Informator Teutoński #8
Seria wydawnicza: Informator teutoński

Artykuł został oznaczony jako Artykuł na Medal.
WYDANIE NR 8 | MAJ 2016
hm_teutonia.png
INFORMATOR TEUTOŃSKI
hm_teutonia.png
PROPAGANDA, PRZEGLĄD WYDARZEŃ, TEUTONIZM!

--- Úr Teutonienlejb ---

QW173scL.png

Nowe lenna w Królestwie Teutonii
W minionym miesiącu Królestwo Teutonii wzbogaciło się o nowe lenna. Z wnioskami o nadania wystąpili do Jego Książecej Mości Vladimir Ivanovitsš diuk ik Lihtenštán (Tseleborm), Rihanna markiza Aureliuš-Sedrovski (Sedr) oraz Daniel baron von Schwarz-Saryoni (Lantshaven). Przyszli lennicy musieli wskazać proponowaną lokalizację swoich ziem i uzyskać aprobatę Króla Teutonii. Dzięki tym nadaniom Teutonia wzbogaciła się o nowe źródła ciekawej narracji. Redakcja zachęca do zapoznania się z historią i zwyczajami mieszkańców lenn Tseleborm, Sedr i Lantshaven.
Ponadto decyzją JKM Tomasza Ivona Hugona nowym lennikiem Naservii został mianowany Krzysztof diuk Kwazi. Poprzedni pan tych ziem – JKW Michael von Lichtenstein zrzekł się praw do władania Naservią.

Kryzys władzy?
Królestwo Teutonii przeżywa kryzys aktywności. W minionym miesiącu fakt ten był aż nadto widoczny. Nagłe spadki aktywności obywatelskiej nie są niczym niezwykłym w realiach naszej społeczności i co jakiś czas dają się odnotować w każdej mikronacji czy prowincji. Zazwyczaj tego typu kryzysom towarzyszy znaczny lub całkowity zanik inicjatyw odgórnych, inspirowanych przez władców i wysokich urzędników. Z tego typu problemem mierzy się od dłuższego czasu również Teutonia. Co prawda Jego Królewska Wysokość Andrzej Fryderyk dzielnie stawia czoła realiozie i stara się realizować swoje obowiązki, to jednak Jego inicjatywy nie spotykają się z powszechnym odzewem. Dla przykładu, przedstawiony w Senacie projekt zmiany Ustawy o Obywatelstwie Teutońskim wciąż tkwi w Lasce Marszałkowskiej, a jedyną osobą, która zainteresowała się tematem, był Sclavińczyk – Michał hrabia Bryennios.
Tymczasem sam Marszałek Senatu Gotfryd Slavik markiz de Ruth zapowiedział zamiar rezygnacji z piastowania tej funkcji. Natychmiast pojawiło się dwóch kandydatów do przejęcia schedy - zasłużony Vladimir Ivanovitsš diuk ik Lihtenštán oraz młody obywatel Nikodem Thiefs. Niestety, pomimo pojawienia się chętnych sprawa zmiany na stanowisku Marszałka Senatu pozostała nierozstrzygnięta.
Kolejnym symptomem kryzysu władzy jest brak aktywności Lorda Koadiutora Alberta hrabiego Felimi-Liderskiego. Na ten problem zwróciła uwagę Rihanna markiza Aureliuš-Sedrovski. Sam Lord Koadiutor wytłumaczył swoją nieobecność nagłym atakiem realiozy i zapowiedział powrót do obowiązków w połowie czerwca.
Epidemia realiozy przetoczyła się przez ziemie Królestwa Teutonii i pozostawiła tutaj widoczny ślad. Pozostaje mieć nadzieję, że miesiąc czerwiec przyniesie nadzwyczajny wzrost aktywności i inicjatyw, a Teutonia znów będzie tętniła życiem.

