Rada Ministrów, Roland Heach-Romański, 01.07.2016 r. o 17:30
Kanclerskie słowo na koniec kadencji Rady Ministrów

Moi drodzy Sarmaci i Sarmatki,

kadencja Rady Ministrów pod moim zarządem nieubłaganie zbliża się do końca. Dzięki wysiłkom Ministra Informacji udało nam się przynajmniej w podstawowym stopniu przedstawić nasze dokonania i działania przez nas podejmowane.

Chciałbym z tego miejsca podziękować wszystkim osobom, z którymi przyszło mi współpracować w ciągu ostatnich miesięcy. Chciałbym w sposób szczególny podziękować Mikołajowi Torpedowi za ogromny wkład w budowanie struktur Husarii Miłości i jej programu, JKW Danielowi Chojnackiemu za profesjonalizm, zaangażowanie i nietypowe (a co ważniejsze, niezwykle skuteczne) pomysły na kształt Rady Ministrów i podejmowane przez nią inicjatywy, Yennefer Heach i Rihannie Aureliusz-Sedrowskiej za tytaniczną pracę na rzecz godnego przeprowadzenia obchodów rocznicy powstania Księstwa Sarmacji.

Chciałbym też podziękować JKM Tomaszowi Ivonowi Hugonowi, JKW Helwetykowi Romańskiemu i Robertowi Januszowi von Thornowi za wszelką udzieloną pomoc i życzliwość oraz wszelkie sugestie jakie od nich otrzymywałem.

Nasza kadencja nie była idealna. Przypadła na okres sesyjno-zaliczeniowy. Borykaliśmy się z problemami realiozy, ale mimo wszystko uważam, że swoje obowiązki spełnialiśmy poprawnie i w sposób nienaganny. Wiele udało się nam osiągnąć wspólnie. Gratuluję wam, moi drodzy, tego wszystkiego co w ostatnich miesiącach miało miejsce. Dziękuję wam za poświęcony czas i zaangażowanie. Wiem, że chcielibyśmy wszyscy by wypadło to lepiej, ale daliśmy z siebie tyle na ile było nas stać.

Jednocześnie pragnę podziękować zarówno tym obywatelom, którzy nas wspierali, jak i (a może nawet przede wszystkim) tym, którzy byli dla nas opozycją. To dzięki waszej czujności udało nam się uniknąć błędów i pomyłek.

Jednocześnie jednak muszę wylać kilka gorzkich słów, by być wobec was szczerym. Szeregu spraw nie udało się załatwić. Czasami przez brak woli by pociągnąć temat, czasami zbrakło czasu. Bywa i tak. Jako, że kalkulacje Sejmowe są jasne, przekazałem wszelkie stosowne informacje Siergiuszowi Asketilowi. Mam nadzieję, że okażą się one dla niego pomocne, a niedokończone sprawy zechce on sfinalizować.

Jak zapewne zauważyliście w ostatnich wyborach nie ubiegałem się o reelekcję. Sądzę, że i w tej materii należą się wam wyjaśnienia. Dominującym powodem braku mojej osoby na listach wyborczych jest realioza. Pozostało mi zaledwie kilka miesięcy do zakończenia studiów. Bezwzględnym priorytetem dla mnie są obecnie: napisanie prac inżynierskich i jak najlepsze przygotowanie się do ich obrony. Kolejnym i ostatnim powodem zaś jest, w mojej ocenie niemożliwy do zaakceptowania, upadek stylu uprawiania polityki. Nie będę wymieniał tutaj nazwisk, wzmiankowani i tak wiedzą, że chodzi o nich. Uważam za niedopuszczalne deklarowanie startu w wyborach z jednej listy, miganie się w późniejszym czasie od startu z niej właśnie, za powód podając brak czasu na zasiadanie w Sejmie, by w ostateczności kandydować z listy konkurencyjnej.

