Kowen, Sorcha Raven, 22.04.2016 r. o 13:53
Kowen Ferski- historia i teraźniejszość

H
istoria Kowenu, a właściwie czarownic z Feru sięga bardzo dawnych czasów, tak dawnych, że najstarsi kronikarze nie pamiętają.
Do dziś w Ferze stoi Kamienny Krąg, budowla bardzo szczególna dla miejscowych czarownic, wiedźm, magów, druidów czy choćby wróżów i kabalarek.
67Az8tRI.jpg

D
awno, dawno temu, gdzie sięgają korzenie pogaństwa, panowały surowe warunki atmosferyczne.
Niełatwo było zdobyć pożywienie, zatem nasi przodkowie polowali i zbierali wszystko to co las im zaoferował.
Nasi przodkowie tworzyli plemiona,klany i koweny, najważniejszym środkiem komunikacji było słowo mówione.
Przed nadejściem zimy gromadzili zapasy żywności i drewna na opał, aby przetrwać trudny okres mrozów.
Dzieci, młodzież, dziewczęta, łowcy lub wojownicy, matki, stare, mądre kobiety, znachorki i szamanki- cały klan gromadził się w jaskini wokół ogniska i słuchał opowieści starców, w chłodne zimowe wieczory.
Opowiadali o tym czego nauczyli się za młodu od swych dziadów i ojców, ilustrując opowieści pieśniami, do których włączali się wszyscy zebrani. W ten sposób pradawna wiara i nauka zostawała przekazywana młodym, którzy przekazywali znów ją swym dzieciom i tak to jest od pokoleń, każdy klan czy kowen w ten sposób przekazywał swą tajemną wiedzy pokoleniom.

S
topniowo zimowe noce stawały się coraz krótsze, zima w końcu dobiegała końca i znów można było cieszyć się słońcem. Po wiosennej równonocy dni są coraz dłuższe, trawa zieleni się pod stopami, nad głową rozciąga się niebieskie niebo, a słońce grzeje zmarznięte twarze
Nieuchronnie zgodnie z cyklem pór roku, nadchodzi lato. Dzieci bawią się wesoło, młodzi marzą o miłości, kochankowie całują się, okolica rozbrzmiewa śmiechem.
Zgodnie z tradycją, jest to także okres przygotowań do spotkań członków różnych klanów i kowenów.
Zbliża się letnie przesilenie. Koweny zbierają się na wspólną uroczystość ku czci lata, a przy okazji po to, żeby wymienić się towarami oraz spotkać się z krewnymi, którzy związali się z członkami innych klanów.
To dobry okres na swatanie par różnych klanów czy kowenów oraz składania podziękowań Matce Ziemi za jej dary, obfity okres zbiorów i proszenie o błogosławieństwo na następny rok.
W okresie jesieni wszyscy zajmowali się zbiorem leśnych darów, wędkarstwem, suszeniem mięsa na zimę czy wyprawianiem skór. Wszyscy przygotowują się do zimy.
Koło Roku kończy obrót, nadchodzi zima.

TFHybMtX.gif


T
ak jak nasi przodkowie kultywujemy tradycje, przekazujemy ją następnym pokoleniom, choć nasze warunki bytowe bardzo się zmieniły, to jednak ogólny zarys pozostał.
Dziś spotykamy się na sabatach dla wymiany poglądów, dalej tworzymy swą magię korzystając ze zdobytych umiejętności. Pracujemy z energią, bo przecież sam człowiek jest energią, zbieramy zioła i przygotowujemy nalewki, napary czy mikstury, których receptury nie zmieniają się od wieków i objęte są wielką tajemnicą. Pomagamy zwierzętom i ludziom, jednak potrafimy się bronić wykorzystując do tego swą magiczną wiedzę.

D
ziś w naszym Kowenie są magowie, wiedźmy, czarownice, wieduni, szeptuni, druidzi wszelkich żywiołów razem tworzą magię, która zwykłemu śmiertelnikowi w głowię się nie jest w stanie pomieścić. Mamy żywioły: ognia, wody, powietrza, ziemi i chaosu, to wszystko daje nam wielką moc, a jednocześnie sprawia, że tworzymy całość, dzielimy się doświadczeniami i współdziałamy razem w słusznej sprawie. Tworzymy różne rytuały czy to przywołania, czy odegnania. Wszelkie nasze zabiegi magiczne są związane z naturą i światem nas otaczającym, ezoteryka czyli wiedza dostępna jedynie dla osób uprzywilejowanych, doświadczonych lub takich, które przeszły inicjację towarzyszy nam każdego dnia. Pracujemy z energią, bo cały świat i każdy człowiek jest energią. Posiadamy ten szczególny dar nieosiągalny zwykłym śmiertelnikom, co daje nam możliwość władania żywiołami i korzystania z ich mocy.

N
ie boimy się wody święconej ani krzyża, a czosnek dodajemy do potraw, zaś palenie na stosie jest zwykłym barbarzyństwem i morderstwem dokonywanym przez ludzi maluczkich, którzy swymi małymi rozumkami nie są w stanie pojąć ogromu mocy i wiedzy jaka w nas drzemie.
Nie robimy krzywdy bezbronnym, ale też nie damy się wykorzystywać czy napiętnować tylko dlatego, że jesteśmy bardziej uduchowieni i posiadamy dar, jakiego wielu pożąda.
Dotacje
500,00 lt
Dotychczasowi donatorzy: Nikki Sexx.
Serduszka
6 006,00 lt
Ten artykuł lubią: Eradl Adrien Marcus Pius da Firenza, Baszar Svensson at Atera, Tomasz Ivo Hugo, Irmina de Ruth y Thorn, Susanne Delfina Kierkeller, Ignacy Urban de Ruth, Daniel January von Tauer-Krak, Adam Jerzy Piastowski, Laurẽt Gedeon I, Julian Fer at Atera, Ryszard Paczenko.
Komentarze
Eradl Adrien Marcus Pius da Firenza
Pięknie :) nie ma co.
Odpowiedz Permalink
Irmina de Ruth y Thorn
Cudownie. Wreszcie ktoś zna nasz Kowen :)
Odpowiedz Permalink
Ignacy Urban de Ruth
ktoś sobie zadał trud, że by jego praca była zgodna z tym, co już mamy na stronach. w końcu. za to wielkie serducho

uczcie bariddagimby
Odpowiedz Permalink
Ignacy Urban de Ruth
*żeby
Odpowiedz Permalink
Sorcha Raven
Historia czarownic zaczyna się w Ferze i nie sposób wspomnieć tego.
Odpowiedz Permalink
Laurẽt Gedeon I
Zacne ;) Niech energia i moc będzie z Tobą Siostro :)
Odpowiedz Permalink
Sorcha Raven
Z Tobą też Bracie Laurencjuszu ;)
Odpowiedz Permalink
Julian Fer at Atera
Fajnie napisane. mam nadzieję, że wena będzie dopisywała ;)
Odpowiedz Permalink
Ryszard Paczenko
Na stos!
Z przeciwnikami :)
Odpowiedz Permalink
Gotfryd Slavik de Ruth
Plus za wkład pracy, miło się czytało :)
Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.