Dlaczego warto zamieszkać w Teutonii?
Jeden z nowych mieszkańców Księstwa Sarmacji Eremir von Hesslendkausle (AKA Dzika Panda), poszukując swego miejsca w naszej mikronacji, zawędrował na forum Królestwa Teutonii. W efekcie zmusił Teutończyków do poszukiwania odpowiedzi na pytanie, co sprawia, że Teutonia jest fajna.
Gotfryd Slavik markiz de Ruth stwierdził, że naszą prowincję wyróżnia fascynująca historia, a Teutończycy to ludzie dumni ze swojego pochodzenia i bardzo ze sobą zżyci.
Daniel baron von Schwarz-Saryoni wskazał, że Teutonia to kraina dobrobytu, w której nigdy nie brakuje zupy i zaprosił Eremira do zamieszkania w Złotym Grodzie.
Zajmujący elaborat wygłosił JKW Andrzej Fryderyk. Monarcha potwierdził wypowiedź markiza de Ruth odnośnie silnych więzi łączących obywateli teutońskich, a także podkreślił, że Teutonia jest jedyną prowincją, która nie zapomniała o swoim dziedzictwie i dąży do zachowania spójności narracyjnej. Król zauważył, że naszą społeczność cechuje również mocne przywiązanie do tradycji samorządności i nawiązał w tym miejscu do wydarzeń Teutońskiego Maja, który nauczył Teutończyków patrzenia władzy na ręce.
Niestety młody Sarmata nie zdecydował się zamieszkać w Teutonii, jednak wyświadczył jej mieszkańcom wielką przysługę. Sprawił, że Teutończycy mogli raz jeszcze uświadomić sobie, że łączą ich wartości którym warto hołdować i które pomogą w przezwyciężęniu każdego kryzysu i każdej epidemii realiozy.


--- Úr Thing ---

aFs2MVVW.png

|02/05/2016| Marszałek Senatu Gotfryd Slavik markiz de Ruth zarządził głosowanie nad królewskim Dekretem o Federacji Piłkarskiej Królestwa Teutonii. Celem wydania dekretu było uregulowanie statusu prawnego FPKT, gdyż zapisy obowiązującej dotychczas ustawy nie spełniały wymogów MUP. WIĘCEJ

|08/05/2016| Król Teutonii opublikował w Dzienniku Praw Dekret o FPKT. WIĘCEJ

|24/05/2016| Jego Królewska Wysokość Andrzej Fryderyk wniósł do Laski Marszałkowskiej projekt zmiany Ustawy o Obywatelstwie Teutońskim. Szczególne kontrowersje wywołał zaproponowany w nim zapis uprawniający Króla do nadawania statusu persona non grata, osobom działającym na niekorzyść Królestwa, w tym także posiadającym obywatelstwo Sarmackie. WIĘCEJ


--- Úr Šport ---

n36zpZtA.png


[Wyścigi gajników] 14. Rocznicę Księstwa Sarmacji uczczono w Teutonii w zwyczajowy sposób. W dniach 22-25 maja odbył się, niezmiennie pod patronatem Krzysztofa diuka Kwaziego, VII Rajd Gajników. Poniżej przedstawiamy wyniki wszystkich trzech serii wyścigów.

I seria (22 maja):
1. wyścig (zwycięzca): gajnik Albrecht (trener: Michel von Vincis-d’Agnou)
2. wyścig: Viceradox (Konrad Jakub Friedman)
3. wyścig: SamoZuo (Krzysztof Kwazi)

II seria (24 maja):
1. wyścig: Złoty Hans (Krzysztof Hans van der Ice)
2. wyścig: Lord Gbur (Siergiusz Asketila)
3. wyścig: Rożowe Dildo ( Jakubbu Ashikaga)

III seria (25 maja):
1. wyścig: Kaharon_I (Orjon von Thorn-Surma)
2. wyścig: Bucefał (Aleksander Damian Chojnacki)
3. wyścig: Bucefał (Aleksander Damian Chojnacki)

Lista nagród za VII Rajd Gajników:

Aleksander Damian Chojnacki (Bucefał) - 14400 lt,
Konrad Jakub Friedman (Viceradox) - 9180 lt,
Krzysztof St. M. Kwazi (SamoZuo) - 5940 lt,
Orjon von Thorn-Surma (Kaharon_I) - 3240 lt,
Krzysztof Hans van der Ice (Złoty Hans) - 2310 lt,
Jakubbu Ashikaga (Rożowe Dildo) - 1890 lt,
Michel von Vincis-d’Agnou (Albrecht) - 1610 lt,
Siergiusz Asketil (Lord Gbur) - 940 lt.

Zwycięzcom serdecznie gratulujemy!


[Reprezentacja Teutonii] Nasza kadra przygotowuje się do rozgrywek Ligi Mikroświatowej MUP. W ramach przygotowań podopieczni trenera Nikodema Thiefsa rozegrali kilka sparingów. Oto wyniki:

Teutonia - Hasseland 0:0
Teutonia - Abachazja 1:3
Teutonia - Baridas 1:0
Teutonia - Królestwo Elderlandu 1:0
Teutonia - Królestwo Elderlandu 3:1


[Drużyny klubowe] Teutonia posiada stosunkowo liczną reprezentację w Sarmackiej Lidze Piłkarskiej. W tych rozgrywkach bierze udział 5 drużyn z naszej prowincji. W minionym miesiącu teutońskie kluby radziły sobie następująco:

  1. FKK Rantiochskie Kr. (5 msc, SLP Ekstraklasa, Z-6,R-5,P-3):
    Podopieczni trenera Karakachanowa zajmują piąte miejsce w tabeli SLP Ekstraklasy i wciąż zachowują szanse ma podium. Zdobycie medalu wciąż jest możliwe, gdyż piłkarze ze Srebrnego Rogu zaliczyli w maju serię czterech spotkań bez porażki, a kolejny mecz zagrają z czerwoną latarnią ligi – Valfssas Arnovike.

