Z wrogiem pod jednym dachem, czyli kto jest z nami, a kto przeciwko nam
Seria wydawnicza: Neuteutonischer Beobachter

G7EnvNcR.png



W
ostatnich dniach teutońskimi salonami, placami i podwórkami wstrząsają żywiołowe dyskusje, których motywem przewodnim są wrogowie Narodu. Temat ten wywołał zasłużony teutończyk Wojciech Hergemon, powracający do v-życia po dłuższej przerwie.
Wojciech Hergemon
Zadam pytanie, które potencjalnie naraża mnie na jednostronny bilet w wiadomym kierunku [...] Czy mamy narracyjnie jakiegokolwiek "wroga"? [...] Kiedyś mieliśmy centralę i gellonię, a teraz?

Pytanie, które zadał Wojciech Hergemon wywołało lawinę komentarzy, które spotkały się z dwojakim odbiorem zarówno w Teutonii, jak i innych prowincjach Księstwa Sarmacji. Oliwy do ognia dolało opublikowanie artykułów dotyczących domniemanych wrogów Narodu teutońskiego.
Pierwszy z nich, autorstwa Vladimira Diuka Ivanovitsš ik Lihtenštána, ukazał się w Gazecie Teutońskiej pod tytułem "Odwieczni wrogowie Teutonii – kim są, jak się przed nimi ustrzec?" i cechował się humorystycznym podejściem do tematu. Jako wrogów Teutonii wskazywał Gellończyków, Zamurzaków (Baridajczyków), Piotra Mikołaja oraz Markóza. Publikacja została zasercowana nawet przez niektórych z wspomnianych wcześniej Zamurzaków.

Kolejny artykuł traktujący o wrogach Teutonii, autorstwa Wojciecha Hergemona, ukazał się w Ostatnim Bastionie Teutonizmu, opatrzony tytułem "O Gellonie słów kilka". Ta publikacja ukazywała mieszkańców Koronnej Prowincji, jako osoby przebiegłe, chciwe i lubieżne, których styl życia bazuje na niskich instynktach. Autor zaznaczył jednak, że artykuł ma charakter narracyjny, a jego celem nie jest lżenie Gellończyków, ale obudzenie w nich lokalnego patriotyzmu motywującego do działania na rzecz prowincji.

7v62E1sH.jpg
Teutończycy ustalają listę wrogów Narodu

Jak te publikacje zostały odebrane w Królestwie Teutonii? Na forum prowincji rozgorzała dyskusja, w którą włączył się sam JKW Andrzej Fryderyk. Monarcha zainicjował temat Baridas – szansa do współpracy, czy wróg?. W swoich komentarzach wskazywał na korzyści płynące z zatarcia podziałów na linii Teutonia-Baridas i rozpoczęcia obustronnej współpracy.
We wspomnianym wątku natychmiast pojawiły się głosy ZA i PRZECIW. Sceptycznie do kwestii współpracy z Zamurzem podeszli Wojciech Hergemon oraz Vladimir Ivanovitsš. Ten ostatni stwierdził, że "w Królestwie nie ma już miejsca na stary teutoznim", jednak zapowiedział, że jeżeli wolą Narodu teutońskiego jest zakończenie konfliktu z Baridajczykami, to nie zamierza w tym przeszkadzać. Na dowód dobrej woli wystąpił do Prefektury o ukrycie jednego ze swoich prześmiewczych artykułów.
Z kolei Wojciech Hergemon wskazywał, że współpraca z Baridasem może być rozważana tylko jeśli przyniesie korzyści obu stronom, a nie pozostanie jedynie pustym sloganem.
Za współpracą optowała Irmina wicehrabina de Vellior y Thorn, rodowita Teutonka, zamieszkująca obecnie Baridas. W wątku "Wspólny wróg" wicehrabina zaapelowała o pojednanie, wskazując na związki łączące ją z obiema prowincjami.
Irmina v-hr de Vellior y Thorn
Ja chcę tylko przypomnieć, że ja posiadam dwa obywatelstwa więc chyba nie jestem zdrajczynią narodu. [...] Chcemy aby w końcu nastał pokój.

