Trybuna Diuków, Ryszard Paczenko, 23.05.2016 r. o 20:58
Antologia humoru starosarmackiego

5M0Tc5NG.png
w4c9h2hR.jpg
Mała Teutonka pyta matki:
- Mamo, mamo, czy ja jestem ładna?
- Zapytaj swojego chłopaka, córeczko.
- Ale ja nie mam...
- WŁAŚNIE.

***

Dwóch Teutonów wybrało się do baru w Starosarmacji i zamawiają kukulicę z lodem. Jeden z nich zagląda do szklanki, skupia się, przetwarza, po czym woła do kolegi:
- Stary! Pierwszy raz widzę kostkę lodu z dziurką!
Drugi wzdycha i odpowiada:
- Ja z taką żyję od dwudziestu lat.
076sOG1d.jpg
5M0Tc5NG.png
JsJZpZ7j.jpg
Diuk Czuguł-Chan siedzi ze swym najlepszym przyjacielem w swoim pałacu. Nastrój raczej wspomnieniowo - melancholijny.
- Wiesz co - mówi diuk - gdybym kiedyś miał funkcjonować dzięki jakiejś maszynie... Po prostu odłącz mnie, proszę.
- Jasne, nie ma sprawy!
- Ale.. Czekaj... ZOSTAW TEN ROUTER W SPOKOJU!
***
W chacie Teutończyka dzwoni telefon.
- Halo? Mogę z Żanetą?
- Żony nie ma w domu...
- Panie, wiem! Pytam tylko, czy mogę!
***
W trakcie ekspresowej budowy Templum, brygadzista podchodzi do jednego z budowlańców i pyta:
- Bambuła! Lubicie gorącą kukulicę i spocone kobiety?
- No co też szef!
- No i bardzo dobrze, urlop macie w lutym.
5M0Tc5NG.png
***

Teutończyk przychodzi do sklepu papierniczego i mówi:
- Dzień dobry! Chciałbym synowi kupić długopis na urodziny...
- Długopis na urodziny? I to ma być urodzinowa niespodzianka?
- Tak, bo wie pan, on się spodziewa motocykla...

***

Co robi ciekawski Starosarmata w zamku?
- Penetruje lochy.
A co robi Teutończyk w chlewie?
- Penetruje lochy.

***

Co robi Teutończyk w salonie Subaru?
Rozkręca Imprezę.

***
W1kwPBAX.jpg
5M0Tc5NG.png
Pewien teutoński chłopiec uwielbiał czytać książki, przeczytał już każdą którą miał w domu i w bibliotece. Pewnego dnia zapytał w księgarni czy mają książkę, której wcześniej nie czytał. Stary księgarz wyjął jeszcze starszą, zakurzoną książkę spod lady zatytułowaną "Śmierć".
- Tę książkę mogę ci sprzedać za tysiąc libertów. Ale nigdy, pod żadnym pozorem, nie wolno ci otworzyć jej na ostatniej stronie.
Chłopiec obiecał, kupił książkę i ją przeczytał. Wyjątkowo mu się podobała, jednak był bardzo ciekaw co kryje się na ostatniej stronie. Pewnego dnia chłopiec nie wytrzymał i ją otworzył:
Cena sugerowana: 500 libertów.
***
Jak w starosarmackiej rodzinie powie się kobiecie "odprd... się" to dostanie się w pysk. A co będzie jak to samo powie się kobiecie w teutońskiej rodzinie ? To przyjdzie w mini i na szpilkach.

***

Barydajczyk rozmawia z dorosłym synem.
- Nie myśl, że nie szanuję twoich upodobań ale zastanawia mnie dlaczego przy twoim wzroście, za każdym razem przyprowadzasz do domu same niskie dziewczyny?
- Oj tata! - staram się mieć na uwadze to co mi wpajałeś od dziecka.
- Cieszy mnie ale o czym teraz myślisz?
- Żeby wybierać zawsze mniejsze zło!