  2. FC Auterra (8 msc, SLP Ekstraklasa, Z-2,R-4,P-8):
    Niebiesko-czerwoni zagrali w ostatnim czasie kilka przyzwoitych spotkań, co dawało im realne szanse na utrzymanie w lidze. Niestety porażka 1-3 z KS Nadzieja może pokrzyżować szyki podopiecznym trenera Saryoniego. Chociaż do zakończenia sezonu pozostały jeszcze cztery kolejki, to jednak Loardianie będą musieli wydrzeć punkty trzem drużynom z czoła tabeli.

  3. Margońskie Konie (1 msc, SLP Pierwsza Klasa, Z-14,R-0,P-0):
    Konie rozgrywają chyba jeden z najlepszych sezonów w swojej historii. Trener Tytus Aureliusz wykonał kawał dobrej roboty. Jego drużyna wygrała wszystkie czternaście spotkań i zmierza po awans z dwukrotną przewagą punktową nad wiceliderem tabeli.

  4. SKSV Auterra (9 msc, SLP Pierwsza Klasa, Z-2,R-6,P-6):
    Trener Nikodem Thiefs nie śpi, bo układa taktykę na najbliższe mecze. Nic dziwnego, bo jego drużyna nie radzi sobie najlepiej w bieżącym sezonie SLP i potrzebuje co najmniej dwóch zwycięstw, aby myśleć o utrzymaniu. Mecz z ósmym Eldoratem United powinien zadecydować o ligowym bycie SKSV.

  5. Auterra Team (8 msc, SLP Trzecia Klasa, Z-3,R-2,P-7):
    Pani trener Rihanna Aureliuš-Sedrovski została zwolniona, a w Auterra Team zapanowało bezhołowie. Sprawiło to, że po znakomitym początku sezonu, drużyna z Auterry zjeżdża po równi pochyłej na samo dno Trzeciej Klasy.


--- Úren Boken ond Šriften ---

Zhk55AXU.png

Maj upłynął pod znakiem wzmożonej aktywności pisarskiej. „Gazeta Teutońska” przypomina o artykułach, które wyszły spod pióra redaktorów teutońskich gazet w minionym miesiącu:

  1. Adam Jerzy baron Piastowski:
    ”Sarmacjo! (Wiersz 14)”
    ”Krwisty Gellon”

  2. Gotfryd Slavik markiz de Ruth:
    ”Bitwa pod Aldon”
    ”[TIH] Rocznicowa kartka z kalendarza”

  3. Rihanna markiza Aureliuš-Sedrovski:
    ”Puls News 8/16 – Traktat z Kugarią, Rezygnacje, Czternastka”
    ”Zemsta cz. 6 – Krwista sukienka”
    ”Zemsta cz. 7 – wiedźma Sorcha”
    ”Zemsta cz. 8 – Gorąca koronacja”
    ”Sedr – wyspa z tradycjami i tajemniczą religią siedmiu”
    ”Bogowie z Sedru – jacy są?”

