Dlaczego Giełda nie będzie inicjatywą użyteczną społecznie?

Minister Orjon von Thorn-Surma przedstawił wczoraj projekt Ustawy Sejmu o inicjatywach użytecznych społecznie, nad którym to Rada Ministrów pracowała przez ostatnie tygodnie. Z uwagi na trwającą kampanię wyborczą (przepraszam i proszę o wybaczenie!) Wielmożny Kanclerz od razu oświadczył na IRC, że wpływu nie miał na ani jeden przepis ustawy, bo zajmują się tym inni członkowie Rady.

Przypomnijmy co z dwa dni temu pisał Wielmożny Kanclerz w ramach rozpoczętej przez siebie kampanii wyborczej (przepraszam i proszę o wybaczenie!) i pozostawmy ocenę faktów czytelnikowi.
Cytuję:
Podjęliśmy inicjatywę by umożliwić niższe opodatkowanie inicjatyw użytecznych społecznie. Przepisy te już obowiązują. Zrobiliśmy to w tej kadencji. Teraz zostało nam jedynie przyjęcie przepisów dotyczących nadawania statusu IUS. Dwa projekty w tej sprawie są już na moim biurku, dziś zostaną poddane ocenie i stosowny projekt pojawi się w Sejmie. Nastąpi to zapewne w godzinach wieczornych.

A teraz ad rem. Parę słów o projekcie i parę słów odpowiedzi na tytułowe pytanie. Cały projekt jest Sejmie (więc Wielmożny Kanclerz oceniając go i nie mając wpływu na jego treść dał mu co najmniej mocny dopuszczający) i kto chce może sam sobie poczytać. Niżej przytoczę jedynie trzy regulacje.
Cytuję:
Art. 1. [Definicja inicjatywy użytecznej społecznie]
(...)
2. Wkład własny — ilość środków przeznaczonych przez autora inicjatywy (w tym środków z dotacji) i umieszczonych na koncie inicjatywy na potrzeby pokrycia świadczeń wynikających z charakteru inicjatywy.
(...)
Art. 4. [Utrata tytułu inicjatywy użytecznej społecznie]
1. Rada Ministrów na drodze Uchwały może postanowić o odebraniu tytułu inicjatywy użytecznej społecznie w przypadku stwierdzenia:
1. jakichkolwiek działań mających na celu ominięcie podatku wynikającego z art. 3. ust. 4., (czyli podatku od inicjatyw użytecznych - dop. WH)
(...)
2. W przypadku odebrania tytułu inicjatywy użytecznej społecznie, Rada Ministrów może obciążyć autora inicjatywy karą w wysokości do 50% wkładu własnego.
(...)
Art. 5. [Zmiany w innych ustawach]
Art. 1. ust. 3. Ustawy Sejmu nr 229 o finansach publicznych z dnia 20 sierpnia 2014 roku ["Stawka podatku w odniesieniu do rachunków bankowych stanowiących własność instytucji użytecznej publicznie w rozumieniu przepisów odrębnych wynosi połowę wskazanej stawki podatku lecz nie więcej niż 100 lt dziennie."] otrzymuje brzmienie: "Z konta bankowego instytucji użytecznej społecznie nie pobiera się podatku dziennego określonego w art. 1. ust. 1. i ust. 2. oraz art. 2. niniejszej ustawy, do momentu, gdy na koncie instytucji nie pojawi się kwota większa niż ta określona jako wkład własny, powiększona o 25% z zaokrągleniem w górę do jedności. Gdy kwota ta zostanie przekroczona, podatek dzienny z kwoty przekraczającej wkład własny jest pobierany zgodnie z art. 1. ust. 1. i ust. 2 oraz art. 2. niniejszej ustawy."

I teraz parę słów co do tego jak się to ma do Giełdy. Giełda w swoim bilansie posiada środki zdeponowane przez inwestorów oraz rezerwy na ryzyko i pozostałe środki. Dwa ostatnie punkty są wkładem własnym w rozumieniu projektu ustawy.

System wypłaty zysków jest na swój sposób zbliżony do kasyna, czyli zyski wypłaca się z rezerw Giełdy, a straty te rezerwy zasilają. Prosty przykład - załóżmy, że Giełda ma 500 tysięcy wkładu własnego i 500 tysięcy depozytów (obie wartości są w rzeczywistości wyższe, ale po co utrudniać sobie obliczenia).

Średnia strata inwestorów w wysokości 10% sprawi, iż "wkładu własnego" będzie 550 tysięcy, a depozytów 450 tysięcy. W tej sytuacji Giełda zapłaci 0,1% podatku od depozytów a także 0,1% podatku od 50 tysięcy nadwyżki wkładu - Rada Ministrów nie przewiduje możliwości zmiany wysokości wkładu własnego. Trudno 50 lt podatku to nie taka trauma.