Do rozmowy włączył się również JKM Tomasz Ivo Hugo. Książę Sarmacji wyraził pogląd, że w obecnych czasach spory pomiędzy prowincjami są przeżytkiem, ponieważ nowi mieszkańcy nie rozumieją ich genezy, a starzy stracili zapał do podtrzymywania wrogości. Swój wywód JKM zwieńczył stwierdzeniem, że "współpraca lepsza jest po coś, a nie przeciwko czemuś."
Dyskusję zakończył komentarz Daniela bnt von Schwarz-Saryoni, który wypowiedział się za rozważeniem współpracy przy jedoczesnym utrzymaniu rywalizacji, pod warunkiem, że nie przekształci się ona we wrogość.
Daniel Maksymilian bnt von Schwarz-Saryoni
Zdrowa rywalizacja może motywować, ale nie wyobrażam sobie, żebyśmy mieli żyć pod jednym, sarmackim dachem jako zaciekli wrogowie.

Obecnie równocześnie z debatą trwa ankieta, rozpoczęta przez JKW Andrzeja Fryderyka, mająca przynieść odpowiedź na pytanie czy Teutonia powinna dążyć do nawiązania współpracy z Baridasem. Jej wynik może zakończyć trwający od dłuższego czasu konflikt teutońsko-baridajski lub podsycić go na nowo.
Bieżący wynik sondy wskazuje jednak na to, że Naród teutoński jest znużony pogłębianiem antagonizmów i chciałby nadać relacjom z innymi prowincjami nowego wymiaru.
Dotacje
0,00 lt
Nikt jeszcze nie zasponsorował tego artykułu.
Serduszka
7 709,00 lt
Ten artykuł lubią: Yennefer von Witcher, Wojciech Hergemon, Vladimir ik Lihtenštán, Markus Arped, Michał Pséftis, Andrzej Fryderyk, Vanderlei Bouboulina-à-la-Triste, Adam Jerzy Piastowski.
Komentarze
Wojciech Hergemon
Serce za ilustrację.
Odpowiedz Permalink
Laurẽt Gedeon I
Czy to aby nie Slipyjów?
Odpowiedz Permalink
Cudzoziemiec
Kochani, ja wiele rozumiem, serio. Teutoński nacjonalizm także. Ale jako Polak i świadomy obywatel Europy, znający historię i jej reperkusje, mam problem z nazwą tej rubryki...

Dlaczego? Neuteutonischer Beobachter - czyli Nowoteutoński Obserwator, to, kolejne już, jawne nawiązanie do niechlubnej historii Republiki Weimarskiej i III Rzeszy. Zatem krótka lekcja historii.

Völkischer Beobachter („ludowy obserwator”) – gazeta niemiecka, od 1920 r. organ prasowy NSDAP. Pismo powstało w 1901 jako lokalny tygodnik w Monachium i początkowo nosiło tytuł Münchner Beobachter („monachijski obserwator”). W czerwcu 1918 r., po śmierci dotychczasowego właściciela – Franza Ehera, wdowa po nim sprzedała pismo za 5 tysięcy marek Rudolfowi von Sebottendorf i tygodnik przeszedł na własność Towarzystwa Thule. W sierpniu 1919 pismo zostało przemianowane na Völkischer Beobachter. Od 1920 r. tygodnik związany był z ruchem narodowosocjalistycznym, a w 1921 r. Adolf Hitler formalnie stał się jego właścicielem, płacąc za tytuł 100 tys. marek. Od sierpnia 1921 redaktorem naczelnym był Dietrich Eckart. Jako organ NSDAP pismo nosiło podtytuł Organ bojowy narodowosocjalistycznego Ruchu Wielkich Niemiec (niem. Kampforgan der nationalsozialistischen Bewegung Großdeutschlands).

Völkischer Beobachter początkowo miał charakter tygodnika, a od 8 lutego 1923 ukazywał się codziennie. Po puczu monachijskim )8-9.11.1923) przestało się ukazywać; wznowienie tytułu nastąpiło po wyjściu Hitlera na wolność (20.12.1924). Völkischer Beobachter stał się symbolem narodowosocjalistycznej propagandy. Druk gazety trwał do końca kwietnia 1945 r., ostatni numer nosił datę 30 kwietnia (data śmierci Adolfa Hitlera). Od lipca 1926 NSDAP wydawała także Illustrierter Beobachter, w którym Hitler w latach 1928-1930 pisał regularnie w rubryce Polityka tygodnia.

Nakład VB:
ok. 1921 – 8 tys. egzemplarzy
1923 – 25 tys. egzemplarzy
1931 – 120 tys. egzemplarzy
1944 – 1700 tys. egzemplarzy

Dietrich Eckart (23 marca 1868 – 26 grudnia 1923) - niemiecki dziennikarz, pisarz i polityk, jeden z głównych przywódców NSDAP w jej wczesnym okresie, uczestnik puczu monachijskiego, członek Towarzystwa Thule.