***

Teutońska rodzina...
- Tato, jestem lesbijką.
- Yhm.
- Tato, ja tez jestem lesbijką - mówi druga córka.
- Na Wandę! - Ojciec patrzy z niesmakiem na żonę - czy w tej rodzinie nikt nie lubi penisów?
- Skoro o tym mowa... - odzywa się syn.
Dwaj Sclavińczycy rozmawiają przy kieliszku.
– Ech, życie jest ciężkie... – wzdycha jeden z nich. – Miałem wszystko o czym człowiek może marzyć: cichy dom, pieniądze, dziewczynę...
– I co się stało?!
– Żona wróciła z wczasów tydzień wcześniej...

***

- Jaka jest różnica między dwulatkiem a dorosłym Starosarmatą?
- Dwulatka można zostawić samego z nianią.

***

Teutończyk dzwonił do audiotele, próbował uczyć się stawiania tarota, ale nigdy nic mu nie wychodziło. W końcu udał się do profesjonalisty, jasnowidza:
- Jest pan ojcem dwójki dzieci.
- Tak pan myśli? - zaśmiał się mężczyzna i sprostował:
- Ja jestem ojcem trójki dzieci.
- To pan tak myśli? - zaśmiał się jasnowidz.
5M0Tc5NG.png
3sAVgS0x.jpg
img_1052_8.jpgPewnego dnia przed obrazem przedstawiającym Adama i Ewę spotkali się Teutończyk, Starosarmata, Baridajczyk i Sclavińczyk. Po kilku chwilach kontemplacji dzieła
Teutończyk mówi:
- Spójrzcie tylko na ich doskonałą budowę, atletyczne ciało Adama i blond włosy Ewy. Oni musieli być Teutończykami.
Na co protestuje Starosarmata:
- Ależ skąd! Zwróćcie uwagę na erotyzm tej sytuacji, na ich nagie ciała. On tak męski, ona taka kobieca, z pewnością za chwilę obudzi się w nich pożądanie. To Starosarmaci.
Nie zgadza się z nim Barydajczyk:
- Panowie, czy widzicie szlachetność ich gestów, ich arystokratyczną postawę. To naturalnie Barydajczycy.
Po kilku chwilach milczenia odzywa się Sclavińczyk.
- Nie mają ubrań, nie mają butów, nie mają dachu nad głową, do jedzenia jedno smutne jabłuszko, nie protestują i wydaje im się, że są w raju. To Sclavińczycy...

***

Jakie są największe marzenia Teutończyka?
Córka na okładce Stylowego Pudelka
Syn na okładce Wieści z SLP
Kochanka na okładce Kociaki Zakonu Dionizosa
Żona w programie Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie.

***

- Co dziś robiłeś na podwórku, mały Teutończyku?
- Udawałem ptaka.
- Śpiewałeś czy ćwierkałeś?
- Jadłem robaki.
img_1052_8.jpgW Teutońskim Instytucie Medycznym, teutońscy studenci mają zajęcia z anatomii i pierwszy raz mają być świadkami sekcji zwłok. Stoją wokół łóżka z ciałem. Prowadzący zajęcia, utytułowany profesor ze Starosarmacji, nagłym ruchem ściąga prześcieradło i oczom wszystkich ukazuje się topielec w drugim tygodniu rozkładu.
Dłonie studenciaków wędrują w kierunku ust, a profesor ze stoickim spokojem zaczyna wykład:
- Podczas tych zajęć dowiecie się jakie są dwie najważniejsze rzeczy cechujące lekarza. Po pierwsze: brak jakiegokolwiek obrzydzenia. Po tych słowach profesor wpycha palec w dupę topielca, po czym go wyjmuje i, ku obrzydzeniu studentów, oblizuje.
- Teraz - mówi - wszyscy, którym zależy na zaliczeniu mają to powtórzyć!
Studenci medycyny to sami twardziele. Podchodzą i robią co im profesor kazał: palec w dupę, palec w buzię. Wszyscy wymiotują. Gdy wszyscy skończyli profesor mówi:
- I tak dochodzimy, do drugiej istotnej cechy dobrego lekarza: umiejętność obserwacji. Ja wsadziłem środkowy palec, a oblizałem wskazujący. Na przyszłość proszę o więcej uwagi.

