Kowen, Irmina de Ruth y Thorn, 17.04.2016 r. o 15:02
Ogień niech zapłonie w nas - historia, sztuki walki i początki

Witajcie wszyscy magowie i czarownice,
Witajcie Sarmaci i Sarmatki,

Ja czarownica Ognia, chce w tym artykule przedstawić Wam jego historię i moje początki bycia magiem ognia. Co więcej chce Wam przedstawić sztuki walki które wiążą się ze wzniecaniem ognia.

Ogień opanować i go wyzwolić to bardzo trudna sztuka. Nie wszyscy magowie, czarodzieje, wiedźmy potrafią go opanować. Mi jako mistrzyni i magowi ogania zajęło to ponad kilka lat.

Krótka historia:

Ogień to bardzo trudny i nieujarzmiony żywioł. Dlaczego trudny i nieujarzmiony? Gdyż ogień jest sam w sobie żywiołem. Potrzeba naprawdę ciężkich ćwiczeń i lat, aby dojść do poziomu mistrza i nazywać siebie magiem ognia. Kiedy szperałam w archiwach naszego Kowenu, odnalazłam stare księgi, które w pełni traktowały o ogniu samym w sobie. Co więcej dowiedziałam się, że pierwszym magiem ognia był mój praprapraprapraprapradziadek Kory. Według niego:

"Ogień jest żywy: oddycha, rośnie. Bez Maga skała nie spadnie, ale ogień się rozprzestrzeni i zniszczy wszystko na swej drodze, jeśli nie starczy sił, by go powstrzymać".

Na dalszych kartach księgi odkryłam, że tak naprawdę pierwszymi magami ognia były smoki. To ponoć one jako pierwsze nauczyli nas ludzi panować nad tym żywiołem. Siła magii ognia zależy tylko i wyłącznie od Słońca. Jeśli go nie ma, siła magii jest bardzo słaba. Najlepiej z niej korzystać przy wschodzie słońca, ponieważ wtedy się ma możliwość największego panowania nad nim.

Jednakże, aby nauczyć się umiejętności panowania nad ogniem potrzebny jest trening ognia. Nie wszyscy są w stanie ów trening przejść. Potrzeba do tego niezwykłych umiejętności jak i opanowania.

Style walki, które uczone są podczas treningu:

piorun kulisty - jest to podstawowa technika która tworzy małą piłkę pozwalającą do strzelania w przeciwnika. Szybkość tej piłki zależy od koncentracji i skupienia uwagi. Jeśli koncentracja jest mała, piłka będzie latała wolniej. Na tym najbardziej poległam, ponieważ jeden z moich kolegów z akademii ciągle mnie dekoncentrował. Aż wreszcie się skupiłam i w końcu udało mi się przejść przez ten styl

strumień ognia - kolejna technika podstawowa, której uczą się młodzi magowie ognia. Strumień ten powstaje po otwarciu rąk jak i stóp. Jego długość i szerokość zależy od powierzchni po jakiej się idzie. Im większa powierzchnia tym długość strumienia jest większa. Tego można się nauczyć szybciej niż pioruna kulistego.

krąg i łuk ognia - powstaje poprzez obrót ramienia lub wykorzystanie półobrotu. Umożliwia on magom ognia wysyłanie fali ognia złożonych w tak zwany pierścień. Im dłużej go utrzymujemy, tym większa i silniejsza jest jego fala.

tarcza ognia - aby zablokować siły nieprzyjaciela, mag ognia tworzy na swoim ciele tak zwaną tarczę złożoną z ognia. Dzięki temu nieprzyjaciel nie jest w stanie jej przełamać.

Najtrudniejszą sztuką jest wytworzenie wokół siebie ściany ognia. Jest to forma zabezpieczenia przed obcymi wojskami tudzież najeźdźcami. Ale ściana ognia nie tylko służyła do obrony, ale też dzięki temu mag ognia mógł uciec przed nieprzyjacielem.

Moje początki w Akademii Ognia nie były wcale łatwe. Musiałam niezwykle się starać, aby opanować owe sekrety. Moja nauka nad panowaniem nad ogniem trwała kilka lat. Pamiętam jak mój już nieżyjący trener powiedział, że kiedyś będę wielkim i niezniszczalnym magiem. Na początku nie wierzyłam mu. Dopiero teraz powoli zaczynam rozumieć co miał na myśli. Ogień jest ze mną, kiedy go potrzebuje. Potrafię nad nim panować i wykorzystywać go do celów tylko mi znanych. Nie od dziś mam przezwisko : "Gorąca Irmina". To fakt. Kiedy jestem wściekła, potrafię rozpalić wokół siebie żar, który przeradza się w ogień. Wtedy nie warto do mnie podchodzić. Co więcej trzeba pamiętać, że podczas nauki nad panowaniem, człowiek winien być spokojny i opanowany bo inaczej nici z tego.

Tak więc jak sami widzicie sztuka ognia to wielkie wyzwanie. Jeśli je podejmujecie i chcecie panować nad nim jak ja, zapraszam serdecznie w szeregi naszego Kowenu, a dokładnie do żywiołu ognia. Jeśli czujecie się na siłach i jesteście w miarę opanowanymi ludźmi.

Wasza
Mistrzyni Ognia, Gorąca Irmina
Dotacje
0,00 lt
Nikt jeszcze nie zasponsorował tego artykułu.
Serduszka
4 080,00 lt
Ten artykuł lubią: Robert Fryderyk, Błażej Skalewski, Eradl Adrien Marcus Pius da Firenza, Baszar Svensson at Atera, Sorcha Raven, Laurencjusz Ma Hi at Atera, Daniel January von Tauer-Krak, Julian Fer at Atera.
Komentarze
Robert Fryderyk
Dodać justowanie, poprawić literówki, i będzie git majonez. Super, że nasze ferskie czarownice tam prężnie działają.
Odpowiedz Permalink
Irmina de Ruth y Thorn
Dziękuje serdecznie za rady :) Poprawiłam :D
Odpowiedz Permalink
Eradl Adrien Marcus Pius da Firenza
Ogień to żywa istota. Oddycha, trawi i nienawidzi. Zacnie GJ!
Odpowiedz Permalink
Sorcha Raven
Opis pierwsza klasa :D Ogień z Tobą!
Odpowiedz Permalink
Irmina de Ruth y Thorn
Dziękuje siostro :)
Ziemia z Tobą!
Odpowiedz Permalink
Baszar Svensson at Atera
Ogień z każdym który czuje ze jest zdolny do władania taka mocą!
Odpowiedz Permalink
Sucio Vips
Ja i tak jestem za opowiem ze szczyptą prochu strzelniczego ;D
Permalink
Sucio Vips
Ołowiem zamiast opowiem
Permalink
Laurencjusz Ma Hi at Atera
"Gorąca Irmina" idealnie pasuje. Trzymam kciuki ;)
Odpowiedz Permalink
Sorcha Raven
Zaiste Siostro, Twój praprapraprapraprapradziadek Kory byl mądrym człowiekiem :)
Odpowiedz Permalink
Julian Fer at Atera
Ogień to potężny żywioł i trzeba ostrożnie nim władać. Dobrze, że został właściwie poskromiony ;)
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.