Gazeta Teutońska, Martes von Padors, 26.06.2015 r. o 09:18
[TLGK] Pech Szpiega czyli...

.....Z opowieści Wachmistrza Wąsika

depositphotos_8032975-Cartoon-soldier-isolated-on-white.jpg

"Czy masz ostatnie życzenie?"-major Teutoński zwrócił się do człowieka w lichym; czarnym garniturze.
"Mam Panie majorze. Zanim mnie rozstrzelacie chciałbym po raz ostatni zagrać na moich skrzypcach". Człowiek w mundurze skinął głową; uchylił judasza w stalowych drzwiach i zawołał strażnika.
"Przynieś z biura skrzypce pana Fernanda" polecił i znów zwrócił się do więźnia; "Spotkał cię prawdziwy zaszczyt. Odnowisz tradycję. Będziesz pierwszym; który zostanie stracony w tej twierdzy po kilkuset latach przerwy". Młody Człowiek uśmiechnął się blado; a major kontynuował..."Nie było Ci lepiej pozostać uczciwym człowiekiem a nie szpiegiem".

Młodzieniec tylko odburknął pod nosem; "Moja żona i dziecko będą cierpieć; ale nie żałuję że szpiegowałem dla ojczyzny".
" To ojczyzna posłała Cię na śmierć"- pokręcił głową ze smutnym uśmiechem major Teutoński.
"Nie; posłała mnie tu; bym zdobywał informacje".
"Owszem; ale tak fatalnie Cię przeszkolono; że po prostu musiałeś wpaść" żachnął się major. -"nie widzisz tego"?
"Nie"- nachmurzył się więzień.
Oficer pochylił się ku niemu i zniżając głos rzekł;

prizon.jpg

" Umrzesz o świcie; więc ne zależy mi już na tajemnicy drogi Fernando. Byłeś szkolony w ośrodku szpiegowskim w Widajnie; którego szefem jest pułkownik Flores. Wiemy; że tak jest. Wysłano cię tu z paszportem podpisanym jego ręką od razu to rozpoznaliśmy. Skierował cię do hotelu Strand; gdzie posyła wszystkich swoich agentów. Wyposażył cię w legendę; według której miałeś handlować serem; bananami i kartoflami; ale ty zupełnie się na tym nie znasz ".

Szpieg ze wstydem pochylił głowę; "Starałem się przysyłać mu jak najlepsze raporty".-mruknął.
" Tak; pisałeś;że nasza obrona przeciwlotnicza przeczesuje niebo od 20 do 23.30 jeśli na niebie nie pojawią się samoloty".-dodał major z kpiącym uśmiechem.
"Wiedzieliście co im przekazuję?".
" Oczywiście; wysyłałeś zakodowane meldunki nauczycielowi mieszkającemu w Złotym Rogu. Ten nauczyciel jest Teutońskim agentem; ty zaś Fernando jesteś kompletnym amatorem. Rozstrzelamy cię...; ale to twoi przełożeni skazali cię na śmierć".

Zapukano do drzwi i strażnik podał majorowi skrzypce. Ten przekazał je Fernandowi.

skrzypce-8-.jpg


Przez następne trzy godziny; słodkie; smutne tony krążyły wśród wiekowych murów. Powoli nocne niebo za kratami zaczęło jaśnieć i na korytarzu rozległy się ciężkie kroki. Więzień grał ostatnią melodię;smyczek zaczął chwiejnie sunąć po strunach gubiąc nuty.
"Ładna melodia" powiedział major.
"opowiada o klaunie ze złamanym sercem; może to właśnie ja nim jestem " odparł skrzypek. Uniósł skrzypce do ust i ucałował.
"jestem gotów". powiedział. Był to jeden z 1200-stu szpiegów schwytanych
przez naszych Gwardzistów.
Dotacje
500,00 lt
Dotychczasowi donatorzy: Daniel Maksymilian von Schwarz-Saryoni.
Serduszka
4 814,00 lt
Ten artykuł lubią: Adunaphel Kovall, Roland Heach-Romański, Zoara Schlesinger-Asketil, Yennefer von Witcher, Laurẽt Gedeon I, Aleksander Damian von Thorn-Chojnacki, Krzysztof St. M. Kwazi, Daniel Maksymilian von Schwarz-Saryoni, Daniel January von Tauer-Krak, Marek von Thorn-Chojnacki, Jack von Horn.
Komentarze
Mateusz Wilhelm
niezłe
Odpowiedz Permalink
Laurẽt Gedeon I
Ciekawe czy szpiegował z Pedro. Ten cały czas się wymyka :)
Odpowiedz Permalink
Daniel Maksymilian von Schwarz-Saryoni
Dotacja za ciekawą opowieść, serduszko za skrzypce :)
Odpowiedz Permalink
Marek von Thorn-Chojnacki
Fajne tylko skąd skoro miał handlować kartoflami, serem, itp.Skąd miał skrzypki?
Może to tez rezultat, ze nie czytałem wcześniejszych czaści.
Odpowiedz Permalink
Gotfryd Slavik de Ruth
Fajnie i przyjemnie się czyta. Jest intryga a to potrafi przyciągną uwagę.
Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.