  4. Robert Janusz wicehrabia von Thorn:
    ”Miasto Duchów #03 [Przejścia graniczne Awary]”

  5. Vladimir Ivanovitsš diuk ik Lihtenštán:
    ”[KH] Michael von Lichtenstein, czyli droga od zbawcy do kozła ofiarnego”
    ”Atelier Mistrza Vladimira – Ciasteczka Diuka Krzysztofa”
    ”Vaarland pada na kolana, a Rzeczpospolita wciąż dumnie trwa”
    ”Niderlandy – królestwo do wzięcia od zaraz”
    ”Tabu słowa, czyli o czym w Sarmacji nie wolno mówić”
    ”Evraon au Elehzao – zapomniane przedmurze”
Dotacje
2 000,00 lt
Dotychczasowi donatorzy: Adam Jerzy Piastowski, Helwetyk Romański, Andrzej Fryderyk, Vladimir ik Lihtenštán.
Serduszka
14 295,00 lt
Ten artykuł lubią: Adam Jerzy Piastowski, Robert Fryderyk, Helwetyk Romański, Tomasz Ivo Hugo, Henryk Leszczyński, Sorcha Raven, Szymon de Canterville, Krzysztof St. M. Kwazi, Siergiusz Asketil, Andrzej Fryderyk, Albert Felimi-Liderski, Sereus von Ahabejż, Vladimir ik Lihtenštán, Gotfryd Slavik de Ruth, Laurẽt Gedeon I, Roland Heach-Romański, Jahn Dagobard ik Thórn-Mákovski.
Komentarze
Adam Jerzy Piastowski
Świetne podsumowanie!
Odpowiedz Permalink
Helwetyk Romański
To nie kryzys, to rezultat… Z jednej strony, oficjalny kierunek wstecz, z drugiej — strategiczne funkcje obsadzone przez nienajaktywniejszych Teutończyków. Markiz de Ruth zrezygnował, jego prawo. Ale dlaczego jeszcze diuk Ivanovitsš ik Lihtenštán nie jest Lordem Koadiutorem? Dwa tygodnie dodatkowej nieobecności premiera (ktokolwiek, podkreślam, by nim był…) to przecież postawienie sprawy na głowie — tak, jakby funkcja istniała dla osoby ją sprawującej, a nie dla całej społeczności.

http://www.sarmacja.org/siss/aktywnoscObywateli
http://www.sarmacja.org/siss/aktywnoscObywateli
http://www.sarmacja.org/siss/aktywnoscObywateli
Odpowiedz Permalink
Daniel Maksymilian von Schwarz-Saryoni
No cóż, ja jestem Starostą Nowej Teutonii nieprzerwanie od prawie roku, chociaż przez ten czas byłem nieaktywny przez okres ok. 6 miesięcy. Nie ma chętnych do objęcia funkcji to na stanowisku wciąż tkwi nieaktywna osoba.
Zapewne rozwiązaniem byłaby reforma ustroju, były nawet pewne pomysły, ale nie było komu tego zrobić.
Odpowiedz Permalink
Helwetyk Romański
W funkcje narracyjne (a taką wydaje się funkcja starosty) nie wnikam; nie wierzę jednak, że nie byłoby chętnych do tego, aby objąć funkcje w rządzie prowincjonalnym — ma się rozumieć, że w okresie dostępności czasowej. Zakładając, że wykaz na stronie jest kompletny i aktualny: dwóch członków egzekutywy?
Odpowiedz Permalink
Szymon de Canterville
Hmm, tak patrzę i chyba chętnie zaopiekowałbym się jakimś miastem. :)

Przegląd wydarzeń oczywiście świetny.
Odpowiedz Permalink
Andrzej Fryderyk
Cytuję:
Ale dlaczego jeszcze diuk Ivanovitsš ik Lihtenštán nie jest Lordem Koadiutorem

Bo ja wybieram Lorda Koadiutora, a nie WKW.
Odpowiedz Permalink
Andrzej Fryderyk
Nikodemie – zapraszam do komunikowania się ze mną i przedstawiania swoich pomysłów.
Odpowiedz Permalink
Gotfryd Slavik de Ruth
Co by nie mówić podsumowanie w wykonaniu Vladka jest jak zawsze konkretne i owocne. Milo się czyta, i mimo ogólnej sytuacji w KT nie jest aż tak źle...
Permalink
Laurẽt Gedeon I
Świetne podsumowanko. Oby było ich więcej. Gratuluję ;)
Odpowiedz Permalink
Tytus Aureliusz-Chojnacki
Konie z Pucharem Sarmacji!!! :)
Odpowiedz Permalink
Daniel Maksymilian von Schwarz-Saryoni
Tym razem wykonanie w podsumowaniu moim (po raz drugi z resztą) :D
Odpowiedz Permalink
Daniel Maksymilian von Schwarz-Saryoni
ale miło mi, że moje podsumowanie nie odbiega aż tak bardzo poziomem od podsumowań Vladimira :)
Odpowiedz Permalink
Helwetyk Romański
@Andrzej Fryderyk: I dlatego właśnie monarchia to fantastyczny ustrój.
Odpowiedz Permalink
Andrzej Fryderyk
@Helwetyk Tak. Lepsza byłaby dyktatura Helwetyka Romańskiego w samorządach, pomimo braku wiedzy o tym jak wygląda w nich realna sytuacja. Bo tak właśnie postrzegam słowa WKW. Tak na zasadzie „nie wiem, ale się wypowiem”.

Nie ukrywam – jest to jedna z tych cech ludzkich, które mnie potrafią zirytować. A przecież nie warto się irytować, prawda?

