Taktyka wojny na morzu cz.II

Początków żeglugi podwodnej należy szukać w początkach żeglugi w ogóle. Jednakże gwałtowny rozwój tej gałęzi nastąpił dopiero w XVIII wieku kiedy to pojawiły się w miarę sensowne a co za tym idzie możliwe do realizacji pomysły i konstrukcje. Trudno jednak wskazać jednoznacznie „kto był pierwszy” gdyż okręty podwodne były rozwijane w wielu krajach jednocześnie, niemniej jednak można wyróżnić kilka konstrukcji:
Żółw 1776
480px-Turtle_submarine_1776.jpg
Nautilius 1800
480px-FultonNautilus.jpg
Hunley 1863
480px-Hunley-2.jpg
Każda z tych konstrukcji była na swój sposób przełomowa i innowacyjna, jednak w dalszym daleko im było do miana okrętów podwodnych.
Swoistego rodzaju przełom i wytyczenie ścieżki którą winny podążać okręty podwodne nastąpił w końcówce XIX i w początkach XX wieku, wtedy to w 1878 pojawiła się pierwsza jednostka wyposażona w silnik o mocy 15 KM okręt mający długość 9,44 metra zanurzał się, wynurzał i utrzymywał głębokość nie dzięki balastowi a sterom głębokości, przy zachowaniu niewielkiej rezerwy wyporu hydrostatycznego. Rok 1897 był rokiem w którym zaprezentowano pierwszy okręt podwodny napędzany silnikiem spalinowym na powierzchni oraz czerpaną z akumulatorów energią elektryczną w zanurzeniu, taki układ jest dziś nazywany klasycznym.
Na takiej zasadzie działały okręty podwodne aż do połowy XX wieku, chociaż określenie okręt podwodny jest nieco nie poprawne, bardziej były to jednostki nawodne zdolne do zanurzenia z tego względu że były bardziej przystosowane do żeglugi powierzchniowej(kształt kadłuba) innym czynnikiem był niedoskonały napęd który nie pozwalał okrętowi pozostawać zbyt długo w zanurzeniu, dodatkowo dochodziły do tego ograniczone zapasy powietrza oraz wysoka awaryjność poszczególnych podzespołów okrętu jak np. jego głównej broni czyli torped, które były trudne w produkcji i skomplikowane a co za tym idzie były również zawodne, mimo to z biegiem czasu, udoskonalono je jak i sposoby ich naprowadzania np. po prze zastosowanie zapalnika zbliżeniowego, czy też żyroskopów dzięki którym można było zaprogramować kurs torpedy( taka torpeda mogła płynąć np. „wężykiem” do momentu trafienia celu co było dobrym rozwiązaniem w atakowaniu konwojów)

Pojawienie się nowej broni pociągnęło za sobą opracowanie sposobów jej zwalczania w skrócie ZOP (Zwalczanie Okrętów Podwodnych) jednak nie było to tak proste jak się wydawało.

Każdy poruszający się obiekt generuje dźwięk, jednak w wodzie dźwięk rozchodzi się kilka razy dalej i szybciej niż w powietrzu odpowiednio jest to 1450 m/s do 317,5 m/s. Uznano więc że najlepszym sposobem na wykrycie hałaśliwego okrętu będzie jego „usłyszenie” tak też powstał hydrofon(sonar pasywny), urządzenie przystosowane do nasłuchu w wodzie. Okręty podwodne zaczęły stosować różne sztuczki by oszukać hydrofony np. różne kształty śrub, bieg na małej prędkości czy też ukrywanie się w obszarach gdzie temperatura wody była większa bądź mniejsza niż wokół.

W połowie roku 1917 opracowano ASDIC (sonar aktywny), działał on na zasadzie wysyłania fal dźwiękowych , dźwięk odbijał się od okrętu podwodnego i wracał do sonaru, na tej podstawie można było określić położenie okrętu podwodnego, gdy już do tego doszło, w ruch szły bomby głębinowe i inne.

Same okręty podwodne również rozwijały stosowaną przez siebie taktykę. Początkowo z racji zawodności torped wiele ataków było wykonywanych na powierzchni za pomocą działa okrętowego, szybko jednak okazało się że takie działanie naraża okręt podwodny na ataki, zaczęto więc atakować z zanurzenia. Zaczęło się śledzenie i namierzanie celów, okręty podwodne z czasem zaczęły płynąć za śladem torowym danej jednostki lub pod odpowiednim kątem w stosunku do jej kursu, co utrudniało wykrycie okrętu podwodnego, pod warunkiem że śledzona jednostka była okrętem wojennym, jeśli był to zwykły nieuzbrojony transportowiec zazwyczaj ustawiano się prostopadle do kursu jednostki by odpalić torpedę.