***

Był sobie dom. Dom, jak dom. Parter i trzy piętra.
Na parterze mieszkali Teutoni. Na pierwszym piętrze - Baridajczycy.
Na drugim piętrze - Sclavińczycy. A na trzecim - Starosarmaci.
Co ciekawe, żyli w całkowitej zgodzie.
Pewnego dnia, w dom uderzył samolot. Przeżyli tylko Starosarmaci.
Dlaczego?
Bo byli w pracy!
5M0Tc5NG.png
cE8bBmE3.jpg

Artykuł miał się ukazać z okazji obchodów 14 rocznicy powstania Księstwa Sarmacji, ale to nie, w niedzielę trzeba było zrobić :P
Dotacje
2 500,00 lt
Dotychczasowi donatorzy: Sorcha Raven, Irmina de Ruth y Thorn, Jan Grimknur, Cudzoziemiec, Tomasz Ivo Hugo.
Serduszka
13 145,00 lt
Ten artykuł lubią: Sorcha Raven, Irmina de Ruth y Thorn, Jan Grimknur, Laurẽt Gedeon I, Krzysztof Czuguł-Chan, Michał Pséftis, Cudzoziemiec, Helwetyk Romański, Tomasz Ivo Hugo, Daniel January von Tauer-Krak.
Komentarze
Rihanna Aureliuš-Sedrovski
O Floro!
Odpowiedz Permalink
Sorcha Raven
Humor jest dobry na wszystko, gratuluję :)
Podobno śmiechem też można zabić.
Odpowiedz Permalink
Ryszard Paczenko
@Sorcha - a można, można, nas tak prawie Sclavińczycy załatwili!
Odpowiedz Permalink
Irmina de Ruth y Thorn
Turlam się po podłodze ze śmiechu :D genialne. Nie sposób było tego nie dotować :D
Odpowiedz Permalink
Sorcha Raven
Rysiu prawie robi wielką różnice :D
Odpowiedz Permalink
Ryszard Paczenko
@Sorcha - byliśmy przygotowani na to, że nas rozśmieszą. Ale gdyby nie to...
Odpowiedz Permalink
Eradl Adrien Marcus Pius da Firenza
Śmiechłem XD dobre to!
Odpowiedz Permalink
Sorcha Raven
"Gdyby ciocia miała wąsy, to by był wujaszek", no może by było nie ciekawie, ale było śmiesznie. W każdym razie nie pochowaliśmy się do nory, tylko stawiliśmy czola Svlavińskiej nawałnicy, która w skrytobójczy sposób podniosla rękę na nasze spokojne misteczko i żyjemy ;)
Odpowiedz Permalink
Andrzej Fryderyk
I tak umrzecie.
Odpowiedz Permalink
Ryszard Paczenko
Oh well, who wants to live forever!
Odpowiedz Permalink
Ryszard Paczenko
Ale, swoją drogą, rację mieli ci, co twierdzili, że nic tak nie boli, jak humor, nie?
Odpowiedz Permalink
Andrzej Fryderyk
Czy boli? Jak na moje kiepskie zaczepki. Próbujecie naśladować Teutonię podczas jej sporów z Gellonią. Rożnica jest taka, że Teutonia miała wtedy rację.
Odpowiedz Permalink
Ryszard Paczenko
A słyszał Pan kiedyś o narracji?
Mnie Teutonia w niczym nie przeszkadza! Wręcz przeciwnie, lubię np. Pana Kwaziego (pamiętam, nie JO). No ale narracja "Bij Teutona" obowiązuje a więc w humorze jakoś się przejawia.
Nie ma co rżnąć obrażonych panienek.
Tzn. jasne, nawet się powinno.
Ale nie ma co takich udawać :)
Odpowiedz Permalink
Andrzej Fryderyk
Więc właśnie dlatego, Teutonia miała rację w swoich argumentach przeciwko Gellończykom w kwestii narracyjnej. Wy kopiujecie nasz wzorzec, odnosząc się w sposób analogiczny tam, gdzie analogii nie ma. Pogódźcie się, że Gellończycy, z których się wywodzicie, byli gorszą rasą i stąd byli tępieni.
Odpowiedz Permalink
Ryszard Paczenko
Wiem, wiem, wasza racja była racniejsza.
Aż szkoda, że guzik mnie to obchodzi :)
Odpowiedz Permalink
Henryk Leszczyński
jeszcze dwa komcie i ogarnę w prefekturze, albo gdziekolwiek bądź, żeby to wszystko zaorała.