Rudolf von Sebottendorf (9 listopada 1875 - 9 maja 1945), przewodniczący Towarzystwa Thule. Naprawdę nazywał się Adam Alfred Rudolf Glauer, tytuł barona przyjął bezpodstawnie. W dniu ogłoszenia kapitulacji przez III Rzeszę popełnił samobójstwo rzucając się do Bosforu.

Towarzystwo Thule (Thule-Gesellschaft) – tajna organizacja rasistowska i okultystyczna, która powstała w Monachium w końcowej fazie I wojny światowej. Towarzystwo powstało na przełomie 1917 i 1918 roku z volkistowskiej grupy Germanenorden i założone zostało przez Rudolfa von Sebottendorfa w Monachium, któremu już podczas I wojny światowej Związek Wszechniemiecki służył jako znaczące centrum nacjonalistycznej agitacji. Do jego członków zaliczali się urzędnicy, prawnicy, profesorowie uniwersyteccy, policjanci, arystokraci, lekarze, naukowcy oraz bogaci kupcy. Na zewnątrz organizacja ta widniała jako „Grupa badawcza nad starożytnościami germańskimi”, będąc w rzeczywistości zamaskowaną bawarską organizacją Zakonu Niemieckiego, który był zorganizowany na wzór loży masońskiej. Towarzystwo Thule można określić jako konspiracyjne, tajne stowarzyszenie o orientacji rasistowskiej, a w szczególności antysemickiej, przesycone ideologią okultystyczną. Poprzez werbunek możliwie najbardziej wpływowych członków, towarzystwo to miało uzyskać polityczne wpływy i działać na rzecz rasistowskiej, tudzież antysemickiej propagandy. W okresie największej świetności Towarzystwo Thule liczyło przypuszczalnie tylko kilkuset członków.

Rasistowska ideologia Towarzystwa Thule była silnie inspirowana ariozofią Guido von Lista (członka Zakonu Niemieckiego). Na tej podstawie również Alfred Rosenberg (członek Towarzystwa Thule i późniejszy ideolog partyjny NSDAP) napisał książkę Mythus des Zwanzigsten Jahrhunderts (Mit dwudziestego stulecia). Godłem Thule-Gesellschaft była swastyka otoczona koroną promieni, leżąca za nagim mieczem. Niektórzy antysemici byli przekonani, że potężny wpływ Żydów w niemieckim życiu publicznym można było zrozumieć tylko jako skutek rozległej i tajnej konspiracji żydowskiej. Zakładano, że taką konspirację mogła najlepiej zwalczać podobna organizacja antysemicka.

1oKLl3i0.jpg

Jednym z twórców i działaczy Thule był Anton Drexler, który, jak się przypuszcza, wciągnał Hitlera (wówczas rozczarowanego kaprala) do DAP, a następnie namówił już lidera wzrastającej partii do użycia swastyki jako symbolu NSDAP. Sam Hitler był członkiem Towarzystwa Thule i korzystał ze wsparcia i hojności członków tej organizacji.
Odpowiedz Permalink
Cudzoziemiec
Volkizm - niemiecka ideologia o charakterze neoromantycznym, irracjonalnym i rasistowskim, skłaniającym się do panteistycznej, neopogańskiej mistyki "krwi i ziemi" (Blut und Boden), wyrastająca z protestanckiej idei predestynacji. W nacjonalizmie i rasizmie niemieckim od czasów Fichtego (1762-1814) i G. W. F. Hegla ta protestancka teza została przekształcona w doktrynę o istnieniu narodów predestynowanych (Urvolk - "pranaród" Fichtego); Volksgeist - "duch narodu" Hegla - patrz Heglizm), która, po zlaicyzowaniu tej doktryny w epoce pozytywizmu, przekształciła się w pseudonaukowy dyskurs o istnieniu wyższych i niższych ras ludzkich.

Ariozofia – rasistowska i okultystyczna doktryna stworzona wewnątrz Ruchu Ludowego w Niemczech przez Guido von Lista i przedstawiona przez Jörga Lanza von Liebenfelsa. Opowiada się za dominacją rasy aryjskiej i głosi jej panowanie nad światem. Powstała z połączenia teozofii i wiary w rasę Ariów.