Nie jest problemem to, że stanowiska oblegają nieaktywne osoby (co próbowaliście wmówić 2 lata temu), lecz to, że na te stanowiska popytu nie ma. Niestety, ostatnie dwa miesiące nie sprzyjały mi do pełnej aktywności, ale mam już w myślach plan, częściowo omówiony z Lordem Koadiutorem, jak usprawnić system władzy w Królestwie Teutonii. Czy się uda – zobaczymy.

No ale cóż… Zawsze łatwiej powiedzieć – zły Król, nie odwołał.
Odpowiedz Permalink
Helwetyk Romański
W Teutonii sytuacja nie zmienia się od co najmniej 2014 roku. Jest całkowicie naturalną konsekwencją przyzwolenia na nieaktywność oraz optyki, której Wasza Królewska Wysokość dał najlepszy wyraz w wypowiedzi referowanej w rozdziale „Dlaczego warto zamieszkać w Teutonii?”. Nie sposób nie zgodzić się z podsumowaniem WKW, że mikronacje są zabawą. Tylko dlaczego, skoro założenia są tak dobre, a narracja tak dopracowana, Teutonia nie jest najbardziej radosnym z samorządów, gdzie to autentyczne poczucie satysfakcji?

Jestem przekonany, że znane jest Waszej Królewskiej Wysokości pojęcie sprzężenia zwrotnego. Tu zakończę — i tak napisałem zbyt wiele jak na kogoś, kto nie ma pojęcia o samorządach.
Odpowiedz Permalink
Andrzej Fryderyk
Osoba, która ma mniej czasu na mikronacje, ale rozwija narracje i działa na ich rzecz nie jest gorsza, od osoby, która pisze dużo i bez sensu. Teutonia udowodniła w marcu że potrafi być najaktywniejszym samorządem, a wypowiedzi na forum czymś niezwykle częstym. Teutonia nie jest w złym stanie, jak to próbuje wmówić WKW. Aktywność chwilowa to nie wszystko. A od bycia głupio radosnym zawsze mi było daleko.

Spójrzmy jednak na Sclavinię sprzed powrotu WKW. Umierała. Sclavinia się opiera głównie na aktywności w niej WKW, na niej jest budowana i wraz przyjściem kolejnego urlopu – znów zaginie. Tak samo było z GiSem za Calisto i Rattusa (jak czytacie to pozdrawiam!). Czy patrząc na te dwa przykłady na słowa „nie wierzę jednak, że nie byłoby chętnych do tego, aby objąć funkcje w rządzie prowincjonalnym” mogę powiedzieć tylko „ja nie muszę wierzyć. Ja to wiem”. I zupełnie bez uszczypliwości, zachęcam do zastanowienia się nad tym.

Mimo iż sam – jak można było zaobserwować – nie jestem osobą, której można zarzucić przesadny optymizm, tak w Teutonii widzę ogromny potencjał. Potencjał, który można wykorzystać i będę się starał do tego dążyć. Na pewno jednak nie poświęcając na to całego swojego wolnego czasu z życia – w ten sposób tylko sam wypalę się szybciej, a i cały potencjał popchnę do grobu.

Nie twierdzę, że WKW nie ma pojęcia o samorządach. Macie niezwykle duże pojęcie. Czasem jednak przykładacie za duże znaczenie do pewnych poglądów, które utrudniają chłodne spojrzenie na inne sprawy. Licznik aktywności nie jest wyrocznią.
Odpowiedz Permalink
Ryszard Paczenko
uLicGnow.jpg
Odpowiedz Permalink
Vladimir ik Lihtenštán
Nie rozumiem grafiki hrabiego Paczenki. przecież każdy samorząd ma jedną góra trzy osoby, które napędzają aktywność. Jedyne z czym się nie zgodzę w wypowiedzi Króla, to potencjał. W Teutonii mamy tylko sentyment. Sorrka.
Odpowiedz Permalink
Helwetyk Romański
Wskaźnik aktywności (niekoniecznie ten konkretny licznik dzienny, który jest w SISS*) jest wyrocznią w takim samym stopniu, w jakim wyrocznią jest odczyt, na przykład, termometru. Jeżeli pacjent zaczyna przyjmować temperaturę pokojową, pozwala to postawić hipotezę, że coś jest nie w porządku i warto podjąć działania zaradcze**.

Teutonia ma o dwóch aktywnych obywateli więcej niż Sclavinia. Ma, jak sam Wasza Królewska Wysokość zauważył, wszelkie warunki do tego, aby być aktywnym samorządem, ale — aktywność nie pojawi się sama. Aktywność jest zadaniem władz. Tak, jak póki co jest w Sclavinii i w Starosarmacji czy jak było wcześniej w Gellonii i Starosarmacji. Możemy, jak sądzę, zgodzić się co do tego, że aktywność jest jednak lepsza od jej braku?