pax!
Odpowiedz Permalink
Laurẽt Gedeon I
Dobrze wkomponowane w realia. Nie znałem Prześwietnego od tej śmieszniejszej strony. Gratuluję ;)
Odpowiedz Permalink
Ryszard Paczenko
Dziękuję!
Odpowiedz Permalink
Krzysztof Czuguł-Chan
Kek. Cóż za bolesność. Sugeruję robić cokolwiek zamiast gnić i rozpamiętywać historię, którą wyczytaliście z Elementarza Małego Teutończyka albo wujcio Kwazi opowiadał do poduszki i teraz tak bardzo się utożsamiacie. Jeszcze brakuje mi w komentarzu wyciągniętego teutońskiego maja, co tak mało zgrabnie uczyniliście przy wczorajszych obchodach. No i koszulkę sobie kupcie. Ze smokiem Azmalothem z odciętym łbem. Chociaż już pewnie macie tatuaż.

Swoją drogą, całkiem ciepło i puchato. My tu niewinne podśmiechujki w myśl kultywowania wieloletniej tradycji, a taki Król Teutonii pisze o podludziach. Gratki. Jednak jest w Was coś z prawdziwego Teutończyka, choć koło żadnego nie leżeliście(chyba że z Kwazim śpicie w jednym łóżku, żeby mógł Was indoktrynować przez sen). Jesteście do reszty otępiali zteutonieni umysłowo :)

@Henio, możesz mi policzyć ten komentarz za dwa.
Odpowiedz Permalink
Laurẽt Gedeon I
Cytuję:
Swoją drogą, całkiem ciepło i puchato. My tu niewinne podśmiechujki w myśl kultywowania wieloletniej tradycji,

