwa, pewne zwycięstwa mogą zapewnić piłkarzom psychiczny komfort i przekonanie, że są w stanie rywalizować z najlepszymi.

Wynik otworzył w 5 minucie Abby Frost po asyscie Teddy'ego Anbackena. Po długim podaniu G. Widella na skrzydło popędził Anbacken, który z łatwością wyprzedził wysuniętych obrońców i podał piłkę po ziemi do Frosta. Ten, dostawiając tylko nogę, nie dał bramkarzowi najmniejszych szans, kierując futbolówkę w prawy dolny róg bramki. Do ataku rzucili się Synowie Wandy, którzy rozjuszeni po szybkiej utracie prowadzenia oddali parę silnych strzałów z daleka, zmuszając bramkarza gospodarzy do spektakularnych interwencji. Po 3 z kolei rzucie rożnym, wykonawca stałego fragmentu gry, Marcelino Armenta, perfekcyjnie wrzucił piłkę na bliski słupek, gdzie doskonale ustawiony Adrian Turner wpakował piłkę główką w przeciwległy róg bramki.

Po wyrównującej bramce dla gości gra nieco zwolniła, aby - już po zmianie stron - w 66 minucie gola dla gospodarzy strzelił główką Gert Henrysson. Parę minut później bramkę na wagę zwycięstwa zdobył Jerico Ochotoarena, ustalając wynik na 3:1. Pomimo zdecydowanego zwycięstwa gospodarzy, gra była w miarę wyrównana. Słoniki nie popisały się też skutecznością strzałów, co powinno stanowić sygnał dla trenera.

n553CjXl.jpg
Trener Michaelus nie był zadowolony po utracie drugiej bramki

Zagraliśmy nieźle. Myślę, że jesteśmy gotowi na pierwsze starcie w sarmackiej Ekstraklasie. Poziom będzie horrendalnie wysoki, ale jesteśmy dobrze przygotowani i zmotywowani do zwycięstwa. Mecze przygotowujące do pierwszej kolejki pokazały nam, że możemy wygrywać z każdym. 4:0 z Czarnolesianami i 3:1 z drużyną Michaelusa to znak, że rywale muszą się z nami liczyć - nie krył optymizmu na konferencji pomeczowej strzelca pierwszej bramki dla Słoników, Abbe Frost.

Już w sobotę Słoniki na Arenie Namiętności podejmą FKK Rantiochskie Krasnoludy w pierwszej kolejce SLP Ekstraklasy.
Serduszka
4 174,00 lt
Ten artykuł lubią: Persywald Moncki, Daniel Maksymilian von Schwarz-Saryoni, Zbyszko Gustolúpulo, Henryk Leszczyński, Ignacy Urban de Ruth, Adunaphel Kovall, Daniel January von Tauer-Krak.
Komentarze
Henryk Leszczyński
nie takie sparingi wygrywaliśmy, a potem był klops. ale trzymam kciuki, szacunek zwłaszcza za utrzymanie marki. hrabiom to się nie udało.
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.