A teraz na odwrót. Inwestorzy średnio zyskali 10%, więc "wkład własny" wynosi 450 tysięcy, a depozyty 550 tysięcy. Od 450 tysięcy Giełda nie zapłaci podatku, natomiast co do depozytów zgodnie z ustawą zapłaci jedynie od 500 tysięcy, a pozostałe 50 tysięcy pozostanie nieopodatkowane. Niby Rząd nie przewiduje możliwości zmiany wysokości wkładu własnego, ale...

Biorąc pod uwagę wcześniejsze działania Kanclerza, takie jak publiczne przedstawianie zarzutu oszukiwania systemu podatkowego, czy też bardzo prospołeczną wykładnię niektórych przepisów, niewątpliwie stwierdzone zostanie, że spełniły się przesłanki art. 4 ust. 1 pkt 1 w związku z czym Giełda zostanie pozbawiona statusu inicjatywy użytecznej społecznie i zapewne na mocy art. 4 ust. 3 nałożona zostanie kara w wysokości połowy wkładu własnego (w przykładzie byłoby to 250 tysięcy, w rzeczywistości - ponad 350 tysięcy).

Powyższe sprawia, że Giełda wniosku o uznanie za inicjatywę użyteczną społecznie nie będzie składać. I również ciekawostka. Tym razem, jako że Kanclerz deklarował dialog kontaktowałem się wcześniej z Ministrem, tak sam do niego przyszedłem. Niestety projekt i tak zobaczyłem przez zaskoczenie dopiero w Sejmie. Niestety okazało się, że nawet jako petent autor inicjatywy jest zbyt obrzydliwy, żeby Rada Ministrów było gotowa do rozmowy z nim.

Zaskakująca jest także zmiana zasad opodatkowania inicjatyw użytecznych społecznie, również wprowadzana z zaskoczenia i bez uzasadnienia. Wcześniejsze obietnice Rządu (podkreślane nawet w kampanii wyborczej - przepraszam i proszę o wybaczenie! Kanclerza) okazały się twierdzeniami bez żadnego pokrycia. Dziwnym zbiegiem okoliczności podatek został zmieniony na niekorzyść Giełdy, a jednocześnie o ile Galeria von Thorn zostanie uznana za użyteczną społecznie - będzie zwolniona z podatku w całości. Zapewne jest to przypadkowa zbieżność nazwy galerii z nazwiskiem Kanclerza i Ministra forsującego projekt.

To wszystko sprawiło, że postanowiłem powołać na Prezesa Zarządu GPW Konrada Friedmana (z zastrzeżeniem, że jak zostanie członkiem Rządu to go odwołam), nie czekając aż wszystkie drobiazgi uda się uregulować - gdyż z obecnym Rządem się nie uda, widzi to chyba każda osoba o choć przeciętnym ilorazie inteligencji. Zatem Giełdę pozostawiam w nowych rękach. W sierpniu Euskadi zapytany, czy mogę wykorzystać prawa autorskie, których jest współwłaścicielem oświadczył: "podchodzę do tego jak twórca, a nie jak debil". Zatem również tak podchodzę i niech Giełda robi sobie sama co chce.

Jednocześnie uprzejmie informuję, że wyjeżdżam w Bieszczady i zamierzam wrócić jak pewna osoba znajdzie się poza Rządem. Może już za miesiąc, a pewnie dopiero za kilka kadencji. Taka "zabawa" mnie nie bawi i tyle. Oczywiście będę nadal pełnić obowiązki asesora, aż skończy się moja kadencja, nie zamierzam zawieść niczyjego zaufania. Jak zacznie mi spadać aktywność, to wkleję 10 razy ten sam post w dziale powitań i problemu nie będzie.

PS. W Bieszczady już wyjeżdżam, więc na komentarze i inne zaczepki nie zamierzam odpowiadać. Kontaktować się ze mną ma sens jedynie w sprawach związanych z TK.
Dotacje
500,00 lt
Dotychczasowi donatorzy: Andrzej Fryderyk.
Serduszka
5 308,00 lt
Ten artykuł lubią: Otto von Spee-Asketil, Yennefer von Witcher, Joanna Izabela, Guedes de Lima, Andrzej Fryderyk, Konrad Jakub Arped-Friedman, Paulus Buddus, Emanuel Śmigło, Adam Jerzy Piastowski.
Komentarze
Emanuel Śmigło
Kiedy rybołówstwo dostaje dotacje to i winniczki zaczynają śpiewać szanty.
Permalink
Misza "JK" Korab-Kaku
Moim zdaniem giełda powinna być inicjatywą użyteczną społecznie. Koniec kropka. Nie jest to instytucja powołana w celu omijania prawa podatkowego.
Odpowiedz Permalink
Orjon von Thorn-Surma
Jak informowałem - artykuł o karze został sformułowany dość niefortunnie, i nie ma takiego znaczenia, jak przedstawiono w tym artykule.

Jednakże - dziękuję za krytykę. Przemyślałem to, co tu omówiono, autopoprawka jest w drodze.
Tak swoją drogą - GvT w razie przyjęcia projektu takowego wniosku składać raczej nie będzie.
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.