Bingo ;)
Odpowiedz Permalink
Cudzoziemiec
To jest tak mocno w pytke! A diuk CC to prawdziwy TeutonoZerca.
Odpowiedz Permalink
Ryszard Paczenko
I @Helwetyk nic nie mówi o Comic Sans, to też sukces :)
Odpowiedz Permalink
Helwetyk Romański
http://comicneue.com/, skoro już MUSICIE…
Odpowiedz Permalink
Ryszard Paczenko
I @Helwetyk nic nie mówił o Comic Sans, to był sukces :)
Odpowiedz Permalink
Tomasz Ivo Hugo
WKW Teutończyku, ja jestem Gellończykiem...
Odpowiedz Permalink
Daniel Chojnacki
Zaorane!
Odpowiedz Permalink
Ryszard Paczenko
No nie wiem, nie wiem, WKM, Gellończyk by chociaż sercem rzucił!
Odpowiedz Permalink
Tomasz Ivo Hugo
No i?
Odpowiedz Permalink
Tomasz Ivo Hugo
No i?
Odpowiedz Permalink
Ryszard Paczenko
No i, no i!
No i od razu lepiej :)
Odpowiedz Permalink
Vladimir ik Lihtenštán
Ale tego artykułu http://www.sarmacja.org/artykul/pokaz/8696/19 już WKM nie polubił. :( Tak wygląda gnębienie narodu teutońskiego przez centralę. :(
Odpowiedz Permalink
Ryszard Paczenko
Ja bym polubił, ale trochę prehistoria, nie ma już możliwości.
Odpowiedz Permalink
Andrzej Fryderyk
Rozumiem, że WKM mógł się poczuć urażony moją wypowiedzią, ze względu na pochodzenie. Oczywiście, to co napisałem było pewnego rodzaju skrótem myślowym. Obecni mieszkańcy byłego hrabstwa Gellonii, zwłaszcza Ci, którzy dołączyli do niej niedawno. Ale proszę zapytać przeciętnego Teutończyka, który pamięta tamte czasy, z jakimi cechami kojarzy mu się Gellończyk. Zapewniam, że będzie to wulgarność, rubaszność i wiele innych cech, jakie charakteryzuje zarówno żarty z artykułu, czy wypowiedź diuka Czuguł–Chana.

No właśnie – takie i inne żarty pochodzą właśnie od Teutończyków za dawnych lat o Gellończykach, wspominające o ich takim a nie innym postępowaniu. Dziś przerobione przez dobrą pamięć autora na drugą stronę. Co mnie martwi, takie osoby jak diuk Czuguł–Chan do tej pory czerpie z gellońskich tradycji, a swoje wypowiedzi zakrapia negatywnymi cechami. To przykre.

Wasza Książęca Mość, jest mi niezmiernie przykro, iż umieściliście swe serce, wskazujące wyraz poparcia zarówno dla artykułu, jak i godzącą bezpośrednio we mnie wypowiedź diuka. Wielkim bólem jest dla mnie, że WKM, który powinien spajać Sarmację w jedność, tak jednostronnie podszedł do tej sprawy i wręcz wyraził poparcie na godzenie w Teutonię. Przypomnę dodatkowo, iż WKM groził banicją jednemu z mieszkańców Teutonii, za żarty o podobnym tonie. Czy tak ma wyglądać traktowanie Teutonii na równi z innymi samorządami? Czy tak powinien postępować Książę Wszystkich Sarmatów? Wszak ja jestem wiernym poddanym Waszej Książęcej Mości.

Na sam koniec – przy retoryce wygłaszanej w odpowiedzi na artykuł autora, zamieściłem hiperbolę, która mogła być bolesna, dla mieszkańców narodzonych na terenach Gellonii. Nazwanie Gellończyków gorszą rasą było przesadą z mojej strony, a sam tak nie uważam. Żałuję, że użyłem tego stwierdzenia i przepraszam za nie wszystkich, którzy poczuli się nim urażeni.

Nie przepraszam jednak za fakty. A faktem jest to, że zarówno artykuł jak i wypowiedź diuka jest wyrazem najgorszych cech Gellońskich, o jakich w Teutonii się niegdyś mówiło.

Wasza Książęca Mość, mam szczerą nadzieję, że postępowanie WKM było podyktowane ciosem, który przypadkowo trafił w WKM. Jako Król Teutonii głęboko wierzę, że pod Waszym panowaniem, Teutonia może się czuć bezpieczna w granicach Księstwa Sarmacji i nie będzie musiała się zmagać z konfliktami wewnętrznymi. Konfliktami, które chce zafundować autor artykułu.
Odpowiedz Permalink
Ryszard Paczenko
Ja to odbieram jako komplement.
Tzn. ten wylew myśli.
Że tak trafnie udało mi się tą Antologię stworzyć, oczywiście z pomocą.
Odpowiedz Permalink
Cudzoziemiec
A ja ubolewam. Ubolewam nad brakiem dystansu.
Odpowiedz Permalink
Tomasz Ivo Hugo
Pierwszy komentarz był dłuższy, ale stwierdziłem, że może nie ma sensu, że może Hrabia się opamięta tylko po jednym zdaniu. Jakże się myliłem...