Rozumiem, że polityka wyzbyta jest emocji, ale nie powinna być wyzbyta kultury i pewnych standardów moralności politycznej. Smuci po dwakroć, że owa sprawa dotyczy osób blisko związanych lub należących do Husarii Miłości. Nie takiej polityki was nauczaliśmy wspólnie z Danielem Chojnackim. Poczytuję to jako swoją osobistą porażkę.

W związku z powyższym obecna kadencja Sejmu jest dla mnie całkowicie obojętną. Nie zamierzam angażować się w sprawy centrali, która w znacznej swej części składa się z osób na swój sposób dwulicowych. Oczywiście nie jest to pożegnanie. Zamierzam w miarę możliwości poświęcić się sprawom w Teutonii i przez wzgląd na rodzinę, również sprawom Sclavinii.

Reasumując, dziękuję wam wszystkim za ostatni czas, za wszelką aktywność, za wsparcie i za krytykę. Trzymajcie za mnie kciuki, dbajcie o dobro wspólne i nie pozwalajcie się staczać naszemu państwu, bo pamiętajcie, że jesteśmy wspólnie odpowiedzialni za Sarmację, którą wielu z nas budowało od wielu, wielu lat.
Dotacje
1 500,00 lt
Dotychczasowi donatorzy: Yennefer von Witcher, Cudzoziemiec, Laurẽt Gedeon I.
Serduszka
6 379,00 lt
Ten artykuł lubią: Vladimir ik Lihtenštán, Yennefer von Witcher, David de Hoenhaim, Cudzoziemiec, Henryk Leszczyński, Laurẽt Gedeon I, Julian Fer at Atera.
Komentarze
Siergiusz Asketil
Cytuję:
Nie zamierzam angażować się w sprawy centrali, która w znacznej swej części składa się z osób na swój sposób dwulicowych.

Szczerze mówiąc trochę mnie zasmuciłeś. Poszedłeś po najmniejszej linii oporu — na podstawie poczynań jednostki zaatakowałeś wszystkich kandydatów do nowej władzy. Uważam, że tego typu wypowiedzi nie powinny być ogólne. Jeżeli uważasz, że ktoś postąpił nieetycznie, powiedz głośno jego nazwisko. Daj możliwość obrony, jednocześnie nie dyskredytując pozostałych, którzy o zajściu mogą nie mieć nawet pojęcia.

Chciałbym jednak podziękować za sprawne przekazanie władzy — odbyło się wybitnie profesjonalnie i w miłej atmosferze. Doceniam!
Odpowiedz Permalink
Roland Heach-Romański
W duchu SPFJ zobowiązany jestem na wstępie responsu przyczepić się do niepoprawności zwrotu "najmniejszej linii oporu". Jest to sformułowanie niepoprawne logicznie, a prawidłowym byłoby posłużenie się frazą "linii najmniejszego oporu" :D.

Nie zaatakowałem wszystkich, wyraźnie zaznaczyłem, że chodzi mi o znaczną część Posłów i kandydatów na Posłów w ostatnich wyborach. To nie może implikować nawet wniosku, że na myśli miałem większość wzmiankowanego gremium.

Ja natomiast uważam, że moje słowa, wygłoszone w sposób ogólny tak właśnie powinny być wygłoszone. Odnoszę się do sytuacji, o której zainteresowani wiedzą, a osąd tego czy poczynili słusznie i czy wypada się przyznać i wyjaśnić (opcjonalnie - przeprosić) powinni wykonać oni sami.

Ogólnikowe stwierdzenie nijak nie odbiera prawa do obrony. Co więcej, nie wymusza takiej obrony. Zainteresowani nie posiadają nadanej im presji odniesienia się do powyższego. Sądzę, że tak powinniśmy się wzajemnie traktować.

