Synowie z Pucharem
Seria wydawnicza: Puchar SLP - 27 sezon

Artykuł został oznaczony jako Artykuł na Medal.
HjoKBixL.jpg

To już koniec pucharowych zmagań w tym sezonie. Dziś rozegrane zostało rewanżowe spotkanie finału Pucharu Sarmacji. W Margon Konie podejmowały Synów Wandy. Po pierwszym meczu w nieco lepszej sytuacji byli Świeccy, którzy wygrali u siebie 2:1.

Podopieczni Tytusa Aureliusza po raz kolejny nie mogli wystawić najsilniejszej jedenastki. W pierwszym meczu pauzowała największa gwiazda Koni - Możejko. W rewanżu z powodu nadmiaru żółtych kartek nie mogli wystąpić podstawowy obrońca Tuzimek oraz napastnik nr 2 - Redłowski. Michał Michaelus miał z kolei do dyspozycji wszystkich zgłoszonych zawodników.

2C7bWdX0.jpg

Na rewanż obie ekipy przygotowały odmienne taktyki. Konie postawiły na lekko ofensywne 4-4-2. Z kolei Synowie postawili na 4-5-1, bronienie dostępu do własnej bramki i wyprowadzanie groźnych kontr. Mecz zaczął się bardzo dobrze dla Świeckich. Już w 4. minucie gry na strzał z około 22. metra zdecydował się Pżepżechowicz i umieścił piłkę tuż pod poprzeczką bramki gospodarzy. W tym momencie margończycy potrzebowali 2 goli do dogrywki. Potem z boiska wiało nudą. Gospodarze nie byli w stanie przedrzeć się przez zasieki Synów, z kolei goście, mając w pamięci pucharowe starcie obu ekip z zeszłego sezonu, nie kwapili się do szybkich ataków. Do przerwy wynik nie uległ zmianie.

W drugiej połowie obraz gry nie uległ zmianie. Margończycy dalej odbijali się od ściany, a Wandejczycy groźnie kontrowali. W 77. minucie po jednej z takich akcji Golovachev wyszedł sam na sam z Matejką i zdobył drugiego gola dla Synów. W tym momencie było już jasne, że Konie nie obronią Pucharu - gospodarze musieliby strzelić 4 gole. Do końcowego gwizdka wynik nie uległ już zmianie. Świeccy po raz drugi wygrali z Koniami i sięgnęli po pierwszy Puchar Sarmacji w historii klubu.

G91a9Shr.jpg

Teraz przed obiema ekipami ostatnie cztery kolejki Ekstraklasy. Synowie są o krok od zdobycia trzeciego mistrzostwa z rzędu. Jeśli w sobotę wygrają z Republikanami to po raz kolejny obronią tytuł. Z kolei Konie mają 5 punktów przewagi nad strefą spadkową i wciąż nie mogą być w 100% pewne utrzymania na najwyższym szczeblu rozgrywek.

Margońskie Konie - Synowie Wandy 0:2 (0:1)
Pżepżechowicz 4', Golovachev 77'
Wynik dwumeczu: 4:1 dla Synów
Dotacje
2 000,00 lt
Dotychczasowi donatorzy: Robbie Fowler, Zbyszko Gustolúpulo, Henryk Leszczyński, Tytus Aureliusz-Chojnacki.
Serduszka
10 489,00 lt
Ten artykuł lubią: Irmina de Ruth y Thorn, Laurẽt Gedeon I, Robert Fryderyk, Robbie Fowler, Zbyszko Gustolúpulo, Henryk Leszczyński, Yupeng Beijin-Zhao, Baszar Svensson at Atera, Bonawentura Czajkowski, Eradl Adrien Marcus Pius da Firenza, Orjon von Thorn-Surma, Leszek de Ruth, Ignacy Urban de Ruth, Tytus Aureliusz-Chojnacki, Timan Demollari.
Komentarze
Tytus Aureliusz-Chojnacki
Gratuluję zwycięzcom. Mimo starań Koni, wygrał zespół zdecydowanie lepszy.
Odpowiedz Permalink
Leszek de Ruth
Gratulacje dla zwycięzców, czekamy na podwójną koronę! A Koniom również należy się wiele szacunku za dojście do finału po raz drugi pod rząd i walkę do samego końca.
Odpowiedz Permalink
Ignacy Urban de Ruth
*z rzedu xd
Odpowiedz Permalink
Leszek de Ruth
Patrz, kurde, a ja myślałem, że to odwrotnie jest i celowo ostatnio zacząłem pisać "pod rząd". No ale nie pierwszy raz dostaję opieprz za rusycyzmy, kiedyś mnie upomniano za "zapoznawanie" zamiast po prostu "poznawanie".
Odpowiedz Permalink
Ignacy Urban de Ruth
Czajnik to piękny rusycyzm.
Odpowiedz Permalink
Leszek de Ruth
Czajnik to piękne imię dla psa. Od lat takie planuję.
Odpowiedz Permalink
Michał Michaelus
Ale czaju u nas nie zaparzysz...
Odpowiedz Permalink
Gotfryd Slavik de Ruth
Bardzo szkoda ze Konie tym razem nie dały rady. Nie mniej nie ma co ukrywać że wygrał lepszy...Czekam kolejnej okazji do rewanżu w wykonaniu zawodników z Margon :D
Permalink
Michał Michaelus
W tym sezonie praktycznie cały czas jechaliśmy po finansowej bandzie. Przed kolejnym ze składu odejdzie 2-3 weteranów. Jednym słowem liga będzie ciekawsza ;-)
Odpowiedz Permalink
Szymon de Canterville
Jak miło, że SKSV(0-3 i 1-1) miało na rozkładzie zwycięzcę pucharu. :)
Szkoda mi Koni, bo teutońskie. :)
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.