Takie przeprosiny może Hrabia wsadzić na półkę nazwaną "Jak nie robić...". To nie są przeprosiny. Nie, kiedy się przeprasza za coś, co tak naprawdę potem powtarza się, nawet ze zdwojoną siłą.

Epatowanie martyrologią teutońską przez kogoś, kto jest niewiele ponad 2,5 roku? Ok, może przed Teutończykami - fajnie to wygląda, może tego łakną, może ich namiestnik się obawia, że źle będzie wyglądał w oczach swoich poddanych, gdy nie poutyskuje na innych od czasu do czasu; chociaż już robienie tego na rocznicy było żenadą. Inna sprawa, że jakoś nie widzę takiego silnego zapotrzebowania - są nawet Teutończycy, którzy działają w Centrali i jakoś nie biczują się teutońskim majem. Ale też - przeciwko komu Hrabia tę martyrologię kieruje? Przeciwko mnie? Przeciwko Sarmatom nie-Teutończykom, którzy byli na rocznicy, a w większości nawet nie kojarzą czym był "teutoński maj"? To już zakrawa na kpinę. Święto Królestwa - proszę bardzo.

A może Hrabia wpisuje się w moją teorię, która nie była odkrywcza, jak wykazał mi diuk Kwazi? Że konflikt nakręca mikroświat. Na prawdę, nie sądzę, żeby Teutonii był potrzebny konflikt, żeby pobudzić aktywność. Teutonia ma bogatą tradycję i nie raz potrafiła zaskakiwać inicjatywami, aktywnością. Przynajmniej nie chce mi się w to wierzyć, że potrzeba jej konfliktu. Nie chcę nawet dopuszczać do siebie myśli, że to jest sposób Hrabiego i jego doradców na ożywienie Teutonii. Jakoś nie widzę napuszonych i obrażonych Sclavińczyków, za to widzę dowcipy i o nich.

Oczywiście, że polubiłem wypowiedź Diuka Radcy. Jest pięknie i celnie wyprowadzony w Hrabiego i nikogo więcej. Więc proszę nie robić z siebie ofiary, a ze mnie tego złego, bo to wpierw Hrabia nazwał m.in. mnie podczłowiekiem, a potem pojawił się wzmiankowany komentarz.

A już wmawianie mi, że GROZIŁEM banicją w tamtej wypowiedzi, jest chamstwem i bezczelnością. Tym bardziej, że reakcja Hrabiego na ten mój post, była zgoła inna... Owszem była to prywatna rozmowa, ale takiej hipokryzji, jak w insynuacjach o groźbach dawno nie widziałem.

Jak już tak Hrabia foszy, to wystarczyło skwitować o copypaście, marnej nawet...
Odpowiedz Permalink
Rejestr zmian
Adam Jerzy Piastowski
Panowie, dziś byłem na ciekawym szkoleniu i ... Weźcie głęboki oddech przed zamieszczeniem kolejnego wpisu. Nie przystoi ani jednemu, ani drugiemu, naprawdę, a obu darzę szacunkiem jednakowym, choć serce bije tylko w jednym kierunku.

Artykuł, bardzo dobry, momentami nawet śmieszny jak się podstawi za słowo Teutończyk - Gellończyk ;)Ale to tak z przekąsem, żeby każdy zrozumiał. Żarty, żartami i na żartach zakończmy.
Odpowiedz Permalink
Krzysztof St. M. Kwazi
WKM! Przecież wczoraj na IRCu, to nawiązanie do Teutońskiego Maja było luźną dygresją, a nie zarzutem wobec kogokolwiek. Ja z JKW Helwetykiem już przerobiłem ten temat dogłębnie dawno temu. Od tamtej pory ewentualne wypominanie TM z mojej strony jest jedynie wyrazem bezinteresownej złośliwości, a nie próbą rewizji historii.