Czy w Sclavinii i Starosarmacji może nastąpić ponownie zapaść, w przypadku zniknięcia paru osób odpowiedzialnych w szczególnym stopniu za życie na osiedlu***? Oczywiście, że może. Ale różnica w naszym podejściu — jak wolno mi przypuszczać — jest taka, że ja bym przyjął fakt zapaści do wiadomości oraz podjął działania, aby ten stan uległ jak najszybszej zmianie. Archiwa i dorobek pozostają tam, gdzie były, choćby nie pozostał ani jeden kustosz. O nie nie trzeba się martwić, im to bez różnicy.

Jest oczywiste, że poświęcamy na mikronacje swój czas wolny. To nie podlega dyskusji. Pytanie brzmi, czy przy okazji sprawia nam to radość. Ja, na przykład, bawię się świetnie (i, wychodząc z dokładnie tych samych przesłanek, omijam szerokim łukiem działalność w rządzie). Że jest to rozrywka wymagająca pracy… tym lepiej!

Nie piszę w tym wątku, żeby się czepiać dla samego czepiania. Piszę, bo mnie, kolokwialnie pisząc, wkurza sytuacja i chciałbym, żeby Teutonia była aktywnym samorządem, aktywną (a tym samym: jakąkolwiek) konkurencją dla Sclavinii. Księstwu Sarmacji, a tym samym nam wszystkim — muszę tu zauważyć, że od paru miesięcy jest nas o kilkanaście procent mniej… — może to wyjść tylko na dobre.

________________________________
* Nie wykazuje on, czy aktywna była jedna, czy sto osób.
** Jeżeli ten konkretny przykład medyczny jest od czapy, biję się w pierś.
*** To jest naturalna cecha zbiorowości, mikronacje nie są tu żadnym wyjątkiem.
Odpowiedz Permalink
Krzysztof Czuguł-Chan
Teutonia jest na arenie samorządowej ewenementem. Tam, gdzie potrzeba lidera, lokomotywy, by coś się działo, tak w Teutonii po prostu się przyzwyczajono się do tego, że nikt tego nie zrobi, więc ludzie własnym sumptem coś tam działają, nie oglądając się na władze lokalne.

A jak pokazuje historia - Sclavinia bez lidera umarła momentalnie. Baridas... nie wiem kiedy ostatni raz miał jakiegoś. Teraz coś się dzieje, bo w końcu pozbyli się Markusa. A u nas też działa to skokowo, gdy znajdzie się ktoś z chęciami.
Odpowiedz Permalink
Albert Felimi-Liderski
I to jest najlepsze - nie znacie prawdziwej sytuacji, a potraficie jedynie oceniać z boku. W telegraficznym skrócie: ludzi pragnących ciągnąć Teutonię zawsze było sporo (no czyli co najmniej jeden, który chciał). Problem leży w reszcie obywateli, którzy rzadko mają takie aspiracje i wolą właśnie 'nie oglądać się na władze lokalne'.

A tak notabene, poszukajcie nowego kozła. Skoro juz tak o tej Sclavinii - padnie razem z aktywnością JKW Helwetyka, jak ostatnio.
Odpowiedz Permalink
Andrzej Fryderyk
Vladimirze – i właśnie moją i Alberta rolą jest to, żeby ten potencjał Ci pokazać. I liczę, że się to uda :)

WKW, zgadzam się zupełnie, że sytuacja w Teutonii dobra nie jest. Ale statystykami w SISS wcale Teutonia nie odbiega od innych samorządów – jak wspominałem w marcu była najaktywniejszym samorządem i ogółem trzyma się na dość stabilnym poziomie. Sclavinia, Starosarmacja, w tej chwili przeżywają rozkwit, ale jeszcze niedawno oscylowały za nią. Jestem zdania, że to nie aktywność jest głównym problemem w Teutonii. Jej niska wartość powoduje jedynie to, że cierpi wizerunkowo na tle innych samorządów.

W Teutonii jest potencjał aktywnościowy – udowadniają to statystyki z marca. Ale nie do końca tego rodzaju potencjał mam na myśli. Teutonia ma wybudowaną jedną z lepszych świadomości obywatelskich. Tutaj muszę zauważyć coś, na co zwrócił uwagę diuk Czuguł–Chan (z którym zresztą zgadzam się w zupełności, oprócz pewnego szczegółu!), że Teutonia była przez wiele lat pozbawiona lidera z prawdziwego zdarzenia. Wieczna regencja, dwóch mało zaangażowanych Królów spowodowało, że pewne mechanizmy działają w Teutonii nieco inaczej. Inaczej, lecz nie gorzej. Po prostu inaczej.

