Sensacje w ćwierćfinałach Pucharu
Seria wydawnicza: Puchar SLP - 26 sezon

Ćwierćfinały już za nami. I jak co roku faza ta przynosi wiele niespodzianek. O ile sześciu z ośmiu ćwierćfinalistów grało na tym etapie w poprzednim sezonie, o tyle w półfinałach zobaczymy już tylko jednego półfinalistę poprzedniej edycji.

HjoKBixL.jpg

Największe emocje towarzyszyły starciu liderów Ekstraklasy i Pierwszej Klasy. Menadżer Synów Wandy już przed sezon za cel postawił sobie zdobycie podwójnej korony. I o ile realizacja połowy planu wydaje się być niezagrożona (dziesięć meczów bez porażki i przewaga sześciu oczek nad wiceliderem) o tyle już poprzednia runda pokazała, że w Pucharze tak łatwo nie będzie. Margońskie Konie w lidze wygrały wszystkie mecze i spokojnie mogły skupić się na ćwierćfinałowym starciu. I już pierwszy mecz tej konfrontacji rozegrany na wandejskim Stadionie Centralnym rozpalił emocje. Świeccy przez długi czas bili głową w mur, a Konie skutecznie kontrowały. W 28. minucie do rzutu wolnego podszedł Możejko i huknął w samo okienko bramki i goście prowadzili. Do końca pierwszej połowy Synowie nie byli w stanie dojść do siebie po tym ciosie. Jednak na drugą połowę wyszła już odmieniona jedenastka Świeckich. W 63. minucie Golovachev posłał piłkę w pole bramkowe, a Uziel tylko dostawił stopę i był remis. W 83. minucie po dośrodkowaniu Armenty Uziel główką pokonał Matejkę i wydawało się, że wszystko wraca do normy. Ale cztery minucie później Konie znowu ukąsiły - Radłowski uderzył zza pola karnego i pierwszy mecz zakończył się remisem. Ale dwa gole na wyjeździe w lepszej sytuacji stawiały ekipę z Margon. I w rewanżu Konie postawił na obronę bezbramkowego remisu. Faworyzowana ekipa Synów przez 90. minut biła głową w mur i nie była w stanie stworzyć sobie żadnej klarownej sytuacji bramkowej. Rewanżowe spotkanie ponownie zakończyło się remisem. Remisy okazały się zwycięskie dla Koni, które awansowały do półfinałów. A Świeccy mimo, że drugi sezon są niepokonani to po raz drugi z rzędu odpadają w ćwierćfinale Pucharu.

O96eTa2I.jpg

Gole na wyjeździe decydowały także o losie rywalizacji FC Czarnolas i FC Grodzisk. W pierwszym meczu w Czarnolesie kibice byli świadkami partii szachów. W całym meczu piłkarze stworzyli ledwie jedną okazję bramkową. Ale nie zawiódł bramkarz stołecznej ekipy i grodziszczanie wywieźli cenny remis. W rewanżu ekipa ze stolicy przeważała, ale co z tego. W 62. minucie jeden błąd przy wyprowadzaniu piłki, van As huknął z 25 metrów na bramkę Boudiera i czarnolesianie zdobyli gola na wyjeździe. Do awansu grodziszczanie potrzebowali teraz trzech bramek,a przez dwadzieścia minut nie byli w stanie zbliżyć się do szesnastki gości. Dopiero w 87. minucie z rzutu rożnego dośrodkował Strindberg, a Marken strzelił wyrównującego gola. Ale to było za mało do awansu i zespół z Grodziska nie obroni wywalczonego w poprzednim sezonie Pucharu.

Po raz trzeci z rzędu w finale może się natomiast zameldować zespół FAN Shepherds. Podopieczni Ryszarda Paczenki dość nieoczekiwanie acz zasłużenie dwukrotnie pokonali Krasnoludy. Już pierwszy mecz w Rantiochii przyniósł dużą przewagę FAN. Goście stworzyli sobie pięć okazji bramkowych a Krasnoludy miały tylko rzut karny i Shepherds wygrali na wyjeździe 2:1. W rewanżu przewaga była jeszcze większa - 8:3 dla FAN w sytuacjach bramkowych, a Shepherds wygrali 2:0. W lidze FAN są w strefie spadkowej Pierwszej Klasy, ale w Pucharze trzeci sezon z rzędu meldują się w półfinałach. Żaden inny zespół nie jest tak regularny w pucharowych rozgrywkach.