Mało kto pamięta, że przecież Diuk K-ski już za to przeprosił!
Odpowiedz Permalink
Andrzej Fryderyk
Wasza Książęca Mość,

jest mi niezwykle przykro, że szczere przeprosiny przyjmuje Wasza Książęca Mość za nieszczere. Niestety, mogę przeprosić tylko za użyte przeze mnie słowa, które boleć mogły. I ubolewać mogę, że uderzyły one przypadkowe osoby. Zdaję sobie sprawę, że przesadziłem i nie powinienem takowych używać wobec kogokolwiek. Mogę to tłumaczyć na różny sposób – ale nie będę tłumaczyć rzeczy za które jest mi szczerze przykro. Mijałoby się to całkowicie z celem.

W swojej dalszej wypowiedzi nie brnąłem w tę niefortunną wypowiedź, za którą przeprosiłem. Faktem jest, że Teutonia miała konflikt z Gellonią. Faktem jest, że niektórzy do tej pory wciąż czerpią z tej tradycji walki. I faktem jest, że WKM wziął właśnie tę stronę.

Ja osobiście, w ciągu tych 2,5 roku, najpierw jako Baridajczyk, potem jako Teutończyk napotkałem się na wiele słów i czynów skierowanych przeciwko Królestwu Teutonii. Część była wyjaśniana brakiem aktywności władz prowincjonalnych. Inna część była zwyczajnie kierowana bez jakichkolwiek wyjaśnień. Kolejne przytyki, ataki i słowa niechęci kierowane w stronę Teutonii, utrzymały mnie w przekonaniu, że zapisy historyczne mówiące o Teutonii są prawdziwe. Bo spuściznę starych czasów widzimy do dziś. I wielokrotnie publicznie oświadczałem – nie będę zezwalać na dalsze szarganie reputacji Królestwa Teutonii.

Jestem mocno zdziwiony, jak wiele osób negatywnie przyjęło moją wypowiedź rocznicową. Ja osobiście nie widzę w niej ani krzty martyrologii, ani nic, co mogłoby być uznane za niewłaściwe. Osobiście odnoszę wrażenie, że sam zbieg przymiotnika pochodzącego od nazwy mojego samorządu i nazwy piątego miesiąca w roku, wywołuje reakcję alergiczną. Ja jestem jednak otwarty i liczę na wyjaśnienie tego – dowolną drogą przez kogokolwiek. Jestem wręcz zaskoczony, że Wasza Książęca Mość, nazwał ją „żenadą”, zamiast docenić jej wartości historyczne i jej neutralność.

Jestem też niezmiernie zaskoczony że WKM próbuje mnie wpisać w tę oczywistą teorię o konflikcie. Konflikt nakręca mikroświat – owszem. Lecz krótkotrwale – w ostateczności powoduje jego jeszcze większy marazm. Jestem przeciwnikiem budowy aktywności w ten właśnie sposób i dlatego właśnie sprzeciwiam się tego typu chamskim i wulgarnym wyzwiskom, sprzedawanym pod postacią humoru. Proszę zauważyć jak bardzo różnią się dowcipy o Sclavińczykach, a te o Teutończykach. Jestem zdania, że wszelkie przejawy agresji trzeba likwidować zanim wykiełkują.

Wypowiedź diuka jest chamską wiązanką wymierzoną w moją stronę, insynuującą moją zależność od kogokolwiek oraz utrwalającą fałsz o mojej wypowiedzi rocznicowej. Od Księcia Sarmacji, Księcia wszystkich Sarmatów oczekiwałem jednak znacznie innej reakcji, oprócz słusznego potępienia moich słów, za które – jak wspominałem – jest mi szczerze żal.