Mówi WKW, że zadaniem władz jest aktywność. Nie do końca zgadzam się z tą tezą. Władza przede wszystkim powinna być wzorem aktywności. Powinna prawidłowo wykonywać swoje obowiązki i wspomagać obywateli w aktywności. Powinna podejmować i pomagać w inicjatywach obywateli. Mikronacje to miejsce, gdzie spełniamy nasze pasje i dzielimy się nimi z innymi. Jednych interesuje lingwistyka, innych programowanie, a jeszcze inni lubią siedzieć w biurokracji. Mikronacje powinny dawać nieograniczone pole do popisu dla każdej z tych osób i dawać możliwość do zapoznania się z czymś nowym. A w samorządach to wszystko ma podstawę. Kiedy aktywność pochodzi od władzy, siłą rzeczy władza narzuca jej rodzaj. I owszem można iść tą drogą, zachęcać do udzielania się w polityce by propagować swoje pomysły, ale… Kiedy ktoś wie, że aby realizować swoją pasję musi się wysilić a przy okazji robić wiele innych rzeczy, które nie pasjonują… Zniechęci to. Dlatego właśnie aktywność jest zadaniem każdego mieszkańca. Zadaniem władzy jest to, żeby do niej zachęcać, promować i wspierać. I właśnie działania, które będą zachęcać do dzielenia się własną pasją zamierzam propagować. Kiedy aktywność pochodzi od lidera, umrze wraz z nim. I to niestety obserwujemy w innych samorządach.

Problem Teutonii polega na pewnym rozleniwieniu. Wielu Teutończyków dłubie coś dla siebie, ale często nie chwalą się swoją pracą, zostawiają ją dla siebie. Nie chcą współpracować, nie angażują się w projekty innych. Kiedy ktoś coś robi, ignorują to, mówią, że to nieciekawe, nie angażują się. Co z kolei powoduje kolejne braki chęci i odizolowywanie się. Myślę, że wynika to po części właśnie z nieco złego modelu władzy i problemów małej aktywności. Będąc liderem, który robi wszystko za innych, tworzy inicjatywy nic nie zdziałam oprócz zajechania się samemu. Proces zmiany świadomości i zbudowanie aktywności jest znacznie trudniejszy.

Co do archiwów i dorobku – niestety, myli się WKW. Za przykład możemy wziąć to, że niewiele materiałów z czasu KNT się zachowało. W dobie szumu informacji i jego przesytu, dostęp do niezindeksowanych dzieł jest utrudniony. A nowe dzieła będą powstawać z jego pominięciem i tworzyły wewnętrzną sprzeczność w narracji, co spowoduje, że ostatecznie zostanie on rozmyty i zapomniany. I zupełnie nieofensywnie, mimo mojej sympatii do Sclavińczyków, ze smutkiem patrzę, jak z reformy na reformę zapominane są dotychczasowe osiągnięcia.

Żeby było jasne – ja również czerpię z Sarmacji radość. Nawet jak jest to ciężka praca - sprawia to satysfakcję. Jest jednak pewna granica, o której niektórzy zapominają. Bycie wiecznym demonem aktywności powoduje wypalenie i chęć rezygnacji. Nawet najwspanialsze rzeczy w przesycie męczą.

Na koniec chciałbym zaznaczyć, że bardzo cenię sobie dyskusje z WKW. Głównie ze względu na to, że zazwyczaj są one merytoryczne i rzeczowe (o ile nie dochodzi do starcia poglądów, za którymi stoją emocje, wtedy bywa różnie). Z rzeczowej dyskusji nigdy nie można wyjść źle. Nawet nie zgadzając się, można próbować wyciągać konkretne wnioski, czy wręcz lepiej skrystalizować własne poglądy. Zupełnie inaczej się podchodzi do wypowiedzianych słów, niż tych, które kłębią się wyłącznie w myślach. Moja początkowa złość wynikała wyłączni z tonu wiadomości WKW i próby pokazania rozwiązania tam, gdzie jest ono chybione. Vladimir jest świetnym człowiekiem kultury, lecz do pełnienia funkcji w Radzie Królewskiej nie ma smykałki. Albert, chwilowo gorzej dysponowany, wciąż ma na Teutonię wiele pomysłów o których z nim rozmawiałem wielokrotnie. I nikt inny się z takimi nie zgłaszał. Zamierzam usprawnić mechanizm wyboru LK w taki sposób, aby bardziej do zgłoszeń zachęcić i będę kontynuować swoje działania, gdy tylko czas mi na to będzie pozwalał.