L3cRrRbK.jpg

Najpewniej do półfinału doszli Republikanie Scholandia, którzy na każdym etapie obecnej edycji Pucharu nie mieli żadnych problemów z pokonaniem rywali. Ćwierćfinałowy dwumecz z KS Nadzieją Scholandczycy rozstrzygnęli już w pierwszym spotkaniu na własnym obiekcie. Wygrali aż 3:0, stwarzając sobie sześć okazji bramkowych. Goście z Nadziei mogli zdobyć gola na wyjeździe, ale Lorca przestrzelił karnego. W rewanżu Republikanie w pełni kontrolowali wydarzenia na boisku, a w 40. minucie przesądzili losy dwumeczu zdobywając wyjazdowego gola po strzale Chettle. Zespół z Nadziei było stać jedynie na honorowego gola - w 70. minucie po rzucie rożnym piłkę w siatce gościu umieścił Krauser.

Po raz kolejny mamy zaskakujący skład półfinalistów. Który z nich sięgnie po trofeum? Konie sięgały po swój jedyny Puchar sześć sezonów temu. Republikanie zdobywali trofeum cztery i trzy sezony temu. FAN i Czarnolas nie mają jeszcze w swoich gablotach Pucharu.

Wyniki ćwierćfinałów Pucharu SLP:

FC Czarnolas (E-Klasa) - FC Grodzisk (E-Klasa) 0:0 i 1:1
FKK Rantiochskie Krasnoludy (E-Klasa) - FAN Shepherds (1. Klasa) 1:2 i 0:2
Republikanie Scholandia (E-Klasa) - KS Nadzieja (E-Klasa) 3:0 i 1:1
Synowie Wandy (E-Klasa) - Margońskie Konie (1. Klasa) 2:2 i 0:0

Pary półfinałowe Pucharu SLP (mecze 11 i 18 maja):

Republikanie Scholandia - FAN Shepherds
Margońskie Konie - FC Czarnolas
Dotacje
2 000,00 lt
Dotychczasowi donatorzy: Robert Fryderyk, Ryszard Paczenko, Henryk Leszczyński, Tytus Aureliusz-Chojnacki.
Serduszka
4 878,00 lt
Ten artykuł lubią: Robert Fryderyk, Jack von Horn, Ryszard Paczenko, Henryk Leszczyński, Szymon de Canterville, Tytus Aureliusz-Chojnacki.
Komentarze
Robert Fryderyk
Wspaniała robota! Szkoda Synów, serio!
Odpowiedz Permalink
Michał Michaelus
Przynajmniej zawsze jakaś lekcja. Już wiem jakich wzmocnień będę szukał przed przyszłym sezonem.
Odpowiedz Permalink
Ryszard Paczenko
Świetny artykuł, jak zwykle!
Bałem się, że będę ten artykuł komentował z pozycji odpadniętego, ale ciągle jesteśmy... Trzeciego finału pewnie nie będzie - choć oczywiście będziemy się starać. Do trzech razy sztuka. Jeżeli się nie uda (na co stawiam, niestety, nie powtarzajcie tego moim zawodnikom - ich okłamuję aby podtrzymywać morale) to odpuszczę sobie próbę Pucharową i z kolei skupię się na lidze. Jak wspominałem parę razy - mamy za słabą drużynę, aby próbować walczyć i tu, i tu.
Tak więc w sobotę Kruki nie mają się czego bać, przygotowujemy się do środy!
Odpowiedz Permalink
Szymon de Canterville
Trzymam kciuki za FAN w pucharze! :D Powód? Miedzy meczami pucharowymi jadę do nich na mecz ligowy. Skupcie się proszę na pucharze. :D
Odpowiedz Permalink
Ryszard Paczenko
:)
Trzymajcie kciuki, trzymajcie - a my na pewno, póki w Pucharze, to tylko w Puchar wzrok wlepiony mamy
Odpowiedz Permalink
Tytus Aureliusz-Chojnacki
Nie spodziewałem się, że Konie zagrają dalej :) Los jednak bywa zaskakujący..
Odpowiedz Permalink
Ryszard Paczenko
Marzeniem byłoby spotkanie z Końmi w finale!
Odpowiedz Permalink
Ryszard Paczenko
W każdym razie dla mnie ;)
Odpowiedz Permalink
Tytus Aureliusz-Chojnacki
Istotnie :) Pojedynek dwóch zespołów z Pierwszej Klasy byłby zaskoczeniem, ale i gratką :)
Odpowiedz Permalink
Ryszard Paczenko
Pozostaje nam się starać z całego serca :)
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.