Co do groźby – jak inaczej traktować słowa „Panu się chyba znudziło?”. Na pewno nie jest to delikatna sugestia, że sposób zachowania powinien się zmienić. Wasza Książęca Mość – nie bawmy się w polityczne nazywanie prawdy. Moja reakcja – nie pamiętam jaka dokładnie była, ale spodziewam się, że obiecałem, iż postaram się przyhamować sytuację. Jak już wspominałem – nie chcę konfliktów. Oznacza to też, że zamierzam prowadzić Teutonię tak, aby nikt nie miał powodów na negatywne wypowiedzi skierowane w naszą stronę. Czy to, że nie popieram tego rodzaju działalności i obiecuję zainterweniować zmienia fakt, że kierowane słowa były właśnie „stanowczo postawioną sugestią”? Ja osobiście nie chce oskarżać nikogo o hipokryzję, ale niech Wasza Książęca Mość czym się różnił tamten wątek na forum, od tego artykułu, jeśli chodzi o skutki.

A co do kwitowania copypasty – byłbym hipokrytą jakbym kwitował to w ten sposób.
Odpowiedz Permalink
Sorcha Raven
Jeśli potraficie śmiać się z siebie, a nie tylko z innych, to jesteście szczęśliwymi ludźmi.
Odpowiedz Permalink
Ryszard Paczenko
@AdamJerzyPiastowski - o własnie, właśnie... wystarczy podstawić Gellończyka, no nie? Sclavińczyka, Baridajczyka... Własnie o to chodzi. Żeby to było chociaż złośliwe. Ot, proste żarty, jak w zwykłych antologiach, gdzie można podstawić KAŻDEGO i będzie tak samo zabawne.
Dystansu, Teutonio, dystansu...
Odpowiedz Permalink
Ryszard Paczenko
@AndrzejFryderyk - a mógłby Pan zacytować jakiś dowcip, który napisałem o Sclavińczykach, żeby tak porównać? Nawiasem mówiąc - w ostatnim konflikcie - wobec Sclavińczyków wcale nie byłem żartobliwy, tylko brutalny.
Odpowiedz Permalink
Michał Pséftis
Potwierdzam, był bardzo brutalny!
Odpowiedz Permalink
Andrzej Fryderyk
Jakby Pan nie zauważył, na ten moment rozmawiam wyłącznie z Jego Książęcą Mością.
Odpowiedz Permalink
Ryszard Paczenko
A nie sądzi Pan, że wyżej defekuje niż narząd do tego nosi?
Odpowiedz Permalink
Krzysztof Czuguł-Chan
5RC1MO50.gif
Odpowiedz Permalink
Sorcha Raven
Krzysiu bojam się, aż ze strachu pleć mi sie zmienila

panic1.gif
Odpowiedz Permalink
Vladimir ik Lihtenštán
WKM! Teutońskie męczeństwo jest ważnym elementem narracji! Nikt tutaj nie rozumie ducha teutonizmu!
Odpowiedz Permalink
Lambert von Güden
Zatrzymajcie tę karuzelę śmiechu...
Odpowiedz Permalink
Ivan von Lichtenstein
Męczeństwo baridajskie jest lepsze.
Odpowiedz Permalink
Ryszard Paczenko
Po co w ogóle się męczyć :)
Odpowiedz Permalink
Ignacy Urban de Ruth
Cytuję:
W chacie Teutończyka dzwoni telefon.
- Halo? Mogę z Żanetą?
- Żony nie ma w domu...
- Panie, wiem! Pytam tylko, czy mogę!

Odpowiedz Permalink
David de Hoenhaim
Świetne! Soczyste! Boniłe!
Odpowiedz Permalink
David de Hoenhaim
Dowcipy arystokratyczne w komentarzach typu "ból d..." znacznie lepsze od tych w artykule :)
Tak trzymać tak dalej <3
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.