Teozofia (gr. theos:bóg i sophia:mądrość) – światopogląd religijno-filozoficzny głoszący możliwość uzyskania bezpośredniego kontaktu człowieka ze światem nadprzyrodzonym i i poznania jego tajemnic przede wszystkim przez mistyczne objawienie, w węższym znaczeniu jeden z przejawów tendencji połączenia różnych religii (synkretyzm) głoszony przez Towarzystwo Teozoficzne, założone w 1875 roku przez Helenę Bławatską.

Pozdro dla kumatych.
Odpowiedz Permalink
Cudzoziemiec
Ja serio wiele rozumiem. SERIO. Jestem zwolennikiem oddemonizowania swastyki i w ogóle. Ale nie można dziś sięgać do nazw i symboliki użytej w niecnych celach bez uwzględnienia kontekstu! Miejcie litość.

Aż dziwne, że nie nazwaliście tej rubryki "Ostara"...
Odpowiedz Permalink
Cudzoziemiec
Kontekst "wróg", "kto przeciwko nam", itp... i zestawienie tego z "beobachterem" i wcześniej "jednym narodem..." budzi uzasadnione obawy. Nawet jeśli to tylko zabawa!
Odpowiedz Permalink
Daniel Maksymilian von Schwarz-Saryoni
Myślę, że trochę za daleko poszedłeś w poszukiwaniu analogii. Nazwa ma następującą genezę:

1) Neuteutonischer (Nowoteutoński) - ponieważ ma siedzibę w Złotym Grodzie, w Nowej Teutonii i jest serią wydawniczą związaną z tą właśnie Rejencją

2) Beobachter (Obserwator) - osobiste nawiązanie do gazety, którą kiedyś prowadziłem w Mikrosławii - Obserwatora Morińskiego

3) Nazwa jest po niemiecku, bo nasza prowincja ma oczywiste powiązania z kulturą niemiecką

4) Nie znałem tej gazety o której pisałeś, więc nie mogę do niej nawiązywać, a jeśli będziemy tak podchodzić do tematu to powinniśmy zakazać poruszania się VW Beetle, bo przecież powstał z inicjatywy Hitlera
Odpowiedz Permalink
Daniel Maksymilian von Schwarz-Saryoni
I NTB nie jest serią wydawniczą o wydźwięku nacjonalistycznym, tylko dodatkiem informacyjnym, poruszającym sprawy polityczne, obyczajowe i kulturalne.
Odpowiedz Permalink
Cudzoziemiec
Kontekst "wróg", "kto przeciwko nam", "jeden naród..." - wiesz Daniel, ja nie piszę bezpośrednio do Ciebie. Dla mnie to po prostu ciąg podobnych sytuacji. Nie deprecjonuję Twojej pracy, niemniej reaguję na flagi alarmowe, które mi się podnoszą w pewnych sytuacjach.

A słowa do VW Beetle to sprowadzenie ad absurdum :)
Odpowiedz Permalink
Susanne Delfina Kierkeller
Mi też skojarzyło się z Voelkischer Beobachter, ale myślę, że nie można doszukiwać się tutaj specjalnych nawiązań... W końcu nazwanie gazety "Obserwatorem" nie jest wyjątkowo oryginalnym zabiegiem, sam RCA publikuje w Obserwatorze Sarmackim, a gdyby był powiązany z kulturą germańską, to nazywałoby się to Sarmatische Beobachter (whatever).
Odpowiedz Permalink
Daniel Maksymilian von Schwarz-Saryoni
Niekoniecznie. Zarówno VB, jak i VW Beetle to dzieła pana z wąsem :)

A seria nazywa się jak się nazywa. Może podobieństwo jest nieco kłopotliwe, ale niezamierzone. Z resztą masz w Sarmacji już zdecydowanie bardziej zamierzone nawiązania do III Rzeszy (vide Waffen OK). To już jest dopuszczalne?
Odpowiedz Permalink
Cudzoziemiec
Toteż nie chodzi mi o samą (przetłumaczalną) nazwę, a o kontekst.
Odpowiedz Permalink
Cudzoziemiec
Nie, Waffen OK budzi mój sprzeciw od dnia, kiedy ujrzałem tę nazwę w systemie. Tak samo jak jawne sclavińskie nawiązanie herbowe do falangi. I to są główne powody odrzucania tego samorządu przeze mnie.
Odpowiedz Permalink
Daniel Maksymilian von Schwarz-Saryoni
No cóż, nie mogę mieć do Ciebie pretensji za takie,a nie inne skojarzenia. Następny artykuł nie będzie już traktował o wrogach i narodzie, więc może podobne skojarzenie już się nie pojawi :)
Odpowiedz Permalink
Daniel Maksymilian von Schwarz-Saryoni
Ewentualnie w trosce o czytelnika zmienię nazwę w banerze na polską.
Odpowiedz Permalink
Cudzoziemiec
Pierwsze wrażenie robi się tylko raz ;)