Ataki na konwoje były odrębną gałęzią, gdzie stosowano taktykę wilczego stada(z racji tego iż samotny okręt nie był wstanie samodzielnie zniszczyć całego konwoju a ponadto był podatny na ataki eskorty), czyli skoordynowanego ataku kilku okrętów podwodnych na konwój. Można wyróżnić następujące punkty tej strategii(w dużym skrócie):


1. Namierzenie celu – pierwszy okręt który namierzy wrogi konwój wysyła informacje o jego położeniu i kursie oraz zaczyna jego śledzenie.
2. Dołączenie do okrętu śledzącego pozostałych OP.
3. Zajęcie pozycji do ataku i sam atak .
4. Wyeliminowanie ewentualnych okrętów eskorty.
5. Zniszczenie transportowców.
6. Odwrót.

Niemniej jednak w 1954 roku nastąpił największy przełom
480px-USS_Nautilus_SSN-571_-underway.jpg
Nastała era atomowa, wtedy też do służby trafił pierwszy okręt podwodny który w pełni zasługiwał na to miano, stało się tak za sprawą napędu atomowego i mimo iż kształt kadłuba nadal był bardziej dopasowany do żeglugi nawodnej to sam pomysł użycia reaktora atomowego do napędu był przełomowy, teraz okręt mógł tygodniami pozostawać w zanurzeniu. Następnym krokiem było, umieszczenie na pokładzie okrętu podwodnego rakiet z głowicami atomowymi i stworzenie bardziej opływowego kadłuba. Rozwój techniki sprawił że narodziło się wiele typów OP, można wyodrębnić kilka podstawowych:


SS- okręt o napędzie spalinowo elektrycznym, przeznaczony do zwalczania żeglugi przeciwnika.

SSK – okręt wyspecjalizowany do zwalczania jednostek podwodnych przeciwnika.

SSB- napęd spalinowo elektryczny, przeznaczony do przenoszenia głowic balistycznych.

SSBN – okręt klasy SSB z napędem atomowym (zazwyczaj większe od SSB)

Lata doświadczeń pokazały że okręty podwodne są potężną bronią na
współczesnym polu walki. Obecnie OP są praktycznie nie do wykrycia nawet przez najnowocześniejsze metody ZOP, stały się za ciche, wręcz niewidzialne jednocześnie przeciwnikiem godnym okrętu podwodnego jest… drugi okręt podwodny. Zastosowanie nowych typów usterzenia, śrub, napędu itp. Sprawiły że OP stały się nie tylko ciche ale i zwrotne. Należy tu wspomnieć o ciekawym rodzaju napędu jakim jest MHD lub inaczej: Napęd Magnetohydrodynamiczny, taki napęd nie posiada ruchomych części a co za tym idzie jest praktycznie bez głośny.

Już w latach 40 wysnuto tezę że kilka okrętów podwodnych może zatrzymać a nawet zniszczyć całą flotę przeciwnika, co niewiele później okazało się faktem. Skryte i zabójczo precyzyjne działania okrętów podwodnych stanowią w dzisiejszych czasach ostoję wojny morskiej i nic nie wskazuje na to by dominacja okrętów podwodnych w głębinach mórz i oceanów dobiegła końca.
JeE6G5A7.jpg

Pragnę zaznaczyć że jest to dość pobieżne liźnięcie tematu, może kiedyś rozwinę :) o OP można by książkę napisać a było by mało.
Dotacje
0,00 lt
Nikt jeszcze nie zasponsorował tego artykułu.
Serduszka
2 422,00 lt
Ten artykuł lubią: David de Hoenhaim, Laurẽt Gedeon I, Baszar Svensson at Atera, Cudzoziemiec, Mateusz von Thorn-Chojnacki, Emanuel Śmigło.
Komentarze
Baszar Svensson at Atera
Artykul jest na medal :)
Odpowiedz Permalink
Mateusz von Thorn-Chojnacki
Jako oficer KMW mowie - swietne :)
Odpowiedz Permalink
Emanuel Śmigło
Dobrze poczytać coś militariach. Tytułem uwag:
  • Przy atakowaniu konwojów podstawowym celem są eskortowane statki, a nie okręty eskorty. Uzasadnieniem jest jak najlepsze wykorzystanie atutu zaskoczenia oraz zestawienie kosztu utraty statku wraz z materiałami wojenny wobec okrętu eskorty (sloopa, korwety, fregaty, niszczyciela eskortowego - realia II wś).
  • Aż się prosi o rozwinięcie opisu ataków na konwoje - jak Autor zauważył to rozległy temat. Wystarczy wspomnieć nocne ataki torpedowe w wynurzeniu.
  • Napęd MHD to techniczna ciekawostka bez faktycznego wdrożenia. Wydaje się, że ciekawszym aspektem jest prezentacja koncepcji napędu niezależnego od powietrza.
Permalink
Eradl Adrien Marcus Pius da Firenza
Cieszy mnie że się podoba :)

1. Fakt, niemniej czasami atakowano też okręty eskorty by mieć "święty spokój"

2. Zapewne rozwinę temat ataków na konwoje, gdzieś miałem nawet książkę na ten temat XD

3. Zbudowano w pełni działający układ napędowy MHD(oczywiście Japończycy bo któż by inny) napęd niezależny od powietrza też jest ciekawy, ale opisanie go w pełni graniczy z cudem, acz można to trochę uprościć :)
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.