Kończąc, to, że nie zamierzam angażować się w sprawy centrali nie oznacza, że dezaktualizacji uległa moja deklaracja o pomocy, gdyby w toku wdrażania się nowej RM postały problemy i wątpliwości natury techniczno-proceduralnej. Moja oferta pomocy w tym zakresie niezmiennie pozostaje aktualną.
Odpowiedz Permalink
Vladimir ik Lihtenštán
Miłego urlopu w chłodnej Teutonii.
Odpowiedz Permalink
Yennefer von Witcher
To ja dziękuję za wsparcie jakim dażyłeś każdy mój pomysł i każdą inicjatywę jaką przedstawialam przed Radą. Za ciepło jakie towarzyszyło Naszym posiedzeniom i w ogóle za wszystko. Całej byłej RM z całego serca dziękuję :) (mam nadzieję, że będziesz mnie wspierał jako mąż w dalszym boju o dobro ojczyzny ;) )
Odpowiedz Permalink
Roland Heach-Romański
Yennefer, jeśli ktokolwiek będzie potrzebował pomocy, znajdzie ją w kamienicy na ulicy Różanej.
Odpowiedz Permalink
Siergiusz Asketil
Cytuję:
W duchu SPFJ [...]
Zawstydziłeś mnie. :/
Cytuję:
Nie zaatakowałem wszystkich, wyraźnie zaznaczyłem, że chodzi mi o znaczną część Posłów i kandydatów na Posłów w ostatnich wyborach.
Było 6 kandydatów — znaczną część rozumiem jako minimum 3. Atakujesz tym samym wszystkich, ponieważ przy tego typu oskarżeniu ciężko wykluczyć kogokolwiek. Nie zgadzam się na taki styl wypowiedzi, szczególnie, że w swoim artykule wspomniałeś o upadku pewnych wartości i obniżeniu standardów — nie bądź zatem hipokrytą.
Odpowiedz Permalink
Roland Heach-Romański
Masz prawo się nie zgodzić, a ja mam prawo mimo wszystko obstać przy swoim. Zarzucasz mi hipokryzję. Bedziesz tak miły i wyjaśnisz na czym owa ma polegać i w czym się objawia?
Odpowiedz Permalink
Siergiusz Asketil
Twierdzisz, że spada poziom kultury politycznej, a sam go obniżasz — tego typu oskarżeniami, przerysowanymi lub bez pokrycia.
Odpowiedz Permalink
David de Hoenhaim
Cytuję:
Miłego urlopu w chłodnej Teutonii.
Gorąco jest!
Odpowiedz Permalink
Vladimir ik Lihtenštán
To chyba Obywatel nie mieszka w Teutonii!
Odpowiedz Permalink
Roland Heach-Romański
Więc Twoim zdaniem wjaśnienie pobudek braku startu w wyborach, na partnerskich warunkach, dając możliwość świadomej i niewymuszonej personalnym zarzutem rehabilitacji w moich oczach jest obniżaniem standardów? Wybacz, ale nie jestem w stanie się z tym zgodzić.
Odpowiedz Permalink
Otto von Spee-Asketil
Cytuję:
Poszedłeś po najmniejszej linii oporu
Po linii najmniejszego oporu.
Odpowiedz Permalink
Otto von Spee-Asketil
O nie, wyprzedzono mnie, muszę się nauczyć czytać wpisy dłuższe niż 3 zdania. :(
Odpowiedz Permalink
Siergiusz Asketil
Rolandzie, przeczytaj ponownie moją ostatnią wypowiedź. Wskazałem, że obniżeniem standardów jest zasugerowanie, że ~3 z 6 osób postępowało nieetycznie, kiedy nic takiego nie mogło mieć miejsca.
Odpowiedz Permalink
Laurẽt Gedeon I
Szanowny Kanclerzu!

Pełen szacunek za prowadzenie Rządu. Chyba źle Cię oceniałem na początku. Jak mówią mężczyźni - nie ważne jak zaczynasz, ważne jak kończysz.
Powodzenia :)
Odpowiedz Permalink
Ryszard Paczenko
Z całej wypowiedzi też chciałem skomentować nieszczęsną "najmniejszą linię oporu" :) Przykro mi, że zostałem wyprzedzony. Dwukrotnie!
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.