Działaj! Ja nie neguję Twojej pracy, jeśli poczułeś się zaatakowany to sorry. Starałem się małym historycznym wywodem (na temat Thule i okultyzmu w III Rzeszy miałem pisac magisterke ;P) pokazac, ze to nie jest takie rózowe tło :) Że skąd inąd, szczególnie w tresciach nacjonalistycznych, musimy pilnowac kontekstu.
Odpowiedz Permalink
Vladimir ik Lihtenštán
Wiesz RCA, że w języku niemieckim są takie słowa i ich się używa jak Beobachter, Fueher (Geschäftsfueher), Volk,völkisch, Schirmfrauschaft i wiele innych, które mogą konkurować do czasów Hitlera. Mimo to są w użyciu.
Odpowiedz Permalink
Cudzoziemiec
Vladimir, doczytaj całą rozmowę. Ja nie neguję tłumaczeń. Neguję kontekst.
Odpowiedz Permalink
Cudzoziemiec
Wiesz, ja może jestem zboczony ;) Miałem pisać magisterkę pt. "Okultystyczna podbudowa ideologii narodowego socjalizmu" ;) wiec dla mnie MB, VB, Thule itp. nawiązania automatycznie stawiają przed oczami Monachium 1923 roku ;)

Nie chciałem urazić autora.
Odpowiedz Permalink
Vladimir ik Lihtenštán
Obrażasz Teutonię, twierdząc, że jesteśmy jakąś kalką III Rzeszy.
Odpowiedz Permalink
Cudzoziemiec
Okej.

Lecz się.
Odpowiedz Permalink
Vladimir ik Lihtenštán
To ty się lecz, tropicielu nazistów w Sarmacji.
Odpowiedz Permalink
Wojciech Hergemon
Nie śpi.
Odpowiedz Permalink
Susanne Delfina Kierkeller
RCA chyba nigdy nie określił Teutonii jako kalki III Rzeszy, jedynie zwraca uwagę na swoje odczucia odnośnie figur retorycznych i stylistycznych stosowanych przez niektórych (Teutończyków czy Sclavińczyków).
Odpowiedz Permalink
Michał Pséftis
1) Thule i jego historia są intrygujące i inspirujące,
2) W KS mamy już - w Sclavinii - inne podobne nawiązania, takie jak Waffen-OK, Kwiatanga i nasza flaga,
3) Motyw Ostatecznej Krucjaty zrodził się w oparciu o Emilowy Klonofaszyzm.

Po co się pruć o narrację? Pamiętam, jak na Baridajskim IRCu był jakiś mild-nazi quote w topicu i od razu pojawiło się kilka kijów u nasady kręgosłupa. Takich porównań można sobie szukać na murach i elewacjach w realu. Mikroświat jest na szczęście jako taki wolny i można w nim działać na wybrany przez siebie sposób.
Odpowiedz Permalink
Cudzoziemiec
Więc ja powtórzę, że mi o kontekst idzie... proszę ogarnąć co pisałem.
Odpowiedz Permalink
Michał Pséftis
Ja to zrozumiałem; ale co z tego, że kontekst? Jakie to ma znaczenie dla użycia symboliki, nazewnictwa?
Odpowiedz Permalink
Rihanna Aureliuš-Sedrovski
Może tylko sobie coś uzgodnijmy, ok? Po co próba nawiązania reala do tutejszego wirtuala? Czy już nie można mieć narracji na podstawie tego, że część Teutończyków czuje się lepiej niż Baridajczyk czy Gellończyk? Czy to nie ma służyć tylko szeroko pojętej narracji i zabawie? Przecież POTRAFIMY współpracować ponad tymi niby podziałami.
Odpowiedz Permalink
Cudzoziemiec
Stać nas na więcej,niż proste, tanie,płytkie nawiązania. Stać nas więcej. Musimy się zgodzić, że w tej materii się nie zgodzimy. Róbcie jak chcecie,ja będę protestował. Tyle mogę. Prawda? Protestować i uczulac.
Odpowiedz Permalink
Andrzej Fryderyk
Wrzucanie nazistowskich obrazków przez Roberta uraża moje uczucia i poczucie dobrego smaku.
Odpowiedz Permalink
Cudzoziemiec
To straszne. Gdzie jest prefekt?
Odpowiedz Permalink
Nikki Sexx
Robercie, a twój honor nie oznacza już wierności?
Odpowiedz Permalink
Daniel January von Tauer-Krak
@Kleo zapraszamy do większej aktywności...
Odpowiedz Permalink
Nikki Sexx
I że też się tak nie oburzasz jak ktoś wpisze sobie 'monarchofaszysta' do podpisu mimo że faszyzm też zbrodnicza ideologia xD.
Odpowiedz Permalink
Cudzoziemiec
Znamy się?
Odpowiedz Permalink
Julian Fer at Atera
Cytuję:
I że też się tak nie oburzasz jak ktoś wpisze sobie 'monarchofaszysta' do podpisu mimo że faszyzm też zbrodnicza ideologia xD.
Nowi nie znają jeszcze konotacji, a monarchofaszyzm nie ma nic wspólnego z faszyzmem tylko z uwielbieniem Króla i baridajskiego zanikającego niestety klimatu.

