Park Stołeczny, Sorcha Raven, 15.04.2016 r. o 14:17
Nie szukaj, a znajdziesz- część I

K
iedy nasz świat wirtualny był bardziej kolorowy, mapa bardziej zaludniona,a ludzie skorzy do wędrówek, żył człowiek o którym mawiano, że „drzewa się przed nim kłaniają”.
Potrafił on rozmawiać ze zwierzętami i sprowadzać deszcz, a na imię mu było Ronan.
Był on wielkim druidem, znał las jak rzadko kto.

8jGO19Rb.jpg

C
zasami można go było spotkać na miejscowym targu jak kupował produkty do swych mikstur i maści, bo trzeba wam wiedzieć, że był znanym w okolicy i na świecie znachorem.
Potrafił przywołać deszcz w czasie suszy i wielu ludziom przepowiedział przyszłość.
Nie wszyscy jednak byli z tego zadowoleni, nie wszyscy patrzyli na Ronana przychylnym wzrokiem,a już nie wtedy, kiedy okoliczne białogłowy rzucały w jego stronę kokieteryjne spojrzenia,
a trzeba wam wiedzieć, że mimo mocno średniego wieku, był bardzo przystojnym mężczyzną, a i nie stronił od niewiast, wszędzie gdzie się pojawiał witały go z uśmiechem.

VnAB6LN6.gif

P
ewnego mglistego i deszczowego popołudnia, kiedy nie wiadomo czy to dzień, czy noc już była, szedł ze spuszczoną głową w stronę swojej chaty, kiedy nagle usłyszał kobiecy cichy głos dochodzący z oddali:
- Nie widzę, niech mi ktoś pomoże!
Nie wiele myśląc zaczął przeczesywać okoliczne zarośla, aby odszukać właścicielkę nawoływań, a deszcz był coraz bardziej uciążliwy i wiatr zaczął się wzmagać.
W butach chlupało, a tytoń w tylnej kieszeni spodni całkiem zamókł.
Po kilku chwilach dotarł do studni, spojrzał w dół i własnym oczom nie wierzył.

t7sx45v8.jpg

N
a samym dnie pływała piękna dziewczyna, jakby zjawa jakaś, jednak przez chwilę zastanawiał się czy to nie topielica, wszak dawne legendy mówią, że topielica to złowrogi demon, mówiono, że była duszą młodej dziewczyny, która utopiła się z rozpaczy lub ze zgryzoty, bądź została celowo przez kogoś utopiona, a wołaniem o pomoc lub śpiewem wabiły mężczyzn, których następnie topiły.
Dlatego Ronan trochę się obawiał, ale po chwili stwierdził, że taka piękność nie może być topielicą, wyciągnął rękę i powiedział:
- przytrzymam liny, a ty nadobna niewiasto złap się i zaraz cię wydostanę…

cdn.
Dotacje
1 000,00 lt
Dotychczasowi donatorzy: Gotfryd Slavik de Ruth, Błażej Skalewski.
Serduszka
5 127,00 lt
Ten artykuł lubią: Jan Grimknur, Irmina de Ruth y Thorn, Eradl Adrien Marcus Pius da Firenza, Cudzoziemiec, Gotfryd Slavik de Ruth, Błażej Skalewski, Laurẽt Gedeon I, Daniel January von Tauer-Krak.
Komentarze
Jan Grimknur
Czekam na dalszy ciąg, ale coś się z enterami porobiło, w niektórych miejscach takie dziwne po przecinku przeniesienia.
Odpowiedz Permalink
Sorcha Raven
Trochę poprawilam ;)
Odpowiedz Permalink
Irmina de Ruth y Thorn
Uwielbiam twoje powieści siostro:) czekam na dalszy ciąg z niecierpliwością
Odpowiedz Permalink
Eradl Adrien Marcus Pius da Firenza
Zacne :) i podsunęło mi to pewien pomysł.
Odpowiedz Permalink
Heweliusz Popow-Chojnacki
Super, że tak narracja się rozwija - życzę wielkiej weny :)
Odpowiedz Permalink
Gotfryd Slavik de Ruth
Przystojny nieznajomy, baśniowy klimat, tajemnicza niewiast...i tak oto powstaje ciekawe opowiadanie :D
Permalink
Laurẽt Gedeon I
Ciekawy jestem co dalej w tej opowieści się wydarzy :)
Fajny art ;)
Odpowiedz Permalink
Błażej Skalewski
Siostra Sorcha potrafi zbudowac klimat..:)

Tylko co bedzie dalej? Czekam niecierpliwie! :)
Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.