Dziękuję za merytoryczną roz
Odpowiedz Permalink
Daniel Maksymilian von Schwarz-Saryoni
Cieszy mnie, że wywiązała się tutaj taka dyskusja. Przynajmniej nie napracowałem się na darmo :)
Odpowiedz Permalink
Helwetyk Romański
Wasza Królewska Wysokość,

Z ogromną przyjemnością odpowiem w pierwszym możliwym terminie. Czyżby w komentarzu zabrakło miejsca…?
Odpowiedz Permalink
Andrzej Fryderyk
Wasza Książęca Wysokość,

oczywiście rozumiem. Rozmowa robi się rozbudowana i odpowiedź wymaga już coraz więcej.

Co do komentarza – szczerze mnie zaskoczyło, że komentarz ucięło. Gdy go pisałem, zostało mi jeszcze parenaście–paredziesiąt znaków według licznika. Widocznie skrypt sprawdzający długość wpisywanej wiadomości nie zadziałał w pełni poprawnie i go jednak obcięło.
Odpowiedz Permalink
David de Hoenhaim
Ciekawy artykuł.
Odpowiedz Permalink
Helwetyk Romański
Wasza Królewska Wysokość,

Aktywność jest podstawowym problemem — zarówno jeżeli chodzi o liczbę aktywnych osób, jak również ich (bardzo) szeroko rozumiane wypowiedzi. Bez niej cała reszta, obiektywnie, nie ma sensu. Tworzyć, działać — trzeba mieć dla kogo. Nie chodzi nawet o ewentualne szkody wizerunkowe, w domyśle: na zewnątrz. Brak aktywności w prowincji nie zachęca do działania także jej obecnych mieszkańców. Klasyczne sprzężenie zwrotne.

Stanowisko WKW w odniesieniu do władz rozumiem w ten sposób, że w ocenie WKW zadaniem władz jest przede wszystkim wspieranie oddolnej aktywności. Moim zdaniem, to zbyt mało. Bardzo łatwo jest ogłosić program dotacyjny i przyznawać liberty, jest to swojego rodzaju zestaw obowiązkowy, ale doświadczenie nas uczy tego, że — w przeciwieństwie do nieistniejącego reala, gdzie pieniądz ma znaczenie — zainteresowanie takim wsparciem jest, delikatnie ujmując, śladowe. Inicjowanie ruchu jest kluczowe; choćby nasi następcy realizowali zupełnie odmienne projekty. To ruch jest ważny, w dłuższej perspektywie czasu i tak, jak wiadomo, wszyscy…

Poruszył Wasza Królewska Wysokość także fundamentalny problem, który jest wspólny dla całej Sarmacji. Nowe inicjatywy nie cieszą się już takim entuzjazmem, jak kiedyś, nierzadko nie chce się nawet kliknąć w głupie serce na forum. Potrafi być to szalenie demotywujące, nie wspominając nawet o krytyce dla samej krytyki (by nie użyć mocniejszego sformułowania). Jak rozwiązać ten problem — niestety, nie wiem, ale coś z tym musimy zrobić. W miarę możliwości, jak najwcześniej, na każdym możliwym szczeblu i w każdym możliwym pionie.

W odniesieniu do narracji i historii. Jeżeli nowa inicjatywa powstanie z pominięciem (najwyraźniej) mało istotnego szczegółu, nikomu się od tego krzywda nie stanie. Pytanie brzmi: czy jednak nie lepiej, aby nowa inicjatywa powstała w ogóle? Nie cieszymy się, niestety, luksusem wybierania między projektami spójnymi narracyjnie a projektami niespójnymi narracyjnie. Prawdziwą alternatywą są nowe inicjatywy lub ich brak. Zarzutu w kierunku Sclavinii, przyznaję, nie do końca rozumiem — zważywszy na nierozerwalną ciągłość (szczęśliwie, eklektycznej!) narracji od połowy 2014 roku.

Jeżeli chodzi o wypalenie i chęć rezygnacji — oczywiście! Dlatego właśnie władze powinny się odpowiednio często zmieniać. Mikronacje są wieloosobowymi przedsięwzięciami. Urzędy nie istnieją dla osób, które aktualnie je zajmują. W oparciu o własne doświadczenie ustaliłbym granicę kadencyjności w okolicach sześciu–dziewięciu miesięcy, po których funkcje powinny być przekazywane w inne ręce. Tak, aby zawsze, o ile to tylko możliwe, były sprawowane przez osoby, które aktualnie (co ważne) posiadają czas, umiejętności, pomysły…
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.