Klikając na rotator głowę bym dał, że to Kozacy ze Slipyjowa, a tu taki zamęt :(
Odpowiedz Permalink
Ivan von Lichtenstein
Dlaczego podpis mówi nieprawdę? Przecież to są Kozacy Slipyjowscy...
Odpowiedz Permalink
Adam Jerzy Piastowski
Słusznie zwróciłeś uwagę Robercie na kontekst wypowiedzi, pomimo że było to kompletnie niezamierzone i przypadkowe porównanie, a użycie tych słów jest tylko splotem niefortunnych zdarzeń, które kiedyś miały miejsce w historii.

Uświadomienie młodego społeczeństwa, zwłaszcza Polskiego jest istotną rolą, którą należy robić. To taki sam przykład jak nagminne nadużywanie nazwy "Polskie obozy" w zachodnich mediach. Czasem jestem w stanie zrozumieć też, że autor kompletnie nie wiedział, że pisze coś nietaktownego. Dlatego należy uświadamiać.

Wierzę również Danielowi, bo bez sprzeciwu zadeklarował chęć poprawy nazwy. I jestem pewny, że skojarzeń nie miał żadnych pisząc ten tekst. Zresztą sam muszę się przyznać, że ich nie miałem i że pojawiły się dopiero po przeczytaniu komentarzy. Sama treść jest dobrym przekazem tego co dzieje się akurat w prowincji.

Robercie zagalopowałeś się jednak wrzucając i zaśmiecając forum takimi obrazkami, są one niesmaczne i kłują oczy. Co innego jest tłumaczeniem faktów historycznych, a co innego wrzucaniem obrazka ze znakiem hitlerowskim. Jest to niepotrzebne i mając na uwadze dobro KS proszę prefekturę o jego usunięcie.

I jeszcze jedno swoją sarkastyczną wypowiedź w tej sprawie w stosunku do Andrzeja Fryderyka mogłeś zachować dla siebie.
Odpowiedz Permalink
Susanne Delfina Kierkeller
Nie bądźmy dziećmi, samo oglądanie symboli nazistowskich w celach poglądowych nikomu nic nie zrobi.
Odpowiedz Permalink
Adam Jerzy Piastowski
Oczywiście, że nie. Ale osoba, która potencjalnie jest zainteresowana KS i planuje się zarejestrować widząc wywalony na pół strony obrazek ze swastyką nie pomyśli sobie najlepiej o KS. Baaa nie od dziś wiadomo, że jesteśmy wzrokowcami, a więc powyższy obrazek wpływa lub wpłynie niekorzystnie na znaczną część osób, które tu przypadkiem zaglądną...

A niech napatoczy się gorący zwolennik przemian ustrojowych, który po jednym obrazku stwierdzi, że uprzejmie doniesie do odpowiednich służb, aby te włączyły stronę KS do grona stron traktujących o potencjalnie niebezpiecznych treściach (ma to jakąś tam swoją nazwę, nie mam czasu teraz szukać). Tylko i wyłącznie o to mi chodzi, a nie o to, że ktoś się mógł poczuć urażony... a w sumie to mógł.
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.